Rosebikes Opublikowano 30 Grudnia 2017 Opublikowano 30 Grudnia 2017 (edytowane) Zasada jest taka, że kurtka powinna odprowadzać wilgoć i chronić przed wiatrem. Wilgoć od ciała odprowadza bielizna termoaktywna, a następnie - gdy komu zimno - kolejna warstwa izolacyjna, a na końcu ma być shell czyli ochrona przed czynnikami zewnętrznymi. Jeśli jest zbyt luźno wilgoć nie przesiąka przez kolejne warstwy. Podobnie gdy jedna z warstw ma niską paroprzepuszczalność. Kurtki dobrej klasy wykonane są z rozciągliwego materiału na tyle, że zmieszczą drugą warstwę pod warunkiem, że nie będzie za gruba. Pod dobrze skrojoną kurtkę można założyć bluzę izolującą z długim rękawem i jeśli będzie też dobrze skrojona to się zmieści. Turystyczny, luźno dopasowany polar 200 już nie. Kurtka na szosę do treningu zimowego gdzie intensywność jest wyższa niż trekkingowa, spacerowa jazda na łonie przyrody ma na celu chronić przed wiatrem, trochę przed mrozem i przede wszystkim dobrze "oddychać". Kurtka do jazdy w spokojniejszym tempie może być "puchówką", ale szczególnego rodzaju tzn z wypełnieniem podobnej klasy jak primaloft i zapewnia wyższy komfort cieplny. Jeśli jedzie się wolnym tempem do pracy w ciągu 30-45 min to można stawiać na wyższą izolację. Gdy jedzie się ostry trening przełajowy lub cokolwiek w wysokim "tlenie" aż tyle izolacji nie trzeba. Dobrej klasy kurtki są odpowiednio skrojone - szosowa układa się najlepiej w pozycji mocno pochylonej, kurtki do "wałęsania się" po górskich lasach są skrojone inaczej. To detale za które zwykle trzeba płacić. Edytowane 30 Grudnia 2017 przez Rosebikes 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się