Skocz do zawartości

RELACJA: Ślęża 21-22 Kwietnia 2018


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Miniony weekend, wspólnie z @Kruupem i naszym kolegą Sławkiem spędziliśmy w okolicach Góry Ślęży.
Dla mnie wyprawa rozpoczęła się w sobotę o 7 rano wycieczką na dworzec PKP. Stamtąd pociągiem pojechaliśmy do Wrocławia.

IMG_20180421_063045.thumb.jpg.129a710502a247e5b5629382c011e843.jpg

Warunki przewozu roweru, pomimo konieczności kupienia mu biletu były mocno dyskusyjne. Rower wisiał w przejściu a o miejsce rywalizował z bagażami innych podróżnych.

IMG_20180421_081824.thumb.jpg.55a49d93a21ac0961aac48237daaa196.jpg
Z dworca udaliśmy się pod miasto gdzie odebrał na Sławek.

SJCM0043.thumb.jpg.7fe487f72023106ce10792174c178fec.jpg
Zakwaterowaliśmy się w domu turysty Pod Wierzycą. Bliżej masywu chyba się nie dało. Warunki nie były luksusowe, ale nie po to tam przecież jechaliśmy 😉

IMG_20180421_141423.thumb.jpg.fcd8ba2660a8cc9391fdb6cf414cdad0.jpg


Nie tracąc czasu ruszyliśmy na szlak 😊 Pogoda jak na ta porę roku była niesamowita. 25 stopni w kwietniu nie zdarza się codziennie.

20180421_160241_HDR.thumb.jpg.f37fa67af8b0c52dbaea09eebcb0eb99.jpg

20180421_160249_HDR.thumb.jpg.7066e200905c7d97b8903a2531f75aab.jpg

20180422_102749.thumb.jpg.cdbe8e1441329cb1b6ee9ce40d4570cf.jpg

20180421_160433_HDR.thumb.jpg.827acacfb0c6d2ccbec8c750c1b35483.jpg

20180422_102744.thumb.jpg.f7c93601591bc24e2a9a1ffca1657b87.jpg

 

 

Ślęża jest bardzo bardzo wymagająca. Podjazdy są długie i jak dla mnie mordercze. Pierwsze podejście robiliśmy trasą, która równie często ja niosłem rower, co rower mnie 😉 Ilość kamieni i głazów była imponująca.

5.thumb.jpg.4bbeca884e8f4e74755135cbabefa136.jpg

8.thumb.jpg.76105103352a819248c6c872d2fae71f.jpg

IMG_20180421_160649.thumb.jpg.47144b6566a67753893e7fa6d4ca2864.jpg

Ostatecznie udało się zdobyć szczyt 😊

IMG_20180421_231500_270.thumb.jpg.801b7f1c72a7190ace0e47dfc5638ba3.jpg

SJCM0057.thumb.jpg.b3303bfa2acfd11c5ea4a5924b432b37.jpg

SJCM0055.thumb.jpg.1a07c3ad12411bf327906ec819959611.jpg

Krzepiąca szarlotka z malutkim piwem i można rozpocząć zjazd.

IMG_20180421_171702.thumb.jpg.88364b66bd0ea1bd49a56ed881df84b7.jpg


Tak to ja jeszcze nie zjeżdżałem 😉 Opuszczone siodełko, tyłek tuż nad tylnym kołem i prawie cały czas zaciśnięte hamulce, które z każdym metrem stawały się bardziej miękkie. Do tego masa kamieni między którymi staraliśmy się manewrować. W połowie musieliśmy zrobić przerwę na studzenie hamulców.

IMG_20180422_102821.thumb.jpg.330e009b457104647952c5d7c11ab116.jpg

IMG_20180421_162253.thumb.jpg.fe00654ae5738bca3fbeba74b6e5ce5a.jpg

Moje niestety nie wróciły już do pełnej sprawności. Okazało się że jeden tłoczek stał, przez co drugi dociskał klocek pod kątem przez co klocek po tym jednym zjeździe się skończył.

IMG_20180422_091603.thumb.jpg.5808a3d821a7a6de7071f37a9763e23f.jpg


Następnie udaliśmy się na trasę Suliwoods.

SJCM0062.thumb.jpg.a05b222f53dbb27e465adbd5907af424.jpg

Chociaż krótka, dostarcza sporo frajdy i wbrew pozorom przy większej prędkości jest wymagająca.

Potem udaliśmy się w stronę Sobótki. W okolicy masywu Ślęży płaskich dróg nie ma. Albo jest podjazd, albo zjazd. Noga więc cierpi niemiłosiernie 😉
Wieczorem ognisko, szybki prysznic i próba odpoczynku przed kolejnym dniem.

9.thumb.jpg.dd95415d703833f4bc078c6d26075382.jpg

IMG_20180421_210206.thumb.jpg.262c7ed2474bb085c39958c98df74390.jpg

Rowery tej nocy spały z nami 😉

IMG_20180421_225055.thumb.jpg.2109320f38678ac63a5f702d916853d5.jpg

Kolejny dzień to pakowanie, szybkie śniadanie Pod Wierzycą i znowu na szlak.

Image1.thumb.jpg.93b3996d5028aef03354731ffd888f1e.jpg

SJCM0049.thumb.jpg.0aecea9f14abeaae8c8de0938729682c.jpg

Podjazd pod połowę Ślęży, zjazd fragmentem czerwonego szlaku do Sulistowiczek i kolejna wizyta na Suliwoods. Po dwóch rundkach postanowiliśmy się rozdzielić. Koledzy udali się na poszukiwania ciekawych zjazdów i swojego „Dolce Vita”  a ja czując niedosyt po raz kolejny udałem się na szczyt Slęży. Najpierw kilka kilometrów asfaltowego podjazdu do przełęczy Tąpadła, a potem mozolna wspinaczka żółtym szlakiem. Tym razem obiecałem sobie że wyjadę każdy metr. Bez oszukiwania. Udało się, mimo że chwilami co 50 metrów robiłem minutę odpoczynku. Wyprzedzały mnie matki z wózkami, ojcowie niosący swoje dzieci na rękach, spacerowicze i nawet jeden niepełnosprawny chłopiec… Ale udało się wjechać. Jedyny fragment kiedy niosłem rower to skały przy samej wieży  widokowej.

IMG_20180422_133245.thumb.jpg.04cc75e6adbea13f4177767cdd676b52.jpg

IMG_20180422_133612.thumb.jpg.29a1a79021690a70f237b1d4c0118780.jpg

IMG_20180422_140251.thumb.jpg.d6a4fcb856d5f2c41913e8e3a2c48f94.jpg

IMG_20180422_140922.thumb.jpg.d277e97a401171df25fa6d33f65e0563.jpg

Następnie zjazd z powrotem do Przełęczy i dalej w stronę sobótki. Na asfalcie bez dokręcania osiągałem prędkości rzędu 50-60 km/h. W dotarciu do celu przeszkodzili mi policjanci którzy zamknęli pół okolicy z uwagi na odbywający się wyścig kolarski. Skierowali mnie na kilkunastokilometrowy objazd… trasą wyścigu. Co jakiś czas musiałem zrobić przerwę na przepuszczenie peletonu. Przez jakiś czas nawet jechałem wspólnie z zawodnikami ogona 😉

IMG_20180422_145502.thumb.jpg.fd004fedbd52a390f8289ba6a297fb63.jpg


Do Sobótki ostatecznie nie dotarłem.

IMG_20180422_151124.thumb.jpg.87d4a6b567f98d1fd64f7a0132136437.jpg

Po drodze chłopaki zgarnęli mnie do samochodu.

Jak oceniam wyjazd? Było bajecznie! Ślęża to wspaniała atrakcja zarówno dla miłośników Enduro, MTB jak i szosowców. Widoki i bliskość przyrody dosłownie zapierały dech w piersiach.
Powoli też klaruje mi się kierunek w jakim będę chciał się rozwijać. Nie zostanę sportowcem moje obecne możliwości są znacznie poniżej średniej. Kolarzem górskim tez raczej nie będę, przynajmniej do czasu zbudowania formy. Do Enduro brakuje mi warsztatu i sprzętu ( mam nadzieję spełnić swoje marzenie i wziąć udział w szkoleniu w Świeradowie) Na ten moment największą radość sprawia mi pokonywanie własnych granic, zwiedzanie świata i bliskość przyrody.  

IMG_20180422_212733.thumb.jpg.7495102d107baba84a01be696e831c0b.jpg

Mam nadzieje ze wypraw będzie coraz więcej i będą coraz dłuższe 😊

POZDROWER!

 

IMG_20180422_091236.jpg

Odnośnik do komentarza

@zibi_j1 fajna relacja :)

Ja tu mieszkam i mam te trasy na co dzień;) 

Syn pierwszy raz wjechał rowerem na Ślęże w wieku 8 lat i trochę prowadził, za to w wieku lat 10 jechał szybciej niż ja :)

PS. Co roku Huzar organizuje sylwestrowy wjazd na Ślęże, super impreza, warto przyjechać ;) 

Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, zibi_j1 napisał:

@Stryjek no to masz chłopie gdzie trenować łydkę :) Piękna okolica.

No mam, ale czasami mam już dosyć tych górek i uciekam w bardziej płaskie tereny wokół zalewu Mietkowskiego :), co nie oznacza że jest tam płasko ;) 

Spod domu mam prawie 12km podjazdu do szczytu i prawie 600m w pionie  :) 

Następnym razem polecam też przejechać okoliczne szosy bo też jest super, trasa wokół Ślęży ma 27km i koło 400m w pionie:) 

Do tego obowiązkowo objazd trasy Ślężańskiego Mnicha ;)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...