Skocz do zawartości

Poprawa pierwszego roweru górskiego


Kostek

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

od roku jeżdżę na Romecie Mustangu 1 2016, którego kupiłem aby móc swobodnie jeździć po lesie. Ogólnie jestem zadowolony, ale zastanawiam się co można w nim zmienić aby jeździło się szybciej i wygodniej. jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o sprzęt, ale od jakiegoś czasu oglądam filmy Szajbajka i tu ciągle przejawia się temat UBGRADE'u. I tak sobie pomyślałem, że możecie mi pomóc w rozbudowie tej zabawki. Ja ważę 110 kg i nie oszczędzam rowerów.

z góry dzięki za wskazówki

Odnośnik do komentarza

Rowerek zacny jedynie co można by wymienić to tylną przerzutkę na sprzęgło a blaty korby na większe ale moim zdaniem nie ma sensu. O ile sprzęgło zmieni zmianę przełożeń o tyle wymiana blatów efekt może dać mierny. 

Odnośnik do komentarza
59 minut temu, artfal napisał:

Dopiero gdy coś się zepsuje lub będziesz wiedział co chcesz zmienić to proś o rady co do sprzętu.

Popieram przedmówcę. Na razie niczego nie zmieniaj. Kręć kolejne kilometry i baw się. Obserwuj siebie i rower jak się zachowujecie w konkretnych sytuacjach (podjazdy, zjazdy, ostre hamowania, czy szybkie zakręty prawo/lewo między drzewami)  i pracuj nad sobą, nad techniką, bo rower jest na prawdę w porządku i  na tą chwilę nie wymaga dużych zmian. Nad modernizacją zastanawiaj się, gdy dana część się zużyje lub będzie bliska zużyciu. 

Jako, że wspomniałeś o swojej wadze (110kg), to prawdopodobnie, jak się rozkręcisz i będziesz latał coraz szybciej w coraz trudniejszym terenie, może brakować ci siły hamowania. Mógłbyś pomyśleć nad hamulcami z grupy Shimano SLX - Szajbajk ostatnio wspominał o nich podczas testów Cannondale'a Trigger na Singlach w Świeradowie (na kanale angielskim) i wg jego odczuć są bardzo mocne. Na drogę hamowania duży wpływ mają też opony. Jeśli nie będą stanowiły odpowiedniego oparcia, to nawet najlepsze heble nic nie dadzą, bo i tak stracisz przyczepność. Zasadnym byłoby też w przyszłości wymienić korbę na taką ze zintegrowaną osią (będzie zdecydowanie sztywniejsza i trwalsza oraz bardzo poprawi odczucia z jazdy), bo z tego, co widziałem powinieneś mieć mocowanie na wielowypust - Octalink. Tutaj tez mógłbyś rozważyć korbę z grupy SLX (czyli o 1 stopień wyższą od tej co masz) z 2 lub 3 blatami/tarczami. No i ewentualnie pedały SPD (zatrzaskowe) + jakieś podstawowe buty na początek.

Ale podkreślam, nie wszystko na raz. Daj sobie czas, poczekaj aż twoje części będą potrzebowały wymiany.

Pozdrawiam i życzę dużo radości z jazdy

  • Pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

Wygodę najłatwiej poprawią grubsze opony i/lub przejście na systemem bezdętkowy (do wykonania za 200-300 zł). To jedyne, w co bym inwestował konkretnie pod tym kątem. Większy balon o niższym ciśnieniu naprawdę czuć (a raczej nie czuć) tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Później to już tylko nowoczesne amortyzatory (w cenie nawet całego nowego roweru, aby były istotnie lepsze od Raidona) albo po bandzie - cały rower z pełną amortyzacją.

Rower masz przemyślany -- bez żadnych bardzo słabych stron. Tylko w razie szybkiego zużycia osprzętu należałoby myśleć o wymianie na coś wyższej klasy. Inaczej zafundujesz sobie drobne poprawki często dużym kosztem.

Odnośnik do komentarza

Zgadzam się z Wami i nie zamierzam wymieniać sprzętu dla zasady tylko jak będzie taka potrzeba. jak się kręci niech się kręci i nie będę sprzętu oszczędzał. Natomiast ostatnio sprzedawca w sklepie zaproponował wymianę piast na SLX'a (podobno mniejsze opory toczenia itp.), ale też zaznaczył nie teraz na przyszły sezon. No i wiecie zacząłem myśleć czy takie zmiany mają sens i czy odczuwalnie poprawią przyjemność z jazdy. Ja sam myślałem o wymianie korby, gdy ta będzie niedomagać i zmianie kół (opon).

No i wiecie przy takich rozważaniach zawsze się pojawia pytanie, którą grupę wybrać (Deore, SLX a może XT) i czy są faktycznie duże różnice między nimi.

Odnośnik do komentarza

Wymiana samych piast mija się z celem. Jeśli już, to całe nowe koła z szerszymi obręczami. I pomyśl raczej o piastach na maszynach.

Edytowane przez Fenthin
Odnośnik do komentarza

Racja z ekonomicznego punktu widzenia zakup całych kół jest bardziej opłacalny niż wymiana piast, przeplatanie itd. W zeszłym roku zakupiłem komplet na obręczach Rodi i piastach Novatec. Była to konieczność, bo siadła mi tylna piasta a nie widziałem sensu wymiany tylko jednej. Koszt około 450 zł. Rower faktycznie "zrobił się nieco szybszy" w tym sensie, że naprawdę dało się odczuć różnice w oporach toczenia. Opony wymieniłem na Continental Baron 2.30 zwijki co uszczupliło rower o parę gram. Różnica miedzy Deore, SLX i XT jest głównie w cenie. Oczywiste ;) Szajku na kanale dokładnie opisuje wszystkie 3 grupy. SLX to w zasadzie XT dla ludzi o mniej zasobnym portfelu i różnic miedzy tymi dwiema grupami przeciętny rowerzysta nie zauważy. Opisze to na własnym przykładzie. Napęd 1 x 10. W zasadzie cały napęd zrobiony na Deore po za przerzutką. Tu wybrałem ZEE. A ostatnio zakupiłem hamulce właśnie z grupy SLX, które gorąco polecam! Jak mówi stare przysłowie jeśli coś działa to nie ma sensu tego ruszać. U mnie poprzedni napęd też śmigał (3x9) ale to nie było to czego oczekiwałem. Wymiana korby na sztywną jeśli już chcesz coś wymieniać to powinna być priorytetem. Ja swój rower przerabiałem 2 lata. 

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza
10 godzin temu, Andrzej Sawicki napisał:

Później to już tylko nowoczesne amortyzatory (w cenie nawet całego nowego roweru, aby były istotnie lepsze od Raidona)

Raidon pomimo, iż budżetowy to naprawdę przyzwoity amor. RS podobnej klasy będzie około 2 razy droższy.

Odnośnik do komentarza
Andrzej Sawicki

"Mniejsze opory" to pic na wodę. Sklep wciska wymianę na trochę lepsze. Doskonale wiedzą, że prawidłowo serwisowane takie piasty przejadą dziesiątki tysięcy kilometrów bez problemu. W takim rowerze naprawdę dopiero przy ostrym ściganiu wyjdą jakieś braki.

Odnośnik do komentarza
19 minut temu, Andrzej Sawicki napisał:

 

"Mniejsze opory" to pic na wodę

 

Nie zgodzę się. Nie jestem zaawansowanym kolarzem ale różnice wyczuwam dość sporą miedzy kulkami a łożyskami maszynowymi. Owszem odpowiednio serwisowane kulki jeździć będą latami i to tak naprawdę dość indywidualna sprawa kto co preferuje. Absolutnie nie namawiam kogoś do pakowania się w koszta jeśli wszystko w rowerze działa.  

Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, PrzeLuka napisał:

Raidon pomimo, iż budżetowy to naprawdę przyzwoity amor. RS podobnej klasy będzie około 2 razy droższy.

No nie wiem, Kupiłem Raidona i w tej cenie to chyba rzeczywiście jest ok, ale miałem okazję spróbować trochę droższego RS i jednak za różnicą w cenie szła też różnica w jakości pracy. Ja bym powiedział, że Raidon jest po prostu pierwszym sensownym amorem i najlepszym w swojej cenie 600 - 700 zł. Ale nic poza tym. Tak to widzę.

Odnośnik do komentarza

Wszystko w rowerze o czym wspomniałem wcześniej jest sprawą indywidualnych upodobań. Praca Raidona zależy od rocznika. Również jeździłem na odrobinę droższym RS. Różnicy nie czułem. Chyba nieco rozminęliśmy się z tematem głównym ;)

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza

kupujac ten rower zastanawiałem się nad tym czy w ogóle będę na nim jeździł. generalnie na codzień używam roweru trekkingowego a ten miał byc do zabawy. i tak jest. teraz zastanawiam się  jak te zabawe mogę poprawić. amor i inne elementy pracuja spoko ale zainwestowałem w spd'y i teraz mam spd'y w dwóch rowerach więc może poczekam aż coś zapisuje :D

Odnośnik do komentarza

Hej, 

fajnie skonfigurowanego masz tego Mustanga. Pomysl o zmianie napedu na 2x10 - uprości jazdę (sam mam 2x9). 

Nie wiem jakie łożyska masz w Altusach, ale jak zmieniłem moje stare piasty na jakieś tanie Force na maszynach, to po pierwsze wreszcie tarcza przestała o okładziny docierać i wyraźnie są mniejsze opory toczenia.

 

Wojtek

Odnośnik do komentarza

Hej

Popieram opinię poprzedników. To nie rower poprawi twoje osiągi ale systematyczne pokonywanie kilometrów. Ostatnio oglądałem jeden z filmów Szajbajka, w którym wypowiadał się kierowca ciężarówki. Powiedział, że od maja do pazdziernika przejechał 1500 km i schudł 20 kg i się ściga..... Trening, kilometry i tyle. Jeśli poziom twojej kondycji wzrośnie, na pewno będziesz wiedział, kiedy potrzebujesz czegoś lepszego. Na razie polecam cieszyć się jazdą. POZDRAWIAM

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...