Skocz do zawartości

Strategie wyścigowe z wykorzystaniem danych z mierników mocy


skokol

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem ciekaw jak wykorzystujecie dane z mierników mocy w trakcie wyścigu. Czy szacujecie podjazdy i porównujecie z CP? Czy inicjując ucieczkę przeliczacie tzw. MPA. Przy ostrym ciśnięciu ktoś kieruje sie W'bal?

Ciekawi mnie ten temat.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

Podczas samotnej ucieczki lub długich podjazdów miernik się jak najbardziej przyda. Ale podczas jazdy w grupie już niespecjalnie. Większość wyścigu to jednak reagowanie na sytuację wokół i nie ma mowy wtedy o patrzeniu na waty, W'bal itd. Za to materiał do analizy po wyścigu jest świetny.

Odnośnik do komentarza

Pomiar mocy jest przydatny w określonych sytuacjach ale w niektórych może być naszym wrogiem. Przykładowo gdy idzie ogień i są próby naciągania/porwania grupy, to opierając się na logice i mierniku mocy warto byłoby odpuszczać, a w praktyce trzeba walczyć by nie odpaść z koła. Gdy jedzie się samotnie to miernik się przydaje, ale nie ma mowy o wyliczankach. Trzeba naciskać na pedały i tyle :) 

Odnośnik do komentarza

U mnie jest to zależne od formy wyścigu.

Przy wyścigach ze startu wspólnego przy zamkniętym ruchu nawet nie włączam sobie podglądu na moc. Z reguły idą takie odjazdy, że kalkulacja czy mieszczę się w 110% FTP czy jestem w 150% nic nie da :) odjazdy z reguły są dość liczne także grunt to załapać się do ucieczki

Co innego w maratonach szosowych gdzie starty odbywają się grupami po 10-13 zawodników. Tam najczęściej pierwsze 10km jest w palnik a później na zmianach od 110 do 130% FTP ale tu jest dużo zależności:

  • długość wyścigu
  • liczba ogarniętych ludzi w grupie i ich chęć wychodzenia na zmiany
  • rodzaj zmian (czy idziemy zmiany np po 1km czy np robimy podwójny wachlarz i zmiana trwa 10-15 sekund) 

Ostatnia kwestia to jazda na czas. Ja startuje w zawodach triathlonowych i tam pomiar mocy jest mega pomocny. Na 1/2 IM celuje w 85% FTP i pilnuje tego cały wyścig.

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Na dniach będę startował w sprincie na 10km po płaskim odcinku drogi (start co minute solo) i planuje taktykę opartą właśnie o pomiar mocy. Robiłem kilka prób i w sumie jedna wypadła najlepiej, od startu do mety 110% FTP bez szarpania, w razie czego karetka na mecie ma być :D

Edytowane przez Eldo
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...