Skocz do zawartości

zardzewialy lancuch po jezdzie na sniegu


koloziom338

Rekomendowane odpowiedzi

Zależy, jaka rdza. 

Jeśli nalot - wyczyścić, posmarować i jeździć. Jeśli to jeszcze zeszłoroczna rdza i łańcuch już jest cały jest sztywny, do śmieci.

Jeżdżąc w zimie nie da się tego uniknąć, szczególnie jeśli jeździsz po solonych drogach. Można jedynie zmniejszać efekt. Od razu po powrocie do domu spłukujesz cały rower z resztek soli, wycierasz go do sucha i smarujesz łańcuch. 

Edytowane przez Fenthin
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Marek Karnecki

1. Wyczyść porządnie - jak długo nie leżał, to ma może jedynie tylko nalot kolorowy :( grubości mikronów // więc może nie ma jeszcze tragedii + pkt. 2
2. Za każdym razem jak skończysz w zimie jazdę wyczyść szmatką z płynem do naczyń nawet, wysusz szmatką, naoliw - ale za każdym razem // jak jeszcze dojdzie że po drodze sypanej solą to już łarmagieddon pełną mocą będzie :]


 

Odnośnik do komentarza

Musisz kupić nowy łańcuch, a jeśli chodzi o konserwację to:

  • Po każdej jeździe w śniegu/zimie czyść napęd - łańcuch np. specjalnym urządzeniem czyszczącym (np. Finish Line Cleaner, do którego dolewa się odtłuszczacz (najtaniej benzynę ekstrakcyjną) lub szmatką nawilżoną odtłuszczaczem (kasetę również możesz przetrzeć szmatką szorując ją pomiędzy tarczami),
  • Po wyczyszczeniu i zostawieniu roweru w garażu czy w domu nasmaruj Olejem do łańcucha. Polecam te dwa: bardziej uniwersalny ZEFAL Pro Lube, typowy na mokre warunki Muc-Off Wet Lube,

Jak będziesz postępować według powyższych wytycznych, nie ma opcji rdzewienia łańcucha.

Odnośnik do komentarza
4 minuty temu, Fenthin napisał:

Bez przesady. Jeżeli każde jedno ognisko rdzy na łańcuchu kwalifikowałoby go do wymiany, niektórzy musieliby wymieniać go codziennie.

Zardzewiały łańcuch - sądziłem że cały :)

Odnośnik do komentarza

Codzienne mycie i smarowanie jest czasochłonne - nie lepiej odżałować i wymienić łańcuch po zimie? ;)

Chociaż w sumie jak ktoś nie jeździ do pracy tylko trenuje, to można umyć...

Odnośnik do komentarza

Mokry i do tego jeszcze nie dosmarowany łańcuch zawsze będzie korodował. Nie zawsze jesteśmy nawet w stanie to zauważyć bo dochodzi do korozji wewnątrz, pod tulejkami czy pomiędzy blaszkami. Inna sprawa że taka "jednodniowa" korozja nie jest jeszcze tragedią.  W zimowych warunkach mamy jeszcze sól która przyspiesza cały proces bo dochodzi do korozji elektrochemicznej. Po prostu na styku elementów łańcucha tworzą się miniaturowe ogniwa w których elektrolitem jest woda z solą. Niestety dotyczy to także reszty napędu i w zasadzie wszyskich nielakierowanych metalowych części.  Moja rada to spłukanie wszystkiego wodą po powrocie do domu, osuszenie przede wszyskim łańcucha i ponowne smarowanie.

A tak w ogóle to najlepiej te najbardziej zasolone drogi omijać szerokim łukiem ;)

Odnośnik do komentarza
W dniu 14.02.2018 o 19:43, Fenthin napisał:

W celach dojazdowych lepiej mieć po prostu zimówkę, której nie szkoda.

Jeżdżę 10km w jedną stronę, więc dojazdówka musiałaby być klasy mojego roweru, żeby to miało sens :) Może kiedyś kupię sobie lepszy rower na treningi a ten będzie na dojechanie, ale na razie szkoda mi na to kasy.

Zniszczenia po zimie nie są takie wielkie, ja zwykle łańcuch wymieniam, bo i tak to robię jak się rozciągnie. W sumie kasetę też teraz wymieniłem, bo był jej czas, ale korba została :)Chociaż może to kwestia czasu i tej zimy mi się rower rozpadnie :)

Edytowane przez syzygy
Odnośnik do komentarza

Ja mam inna propozycje, kup lancuch niklowany, nie wiem ile masz biegow ale jesli 8s to taki connex 808 bedzie ok. Myje go w wodzie i nic nie rdzewieje kiedy zwykly connex 800 po jezdzie w deszczu juz zlapal nalot.

Odnośnik do komentarza
W dniu 27.08.2018 o 20:31, Slick Tires napisał:

Ja mam inna propozycje, kup lancuch niklowany, nie wiem ile masz biegow ale jesli 8s to taki connex 808 bedzie ok. Myje go w wodzie i nic nie rdzewieje kiedy zwykly connex 800 po jezdzie w deszczu juz zlapal nalot.

Nie rdzewieje, do momentu, kiedy warstwa antykorozyjna jest cała. Po paru "tysiącach", niklowana powłoka ulega uszkodzeniu i rdza robi swoje. Inne łańcuchy, bez "ochrony", można szczodrzej potraktować oliwką, do jazdy w mokrych warunkach. Po powrocie przejechać szmatką, wuala. Za jakiś czas (pierwsze oznaki rdzy) znowu oliwka. Co jakiś czas, pasuje dokładniej, przeczyścić cały napęd a nie tylko łańcuch. Sprawdzone w miejskich warunkach (codzienna jazda).

Edytowane przez piotr.solek
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...