Skocz do zawartości

Pedały platformowe klasyczne do MTB


karlamala

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć!

To mój pierwszy post, mam nadzieję, że nie namieszam.
Szukam pedałów do roweru MTB. Myślałam o platformach z pinami, ale po otrzymaniu paczki odpuściłam - za bardzo lubię swoje łydki.
SPD nie jestem zainteresowana.
Jeżdżę po niezbyt wymagających górskich trasach - trochę podjazdów, zjazdów, single tracki itp. Nie skaczę i staram się nie przeginać.

Zwróciłam uwagę na kilka modeli, kosztują około 60-80 zł:

AUTHOR APD-427 - maszynowe
VP-197 - maszynowe
Accent Lithium
Wellgo LU-C27G

Czy może uważacie, że warto dorzucić i kupić np. coś jak Wellgo M079 - mają dwa dodatkowe piny?

Przede wszystkim zależy mi, żeby w miarę możliwości buty się nie ślizgały i nie wymagały zbyt dużo uwagi, oprócz podstawowej konserwacji.

Będę bardzo wdzięczna za podpowiedzi. Pozdrawiam!

 

Odnośnik do komentarza

W temacie pedałów półśrodki sie nie sprawdzają. Metalowe piny wgryzają się w łydki i piszczele, ale to odczujesz tylko podczas nieuważnego prowadzenia roweru lub wywrotki. Buta trzymają tak pewnie, że nie ma możliwości, żeby spadł. Jeśli jednak się uprzesz to kup platformy typu Dartmoor Candy które mają nylonowe piny. NIe wiem jak będzie w mokrych warunkach, ale powinny być zdecydowanie lepsze od "klasycznych" pedałów które proponujesz.

Odnośnik do komentarza

@karlamala jeżeli tak bardzo lubisz swoje nogi to zastanów się jeszcze raz nad SPD. Pewne wpięcie i noga nigdzie nie ucieknie. Po poluzowaniu sprężyny wypięcie nie stanowi żadnego problemu, a po 2 dniach opanujesz technikę. 

Odnośnik do komentarza
49 minut temu, karlamala napisał:

Zwróciłam uwagę na kilka modeli, kosztują około 60-80 zł:

AUTHOR APD-427 - maszynowe
VP-197 - maszynowe
Accent Lithium
Wellgo LU-C27G

To w sumie te same pedały. Authora miałem kilka lat, bardzo sobie je chwaliłem, trwałe i dobrze trzymają nogę. Ale jeżeli sobie wyobrażasz, że od nich nie zarobisz w piszczel, albo łydę, to muszę cię rozczarować. Zresztą prawdziwego emtebowca poznać po obitych piszczelach! :)

Dzisiaj mam platformy i pomimo tego, że dobrze wspominam Authora, to jednak zdecydowanie do nich nie wrócę. Jednak szersza podstawa daje więcej komfortu.

Odnośnik do komentarza

@Pietern Dziękuję, o to pytałam. Decyzję, rozeznanie i testy mam już za sobą. Szukam teraz odpowiedniej opcji i pytam o doświadczenia.
Teraz też zdarza mi się często zarobić w piszczel, nawet na miejskim, stąd moja decyzja. Pewnie nie Wasz klimat, ale jak się później założy sukienkę w kwiaty i obcasy, to już się nie chce być emtebowcem. :D

A jeżeli chodzi o spd, to brałam pod uwagę raczej tylko połączenie platformowych pedałów z zatrzaskowymi, bo często poruszam się nim też w mniej górskich warunkach.

Odnośnik do komentarza

Ale warunki w jakich jeździsz nie determinują rodzaju pedałów. U mnie na lubelszczyźnie górek mało a i tak SPD już nie zamienie na platformy. Buty pomimo wielu sprzecznych opini są dla mnie wygodne i nie widzę problemów z chodzeniem. 

O proszę to nowy model butów dla kobiet do "wszystkiego" Liv. Pomijając cenę (to akurat przykładowy model) nikt Ci nie powie, że idziesz w butach SPD nawet jak rowerem miejskim jedziesz. 

Edytowane przez Zbysio
Odnośnik do komentarza

W sensie, używam do innych celów niż rekreacja, np. po mieście, wtedy nie ma szans. :)

A jeszcze odnośnie platform, miałam chwilę Dartmoor Stream i oprócz pinów, przy których wymiękłam, to były dla mnie za ciężkie i chyba aż tak dużych nie potrzebuję. Stąd moje wnioski.

Odnośnik do komentarza

1. Pedały to nie wszystko, ważne są też buty, a właściwe ich podeszwy.

2. Piny z pedałów zostawiają bardzo ładne dziury w łydkach, czasem nawet bez szycia się obejdzie.

3. Zastanów się jeszcze raz nad SPD.

Może coś takiego? Mi z nich tylko raz noga spadła :)
 

Bez tytułu.jpg
Odnośnik do komentarza
3 godziny temu, karlamala napisał:

W sensie, używam do innych celów niż rekreacja, np. po mieście, wtedy nie ma szans. :)

A jeszcze odnośnie platform, miałam chwilę Dartmoor Stream i oprócz pinów, przy których wymiękłam, to były dla mnie za ciężkie i chyba aż tak dużych nie potrzebuję. Stąd moje wnioski.

To bierz te Authory, w sumie to zwykłe pedały są, które całkiem dobrze zachowują się w terenie. Konserwacji nie wymagały żadnej. A przynajmniej ja ich nie dotykałem prze kilka kkm i jeszcze w dobrym stanie poszły do ludzi wraz z rowerem.

Odnośnik do komentarza

No przy takich, jak na zdjęciu, to jestem w stanie sobie wyobrazić, że bez szycia się nie obejdzie. ;)

Platformy z pinami już przerabiałam.

To nie kombinować z jakimiś droższymi, jak te M079? Bo niby mają te dwa piny, wydają się mniej groźne, nie wiem, czy to jest warte dopłaty.

A jak nie to wezmę te Authory i tyle.

Dziękuję Wam bardzo za pomoc.

 

Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, IOO napisał:

Piny z pedałów zostawiają bardzo ładne dziury w łydkach, czasem nawet bez szycia się obejdzie.

Mi raz podczas próby poderwania roweru nabiła się piszczel na taki pedał. Dziury były trzy - wszystkie w osi i już się zagoiły :) 

A przygoda miała miejsce tylko dlatego, że zapomniałam, iż nie jestem w spd. Ani wcześniej, ani później już mi się to nie przydarzyło. 

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...