Skocz do zawartości

Strzelająca rama


Michu&Dyktator

Rekomendowane odpowiedzi

Michu&Dyktator

Dzień dobry. 

Ostatnio napotkałem w moim rowerze (Giant Regin 2013) na dość denerwujący problem. Mianowicie jest to lekkie pstrykanie w ramie,  ten efekt występuje najbardziej w tedy gdy robię np.  bunny hop-a albo lecę przez jakąś hopę. Występuje to też gdy wgniatam damper albo energicznie macham ramą na boki podczas pedałowania,  ale najbardziej  gdy hamuje przednim hamulcem. Wydaje mi się że raczej to nie są stery ponieważ je wyjmowałem i smarowałem s po za tym nie mają żadnych  luzów. Obstawiałbym raczej łożyska w ramie ale nie jestem pewien,  może ktoś miał już do czynienia z takim albo podobnym problemem i mógłby mi pomóc. 

Z góry dzięki! 

 

Odnośnik do komentarza
Franz Mauer

Jeśli dzieje się tak, gdy trzymasz kierownicę, a nie maluzu na sterach przód i tył, góra i dół to odkręć wszystkie śruby mostka i dokręć z jednakową siłą. Najlepiej jest użyć klucz dynanometryczny i odpowiednią siłę od 4-8 Nm w zależności od materiału kierownicy, mostka i rury sterowej. Czasem gdy śruby są nierównomiernie dokręcone lub za mocno to podczas szarpania za kierownicę słychać strzelanie 😀

Odnośnik do komentarza
30 minut temu, Franz Mauer napisał:

Jeśli dzieje się tak, gdy trzymasz kierownicę, a nie maluzu na sterach przód i tył, góra i dół to odkręć wszystkie śruby mostka i dokręć z jednakową siłą. Najlepiej jest użyć klucz dynanometryczny i odpowiednią siłę od 4-8 Nm w zależności od materiału kierownicy, mostka i rury sterowej. Czasem gdy śruby są nierównomiernie dokręcone lub za mocno to podczas szarpania za kierownicę słychać strzelanie 😀

Śruby wkręcaj też na krzyż* i po pół obrotu na raz. Jeśli najpierw przykręcisz na maksa jedną, potem drugą itd., to też się potrafi krzywo ułożyć.

*Układ śrub w mostku

1     2

3     4

Wkręcasz najpierw 1, potem 4, potem 3 i potem 2 i jedziesz od początku 1, 4, 3, 2 po pół obrotu. Stracisz na to może 3 minuty.

Odnośnik do komentarza
Franz Mauer
24 minuty temu, Sziva napisał:

Stracisz na to może 3 minuty.

Dokładnie, stracisz 3 min a być może zyskasz święty spokój 😁

Odnośnik do komentarza
35 minut temu, Sziva napisał:

Śruby wkręcaj też na krzyż* i po pół obrotu na raz. Jeśli najpierw przykręcisz na maksa jedną, potem drugą itd., to też się potrafi krzywo ułożyć.

*Układ śrub w mostku

1     2

3     4

Wkręcasz najpierw 1, potem 4, potem 3 i potem 2 i jedziesz od początku 1, 4, 3, 2 po pół obrotu. Stracisz na to może 3 minuty.

pozwolę się nie zgodzić z tą poradą, jeżeli ktoś będzie to robił bez klucza dynamometrycznego albo jest niedzielnym majsterkowiczem i nie ma wyczucia w ręku to jest duża szansa zerwać gwint.  Zaręczam Tobie, że byli tacy co w ten sposób potrafili zniszczyć felgi w samochodzie gdzie siła dokręcania to średnio 100 Nm w górę, a co dopiero w dupiatym mostku gdzie dokręca się z siłą 6-8 Nm, nie mówiąc już o różnicy w grubości materiału . Co to skręcania na krzyż to zgoda.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, sender napisał:

pozwolę się nie zgodzić z tą poradą, jeżeli ktoś będzie to robił bez klucza dynamometrycznego albo jest niedzielnym majsterkowiczem i nie ma wyczucia w ręku to jest duża szansa zerwać gwint.  Zaręczam Tobie, że byli tacy co w ten sposób potrafili zniszczyć felgi w samochodzie gdzie siła dokręcania to średnio 100 Nm w górę, a co dopiero w dupiatym mostku gdzie dokręca się z siłą 6-8 Nm, nie mówiąc już o różnicy w grubości materiału . Co to skręcania na krzyż to zgoda.

Nie rozumiem z którą częścią się w takim razie nie zgadzasz? Jeśli chodzi o zwrot "przykręcić na maksa", to u mnie w domyśle chodziło o maksymalny moment podany na mostku. Ja to zawsze robię z kluczem dynamometrycznym.

Odnośnik do komentarza
Godzinę temu, Sziva napisał:

Śruby wkręcaj też na krzyż* i po pół obrotu na raz. Jeśli najpierw przykręcisz na maksa jedną, potem drugą itd., to też się potrafi krzywo ułożyć.

dokładnie z tym. Zwrot jest nieprecyzyjny. Co wg. Ciebie oznacza po pół obrotu na raz?

Wedle wszelkich prawideł pół obrotu to jest 180 stopni i teraz jak liczysz- czy od momentu kiedy wkręciłaś śrubę i poczułaś pierwszy opór? Bo czytając to co napisałaś to ja osobiście zrozumiałem, że skręciłaś wszystkie 4 śruby po czym każdą z nich "dociągasz" po pół obrotu na raz- jak oblecisz 4 śruby już raz w ten sposób to ile razy jeszcze kręcisz po te pół obrotu? Wkręcenie + 1/2 obrotu w przypadku mostka to będzie śmiało górna granica z jakim można go przykręcić.

W większości przypadków śrubę wkręca się do momentu w którym nie używamy siły+ określony moment, chyba, że instrukacja przewiduje inaczej, wkręcanie śruby + określony moment obrotowy lub kąt albo obie techniki na raz.

Odnośnik do komentarza
31 minut temu, sender napisał:

dokładnie z tym. Zwrot jest nieprecyzyjny. Co wg. Ciebie oznacza po pół obrotu na raz?

Wedle wszelkich prawideł pół obrotu to jest 180 stopni i teraz jak liczysz- czy od momentu kiedy wkręciłaś śrubę i poczułaś pierwszy opór? Bo czytając to co napisałaś to ja osobiście zrozumiałem, że skręciłaś wszystkie 4 śruby po czym każdą z nich "dociągasz" po pół obrotu na raz- jak oblecisz 4 śruby już raz w ten sposób to ile razy jeszcze kręcisz po te pół obrotu? Wkręcenie + 1/2 obrotu w przypadku mostka to będzie śmiało górna granica z jakim można go przykręcić.

W większości przypadków śrubę wkręca się do momentu w którym nie używamy siły+ określony moment, chyba, że instrukacja przewiduje inaczej, wkręcanie śruby + określony moment obrotowy lub kąt albo obie techniki na raz.

Dobra, to po kolei:

1. Wkładam śruby do mostka i wkręcam tylko tyle, żeby złapały gwint - zwykle jeden obrót. Nie dokręcam ich do pierwszego odczuwalnego oporu, bo wtedy nie mam pewności, że śruba 1 jest tak samo ustawiona jak śruba np. 4.

2. Potem każdą śrubę w układzie na krzyż wkręcam po pół obrotu (czyli obracam o 180 stopni).

3. Wkręcam od początku przy użyciu takiego klucza dynamometrycznego:

topeak.thumb.jpg.40da0faf74a7f6214df1ee7e8d2a9f32.jpg

4. Widzę, jak z każdym półobrotem wzrasta moment potrzebny do wkręcenia.

5. Kończę, gdy wskazówka ląduje na 5Nm.

 

Odnośnik do komentarza
Franz Mauer
Godzinę temu, sender napisał:

pozwolę się nie zgodzić z tą poradą, jeżeli ktoś będzie to robił bez klucza dynamometrycznego albo jest niedzielnym majsterkowiczem i nie ma wyczucia w ręku to jest duża szansa zerwać gwint. 

Szczerze mówiąc "przerobiłem" dziesiątki mostków i nie zawsze stosowałem klucz dynanometryczny, zresztą zacząłem wraz z przesiadką na karbon. Za to nigdy nie zdarzyło mi się zerwać gwint w mostku, bo to śruba zwykle jest tym słabszym ogniwem, podobnie jak hak w ramie. Zwykle prędzej wyrabiało mi się gniazdo główki śruby, szczególnie przy delikatnych śrubach aluminiowym np. M4 niż zrywał jakikolwiek gwint.

 

44 minuty temu, sender napisał:

dokładnie z tym. Zwrot jest nieprecyzyjny. Co wg. Ciebie oznacza po pół obrotu na raz? 

skoro to takie istotne to zaproponuj jakieś rozwiązanie,bo inaczej będzie to zwykłe czepialstwo lub łapanie za słówka? Ja z kolei wyczytałem, ze @Sziva chodziło, aby przyjąć jakąś taktykę, aby uprawdopodobnić wyeliminowanie dotychczasowego błędu przy dokręcaniu śrub,co być może (ale nie jest pewne) jest przyczyną trzaskania u kolegi. Może kolega lub ktokolwiek kto robił coś przy jego mostku nie brał takiej ewentualności pod uwagę? Z drugiej strony - co jeśli na mostku nie ma wogóle oznaczeń dotyczących dopuszczalnego momentu dociągania? Dlatego jakąś taktykę trzeba przyjąć, lub też jeśli ktoś nie czuje się na siłach lub jest "niedzielnym majsterkowiczem" powinien udać się do serwisu, wszakże po to one są.

 

Godzinę temu, Sziva napisał:

Zaręczam Tobie, że byli tacy co w ten sposób potrafili zniszczyć felgi w samochodzie gdzie siła dokręcania to średnio 100 Nm w górę,

Śmieszna sprawa mnie spotkała: jako, że mam jeden bark uszkodzony jakieś 1,5 tygodnia temu przyszło mi wymieniać koło w samochodzie na trasie. Z bolącym barkiem na zawiasach i nerwem tak dokręciłem zapas, że goście w serwisie byli w szoku,bo ich pneumatyczny klucz miał problem, żeby niektóre śruby odkręcić. Jednak, ani śrub, ani gniazd, anie tym bardziej felgi aluminiowej w dodatku nie uszkodziłem (chyba na szczęście) ;)

Edytowane przez Franz Mauer
Odnośnik do komentarza
Franz Mauer

Oczywiście, że mój błąd. Chodziło mi o cyctat @sender .

W uzupełnieniu do "poradnika" Szivy dodam, że przy dokręcaniu wystarczy obserwować jak zachowuje się szczelina między deklem mostka a resztą. Wtedy nawet bez klucza dynanometrycznego można w miarę precyzyjnie dokręcić wszytkie śruby jednakowo :)

Odnośnik do komentarza
9 minut temu, Franz Mauer napisał:

Oczywiście, że mój błąd. Chodziło mi o cyctat @sender .

W uzupełnieniu do "poradnika" Szivy dodam, że przy dokręcaniu wystarczy obserwować jak zachowuje się szczelina między deklem mostka a resztą. Wtedy nawet bez klucza dynanometrycznego można w miarę precyzyjnie dokręcić wszytkie śruby jednakowo :)

Zapomniałam o tym napisać :) Jeśli szczelina na dole i na górze jest taka sama, to dokręciliśmy równo. Sprecyzowanie - równo, znaczy się równo. Nie piszę tutaj o momencie dokręcania ;) 

Odnośnik do komentarza
Michu&Dyktator

 

6 godzin temu, Franz Mauer napisał:

Jeśli dzieje się tak, gdy trzymasz kierownicę, a nie maluzu na sterach przód i tył, góra i dół to odkręć wszystkie śruby mostka i dokręć z jednakową siłą. Najlepiej jest użyć klucz dynanometryczny i odpowiednią siłę od 4-8 Nm w zależności od materiału kierownicy, mostka i rury sterowej. Czasem gdy śruby są nierównomiernie dokręcone lub za mocno to podczas szarpania za kierownicę słychać strzelanie 😀

Odnośnik do komentarza
W dniu 12.05.2018 o 12:23, Franz Mauer napisał:

skoro to takie istotne to zaproponuj jakieś rozwiązanie,bo inaczej będzie to zwykłe czepialstwo lub łapanie za słówka? Ja z kolei wyczytałem, ze @Sziva chodziło, aby przyjąć jakąś taktykę, aby uprawdopodobnić wyeliminowanie dotychczasowego błędu przy dokręcaniu śrub,co być może (ale nie jest pewne) jest przyczyną trzaskania u kolegi. Może kolega lub ktokolwiek kto robił coś przy jego mostku nie brał takiej ewentualności pod uwagę? Z drugiej strony - co jeśli na mostku nie ma wogóle oznaczeń dotyczących dopuszczalnego momentu dociągania? Dlatego jakąś taktykę trzeba przyjąć, lub też jeśli ktoś nie czuje się na siłach lub jest "niedzielnym majsterkowiczem" powinien udać się do serwisu, wszakże po to one są.

tu nie chodzi o czepialstwo tylko o to, żeby dla kogoś kto pierwszy raz będzie brał się za kręcenie było to jasne od początku do końca. @Sziva w trakcie dyskusji wyjaśniła później jak dokręca. Z pierwszego  postu to  nie wynika. Dla większości wkręcenie śruby oznacza, że kręci nią tak długo dopóki nie poczuje oporu. Wyobraziłem sobie takiego kogoś kto pierwszy raz łapie za klucz, wkręcił śrubę i każdą z nich po kolei co najmniej ze 2x dociągnie o 180 stopni.

Jeżeli ktoś nie ma klucza dynamometrycznego albo innego oznaczenia na mostku to niech wkręci wszystkie śruby do tego samego miejsca gdzie nie używa żadnej siły- najlepiej palcami przez klucz , po czym na krzyż niech każdą z nich 1/4- 1/3- obrotu dociągnie i nie powinien niczego zepsuć , tak sam kręciłem /( i taki mam mniej więcej skok klucza dynamometrycznego od miejsca w którym swobodnie wkręcam śrubę bez użycia siły do miejsca w którym już klucz zaklikał). Żeby każda śruba tak samo się wkręcała, to gwinty powinny być czyste. Też przez lata obywałem się bez takiego wynalazku ale skoro go dostałem to nie będę wybrzydzać.

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza
7 minut temu, sender napisał:

tu nie chodzi o czepialstwo tylko o to, żeby dla kogoś kto pierwszy raz będzie brał się za kręcenie było to jasne od początku do końca. @Sziva w trakcie dyskusji wyjaśniła później jak dokręca. Z pierwszego  postu to  nie wynika. Dla większości wkręcenie śruby oznacza, że kręci nią tak długo dopóki nie poczuje oporu. Wyobraziłem sobie takiego kogoś kto pierwszy raz łapie za klucz, wkręcił śrubę i każdą z nich po kolei co najmniej ze 2x dociągnie o 180 stopni.

Jeżeli ktoś nie ma klucza dynamometrycznego albo innego oznaczenia na mostku to niech wkręci wszystkie śruby do tego samego miejsca gdzie nie używa żadnej siły- najlepiej palcami przez klucz , po czym na krzyż niech każdą z nich 1/4- 1/3- obrotu dociągnie i nie powinien niczego zepsuć , tak sam kręciłem /( i taki mam mniej więcej skok klucza dynamometrycznego od miejsca w którym swobodnie wkręcam śrubę bez użycia siły do miejsca w którym już klucz zaklikał). Żeby każda śruba tak samo się wkręcała, to gwinty powinny być czyste. Też przez lata obywałem się bez takiego wynalazku ale skoro go dostałem to nie będę wybrzydzać.

Mój pierwszy post brzmiał tak: Śruby wkręcaj też na krzyż* i po pół obrotu na raz. 

Pół obrotu na raz, znaczy właśnie tyle, że należy wkręcać śruby o pół obrotu na raz. Nie wiem jak można z tego wywnioskować, że ma ktoś przykręcić na maksa, a potem jeszcze ze 2 razy po pół obrotu. 

Generalnie, wyszła z tego instrukcja dla każdego, kto umie złapać śrubokręt z dobrej strony, ale dalej nie bardzo wie co zrobić :D 

Tak czy inaczej - wartość dodana :) 

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...