Michael454

Problem z korbą

Rekomendowane odpowiedzi

Michael454

Witam. Ostatnio zakupiłem klucz do zdejmowania ramion korby ze starego roweru. Niestety w jednym z ramion gwint został tak uszkodzony że jest teraz tylko gładka powierzchnia. Da się jakoś zdemontować te ramie?  Próbowałem nawet super glue przykleić ramię do ściągacza ale nie wytrzymało łączenie. Proszę o pomoc. 

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Puncu

Żeby zdjąć taką korbe tylko po to by się jej pozbyć użyłem młotka. Kilka uderzeń zrzuciło korbę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zbysio

Daj jakieś foto poglądowe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SpiderMAN

Skoro zerwałeś gwint to ściągacz Ci już nie pomoże.

Młotek i licz się ze zniszczeniem tej korby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zbysio

Szkoda młotka. I ramy. Nie lepiej szlifierką wyciąć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SpiderMAN

Ja się obawiam, skoro udało się gwint zerwać przy tak prostej operacji... To co będzie przy użyciu szliferki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gregor1-79

Jeżeli na rowerze da się jechać to weź śrubę i klucz do niej schowaj do kieszeni ,i udaj się na przejażdżkę. Najlepiej pod górkę lub po wertepach. Gdy poczujesz że już korba zaczyna pływać,załóż śrubę tylko lekko ją dokręcając i wracaj do domu. Dobrze by było wcześniej psiknąć jakimś wd lub kapnąć jakimkolwiek olejem co przyspieszy proces,ale nie jest obowiązkowe. 

W czasach gdy jeździłem na kwadratowym suporcie a gwinty już dawno miałem wyrwane ta metoda sprawdzała się w 100%. Zasadą jest że im bardziej zapieczone tym więcej trzeba pojeździć. Czasem korba luzuje się już po parunastu metrach depnięcia pod górkę a czasem parę kilometrów normalnej jazdy ,ale zawsze się poddawała .

  • Pomógł 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SpiderMAN
4 minuty temu, gregor1-79 napisał:

Jeżeli na rowerze da się jechać to weź śrubę i klucz do niej schowaj do kieszeni ,i udaj się na przejażdżkę. Najlepiej pod górkę lub po wertepach. Gdy poczujesz że już korba zaczyna pływać,załóż śrubę tylko lekko ją dokręcając i wracaj do domu. Dobrze by było wcześniej psiknąć jakimś wd lub kapnąć jakimkolwiek olejem co przyspieszy proces,ale nie jest obowiązkowe. 

W czasach gdy jeździłem na kwadratowym suporcie a gwinty już dawno miałem wyrwane ta metoda sprawdzała się w 100%. Zasadą jest że im bardziej zapieczone tym więcej trzeba pojeździć. Czasem korba luzuje się już po parunastu metrach depnięcia pod górkę a czasem parę kilometrów normalnej jazdy ,ale zawsze się poddawała .

O i to jest dobra rada. Fakt, powinna franca puścić, zapomniałem już jak to z kwadratem bywało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zbysio
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, w0jta5 napisał:

Może zamiast młotka i szlifierki kupić prosty ściągacz dwuramienny i ściągnąć korbę.

Np.:

http://allegro.pl/sciagacz-dwuramienny-yt-25145-yato-i7273352706.html

http://allegro.pl/sciagacz-dwuramienny-75-mm-yt-2515-yato-i6977106380.html

Nie da rady. Kiedyś dawno, dawno temu za małolata próbowałem i sciągacz dwuramienny poległ. Strasznie go krzywiło i nie miał za co się stabilnie zaprzeć. 

Edytowane przez Zbysio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w0jta5

Wszystko zależy od tego jaki masz ściągacz. W ubiegłą sobotę wykonałem zabieg ściągania korby na rowerze i Yato poradził sobie bez ugięcia. Podobnie poradził sobie ze ściąganiem łożysk z alternatora. A Yato to jedno z najtańszych dostawców narzędzi na rynku, ciężko już o coś gorszego. 9_9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zibi_j1
19 minut temu, w0jta5 napisał:

(...) A Yato to jedno z najtańszych dostawców narzędzi na rynku, ciężko już o coś gorszego. 9_9

Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz... Cena nie determinuje niestety jakości w tym przypadku. Yato to przyzwoity sprzęt i masa mechaników tego używa... Są inne wynalazki które kosztują 2x więcej a jakoś jest poniżej krytyki.
EOT.

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się