Skocz do zawartości

System bezdętkowy - maksymalne ciśnienie


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

chciałabym przejść na system bezdętkowy w mojej Meridzie, ale że jeżdżę też sporo po asfalcie, to Saguaro pompuję do 4 barów. Przy 3 barach i poniżej, opory są takie, jakbym po plaży zasuwała. 

No i teraz pytanie - czy po przejściu na mleko mogę spokojnie nabić opony do 4 barów czy też powinnam się trzymać ciśnień do 2,5 bara maks? Czytałam o przypadku, że opona wybuchła przy  ciśnieniu 3 bar, ale dotyczyło to obręczy ZTR, które podobno mają niski rant. U mnie rant jest konkretny, a opony ciasno wskakują i potem trzeba użyć trochę siły, żeby je z tego rantu wyjąć. 

Jakie są Wasze doświadczenia w tej materii?

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Wszystko zależy od obręczy, opony i uszczelnienia. W przełaju mam opony 40 mm na bazowych kołach przełajowych Gianta. Przy 4-5 barach póki co nie było problemu. W MTB mam opony 2,4" na wysokiej klasy kołach DT Swiss, ale nie nabijałem ich powyżej 3 bar. W obu rowerach tylna opona zaczyna pluć mlekiem, kiedy ciśnienie jest za niskie.

U Ciebie sugerowałbym zmianę opon, a przynajmniej tylnej. Więcej uzyskasz przez mniej agresywny bieżnik i niższą grubość opony niż zmianami ciśnienia. Rower w ciężki teren już masz...

Odnośnik do komentarza
Franz Mauer

Przede wszystkim system bezdętkowy ma na celu pozwolić użytkownikowi jeździć z bardzo niskim ciśnieniem,co w przypadku systemu z dętką grozi dobiciem i uszkdozeniem dętki. W systemie bezdętkowym jazda na ciśnieniu rzędu 3,5-4 bar też jest bezproblemowa o ile nie rpzekracza się górnej granicy wskazanej przez producenta obręczy czy też opony. 

Szczerze mówiąc dziwi mnie tylko, że Ty przy swojej niewielkiej posturze i wadze potrzebujesz 4 bar w oponach? To na prawdę jest dużo. Ja w swoich kołach idąc stricte na asfalt ładuję max 3,0-3,5 bar i rower idzie gładko. Pamiętaj też, że jazda na zbyt dużym ciśnieniu powoduje, ze rower wymyka się spod kontroli, no może po asfalcie (gdy ma się odpowiednie opony), ale w terenie dużo trudniej go opanować. 

Może Andrzej ma rację i lepszym rozwiązaniem byoby dobranie opon o niższym oporze toczenia, skoro jak rozumiem chcesz meridą pomykać głównie po asfaltach?

Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Franz Mauer napisał:

Przede wszystkim system bezdętkowy ma na celu pozwolić użytkownikowi jeździć z bardzo niskim ciśnieniem,co w przypadku systemu z dętką grozi dobiciem i uszkdozeniem dętki. W systemie bezdętkowym jazda na ciśnieniu rzędu 3,5-4 bar też jest bezproblemowa o ile nie rpzekracza się górnej granicy wskazanej przez producenta obręczy czy też opony. 

Szczerze mówiąc dziwi mnie tylko, że Ty przy swojej niewielkiej posturze i wadze potrzebujesz 4 bar w oponach? To na prawdę jest dużo. Ja w swoich kołach idąc stricte na asfalt ładuję max 3,0-3,5 bar i rower idzie gładko. Pamiętaj też, że jazda na zbyt dużym ciśnieniu powoduje, ze rower wymyka się spod kontroli, no może po asfalcie (gdy ma się odpowiednie opony), ale w terenie dużo trudniej go opanować. 

Może Andrzej ma rację i lepszym rozwiązaniem byoby dobranie opon o niższym oporze toczenia, skoro jak rozumiem chcesz meridą pomykać głównie po asfaltach?

Chyba tak zrobię i wrzucę Schwalbe Marathon Supreme. Czy w takich asfaltopomykaczach warto przejść na system bezdętkowy?

W Race Kingach opory toczenia na asfalcie przy ciśnieniu 2,5 bara są dużo niższe niż w Saguaro przy 3 barach - i tu i tu opony to 26x2,0.

Odnośnik do komentarza
Franz Mauer
1 godzinę temu, Sziva napisał:

Chyba tak zrobię i wrzucę Schwalbe Marathon Supreme. Czy w takich asfaltopomykaczach warto przejść na system bezdętkowy?

Wg mnie jest to już kwestia wygody. Mleko zalepia małe dziury bezpośrednio podczas jazdy tzw. on-line.Przy niższych ciśnieniach w oponach czasem nawet trudno zauważyć, że coś się działo. I to jest świetne. Czasem działanie mleka zdradzają ślady na oponie. Fajną sprawa jest też fakt,że zawsze na dłuższą przejażdżkę możesz zabrać ze sobą zapasową dętkę, którą w trasie możesz wsadzić awaryjnie do systemu bezdętkowego, gdy np. mleka ubędzie lub wyschnie. 

Możesz podejść do sprawy budżetowo i majac już w oponach dętkę z rozkręcanym wentylem, możesz tylko wlać trochę mleka co zadziała na dętkę tak jak mleko na oponę. Taki pancerny system mam w kołach wyprawowych, w których stosuję dętkę i mleko jednocześnie. W radzie jakiegośc dobicia mleko uszczelnia napierw dętkę. Wadą jest tylko większa waga kół bo oprócz wagi dętki dochodzi waga mleka. 

 

Odnośnie oporów toczenia opon...

Wpływ na to ma kilka czynników, w tym sposób ułożenia klocków bieżnika, rodzaj mieszanki oraz sposób ułożenia opony na obręczy. Dwa pierwsze są dość zrozumiałe, ale w ostatnim przypadku widocze są zaminy trendów. Producenci zaczęli stosować szersze wewnętrznie obręcze, nawet kosztem wyższej wagi. Dzięki temu ta sama opona może mnieć różne opory toczenia i efektywność przekazywania mocy nóg. Zazwyczaj większość obręczy dotychczas miała 19mm szerokości wewątrznej. Dzięki temu obręcz była bardziej zwarta i mocniejsza, ale ostatnio trendy idą w kierunku szerszych obręczy: 20,22,25,30 mm. Choć waga aluminiowych obręczy przez to nieco wzrosła to jednak pozwala na lepsze ułozenie się opony i zwieksza powierzchnie styku kostek bieżnika z podłożem, a dzięki temu efektywniej przekazuje się moc wkładaną w pedałowanie. Stąd też, moim zdaniem, popularność zdobywają obręcze karbonowe. Oprócz tego,że są często sztywniejsze niż aluminiowe, to przy zachowaniu stosunkowo niższej wago można wszadzić do roweru szerszą obręcz. 

Wcześniej jeździłem na obręczach 19mm, potem 22,5mm, a teraz mam wsadzone 25mm. Różnica jest odczuwalna, nawet tych 2,5mm. Mam wrażeni,że opona stała się stabilniejsza ,bo po założeniu na obręcz bardziej przypomina w przekroju U niż przysłowiową "łzę". Szczególnie ta zmaiana jest odczuwalna przy wyższych ciśnieniach,bo w przypadku szerszej obręczy nadal opona bardziej zbliżona jest do U, przez co nadal większą powierzchnią styka się z podłożem.

 

/Sroki za ten wywód, ale ostatnio dużo mam do czynienia z oponami/

Odnośnik do komentarza

@Franz Mauer dzięki za obszerny wykład! Moja karbonowa obręcz do XC ma 17mm.

Obręcze mam już oklejone taśmą, mleko też stoi i czeka, wentyle mam. Chyba przełożę jednak te Supreme na obręcze, a jak już się ze 2 tygodnie ułożą, to spróbuję z mlekiem.

Odnośnik do komentarza
Franz Mauer
1 minutę temu, Sziva napisał:

Obręcze mam już oklejone taśmą, mleko też stoi i czeka, wentyle mam. Chyba przełożę jednak te Supreme na obręcze, a jak już się ze 2 tygodnie ułożą, to spróbuję z mlekiem.

Pewnie, działaj. Najlepiej się sama przekonasz, czy Ci to pasuje czy nie :)

Odnośnik do komentarza

mam pytanie czy do systemu tubeless konieczne są obręcze tubeless ? mleko taśmy wentyle to wiadomo, że tak.

jaka w ogóle jest różnica między tubeless a normalnymi obręczami?

Odnośnik do komentarza
Franz Mauer

 

9 godzin temu, AleksP77 napisał:

mam pytanie czy do systemu tubeless konieczne są obręcze tubeless ?

W zasadzie powinno się stosować obręcze dedykowane do systemu bezdętkowego, ponieważ mają mocniejsze ścianki oraz są przystosowane do zastosowania specjalnego wentyla. Jednak jak donosi życie wiele prób uszczelnienia system na zwykłych obręczach zakończyło się powodzeniem. Oznacza to, że w przypadku zwykłej obręczy to jest kwestia szczęścia. Sugeruję, aby przed próbą uszczelnianai danej obręczy poszukać w necie informacji, bo może już ktoś to wcześniej robił. Wtedy oszczędzi się czas i pieniadze. 

Odnośnik do komentarza
W dniu 30.05.2018 o 09:26, Franz Mauer napisał:

 

W zasadzie powinno się stosować obręcze dedykowane do systemu bezdętkowego, ponieważ mają mocniejsze ścianki oraz są przystosowane do zastosowania specjalnego wentyla. Jednak jak donosi życie wiele prób uszczelnienia system na zwykłych obręczach zakończyło się powodzeniem. Oznacza to, że w przypadku zwykłej obręczy to jest kwestia szczęścia. Sugeruję, aby przed próbą uszczelnianai danej obręczy poszukać w necie informacji, bo może już ktoś to wcześniej robił. Wtedy oszczędzi się czas i pieniadze. 

Fantastycznie to opisałeś, czyli co i jak z obręczami, ich szerokością a również bardzo podoba mi się pomysł na leniwca czyli jak mamy opony i obręcze przystosowane do systemu bezdętkowego i wciąż jeździmy na dętce to zawsze można również skorzystać z mleczka, które w przypadku przebicia opony i dętki w tym przypadku uszczelni dętkę.

Zwiększy to nam wagę koła ale właściwie o ile? Jeśli przy systemie bezdętkowym z samą oponą stosujemy około 100 g mleczka na koło ( popraw mnie jeśli ta wartosć jest niewłaściwa ) to z dętką możemy zejść do 50g?

Mam koła Roval Control 29, których obręcze są szerokości 25 mm czyli bardzo dobrze dla ułożenia opony na obręczy przy zastosowaniu systemu bezdętkowego. Opony są również przystosowane do systemu bezdętkowego. Do tej pory z dętka jeździłem na 3 - 3,5 bara.  

Jeśli Cię nie zamęczę mam dodatkowo kilka pytań:

- o ile niższe mogę stosować ciśnienie w moich kołach od tych 3,5 bara przykładowo jeśli przejdę na system bezdętkowy?

- w jakim stopniu poprawi się komfort jazdy na rowerze przy systemie bezdętkowym?

- jeżdżę 5-6 miesięcy od kwietnie do początku października czy końca września. W kilku serwisach rowerowych udzielono mi informacji, że wymiany mleczka muszę dokonywać co dwa miesiące. Jednak na forum czy materiałach filmowych z radami odnośnie tegoż systemu dowiaduję się, ze można to zrobić raz na 6 miesięcy. Jaka jest prawda? Co ile realnie należy przeprowadzać operację wymiany mleczka przy założeniu, ze zarówno obręcze i opony do nich są przystosowane do systemu bezdętkowego?

- no i ostatnie pytanie, chyba najgłupsze. Zestawy uszczelniające do opon samochodowych są tańsze od mleczka. Właściwie dlaczego nie można ich zastosować do opon rowerowych ( pomijam kwestię podłączenia, załóżmy, ze pasuje do wentyla na mleczko )? Wentyl do obręczy na mleczko to inny wentyl, który mamy na dętce?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odnośnik do komentarza

9Ważę ok. 105kg i od 3 sezonów używam tylko systemu bezdętkowego i dętki stosuję tylko na wyprawy, bo łatwiej je zdobyć, ale i tak wybieram takie z rozkręcanym wentylem typu presta i aplikuje trochę mleka ok. 50g na koło 29 cali. Mam wtedy pewność, że nic się nie wydarzy. 

I właśnie wentyl typu Presta jest najczęściej stosowanym w kołach z systemem bezdetkowym, choć nawet powszechnie rzadziej już spotyka się inne. 

Ciśnienie z jakim ostatnio jeżdżę to 2 bary, ale znam lżejszych którzy schodzą do ok 1 6-1,8. Mniejsze ciśnienie bardzo mocno zwiększa przyczepność kół w terenie, a przy tym daje nieco większe bezpieczeństwo uszkodzenia opony bo ona "opłata się" na przeszkodzie. Niższe ciśnienie daje dodatkową amortyzację nierówności. Niestety na twardej nawierzchni w tym asfalcie trzeba dopompowywać, aby się nie zajechać. 

Co do konserwacji systemu... 

Opisy producenta i opinie to jedno, życie to drugie. Częstotliwość wymiany mleka czy też dolewania zależy od wielu czynnikoe6:

- jakości opon, które na początek "piją" więcej mleka aby uzupełnić produkcyjne niedoróbki, 

- jakości mleka, bo na rynku jest bardzo wiele propozycji i tutaj rzuć okiem na test na YT Szaja

- częstotliwości i warunków w jakich się jeździ bo gdy jest chłodniej tym mleczko dłużej jest płynne, gdy temperatury są wysokie np. w lecie to istnieje ryzyko szybszego wysychania mleka. 

- częstotliwości czyszczenia systemu tzn. opon wewnątrz. 

Osobiście jeżdżę na Caffe Latex Mariposa i jestem zadowolony, a system czyszczę raz, dwa razy na sezon. W zasadzie częściej dolewam niż czyszczę opony... I działa. 

Czy mleko samochodowe się sprawdzi? Nigdy nie próbowałem. Należałoby porównać składy i wtedy próbować. Kiedyś przysłuchiwałem się rozmowie w sklepie, gdy ktoś stosował w rowerze enduro mleko stosowane w ciężarówkach (zielone) i podobno działało. 🙂

Odnośnik do komentarza

Dzięki za odpowiedź. Oczywiście zapoznałem się z materiałami Szajbajka dotyczącymi systemów bezdętkowych i środków używanych do nich. Mam mieszane odczucia. Z jednej strony jest to duże ułatwienie jeśli chodzi o bezstresowa jazdę, z drugiej wymaga trochę zachodu i jest znacznie bardziej upierdliwe aniżeli wymiana dętki.

Oczywiście ta najprostsza metoda - czyli aplikacja odrobiny mleczka do dętki jest super pomysłem i dobrym zabezpieczeniem na dalszą wyprawę. Bo co innego zawody a co innego długa jazda rekreacyjna dla przyjemności. Muszę się jeszcze poważnie zastanowić czy przejść na to czy nie wraz z nadejściem wiosny i lata tego roku.

Odnośnik do komentarza




...
- częstotliwości czyszczenia systemu tzn. opon wewnątrz. 
Osobiście jeżdżę na Caffe Latex Mariposa i jestem zadowolony, a system czyszczę raz, dwa razy na sezon. W zasadzie częściej dolewam niż czyszczę opony... I działa. 
...


Ja bez dętki jeżdżę w mtb dopiero od listopada. Także problemu przyspieszonego wysychania mleka nie doświadczyłem. Czym się sugerujesz, że należy już wyczyścić oponę wewnątrz?
Ja poziom mleka raz sprawdziłem wykręcając wentyl i używając starej szprychy niczym bagnetu do poziomu oleju w silniku samochodowym.
Co ile dolewek należałoby opony wyskrobać od wewnątrz?
Odnośnik do komentarza

ja mam caffe od roku, na razie opon nie zdejmowałem ale na wiosnę będę przynajmniej dolewał - dawno nawet nie sprawdzam czy coś chlupie. Kumpel też lał caffe w opony bontragera i błona lekko schodziła przy czyszczeniu 

Odnośnik do komentarza

Czesć FM, 

Jakie opony używałeś powyżej 10bar? 

Pozdrowionka

 

W dniu 7.05.2018 o 13:16, Franz Mauer napisał:

Odnośnie oporów toczenia opon...

Wpływ na to ma kilka czynników, w tym sposób ułożenia klocków bieżnika, rodzaj mieszanki oraz sposób ułożenia opony na obręczy. Dwa pierwsze są dość zrozumiałe, ale w ostatnim przypadku widocze są zaminy trendów. Producenci zaczęli stosować szersze wewnętrznie obręcze, nawet kosztem wyższej wagi. Dzięki temu ta sama opona może mnieć różne opory toczenia i efektywność przekazywania mocy nóg. Zazwyczaj większość obręczy dotychczas miała 19mm szerokości wewątrznej. Dzięki temu obręcz była bardziej zwarta i mocniejsza, ale ostatnio trendy idą w kierunku szerszych obręczy: 20,22,25,30 mm. Choć waga aluminiowych obręczy przez to nieco wzrosła to jednak pozwala na lepsze ułozenie się opony i zwieksza powierzchnie styku kostek bieżnika z podłożem, a dzięki temu efektywniej przekazuje się moc wkładaną w pedałowanie. Stąd też, moim zdaniem, popularność zdobywają obręcze karbonowe. Oprócz tego,że są często sztywniejsze niż aluminiowe, to przy zachowaniu stosunkowo niższej wago można wszadzić do roweru szerszą obręcz. 

Wcześniej jeździłem na obręczach 19mm, potem 22,5mm, a teraz mam wsadzone 25mm. Różnica jest odczuwalna, nawet tych 2,5mm. Mam wrażeni,że opona stała się stabilniejsza ,bo po założeniu na obręcz bardziej przypomina w przekroju U niż przysłowiową "łzę". Szczególnie ta zmaiana jest odczuwalna przy wyższych ciśnieniach,bo w przypadku szerszej obręczy nadal opona bardziej zbliżona jest do U, przez co nadal większą powierzchnią styka się z podłożem.

 

/Sroki za ten wywód, ale ostatnio dużo mam do czynienia z oponami/

 

Odnośnik do komentarza

Czy producent uszczelniacza Stan's no tube podaje jakieś maxymalne dopuszczalne ciśnienie do pracy z tym mlekiem?

Jakie ciśnienie max. można stosować [jeżdżę na szosie] row.górskim?-na oponie jest od 2.8-4.5 bar

Po założeniu tubelles zauważyłem na oponie na kostce-terenowej-gdy jadę na asfalcie to tarcza jakby w jakieś wibracje wpada przy jakiejś tam wartości prędkości ...

Edytowane przez Diagnosta
Odnośnik do komentarza

Skoro tyle bijesz 4 bary to opona nie daje takim ciśnieniu odpowiedniej amortyzacji, przez co wibracje przechodzą na tarczę i widelec/amor i wychodzą takie problemy.

Jaką masz tarcze i jaki amor-wideł?

Odnośnik do komentarza

 

11 minut temu, Kruk napisał:

Skoro tyle bijesz 4 bary to opona nie daje takim ciśnieniu odpowiedniej amortyzacji, przez co wibracje przechodzą na tarczę i widelec/amor i wychodzą takie problemy.

Jaką masz tarcze i jaki amor-wideł?

sm rt66 jakos tak , rock shox tora 302 sl

11 minut temu, Kruk napisał:

Skoro tyle bijesz 4 bary to opona nie daje takim ciśnieniu

-nie , na 4 a na 2,5 bara dawała wibracje i na bezdetce-i tylko w pewnym zakresie predkosci

Edytowane przez Diagnosta
dokreciłem też mocniej tarcze
Odnośnik do komentarza

160 mm-słuchaj mam prośbę odnosnie tego:

Godzinę temu, Diagnosta napisał:

Czy producent uszczelniacza Stan's no tube podaje jakieś maxymalne dopuszczalne ciśnienie do pracy z tym mlekiem?

 

-proszę odpowiedz mi bo ide na rower.

p.s. tarcze dokreciłem- na jednej śrubce był luz

Edytowane przez Diagnosta
Odnośnik do komentarza

Noo z tego co mi wiadomo to nawet do szosowych Tubelessów ludzi używają Stansa także raczej nie ma ograniczeń.

Noo widzisz to może ta jedna śruba to winowajca. Ja też mam z tyłu tarczę na 6 śrub ale dokręcam ją bardzo mocno chyba po 8Nm ( tak wiem że za mocno, na moją odpowiedzialność) ale żadnych dźwięków nie słyszę przy 180 mm 

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...