Skocz do zawartości

transport rowerów


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
35 minut temu, star-wars napisał:

Och Karol ?

Rozumiem, że woziłeś  rowery na dachu, na klapie i na haku, a teraz jako znawca tematu doradzasz innym. Powodzenia i uważam temat za skończony.?

Kilka postów wyżej sugerowałaś coś przeciwnego. Nie interesuje mnie polemika z Twoimi wyobrażeniami na mój temat - nic to nie wnosi do wątku. Niemniej bardzo proszę - personalne zaczepki sobie daruj - bardzo to głupie i tak samo płytkie. 

  • 5 miesięcy temu...
Opublikowano (edytowane)

Odgrzeję kotleta. Przez prawie 25 lat jazdy samochodem przerobiłem opcje wożenia rowerów na dachu i na haku. Z dachu zrezygnowałem po zmianie samochodu na minivana, mimo 195 cm. wzrostu pakowanie rowerów na Scenika II było wystarczająco niewygodne, dodam do tego dużą wrażliwość samochodu na boczne podmuchy i wysokość całkowitą. Ponieważ uchwyty które stosowałem przekroczyły pełnoletność stanąłem przed perspektywą zakupu. Do wyboru miałem przyzwoite uchwyty na dach, najchętniej aluminiowe, ale są one dosyć drogie. Belki posiadałem i posiadam wciąż, ale same uchwyty wychodziły mi po ok. 200-250 zł. szt, a że potrzebuję czterech to się zaczęło robić drogo... Przyglądałem się bagażnikom na klapę, ale nie znalazłem takich na 4 rowery, poza tym brak możliwości otwarcia bagażnika samochodu po założeniu rowerów. Przy podróżach z dzieciakami bardzo ważne. Hak w poprzednim samochodzie miałem, do obecnego wiedziałem już w momencie zakupu że muszę założyć, więc naturalnym był wybór bagażnika mocowanego na nim z możliwością odchylania. Dla zainteresowanych wypróbowaniem: można takie coś wypożyczyć, InterPack w większości swoich salonów ma taką możliwość, z czego skorzystałem. O ile sama idea jest wygodna, to ważny jest wybór by bagażnik można było szybko i łatwo mocować na haku. InterPack Trio który testowałem jako sam bagażnik był fajny, ale do montażu wymagał 2 osób, narzędzi oraz dużej dozy cierpliwości. Gdy wiedziałem że taki system przewozu będzie dla mnie dobry zacząłem poszukiwania odpowiedniego typu. Do finału dotarły Thule, Atera i Wjenzek. Thule odpadło z powodu ceny, Wjenzek przez montaż przy użyciu narzędzi i na placu boju pozostała Atera Strada M3 z dostawką na czwarty rower. Trafiłem bagażnik używany w doskonałym stanie z minimalnymi śladami użytkowania.

Mam go już 3 lata i kilka spostrzeżeń:

1. Zakładanie na hak po nabraniu wprawy zajmuje mniej więcej 2 minuty i nie wymaga użycia żadnych narzędzi. Bagażnik założony na hak już na nim wisi nie dotykając ziemi i wymaga tylko domknięcia mechanizmu zatrzaskującego na haku.

2. Upchanie rowerów wymaga przećwiczenia. W układzie 2x trekking, 1x młodzieżowy B'Twin 24", 1x dzięcięcy 12" a później 16" było łatwo. Kolejność ustalona, ważne jak mają być ustawione kierownice, siodełka i pedały. Po zakupie 29er zaczęły się schody, ale po kilku przymiarkach i to mam opanowane. Obecnie zajmuje mi to do 10 minut. Warto w miejscach gdzie rowery siebie dotykają zastosować otulinę do rur. Wydatek mały a oszczędzi nerwów że coś się obtarło/uszkodziło.

3. Łatwość pakowania rowerów, nie ma potrzeby dźwigać ich bardzo wysoko.

4. W razie czego łatwo mieszczę go do bagażnika samochodu gdy nie jest mi potrzebny.

 WAŻNE!! Bagażnik na hak wywołuje kilka negatywnych wrażeń i warto o nich pamiętać:

1. Wydłużenie zestawu, przy moim jest już znaczące: 4,57 m. sam pojazd a załadowanym bagażnikiem dochodzi niemal 130 cm. Parkowanie czy manewrowanie wymaga dużo uwagi.

2. Spore obciążenie haka: nawet z samą platformą i bez ładunku w bagażniku samochód "przysiada", należy zwracać uwagę na zjazdy z krawężników, garbów, wjazdy w bramy czy do garaży podziemnych. Z pełnym ładunkiem bardzo odczuwalne. Podczas jazdy samochód merda ogonem-lekkie zarzucanie tyłem, wymaga przyzwyczajenia, Prędkości autostradowe dopuszczalne przez producenta, ale trzeba się pilnować bo nie jest już zbyt stabilnie. Po wielu kilometrach jestem już przyzwyczajony, jednak pierwsze kilka km. wymaga pamiętania o ogonku.

3. Należy pilnować stanu bagażnika. Bo nawet najlepszy może się zepsuć.... Podczas powrotu z wakacji w tym roku pękł mi przy zawiasach. Platforma lutnęła o jezdnię, szczęśliwie obtarły się tylko dolne osłony i w rowerze młodego pedał przyjął na siebie całe obciążenie zginając się i ścierając. Całość pociągnąłem za sobą na przewodach od oświetlenia... Szczęśliwie przydarzyło mi się to na bocznej drodze przy prędkości 50-60 km/h. Znalazłem na miejscu speca, który mi to naprawił klnąc tylko na fabrykę że tak posmarkali a nie pospawali. Obecnie jest dobrze zespawany, pomalowany, wzmocniony i kontrolowany przy każdym zakładaniu czy nie pojawiają się pęknięcia. 

Dla mnie najwygodniejsza metoda przewozu rowerów. Ma swoje wady, ale widzę więcej zalet. Oczywiście, ktoś może wjechać w tył, ale takie ryzyko mam wliczone w jazdę...

pakowanie na powrót.jpg wakacje start 2.jpg

Edytowane przez pizzaq
Opublikowano
7 godzin temu, pizzaq napisał:

...Bo nawet najlepszy może się zepsuć.... Podczas powrotu z wakacji w tym roku pękł mi przy zawiasach. Platforma lutnęła o jezdnię, szczęśliwie obtarły się tylko dolne osłony i w rowerze młodego pedał przyjął na siebie całe obciążenie zginając się i ścierając. Całość pociągnąłem za sobą na przewodach od oświetlenia... Szczęśliwie przydarzyło mi się to na bocznej drodze przy prędkości 50-60 km/h. Znalazłem na miejscu speca, który mi to naprawił klnąc tylko na fabrykę że tak posmarkali a nie pospawali. Obecnie jest dobrze zespawany, pomalowany, wzmocniony i kontrolowany przy każdym zakładaniu czy nie pojawiają się pęknięcia. 

 

 

I dlatego THULE przegrało ceną. Jak będziesz jechał to zwróć uwagę na innych użytkowników przewożących rowery. Zawsze platformy THULE są stabilne, inne kołyszą się jak żaglówka na wietrze. Dlatego w ty roku kupuję bagażnik na hak i będzie to tylko i wyłącznie THULE. 

Opublikowano

@Wojtek nie do końca. Każdy z tych bagażników ma nieco luzów i im więcej zapakujesz stanie się on wiotki. Oczywiście, jeżeli porównujemy mechanizm odchyłu na zawiasie do mechanizmu odchyłu na szynie (zjazd w stronę ziemi) to inaczej będą się ruchy objawiać. Tyle że przy poszukiwaniach nie brałem pod uwagę wersji z szyną bo tutaj to już w 1/3 wartości mojego poprzedniego samochodu trafiałem ;)

 

Opublikowano

Ja teraz mam starą astrę i na dachu trzy bagażniki THULE ProRide 591, same bagażniki plus poprzeczki stanowią połowę wartości samochodu. Jak by mieli mi kraść samochód to tylko dla bagażników :D jak jeszcze załaduję 3 rowery to podwajam wartość mojego samochodu hehe.

Opublikowano

Po całej przygodzie z bagażnikiem rozważałem kilka możliwości: sprzedać, wyrzucić, naprawić, wzmocnić... Na szybko został pospawany, wzmocniony, po powrocie do domu dałem do kontroli mojemu zaufanemu spawaczowi. Stwierdził że jest OK, pospawany może nie artystycznie, ale fachowo i porządnie, zabezpieczony, po 500 km. trasy nie widać było świeżych pęknięć. Ponieważ pękł na łączeniu profili zamkniętych z kątownikami tworzącymi zawiasy z zatrzaskiem, brałem pod uwagę możliwość jego ponownego rozcięcia, odwzorowania na maszynie CNC elementów zawiasu z zatrzaskiem i dokręcenie w kilku miejscach do profili zamkniętych które łączą się z zapięciem na hak. Na razie zostało tak jak jest, jeżeli pojawią się pęknięcia i będzie trzeba reagować to prawdopodobnie zmienię go na inny lub wtedy w prowadzę w życie plan naprawczy ;)

bagażnik po awarii.jpg
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
Dnia 16.06.2017 o 09:40, star-wars napisał:

Ludzie, co Wy z tymi oporami powietrza w trakcie przewozu, że działa jak żagiel, a jak jedziesz na rowerze to działa on jak żagiel??? Następny wypisuje, że spalanie rośnie o kilka litrów?!?! A rower ma kształt pudła o boku 1 metra? Jeżdżę z takim bagażnikiem od ok 15 lat spalanie nawet mniejsze, bo jadę wolniej i ostrożniej. Jedyny prawdziwy problem to wkładanie rowerka na dach,  ale ja mam suva (49 lat, 178 cm wzrostu i daję radę) Nie dajcie się nabrać na bełkot marketingowy. Pozdrawiam 

Zgadzam się z Tobą.

Dwukrotnie podróżowałem w Bieszczady z rowerami (360 km w jedną stronę). Dwa rowery na dachu + koła z przyczepki, w bagażniku Croozer i auto wypchane po sam dach.

Co do prędkości jazdy to utrzymywałem 110 km/h na autostradzie, chwilowo do 120. Spalanie wyszło poniżej 6 litrów. Gdybym jechał bez rowerów dojechałbym szybciej i spalił więcej paliwa. Zużycie paliwa z rowerami będzie wyższe tylko wtedy gdy bez rowerów pojedziemy z tą samą prędkością co z rowerami.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Potrzebuję bagażnik do transportu jednego roweru, głównie jeżdżąc na weekendy z rodziną do teścia ok. 30km. Dysponuję bardzo niskim budżetem i jeszcze chcę zainwestować trochę w rower i min. buty, dlatego zależy mi na jak najtańszym rozwiązaniu. Auto, które posiadam ma hak i relingi dachowe. Mam nadzieję, że mnie nie zlinczujecie, ale aktualnie zastanawiam się nad czymś takim 3f200e664e799b47d457f7fbdbdd+ oczywiście platforma na tablicę i światła lub bagażnik dachowy. Jest to ok. 30km, na których i tak rzadko przekraczam 120 km/h a jeśli będę zmuszony jechać 90 km/h to również przeżyje.

Jestem ciekaw czy ktoś z Was używał już czegoś takiego.

Opublikowano (edytowane)

Jest to jakieś rozwiązanie. Do przewozu 1-2 rowerów spoko, pamiętaj tylko że damki bez adaptera na to raczej nie założysz. Dodatkowo miej w tyle głowy że w najprostszych nie masz opcji odchylania, więc dostęp do bagażnika zasadniczego dopiero po zdjęciu roweru i bagażnika z haka ;)

Edytowane przez pizzaq
Opublikowano
27 minut temu, pizzaq napisał:

Jest to jakieś rozwiązanie. Do przewozu 1-2 rowerów spoko, pamiętaj tylko że damki bez adaptera na to raczej nie założysz. Dodatkowo miej w tyle głowy że w najprostszych nie masz opcji odchylania, więc dostęp do bagażnika zasadniczego dopiero po zdjęciu roweru i bagażnika z haka ;)

Tyle mi wystarczy. Zastanawia mnie tylko jak to utrzymuje poziom?

Opublikowano

Tak, zacisk na haku.

Warto pamiętać :

"Z dniem 1 stycznia 2016r., zgodnie ze zmianą przepisów rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jednolity w Dz.U. 2016 poz. 2022), wszystkie bagażniki służące do przewozu rowerów na haku holowniczym auta muszą być wyposażone w światła wsteczne oraz przeciwmgłowe."

Czyli niezależnie czy taki bagażnik zasłania światła czy nie, dodatkowe światła muszą być.

Opublikowano
3 minuty temu, Miszel napisał:

Tak, zacisk na haku.

Warto pamiętać :

"Z dniem 1 stycznia 2016r., zgodnie ze zmianą przepisów rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jednolity w Dz.U. 2016 poz. 2022), wszystkie bagażniki służące do przewozu rowerów na haku holowniczym auta muszą być wyposażone w światła wsteczne oraz przeciwmgłowe."

Czyli niezależnie czy taki bagażnik zasłania światła czy nie, dodatkowe światła muszą być.

Dlatego pisałem o platformie. Chodziło mi konkretnie o coś takiego:

pol_pl_Dodatkowa-tablica-listwa-swietlna-7-pin-do-bagaznika-rowerowego-6712_2.jpg
Opublikowano

dziwny jest ten uchwyt - rower ma wisieć jak na haku na ścianie powieszony za ramę? Zależy kto jaki ma rower i jak o niego dba ale ja bym w życiu tak roweru nie woził. Jak chcesz wozić jeden rower to poszukaj poprzeczek na relingi i uchwytu na dach, zda egzamin. Ja mam uchwyt thule i z rowerami na dachu 120km/h spokojnie w trasie się jechało 

Opublikowano
4 godziny temu, trollu napisał:

dziwny jest ten uchwyt - rower ma wisieć jak na haku na ścianie powieszony za ramę? Zależy kto jaki ma rower i jak o niego dba ale ja bym w życiu tak roweru nie woził. Jak chcesz wozić jeden rower to poszukaj poprzeczek na relingi i uchwytu na dach, zda egzamin. Ja mam uchwyt thule i z rowerami na dachu 120km/h spokojnie w trasie się jechało 

Popieram. Dodatkowo rower z tyłu to ryzyko w razie stłuczki. Niestety ładowanie roweru na dach wymaga trochę siły, ale nawet przy moim 20 kg rowerze nie jest to jakaś karkołomna sprawa.  Używane poprzeczki na dach kosztowały mnie coś 80 zł (chyba nawet Thule) a bagażnik nowy 89 zł (polskiej produkcji).

Polecam firmę:  http://sklep.start.waw.pl/28-bagazniki-do-przewozu-rowerow

Istnieją na rynku wiele lat, a bagażnik zrobił na mnie wrażenie biorąc pod uwagę niewielki koszt i sztywność mocowania.

 

Opublikowano

@Miszel a rower na dachu to ryzyko w razie dachowania ;) Na miejscu autora wątku poszukałbym innego uchwytu tego rodzaju z zaczepami do górnej rury ramy, wtedy jest całkiem stabilnie. Inna sprawa że dla mnie tylko platforma. A pakowanie roweru na dach przerabiałem i mając już hak w samochodzie jest to dużo wygodniejsze, ale każdemu według potrzeb.

Opublikowano

ja mam kombiaka bez haka, poprzeczki miałem razem z autem. Koszt - zakup samego uchwytu. Zakup platformy, hak - chyba wiadomo, że wyszłoby sporo drożej. Najczęściej wożę jeden rower. Jak jadę gdzieś z kumplem to przekładamy jego uchwyt na moje auto i jedziemy. Ogólnie ludzie czasami popadają w skrajności - ja tam jakiegoś mega wzrostu spalania nie zauważyłem, może przez to, że w trasie gdzie leci się lewym pasem z rowerami jedzie się spokojniej bo staram się nie przekraczać 130km/h zalecanych przez thule. Ale po aucie czuć że coś tam jest na dachu. Najgorszy jest widok bujającego się roweru, na platformie rower tak nie dynda. Za to uchwyt thule nie ma problemu z dość długim ścieżkowcem, spokojnie wszedłby dłuższy rower, rodzice kumpla mają jakąś tanią platformę - crossowe rowery pasują idealnie ale już x-caliber jest za długi i koła wisiałyby w powietrzu. Kolejna sprawa - wystawanie roweru po bokach samochodu - np fuel dość sporo wystawałby poza moje e46, niby jak lusterka przejdą to rower też ale jednak w ciasnych miejscach trzeba uważać, żeby nie narobić sobie przykrości

Opublikowano
5 godzin temu, trollu napisał:

dziwny jest ten uchwyt - rower ma wisieć jak na haku na ścianie powieszony za ramę? Zależy kto jaki ma rower i jak o niego dba ale ja bym w życiu tak roweru nie woził. Jak chcesz wozić jeden rower to poszukaj poprzeczek na relingi i uchwytu na dach, zda egzamin. Ja mam uchwyt thule i z rowerami na dachu 120km/h spokojnie w trasie się jechało 

Merida TFS 100-V. Mimo wszystko dbam o nią i myślałem nad patentem z otulinami do rur. Jednak chyba faktycznie zdecyduję się na bagażnik dachowy. Tym bardziej, że myślałem o zakupie "trumny" - oczywiście do innych celów. Muszę się jeszcze rozeznać w cenach, ale z tego co pisze Miszel, wynika że to podobny koszt.

Opublikowano

ja i kumpel mamy thule 591. Kumpel wcześniej używał najtańszego uchwytu z allegro - rynna z 2 rurkami skręcanymi śrubą, koła do rynny spinał trytytkami i też działało ;)

Opublikowano

@trollu @Paskud pisał że hak ma i szuka rozwiązania. Montaż haka, kupowanie platformy tylko na pojedyncze przewozy to rzeczywiście spory wydatek. Ale zakup trochę lepszych uchwytów na kilka rowerów już zaczyna konkurować z zakupem bagażnika na hak. Osobiście nie lubię pakować rowerów na bagażnik dachowy, chociaż przez wiele lat tak woziłem, ale minivan mimo mojego wzrostu już nie jest wygodny na takie manewry. Od pewnego czasu nie wożę także boxa (nie mam już takich potrzeb), chociaż box leży w pracy i zawsze mogę go użyć. Pakowanie do niego też nie jest łatwe przy moim samochodzie.

Opublikowano
1 godzinę temu, pizzaq napisał:

@Miszel a rower na dachu to ryzyko w razie dachowania ;) .

Jednak częstotliwość dachowania a wjechania przez kogoś w nasz tył jest trochę inna :)  Oczywiście, wygoda jest bezdyskusyjna.

Czy nie ma jakiś mocowań na hak które opierają się o klapę ? Wydawało mi się że widywałem takie coś.

2 godziny temu, trollu napisał:

Najgorszy jest widok bujającego się roweru, na platformie rower tak nie dynda.

Wyobrażasz sobie mocowanie roweru na sztywno ? Mocowanie relingów by nie wytrzymało. To zawsze się musi bujać, podobnie jak nadwozie samochodu w czasie jazdy cały czas pracuje. Polecam włożyć palec w szparę między drzwiami a nadwoziem. To takie złudzenie że coś jest sztywne i nie pracuje. Oczywiście jak lata rower jak szmata to coś jest nie tak.

Opublikowano

a czy ja napisałem, że ma być na sztywno? Napisałem, że czuć po samochodzie że jedzie się z rowerem, każdy boczny podmuch buja autem. Nie ma rozwiązań idealnych. Zresztą nawet nie chodzi o to czy mocowanie na sztywno czy nie - na platformie rower jest w cieniu aerodynamicznym samochodu

5 godzin temu, pizzaq napisał:

Ale zakup trochę lepszych uchwytów na kilka rowerów już zaczyna konkurować z zakupem bagażnika na hak.

ja tutaj widzę problem z przewiezieniem jednego roweru. Belki + uchwyt - myślę, że w 150zł się zmieści, znajdziesz platformę w tym budżecie? 

Opublikowano (edytowane)

Przez długi czas jeździłem z rowerami na dachu, obecnie mam platformę Thule, więc mogę powiedzieć o plusach i minusach jednego i drugiego rozwiązania.

Może najpierw rowery na dachu:
- mniej wygodne wkładanie rowerów na dach - z tym wcale nie jest tak źle. Może dlatego, że miałem uchwyty Thule Proride 591, w których rower w uchwycie łapie się bokiem, ale wkładanie rowerów na dach nie było dla mnie żadnym problemem. Domyślam się, że jak ktoś ma SUV-a albo vana jest gorzej.
- rowery w czasie jazdy na dachu czuć. Trzeba pamiętać żeby nie brać za szybko ostrych zakrętów,  uważać na nisko zwisające gałęzie. Na trasie z reguły z rowerami nie jechałem szybciej niż te 100, max 110 km/h. Na krótkich trasach nie jest to problemem, ale jak jedziesz 400 czy 500 km to jazda 100 a 140 km/h przekłada się na 2 godziny więcej w podróży.
- nawet jak nie mamy rowerów, to mamy na dachu bagażnik i w aucie jest głośniej (zwłaszcza przy większych prędkościach). Pewnie też rośnie zużycie paliwa. Można oczywiście go demontować, ale wygodne to nie jest.
- z drugiej strony to że mamy bagażnik na dachu cały czas jest dużym plusem jeśli jeździmy często. Nie trzeba go za każdym razem montować, więc szybciej podejmuje się decyzję o użyciu. Często przydaje się w codziennych sprawach (np. oddajesz samochód do mechanika, rower na bagażnik i wracasz rowerem, dziecko pojechało rowerem do kolegi, chcesz je odebrać - podjeżdżasz, pakujesz rower itp.)

Z kolei plusy i minusy platformy:
- na platformach z reguły rowery upakowane są dosyć gęsto. Dlatego, żeby zamontować 3 czy 4 sztuki, trzeba się czasem niezłe nagimnastykować - tu obniżyć siodełko, tu odkręcić kierownicę itp. Ja wolałem wrzucić te 3 szt. na dach niż tak kombinować.
- platformę przy każdym użyciu trzeba montować. Platforma sama z siebie lekka nie jest (15-20 kg), więc zamontowanie jej wymaga trochę siły. Dodatkowo jak ktoś mieszka w bloku, to musi platformę wytaszczyć z piwnicy czy mieszkania - drobnej kobiecie może być ciężko.
- wystawanie rowerów poza obrys samochodu - jak dla mnie to żaden problem. Rowery wystają max po kilkanaście centymetrów, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia
- w czasie jazdy w deszczu, na platformie mamy rowery uwalone z góry na dół
- dłuższy tył - również nie przeszkadza mi to zupełnie. Wiadomo, na parkingu czy w ciasnych zakrętach trzeba bardziej uważać, ale nie jest to co przeszkadza jakoś w jeździe. Bardziej obawiam się, że przytrę platformą podczas podjazdu pod górkę, ale jeszcze mi się nie zdarzyło.
- największy plus platformy - stabilność i niewrażliwość na prędkość. Mogę jechać 160 km/h i nie jest to żadnym problemem. Ważne zwłaszcza jeśli często jeździmy z rowerami dłuższe trasy. Również na dziurach, wertepach platforma zachowuje się znacznie stabilniej, rowery nie latają tak jak na dachu.

Edytowane przez Nurek_
Opublikowano (edytowane)

@trollu w pierwszej odpowiedzi do pytania pisałem o 1 szt,  w późniejszym wpisie podałem argument przeciw platformie na 1 szt. roweru i podałem argumenty gdy warto rozważyć co lepsze. Nikogo nie zamierzam namawiać, podałem też własne doświadczenia a każdy z nas ma inne. Pytający szuka rozwiązania, więc podejrzewam że więcej opinii trochę obszerniejszych niż "ja mam na dach i jest ekstra" może się przydać. Ogólnie jak wspominałem: każdemu według potrzeb, ja wolę platformę, ale inni wolą dach i niech mają jak chcą. Do nikogo też się nie zamierzam przyczepiać że ma inne zdanie niż ja ;) Powodzenia w podróżach niezależnie od tego jak wozimy nasze rowery, najważniejsze by były bezpieczne dla nas i innych użytkowników dróg.

 

@Miszel oba typy kolizji są dla mnie podobnie częste: dachowanie przez 25 lat=0, wjechanie w tył przez ten sam czas=1, w tym przez ostatnie 15 lat=0 ;)

Edytowane przez pizzaq
Opublikowano

Co do plusów i minusów.
-Platformę wystarczy kupić jedną na całe życie, wystarczy tylko hak mieć, jak masz 2 samochody, można założyć do dowolnego.
-W zasadzie podobnie jak masz relingi.
-Rowery na dachu przekreślają możliwość, zamontowania box-u. Co przy stosunkowo małym samochodzie trzeba brać pod uwagę. (przy 4 osobowej rodzinie 4 kaski, jakieś zapasowe części, ew. fotelik rowerowy już trochę miejsca zajmują)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...