Skocz do zawartości

27.5 tubeless do XC, Marathon, jazdy codziennej


ze4lot

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Szukam solidnych opon w systemie bezdętkowym do swojego nowego roweru, którego przeznaczeniem będzie XC, Marathony i codzienna jazda do pracy (asfalt i przez las). Mam bardzo dobre doświadczenia z Race King 2.2 / 26. Zastanawiam się nad nimi w jakiejś 'lepszej opcji' albo nad AKA GEAX. 

Bardzo proszę o jakieś sugestie, linki do testów lub inną formę wiedzy, która może mi się przydać przy wyborze ogumienia :)

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

W "lepszej opcji" tzn mocniejsza wersja RK czy lepsza inna opona?  :)

Osobiście uzywam RK 26x2,2 w wersji UST cisnienie 30psi i jestem zadowolony czy to w drodze do pracy po asfalcie czy gdzies w lesie po wertepach. Wersja UST ma  najmocniejsza konstrukcje ze wszystkich Racing King-ow, robi wrazenie solidnej zachowując przy tym przyzwoita wage. W PL rozmiar 2,2" ciezko kupic (sprowadzalem z DE) ale warto bylo. Byc moze 27,5 jest bardziej dostępna. 

Edytowane przez Eldo
Odnośnik do komentarza

zdecydowalem się ponownie na RK'i ale w wersji Race Sport (~1020g) i dorwałem komplet za ok 320zł. Zobaczymy jak sobie będą radzić ;) 

Co do 2.2 na 26 nie miałem problemu z zakupem w PL

Edytowane przez ze4lot
Odnośnik do komentarza

Własnie też jestem w momencie podejmowania decyzji z zakupem nowych opon i zastanawiam się na systemem bezdętkowym. I tu moje pytanie. W wielu miejscach internetu przy zaletach systemu bezdętkowego wymieniana jest niższa waga koła. Jak wygląda to realnie? Opony do bezdętkowych systemów są trochę cięższe ponieważ boki mają wzmacniane jakoś dodatkowo, mleczko waży (nie wiem ile), taśma uszczelniająca (jeśli nie mamy specjalnych obręczy), wentyl. Dętka waży (normalna nie w wersji light) około 200g. Jak to wygląda w przypadku koła bezdętkowego? Jest to jakaś znaczna różnica? I najważniejsze czy warto na codzienną jazdę? Pozdrawiam

 

Odnośnik do komentarza

Główną zaletą nie jest niższa waga a mniej złapanych kapci. Od roku mam z przodu bez dętkę i nie ma przebić. Wlałem 50% więcej mleczka to po 9 miesiącach jeszcze było go trochę. Ciśnienie trzymały doskonale, prawie zapomniałem, że trzeba pompować koła. Za to z tyłu złapałem kilka dziurek bo mam tam dętkę, pęknięta obręcz i nie trzymało już ciśnienia . Ale już mam w drodze nowe kółka. Przezornie jednak wożę dętkę gdyby coś się stało w trasie. 

Edytowane przez Innominates
Odnośnik do komentarza
8 godzin temu, arturo0220 napisał:

Opony do bezdętkowych systemów są trochę cięższe ponieważ boki mają wzmacniane jakoś dodatkowo, mleczko waży (nie wiem ile), taśma uszczelniająca (jeśli nie mamy specjalnych obręczy), wentyl. Dętka waży (normalna nie w wersji light) około 200g. Jak to wygląda w przypadku koła bezdętkowego? Jest to jakaś znaczna różnica? I najważniejsze czy warto na codzienną jazdę? Pozdrawiam

 

A więc tak, zestaw bezdętkowy jest lżejszą opcją od tradycyjnego (opona+dętka) dla czego. Opony TL są z reguły lżejsze bo są zwijane a więc nie posiadają w rancie drutu tylko kewlar to raz, dwa często można spotkać wersje "wylajtowane" które już zdecydowanie obniżają masę zestawu (przykładem może być Racing King Continentala gdzie mamy do wyboru aż 5 odmian Supersonic, RaceSport, Protection, UST-Tubeless i zwykła drutowana). Po trzecie, dętka waży średnio ok 150-200g (są też "wylajtowane" ale mówimy o standardzie) do opony 2" przy 26-27,5 calowym kole wystarczy 60ml mleczka więc kolejna różnica wagowa. Po czwarte, jezeli posiadamy obręcze TL/UST nie potrzeba taśmy uszczelniającej (takich używam) do konwersji na TL potrzeba dosłownie kilka gramów + zawór więc na okrągło powiedzmy wychodzi z mleczkiem ok 100g/koło.

Czy ma to sens do codziennej jazdy ? Zależy co mamy na myśli "codzienna jazda" W moim przypadku pokonuje rocznie ok 6-8k km w sumie z dojazdami do pracy i jazdą po mieście. Jeżdzę po każdej możliwej nawierzchni, trasy planuje tak żeby za każdym razem było coś innego, ciekawego. Aktualnie mleczkiem mam zalane opony typu slick, szczerze odpukać nie pamiętam kiedy miałem tgzw kapcia czy jakikolwiek defekt spowodowany brakiem powietrza. Kolejna bardzo istotna zaleta to jazda na minimalnym ciśnieniu zalecanym przez producenta. Tutaj nie chodzi tylko o wyeliminowanie przebić przez dobicie (snake) zaletą jest stosowanie węższej opony przy równoczesnym zachowaniu przyczepności na drogach z luźnym podłożem. Opona węższa to jedno, mniej agresywny bieżnik = mniejsze opory toczenia na utwardzonych drogach typu asfalt/szuter. Próbuję aktualnie oponę slick w miejscach gdzie wcześniej używałem typowej MTB tym samym rowerem. Jak narazie jest całkiem przyjemnie nie tylko ze względu na niższą masę rotującą, jest ciszej :)

Osoby startujące w zawodach mają pewnie swoją teorię na ten temat ale mówimy o "codziennej jeździe" B|

 

Edytowane przez Eldo
  • Pomógł 2
Odnośnik do komentarza

Dzięki Eldo za wyjaśnienie różnic

@arturo0220 ja dodam od siebie to, że bardzo polecam RaceKing'i właśnie do codziennej jazdy - super kulturka na odcinkach asfaltowych i dość dobre trzymanie w terenie. Natomiast na mokrych powierzchniach (gładkich i błoto) jest już gorzej - ale da się jechać :). Jeżeli jeździsz spokojnie w stylu rodzinkiowym to zastanowiłbym się nad wersją węższą 2.0 zamiast 2.1/2.2

Odnośnik do komentarza

Dzięki za odpowiedź, właśnie mam RaceKing'i w wersji Race Sport w rowerze 26" ale z dętkami i przy składaniu nowego na kołach 27,5 zastanawiam się nad systemem bezdętkowym. Muszę spróbować bo same dobre opinie :) A jak wygląda sprawa przy ewentualnej wymianie opony? Cały garaż w mleczku które jest w zdejmowanej oponie? :)

Odnośnik do komentarza
25 minut temu, arturo0220 napisał:

A jak wygląda sprawa przy ewentualnej wymianie opony? Cały garaż w mleczku które jest w zdejmowanej oponie? :)

Wszystko zalezy jak dlugo system byl uzywany i jakie mleczko bylo wlane. Roznie bywa tez z demontazem opony, lubi konkretnie trzymac w rantach obreczy. Ale dla chcącego nic trudnego 9_9 Ja np nie demontuje opony, dolewam mleczko przez zawor (wersja z wykrecana końcówka). W przypadku wymiany opony itp wyjdzie w praniu. Rozne sa opony, rozne obrecze...

Edytowane przez Eldo
Odnośnik do komentarza

@Eldo Widzę że masz duże doświadczenie w tym temacie więc zapytam jeszcze o mleczko. Bo firm jest wiele od producentów opon jak Continental Revo czy Schwalbe Doc Blue po firmy typu Stan's, Trezado i inne. Czy ma to jakieś znaczenie?  Tj którejś jest lepsze?

Odnośnik do komentarza

Z tego co mi sie obilo o uszy Doc Blue to  to Stan's w opakowaniu Schwalbe :) To bardzo dobre mleczko, ma bardzo dobre opinie w sieci sam go stosuje i jestem zadowolony. Revo równiez posiadam i moge powiedzieć tyle ze to zupełnie inny uszczelniacz. Zawiera coś ala skrobia (tak to wyglada przynajmniej) W butelce osadza sie to na dnie momentalnie tworzac twarda warstwe. Nie wyglada to "zachecajaco" na pierwszy rzut oka, rozumuje to tak ze musi to uszczelniac wieksze ubytki w oponie. Moze kiedys bede mial okazje sprawdzic. Mialem tez do czynienia z uszczelniaczem Slime. Co prawda w detce nie w systemie TL ale zadowolony bylem. Ponad rok od montazu i preparat nadal "działał". Detki to Slime Lite 26x1,75-2,1 waga 219g (detka z uszczelniaczem). Sam uszczelniacz jest rowniez dostepny solo w butelce. Duza zaleta to fakt ze nie tworzy skorupy jak latex. 

Z czystym sumieniem mogę polecić Stan's / Doc Blue 

Edytowane przez Eldo
  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...