Skocz do zawartości

Strzelanie w mostku


martinb3

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć wszystkim.

Mam problem z nowo założonym mostkiem regulowanym typu ahead.

Problem poruszyłem pod istniejącym już tematem o mostkach, jednak moje spostrzeżenia są takie że mało kto patrzy na stare tematy i odzew jest znikomy. Wydaje mi się że większość forumowiczów zwraca jednak uwage głównie na pojawiające się nowe tematy.

Więc nie mając wyjścia, zakłądam nowy temat i wklejam wam link do tematu w którym problem opisałem, nawet są zdjęcia ;)

Mój problem opisałem dokadnie w poście ze środy 31 maj o godzi. 11.23 , to takie info żebyście nie musieli czytać wszystkiego. ;)

Edytowane przez martinb3
Odnośnik do komentarza

A grzybek wkręcałeś z jaką siłą? Możliwe, że za mocno skręciłeś stery. Odkręć śruby mocujące mostek do rury sterowej, odkręć grzybek. Teraz na luźnym mostku dokręcaj powoli grzybek i sprawdzaj czy nie ma już luzów na połączeniu widelca z ramą (na uniesionym kole chwyć widelec za koronę i poruszaj - są luzy, to dokręcasz, nie ma luzów, to jest ok). Do tej śruby potrzeba jest mała siła dokręcania. Jak skręcisz to za mocno, to kierownica będzie ciężko chodzić, a łożyska trzeszczeć. Jak już masz załatwioną sprawę grzybka, dokręć teraz śruby w mostku. Dokręcaj raz jedną, raz drugą po pół obrotu, ale też nie przesadzaj z siłą - 5/6Nm to taka siła, że w rękach czujesz już opór na imbusie, ale dalej nie ciągniesz na chama.

Odnośnik do komentarza

Odkręć górny dekielek zrób zdjęcie abyi wrzuć tutaj :) Sorki zauważyłem, że wrzuciłeś już wczęsniej ;)

 

Edytowane przez Franz Mauer
Odnośnik do komentarza

Z innej beczki, wrzuciłeś w tamten temat zdjęcia,  czy to moje spaczone oko, czy górna śruba mocująca mostek znajduje się ponad krawędzią rury sterowej?? (zdjęcie 1 i 3)

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Faktycznie, jakby za wysoko był mostek. Wyjmij jedną podkładkę lub wymień podkładkę na mniejszą. Odległość od krawędzi mostka do krawędzi rury sterowej powinna wynosić około 3mm.

Odnośnik do komentarza

Górna śruba jest w połowie złapana, mostek wystaje jakieś 4mm, nie mieli niestety mniejszej podkładki w sklepie stacjonarnym, ale jak zdobęde mniejszą to podmienie.

Czyli jest szansa że nie zepsułem nic? Bo najbardziej obawiałem się że za mocno dokręcajac śrube sterową "przekręciłem coś tam" i np. sypneły się łożyska ;)

Franz Mauer, tak na ciebie czekałem i się nie doczekałem ;)

Odnośnik do komentarza
15 minut temu, martinb3 napisał:

Franz Mauer, tak na ciebie czekałem i się nie doczekałem

Sorki, niestety nie otrzymałem żadnego powiadomienia z Twojego postu, a dziennie odpowiadam na wiele wiadomosci prywatnych i wypadło mi z głow :/

16 minut temu, martinb3 napisał:

Górna śruba jest w połowie złapana, mostek wystaje jakieś 4mm, nie mieli niestety mniejszej podkładki w sklepie stacjonarnym, ale jak zdobęde mniejszą to podmienie.

Czyli jest szansa że nie zepsułem nic? Bo najbardziej obawiałem się że za mocno dokręcajac śrube sterową "przekręciłem coś tam" i np. sypneły się łożyska ;)

Franz Mauer, tak na ciebie czekałem i się nie doczekałem ;)

Tak czy siak ,jak Ci pisałem - stawiam przede wszystkim na smarowanie łozysk sterów. 

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Niestety jestem kompletnym amatorem i nawet nie wiem jakei tam są łożyska bo wymieniajać mostek na to nie patrzyłem.

Rower ma 3 miesiące więc, jeśli nie uszkodziłem łożysk to chyba nei ma sensu ich ruszać?

Odnośnik do komentarza

Słyszałam o takich historiach, że w nowym rowerze ilość smaru w sterach była żałośnie mała i przez to bardzo szybko strzelały. Jak już rozkręcasz mostek, to wyjmij widelec i zajrzyj do sterów - to żadna filozofia. Zrób tylko sobie zdjęcia, co i w jakiej kolejności szło, żebyś na odwrót nie założył. Gdyby widelec nie chciał wyjść, to trzeba przy rurze sterowej klin poruszyć (taka okrągła plastikowa wkładka, przecięta z jednej strony).

Odnośnik do komentarza

@Sziva w róznych elementach roweru można się spotkać z taką "oszczednością". Dla przykładu już wielokrotnie słyszałem z ust chłopaków z serwisu amortyzacji, ze np. Rock Shox nawet w Rebie potrafił oszczedzać na zbyt małej ilości smarowidła na gąbkach, żeby nie powiedzieć że nie było go tam wcale. Podobno sprawdzono to zaraz po wyciągnięciu amora z pudełka i potwierdziło się to. Ponoć po wielu reklamacjach klientów poprawiło się to i teraz jest zdecydowanie lepiej :) 

Nie da się ukryć, ze trzeszczenia w rowerach pojawiły się z uwagi na zmianę technologii ich produkcji. Kiedyś w Pelikanie, czy tez później w Wigry 3 jak sięgam pamięcią nigdy nie było problemów z trzeszczeniem elementów,bo były po prostu masywne, stalowe i porzadnie skręcone. Jedynie miałem permanentny problem z korbą, a dokładnie z wyrabającym się klinem ośki, który w obu rowerach po jakimś czasie po prostu był zaspawywany na amen. Teraz delikatne aliminiowe elementy czasem same w sobie trzeszczą konstrukcyjnie, a czasem poprzez wzajemne ocieranie. Zwykle nie żałuję smaru nawet do montażu samego mostka. Ostatnio natknąłem się na smar Effecto Mariposy do elementów karbonowych. Stosowany w miejsce past z drobinkami. Super sprawa, bo po zaschnięciu sprawia wrażenie powłoki antypoślizgowej i można go stosować do innych elementów roweru, aby nie trzeszczały. Osobiście niebawem wypróbuję ten smar przy połączeniuprętów siodełka z łożem aluminiowej sztycy,bo mi tam njacześciej trzeszczy ;)

Odnośnik do komentarza

Po przeanalizowaniu wszystkich możliwych scenariuszy, finalnie źródłem skrzypienia okazała się źle, nierówno dokręcona kierownica ;) najciemniej pod latarnią :)

Dziękuje wszystkim za pomoc i zaangażowanie w sprawe ;)

Odnośnik do komentarza
Dnia 2.6.2017 o 12:20, Sziva napisał:

Możesz dać linka do tego smaru?

Proszę: https://www.centrumrowerowe.pl/narzedzia-i-smary/smary-rowerowe/p,preparat-carbogrip-3ml-effetto-mariposa,348338.html

 

 

20 minut temu, martinb3 napisał:

Po przeanalizowaniu wszystkich możliwych scenariuszy, finalnie źródłem skrzypienia okazała się źle, nierówno dokręcona kierownica ;) najciemniej pod latarnią :)

Dziękuje wszystkim za pomoc i zaangażowanie w sprawe ;)

Ważne, że zamierzony efekt został osiągnięty Gratuluję !;) 

Odnośnik do komentarza

Cześć! Po dzisiejszej 50km przejażdżce na moim crossie, zacząłem pod koniec wycieczki słyszeć dziwne trzaski, nie jest to głośnie i zdarza się tylko jak mocniej szarpnę kierownicę w prawo/lewo (głównie podczas przyśpieszania na stojąco). Mostek jest regulowany, a rower to Merida Crossway 40-d (2017). Nie jestem pewien czy nie trzeba czegoś dokręcić, a nie chcę się za to zabierać żeby nie zepsuć 😛

Nie wiem też czy nie jest to spowodowane wysuniętą na jakieś 6cm (tym czymś co trzyma mostek i jest w ramie), zabijcie mnie, ale dopiero poznaję nazewnictwo i nie sposób wszystkiego spamiętać!

Edytowane przez moth
Odnośnik do komentarza

Powody mogą być różne. Mogą to być stery, śruby mocujące kierownicę do mostka, śruby mocujące mostek do rury sterowej, śruba od regulacji mostka. 

 

Z najmniej inwazyjnych sposobów, to sprawdź dokręcenie śrub w mostku, lub odkręć i przeczyść. Możliwe że jakieś drobinki sie dostały i przez to strzela.

Odnośnik do komentarza

Pierwsze co bym zrobił to wywalił taki mostek. W dobrej klasy holendrach co innego, ale w Meridzie takich nie montują. Trza może jakie foto, mostek a wspornik kierownicy to różna konstrukcja.

Odnośnik do komentarza

Witam ponownie. Problem rozwiązany, musiałem dokręcić śrubę, po zrobieniu tego trzasku już nie ma.

 

@remigiusz To był wspornik kierownicy, nie mostek, mój błąd! 

Edytowane przez moth
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...