Skocz do zawartości

Nie najtańszy ale cichy


abw

Rekomendowane odpowiedzi

Mam zamiar "zbudować" sobie stacje do treningowo-rekreacyjnej jazdy w jesienno-zimowym sezonie, sam lub ze znajomymi, na trasach pobranych z Internetu lub nakręconych samodzielnie. Rozwiązanie ma dać się szybko złożyć i rozłożyć oraz schować (rower na balkon, niestety, choć w ostre zimę zabiorę go do domu, a trenażer pod łózko w sypialni).

Jako trenażer wybrałem sobie Elite Rampa (interaktywny bo już nie chciałem manetkami symulować podjazdu pod górę, współpracuje z moim Garminem 520). No i tu jedyny problem to hałas a właściwie brak pojęcia jaki hałas oraz drgania, bo te mogą być ważniejsze, może taki trenażer generować. W opisach trenażerów nie ma takich danych. Na filmach Szajbajka pokazany test raczej trudno uznać za miarodajny.

Pytanie więc do Wszystkich: jaki wybrać trenażer?

Pozdrawiam
Andrzej

PS. Sorry, że nie ma jeszcze awatara ale leżę chory i selfji nie byłoby najlepsze ;-)

Odnośnik do komentarza

A rzuć okiem na trenażery BKool. Kompatybilne z ANT+ (będą działać z Garminami) - podobno są diablo ciche, ale możliwości mają kosmiczne, z trasami rysowanymi w Google Maps włącznie, oczywiście z automatycznym oporowaniem. Jak na cenę ca. 2000 zł to jest naprawdę w porządku. W cenie Rampy wyłapiesz Smart GO, za Smart PRO dopłacisz (około 2500 zł kosztuje) ale urządzenie nie w kij dmuchał. 

Znalezione na jednej ze stron :

http://tricarbon.pl/bkool-one-trenazer-kolarski 

Na dole masz porównanie GO i PRO.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Nie wiem jak mam rozumieć zdanie "Zasadnicza różnicą jest jednak brak transmisji ANT+ co w praktyce oznacza brak możliwości podłączenia do starszych modeli urządzeń takich jak Garmin czy Timex." zawarte na podanej stronie. Powiem szczerze, że taki dość wiotki mi się wydaje ale zobaczymy, może ktoś go używał?

Odnośnik do komentarza

To znaczy, że urządzenie obsługuje nowszy standard ANT+ FE-C a nie podstawowy ANT+, który z reszta melodią czasów dość zamierzchłych jest (Yoda mi się włączył, sorry). Podobnie jak Bluetooth został wyparty przez Bluetooth Smart. 

Odnośnik do komentarza

Prosty i bardzo skuteczny sposób na wyciszenie trenażera. Hałas, który przenosi się po stropie i potrafi doprowadzić do szewskiej pasji niejednego sąsiada to tak naprawdę drgania powstające na styku rolki i opony. Skoro są do drgania to należy tak działać, aby zapobiec ich przekazywaniu w miejscu styku nóżek trenażera i podłogi.

Tej zimy wymyśliłem patent, który sprawdza się nie tylko u mnie. Wielu z grupy zwift.pl z powodzeniem skorzystało. Najlepiej działa z użyciem dedykowanej maty do trenażera, np z Decathlonu. Pod nóżki trenażera, podstawiasz pokrywki od słoików owinięte w dowolną ilość warstw dętki. Foto poniżej. Działa!

 

 

16295538_10209420173035082_674189042_n.jpg

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Bardzo ważną sprawą jest nie tylko sam trenażer czy co pod niego podłożysz ale także miejsce w którym będziesz jeździł. Im węższe i mniejsze pomieszczenia tym drgania i wibracje są bardziej odczuwalne dla sąsiadów. 

Ja używam od kilku lat trenażerów TACX i niestety musiałem wynieść się z mieszkania do hali garażowej pomimo użycia mat tłumiących drgania i patentów proponowanych przez @Wojtek_S. Najśmieszniejszy był fakt, że drgania były odczuwalne bardziej przez sąsiadów mieszkających piętro wyżej niż tych pode mną :) Dodatkowo maty powodują, że trenażer staje się niestabilny i przy mocnym treningu np podjazdów w pedałach czy sprintów można się wywrócić.  

Stąd warto rozważyć sprzęt niewymagający podłączenia do gniazdka (np TACX Bushido) lub działający bez tylnego koła.

Odnośnik do komentarza
3 godziny temu, Wojtek_S napisał:

Hehe, dokładnie. Kiedyś Politechnika Lubelska dała mi tytuł inżyniera mechanika. W końcu się przydało :P

Za ten patent to Doktorat Honoris Causa powinieneś dostać ;)

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Jak patrzę na przeróżne myki, które wynajdują ludzie po to żeby trochę wyciszyć trenażer, to serio - czuję ogromną ulgę że kupując swój nie zdecydowałem się na ekonomiczne rozwiązanie ;) W moim bloku miałbym co wieczór zaproszone przez sąsiadów bagiety walące do moich drzwi... a to kompletnie nie moja para kaloszy w kwestiach towarzyskich xD

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza
2 godziny temu, Roger napisał:

Najśmieszniejszy był fakt, że drgania były odczuwalne bardziej przez sąsiadów mieszkających piętro wyżej niż tych pode mną :)

Fakt jest taki, że różne konstrukcje stropów powodują właśnie takie dziwne zjawiska. U mnie przykładowo, drgania były przenoszone bardziej po skosie budynku, do sąsiada mieszkającego piętro niżej klatkę obok, niźli do sąsiada mieszkającego pode mną :/

Odnośnik do komentarza

Dzięki wszystkim za informacje. Analizując je dochodzę do wniosku, że nie ma jakiegoś wybijającego się modelu w średniej półce cenowej (do 3 tys). Właściwie to trzeba by wypróbować i tu znowu kłopot bo jak sprawdzałem to samo wypożyczenie na miesiąc to już 2-3 stówki leci. No nic będę dalej szukał i sprawdzał. Jak kupię to wrzucę jakieś info.  

Odnośnik do komentarza

Jeśli masz budżet do 3 tysięcy, to dociułaj parę stówek i weź Tacxa Flux. To młodszy brat Neo, różni się tylko tym, że ma mniejszą maksymalną moc oporu, ośka z kołem zamachowym jest na pasku a nie zintegrowana i nie posiada Road Feel.

Zapłacisz nieco więcej, ale przeskok na trenażer typu Direct Drive to w porównaniu z trenażerami z rolką oporową niebo a ziemia. Trenażer jest cichszy od napędu w rowerze, można pedałować metr od śpiącego dziecka, nie obudzi się.

EDIT:
Zapomniałem o jeszcze dwóch różnicach między Flux a Neo:
1. symulowane nachylenie - 10% vs. 25%
2. symulacja zjazdu - BRAK vs. jest (do -5%)

W tej chwili w centrumrowerowe.pl (mają chyba najlepsze ceny, sam u nich Neo kupowałem) kosztuje 3300 zł i spodziewaj się w kartonie jakiegoś vouchera od poducenta na zakupy w sklepie na tacx.com. Nie wiem na jaką kwotę, jak z Neo dostałem voucher na 100 Euro.

Edytowane przez kavoo
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Bzdura, wcale nie trzeba kupować Smart Upgrade. Jest darmowa apka mobilna (Tacx Cycling App) na smartfony do trenowania "po prostu" albo bardziej rozbudowana na tablety z możliwością tworzenia własnych sesji treningowych i obsługująca filmy RLV. Nie w takiej ilości jak na komputer stacjonarny (wiadomo - tablet nie ma terabajtów miejsca na dysku jak komputer), a większość tych, które są na obie platformy, jest "pocięta" na części żeby nie ważyły po parę GB, ale spokojnie wystarczają i można się zdrowo ujechać. Najdłuższy RLV mobilny to - z tego, co pamiętam - ponad 90-kilometrowy IronMan w Perth. Nawet Rajd przez Pireneje jest na tablet cały (840 km), tyle że jest w 10 chyba częściach a nie w 4 jak na TTS4. O najsłynniejszych podjazdach nie wspominając.

No i różnica też jest taka, że filmy na Cycling App kosztują 10,90 Euro a nie 35 czy 65 Euro.

Nie mówiąc o tym, że jest Zwift za parę dyszek miesięcznie, który zapewnia wszystko co potrzebne do trenowania na trenażerze. Ja Cycling App używam tylko od wielkiego dzwonu żeby dla funu śmignąć sobie z jakimś filmem, do codziennego treningu Zwift mi wystarcza w 100%.

A jak ktoś się koniecznie uprze na TTS4 za 179 Euro, to zawsze jest do wykorzystania giftcard dołączony do trenażera. Ja z Neo dostałem giftcard o wartości 100 Euro, więc jak się zdecyduję na Smart Upgrade, to wyjdzie mnie 79 Euro (300 zł z haczykiem).

Edytowane przez kavoo
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...