Skocz do zawartości

szukam roweru hybrydowego?


FinalBoss

Rekomendowane odpowiedzi

siema. niedługo planuję kupić sobie rower. myślę o szosówce. nigdy wcześniej nie jeździłem na "kolarzówce" ale boje się że może mi nie podejść taki rower (raz przejechałem 20km na sztywnym rowerze, tyłek tak bolał ze 3 dni nie chodziłem). zastanawiam się czy jest może jakiś typ roweru łączącym szybkość szosówki i wygodę czy też uniwersalność normalnego górala. do tej pory jeździłem na maketówkach za ok. 1000zł.

Odnośnik do komentarza
20 minut temu, FinalBoss napisał:

gravel - to chyba byłoby coś takiego. szkoda ze kół nie mają 29

Koło 29 cali to dokładnie to samo co 28 tylko z większym "balonem" czyli oponą. Mają taką samą średnicę obręczy.

Odnośnik do komentarza

Idealnym rozwiązaniem byłby dla Ciebie rower grawelowy na oponach od 40C w górę, czyli typowy grawel a nie szosówka Endurance z oponkami 32C i producent już dodaje go do kategorii rowerów grawelowych w ogóle nie zmieniając geometrii ramy :)

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza

Rower z barankiem to wybór ostateczny i końcowy czy bierzesz pod uwagę opcje typu cross albo MTB? Napisz do czego chcesz używać ten rower. Na Gravel jest teraz moda więc nic dobrego poniżej 4000PLN nie kupisz. Dobrze by było poznać budżet jakim dysponujesz.

Odnośnik do komentarza

MTB odpada. chce spróbować czegoś nowego. czegoś na czym można pojeździć trochę szybciej. rower służy mi głównie do dojeżdżania do pracy. w większości przypadków poruszam się drogami asfaltowymi, dlatego rower bardziej zbliżony do szosowego byłby lepszy. moj budżet to 2000-2500zł.
obecnie jeżdżę 10 letnim Kross SFX 050 w zeszłym roku wymieniłem opony na szosowe. jeździ cię trochę lepiej. ale bez szału

Odnośnik do komentarza

Warto poszukać czegoś w stylu fitenssa. Idealny na płaskie, utwardzone drogi. Przy odrobinie determinacji i przez las się przejedzie ale wytrzęsie. Prosta kierownica lepsza na miasto niż baranek. Z oponami można pokombinować - cieńsze lepiej pojedzie po asfalnie, grubsza opona pozwoli jeździć po wybojach. Warto przemyśleć kwestię amortyzatora który dużo waży ale mimo wszystko poprawia komfort jazdy. Duży plus fitnessa to waga której nie uzyska się w rowerze z amortyzatorem do 2500 PLN.

https://cube.pl/rowery_2017/road-triathlon/sl-road/cube-sl-road-blacknflashblue-2017/

Odnośnik do komentarza

Szosówka jest super:) ale nadaje się tylko na asfalt.

W moim przypadku na dojazd do pracy (25km, połowa przez miasto, połowa przez podmiejskie wsie) wybierałem rower crossowy  (z dołożoną lemondką). Zdecydowanie większy komfort jazdy po krawężnikach i kostce brukowej. Właściwie ta kostka brukowa (niecały 1km) na ścieżce rowerowej przesądziła o tym, że nie miałem ochoty jeździć tamtędy szosówką. Co ciekawe czas dojazdu crossowym i szosówką wychodził niemalże identyczny !!

Obecnie nie mam już roweru crossowego a i prace zmieniłem:) ale gdy myślę o tej trasie to też spróbowałbym bym gravela. W crossie za komfort płaci się dodatkowymi 4kg wagi.

Odnośnik do komentarza

Romet ma crossowo/gravelowego przełaja za 2 tysie na allegro, natomiast nie wiem jak z mini-v'kami będą współgrać potężniejsze niż firmowe opony, gdybyś chciał pójść w stronę naprawdę ciężkiego terenu. Na pewno łatwiej go będzie 'uszosowić' - odwrócić mostek (ewentualnie kupić dłuższy), wstawić asfaltowe opony, niż 'uterenowić' Huragana.

http://allegro.pl/rower-romet-mistral-cross-28-19-48cm-przelajowy-i7034539508.html




 

Odnośnik do komentarza

FinalBoss - przechodziłem podobną drogę, tzn szosowe opony do roweru crossowego. Też stwierdziłem, że szału nie ma z prędkością. Wtedy kumpel dał mi się przejechać na szosówce... była 2 rozmiary za duża, a po 5 minutach plecy już mnie bolały. Ale i tak wiedziałem że to jest to czego szukam. Także polecam ci znaleźć znajomego, który da ci się przejechać :) chyba, że jakieś testy rowerów (na pewno przejażdżka 2 min po placu przed sklepem nic ci nie powie)

A teraz kilka słów przemawiających za gravelem. Inny kumpel dał mi się przejechać na cyclocrossie (cx/prawie gravel) na szosowych oponach... i różnica do prawdziwej szosówki była bardzo niewielka. Nie jeździłem na tym cxie na terenowych oponach, wiec nie wiem czy w gorszym terenie da się wytrzymać. Na pewno gravel jest bardziej uniwersalny.

Podsumowując: szosówka to jest to:) ale nie jako jedyny rower, bo ma swoje ograniczenia (w twoim wypadku zawsze na dojazdy do pracy będziesz mógł wykorzystywać swój stary rower). Ale sprawdź sam - PRZED zakupem.

Edytowane przez kumik
Odnośnik do komentarza
Dnia 10.01.2018 o 20:17, FinalBoss napisał:

rower kupie w marcu. wiec jeszcze trochę czasu mam. jeśli się zdecyduje na szosówkę to będzie to huragan 1 - 2+.  za używkami raczej nie będę się rozglądał. bo łatwo można się przejechać 

moja ładniejsza połowa ujeżdża Cuba SLRoad Pro z kompletną Sorą. Warunek konieczny  przy wyborze roweru to miała byc prosta kierownica, nie dało przekonać jej do "baranka". Dołożone "rogi" i wymienione siodełko. Opona 33 myslę, że 35 też by się zmieściła. Ujeżdżany miasto, drogi gruntowe, las. Ogólnie przyjemny sprzęt.

Edytowane przez sender
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...