Blizzard

[Klocki hamulcowe] żywiczne czy metaliczne?

Rekomendowane odpowiedzi

Blizzard

Cześć wszystkim!

Zdecydowałem się na zakup hamulców BR-M7000 i tarcz XT, RT81 180/160 z racji sztywnego pająka niwelującego dzwonienie tarczy na zakrętach, Na obecnych RT10 dzwoni jak w kościele...

Pozostał ostatni dylemat.... Wybór klocków hamulcowych... Zastanawiam się jakie były by dla mnie odpowiednie: standardowe żywiczne czy może dopłacić równo 70zł do wersji metalicznej z radiatorami... Na moją masę lepsze metaliczne zdrugiej strony jestem miłośnikiem ciszy... Pomożecie sie zdecydować?

Coś o mnie:

Rower Cube Attention SL 2017 rama 21", obecnie mam hamulce BR-M315 żywiczne. Ważę około 100kg.

Zainteresowania trasami:

Uwielbiam bezdroża w szczególności gęste lasy o które ciężko w Krakowie, najwiecej jeżdżę po jurze Krakowsko-Częstochowskiej szukam jak najwięcej terenu ale momentami ciężko o niego, do tego lubię wypady okazjonalne na Główny Szlak Beskidzki od Krynicy po Ustroń

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

.::Piotr::.

Ja na Twoim miejscu brałbym żywiczne tym bardziej ze wolisz cisze i spokój :P powinny spokojnie wystarczyć do pojeżdżenia chyba ze sie zdecydujesz na jakieś DH o którym nie wspomniałeś ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
trollu

że niby żywiczne są ciche? w Xcalibrze kończą się ori żywiczne klocki i nieraz strasznie wyły (szczególnie jak było wilgotno)

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bbc

Zywiczne sa cichsze co nie znaczy, ze sa calkowicie ciche. Ale jak jest mokro i zimno to metaliki szybciej i glosniej daja znac o sobie.

Wysłane z mojego LG-K100 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SpiderMAN
30 minut temu, bbc napisał:

Zywiczne sa cichsze co nie znaczy, ze sa calkowicie ciche. Ale jak jest mokro i zimno to metaliki szybciej i glosniej daja znac o sobie.

Wysłane z mojego LG-K100 przy użyciu Tapatalka
 

Owszem, chyba moje słyszałeś :)

Metaliki jednakże przy warunkach mokrych lepiej działają, przy suchych także.

Zmiana z żywicznych na metaliczne u mnie jest bardzo odczuwalna.

10 godzin temu, trollu napisał:

że niby żywiczne są ciche? w Xcalibrze kończą się ori żywiczne klocki i nieraz strasznie wyły (szczególnie jak było wilgotno)

A kończą się dość szybko, to fakt...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franz Mauer

Na dwoje babka wróżyła. Dużo zależy też od współpracy konkretnych klocków z konkretnymi tarczami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Blizzard

Tak jak pisałem w moim przypadku będą to RT81.

Niestety nie mam porównania co do klocków... praktycznie zawsze jeździłem na różnego rodzaju spiekach ceramicznych na hamulcach Tektro auriga - momentami piszczały okrutnie a ogólnie z hamowaniem słabo prawie zawsze było :(

 

A tak z ciekawości to szybko oryginalne metaliki mogą zajechać te tarcze RT81?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jargier

Właśnie dzisiaj założyłem nowo kupione klocki Clarksa do Speca Chisela - z przodu organiczne a z tyłu metaliczne ( pomyliłem się przy zakupie bo miały być - półmetaliczne ) hamulce/tarcze Shimano  MT500 Deore, 180/160mm - Resin Pad Only. No właśnie. Te organiczne trochę drogie http://allegro.pl/shimano-deore-m575-xt-lx-tektro-klocki-zywiczne-i6999561622.html?snapshot=MjAxOC0wNi0yM1QxMjo1MTozMS42MzlaO2J1eWVyO2QzNmQ5Nzg2NTA0OWQzYjNlNzMwYWMzNWNiOWE0MmZhYjQxYTZlNjY2NTE4NDFmYzBjNTJkZTUwMmEwMjZlMDM%3D .

Moje spostrzeżenia po próbnej, krótkiej jeździe po równym. Praktycznie nie czułem różnicy w hamowaniu - może delikatnie lepiej ( nie dotarte jeszcze, nie rozgrzane ) ale jechałem trochę nie naciskając hamulcy i tak po ok. 10 min hamowanie i ... z przodu ( organiczne ) głośny pisk ale tylko raz ( może dwa ) i przy kolejnym w krótkim odstępie cisza. Sprawdziłem ten objaw i był powtarzalny. Po jakiś 10 min to samo - czyli raz zapiszczały a pożniej cisza. Natomiast tylny ( metaliczny ) - cały czas cichutki i wydawało mi się że coraz lepiej zaczyna hamować. 

Mam też takie pytanie - zostawić ten metaliczny z tyłu czy jednak zmienić ( tarcze ). Jeżdżę tak jak kolega  Blizzard - lasy i pagórki w Jurze Krakowskiej. Żadnego dłuższego DH. Fakt że lubie sobie trochę pofolgować ale raczej to są krótkie odcinki. Żadnej extremy. Jestem po 50-tce i waże ok. 80 kg. Zostawić ten metaliczny czy jednak zmienić? Czy szybko padnie tarcza no i hydraulika ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sziva

@jargier, a dlaczego dałeś mocniejsze klocki na tył, a nie na przód?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jargier
13 godzin temu, Sziva napisał:

@jargier, a dlaczego dałeś mocniejsze klocki na tył, a nie na przód?

Uważam, że tylne koło jest bardziej obciążone niż przednie, więc potrzebuje lepszych hamulców. ( szybciej się też zużywają ). Przód jest lżejszy i  wystarczająco dobry i mocny na żywicznych. Oczywiście może to też zależeć od sposobu jazdy i częstości używania hamulców. Jednak uważam, że koło bardziej obciążone potrzebuje mocniejszych i wytrzymalszych, bo i siły działające na nie są większe. To moje podejście do tematu chociaż wiem, że innych ludzi jest odwrotne. Po prostu chcę też taki układ przetestować. 

Ponadto trochę mnie dziwi stwierdzenie, że tzw. metaliczne klocki oddają ciepło do hydrauliki a żywiczne do tarczy. ( filmik na youtube ). Gdyby takie stwierdzenie byłoby do końca prawdziwe to prostym sposobem byłoby zastosowanie jako podkładu pod same okładziny zamiast metalowej płytki jakiegoś innego kompozytu o większej izolacji cieplnej. Pewnie ktoś wpadłby na taki pomysł aby to zjawisko wyeliminować. Ciepło powinno być i jest oddawane do otoczenia, a o radiatorach słyszałem. Cały układ się nagrzewa a "metaliczne" pewnie mają odrobinę większą przewodność cieplną co przy np. bardziej zaawansowanej jeździe amatorskiej XC nie ma to jakiegoś większego znaczenia. Ktoś jest w stanie rozgrzać tarcze do temp. 900 st. ? Przy długich zjazdach zwłaszcza, w szosie i potrzebie długiego zaciskania klocków ma to większy sens, ale nie pod względem samej tylko temp. ale, że te klocki nie tracą swoich właściwości w wyższych temp. I tyle.

  • Smutny 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SpiderMAN
10 godzin temu, jargier napisał:

Uważam, że tylne koło jest bardziej obciążone niż przednie, więc potrzebuje lepszych hamulców. ( szybciej się też zużywają ). Przód jest lżejszy i  wystarczająco dobry i mocny na żywicznych. Oczywiście może to też zależeć od sposobu jazdy i częstości używania hamulców. Jednak uważam, że koło bardziej obciążone potrzebuje mocniejszych i wytrzymalszych, bo i siły działające na nie są większe. To moje podejście do tematu chociaż wiem, że innych ludzi jest odwrotne. Po prostu chcę też taki układ przetestować. 

[ciach]

Twoja teoria jest mocno naciągana i nie ma nic wspólnego z faktami.

Więcej tutaj, nie będę powielał -> http://stilusfractus.pl/dlaczego-to-przedni-hamulec-w-rowerze-jest-tym-glownym

Przy hamowaniu cała masa (Twoja) przesuwa się delikatnie do przodu.

Dlatego właśnie w większości rowerów mtb jest z przodu większa tarcza hamulcowa.

Przedni hamulec jest zdecydowanie tym ważniejszym...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fenthin
4 minuty temu, SpiderMAN napisał:

Dlatego właśnie w większości rowerów mtb jest z przodu większa tarcza hamulcowa.

W każdym pojeździe z przodu stosuje się lepsze układy hamulcowe Przykładowo w samochodach tarcze z przodu i bębny z tyłu, w motocyklach dwie duże tarcze z przodu i jedna malutka z tyłu.

Sprawa jest bardzo prosta i tu nie ma co testować. Tylny hamulec blokuje się od ręki, wystarczy nieco mocniej nacisnąć na klamkę. I koniec z efektywnym hamowaniem, ślizgamy się do przodu bez kontroli. Gdzie przodu jest jeszcze sporo zapasu. Klocki z tyłu zużywają się szybciej nie dlatego, że siły są większe, tylko dlatego, że tylny hamulec jest używany znacznie częściej. Raz, bo w większości przypadków wystarcza do regulacji prędkości. Dwa, niemal każdy rodzic tłucze dziecku NIE HAMUJ PRZODEM, BO PRZELECISZ PRZEZ KIEROWNICĘ. I rowerzysta z takimi przyzwyczajeniami nieświadomie używa ciągle tylko tylnego hamulca. 

  • Lubię to! 2
  • Dziękuję! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nemrod

W czasie jazdy faktycznie tylne koło jest bardziej obciążone niż przednie ( no może poza rowerami tri gdzie dąży się do rozkładu masy 50:50). Jednak tylko do momentu naduszenia dźwigni hamulców. Wtedy zaczyna działać siła bezwładności, która powoduje, ze to przód roweru a co za tym idzie przednie koło jest bardziej obciążone. Rozkład wynosi mniej-więcej 70 do 30 dla przedniego koła. Także, tak jak koledzy pisali: mocniejszy hamulec na przód bo tylny to bardziej do przyhamowywania.

  • Lubię to! 1
  • Dziękuję! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jargier

Przetestowałem różne klocki ( metaliczne, półmetaliczne i żywiczne ) w różnych konfiguracjach ( przód, tył ).Generalnie nie zauważyłem jakiś znaczących różnic w skuteczności hamowania.  Głównie chodziło mi o to ( czego wcześniej nie sprecyzowałem ) żeby używać jak najmniejszej siły na klamki a odczuć skutek. Coś jak wspomaganie w samochodach. Tego nie zauważyłem. Z resztą opinii o klockach w różnych warunkach zgadzam się całkowicie. A tak na marginesie - NIE HAMUJ PRZODEM, BO PRZELECISZ PRZEZ KIEROWNICĘ - ostatnio właśnie przeleciałem. w zjeździe z kopalnianej hałdy ze spadkiem 45` rowerem XC - ale to mój błąd. Wysoko siodełko i nie zdążyłem przesunąć tyłka za siodełko. Faktycznie - przedni hamulec był skuteczniejszy 😉 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
SpiderMAN
W dniu 17.07.2018 o 22:51, jargier napisał:

Głównie chodziło mi o to ( czego wcześniej nie sprecyzowałem ) żeby używać jak najmniejszej siły na klamki a odczuć skutek

To zależy od hamulca, a nie od klocków. Tego typu prawie zero-jedynkową charakterystykę mają moje Deore M6000 z półmetalikami i tarczami 180mm z przodu i z tyłu.

Generalnie z tego co u znajomych zaobserwowałem w taki dość mało wyrafinowany sposób działają wszystkie hamulce Shimano z ServoWave, nota bene skądś ta nazwa się bierze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Franz Mauer

Wśród hamulców Shimano najepszą modulację miały i mają XT. Podobnie zachowują się SLXy. Zdziwiony tylko jestem, bo mam obecnie XT-M8000 i XTR m9000 i zdecydowanie czuję, że działaja one zero-jedynkowo. Moim zdaniem pod względem modulacji XTR są daleko w tyle za XT. 

 

Wracając do tarcz i klocków...

W nowym rowerze wsadzone mam rotory Shimano RT81. Pierwotnie działały z klockami żywicznymi, ale nie dawałem im większych szans na dłuższy pobyt w moich hamulcach. I słusznie. Wsadziłem półmetaliki z Decathlonu i różnica w hamowaniu jest znaczna. Jednak być może nie chodzi o to, że żywiczne są słabe, bo na ich działanie wpływ ma wiele czynników, o których często pisze się an łamach prasy branżowej: rozmiar tarczy, miejsce montażu, waga zawodnika, techika jazdy, teren w jakim się używa rower, rodzaj samego roweru (choć tu teoria jest raczej mocno naciągana,bo bardzo często dla zmniejszenia ceny zestawu hamulcowego producenci wsadzają właśnie klocki żywiczne). Znam natimiast użytkowników klocków żywicznych, którym one w zupełności wystarczają i sprawują sie bardzo dobrze. Przy okazji nie dostają po kieszeni. Przy mojej masie i technice jazdy żywiczne giną w oczach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się