Skocz do zawartości

BSC200 do jazdy po śladzie


Bartholomew

Rekomendowane odpowiedzi

Czy warto? Zamówiłem u majfrendów (jeszcze idą) czujniki kadencji i prędkości XOSS, pobrałem apkę i zauważyłem, że da się ją sparować albo z płatną stravą (nie używam) albo TrainingPeaks, którego nie znam i w sumie mi się nie podoba.

 

Na codzień używam apki huawei zdrowie sparowanej z zegarkiem Huawei Watch gt3. Podobno da się z nim sparować czujniki ale nie wiem czy apka pokaże mi na bieżąco kadencję a na tym mi zależy.

Jazda z odpalonym telefonem też średnio bo na dłuższe przejażdżki musiałbym zabierać powerbanka bo aktywność mocno drenuje baterię.

 

Dlatego chcę prostą nawigację, która będzie mnie prowadzić po śladzie. I tak. Jestem świadomy tego, że mapa musi być precyzyjnie rozrysowana (trasy planuję w komoocie w przeglądarce).

Chodzi o to czy w tym pieniądzu (ok 240zl z uchwytem m80) jest to najlepszy wybór.

Odnośnik do komentarza

Mam model BSC100S tylko z zapisem śladu czyli żadnego prowadzenia, nawigowania. Konto Igpsport mam powiązane z Stravą i to darmową. Komoot też jest dostępny ale nie wiem czy na innych warunkach bo nie używam. Nie wiem jak jest w przypadku powiązania samych czujników do jakichś stron. Jedyny feler to to że zapisany gps od razu leci do Stravy i gdy chcesz mieć do takiego istotniejszego nadaną swoją nazwę, notatkę to musisz to robić na każdej stronie osobno.

W aktualnych cenach BSC200 (bywały taniej, drożej) nie słyszałem o czymś lepszym do twoich zastosowań. Po prostu parujesz czujniki z licznikiem wszystko leci automatycznie lub ręcznie na konto IGP a z niego na dostępne konta które powiążesz. Prowadzenie po śladzie jest lepsze niż nic ale może brakować jednak automatycznego przekalkulowania trasy w przypadku gdy postanowisz w jakimś momencie pojechać trochę inaczej niż masz wgrany ślad. BSC300 według opinii jest deko za drogi względem możliwości  i tyle że w tle ma jaką taką mapę ale prowadzi po śladzie. Nie pamiętam czy w locie potrafi zmienić routing.

Odnośnik do komentarza

Poczytaj jeszcze opinie o Xoss Nav Plus (Nav2 czy Nav Pro - Chińczyki różnie go nazywają) - kosztuje tyle co BSC200 a wyświetla jakąś tam prymitywną mapkę i czytałem dość pochlebne opinie

 

Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, grzegorz75jan napisał(a):

Mam model BSC100S tylko z zapisem śladu czyli żadnego prowadzenia, nawigowania. Konto Igpsport mam powiązane z Stravą i to darmową. 

I jak to działa bez prowadzenia? Pokazuje zmianę kierunku w określonej odległości? Ja nie potrzebuję pełnoprawnego GPS. Trasę planuję z komootem, który pozwala wybrać rodzaj aktywności (jak wybiorę kolarstwo szosowe to wiem że będzie mnie prowadzić asfaltem/ścieżkami rowerowymi) i potrzebuję to tylko po to w sumie żeby się tej trasy trzymać. co innego jak idę po prostu pojeździć. Wtedy jadę przed siebie i skupiam się na drodze a nie parametrach (jak dojdą czujniki to będę się skupiał na utrzymaniu kadencji).

Najbardziej chodzi mi o to, żebym mógł zaplanować trasę w komoocie w przeglądarce (będzie widoczna też w aplikacji), zrzucić GPX, wgrać go do licznika i telefon wsadzić w sakwę albo kieszeń, żeby nie drenować jego baterii (ma służyć tylko i wyłącznie do kontaktu ze mną). Jakbym chciał pełnoprawną nawigację rowerową to pewnie bym zaglądał w stronę Garmina ale póki co nie planuję.

Odnośnik do komentarza

Mój licznik BSC100S to tylko licznik z rejestracją trasy i parametrów z czujników tak jak pisałem wcześniej. Nie ma w nim żadnego prowadzenia czy namiastki nawigacji. On po prostu zapisuje moje szwędanie gdy tego chcę. Czasami później przeglądam swoją jazdę by zobaczyć gdzie jeszcze mogłem skręcić i by ewentualnie następnym razem odwiedzić jakieś miejsce które wtedy pominąłem. Przy okazji pomaga mi trochę pilnować bym nie jeździł za często z zbyt niską kadencją. Jeżdżę rekreacyjnie i ślad gps z jazdy sporadycznie wykorzystuję do poprawy geometrii drogi (przeważnie polne i leśne) w mapie OSM która jest podkładem dla np. właśnie Komoota czy mapy.cz przynajmniej na Polskę.
Miałem dość myślenia o telefonie bo mokro, bateria już rozładowana, jakieś wertepy. Teraz telefon przeważnie w kieszeni a gdy trzeba to wyciągam i nim nawiguję czy po prostu sprawdzam jak, gdzie dalej jechać. Gdybym więcej jeździł szczególnie w nieznanym obszarze i przy dzisiejszych cenach to brałbym teraz pewnie tego BSC200 lub BSC300 jeżeli będzie tańszy niż teraz.
Czujniki mam Magene S3 + Jeden do kadencji a drugi do prędkości, dystansu bo trochę bujam przez las.

Odnośnik do komentarza
5 godzin temu, grzegorz75jan napisał(a):

Mój licznik BSC100S to tylko licznik z rejestracją trasy i parametrów z czujników tak jak pisałem wcześniej. Nie ma w nim żadnego prowadzenia czy namiastki nawigacji. On po prostu zapisuje moje szwędanie gdy tego chcę. Czasami później przeglądam swoją jazdę by zobaczyć gdzie jeszcze mogłem skręcić i by ewentualnie następnym razem odwiedzić jakieś miejsce które wtedy pominąłem. Przy okazji pomaga mi trochę pilnować bym nie jeździł za często z zbyt niską kadencją. Jeżdżę rekreacyjnie i ślad gps z jazdy sporadycznie wykorzystuję do poprawy geometrii drogi (przeważnie polne i leśne) w mapie OSM która jest podkładem dla np. właśnie Komoota czy mapy.cz przynajmniej na Polskę.
Miałem dość myślenia o telefonie bo mokro, bateria już rozładowana, jakieś wertepy. Teraz telefon przeważnie w kieszeni a gdy trzeba to wyciągam i nim nawiguję czy po prostu sprawdzam jak, gdzie dalej jechać. Gdybym więcej jeździł szczególnie w nieznanym obszarze i przy dzisiejszych cenach to brałbym teraz pewnie tego BSC200 lub BSC300 jeżeli będzie tańszy niż teraz.
Czujniki mam Magene S3 + Jeden do kadencji a drugi do prędkości, dystansu bo trochę bujam przez las.

Dziękuję za tą odpowiedź. Rozwiałeś nieco moje wątpliwości. Mam bonusowe pytanie. Jaka lampa z mocowaniem "garminowskim? Muszę trochę przebudować kierownicę w moim Krossie :)

Odnośnik do komentarza

Sam mam King Konga X6 z wyższego pułapu cenowego ale czy na obecny czas lepsza od wielu innych tańszych dysponujących jakimś sensownym odcięciem by nadawała się na drogę to nie mam pojęcia. Na forum masz cały wątek o lampkach łączne z jakimi takimi opiniami w dość szerokim zakresie cenowym. Na forum rowerowe org jest podobny dział o lampkach. Przy wyborze, zakupie patrz jakie mają mocowana do wyboru. Wyżej Greg podlinkował film i u tego gościa na kanale jest też inny model King Konga do obejrzenia. Niby mocowo słabszy niż mój ale jest na wymienne aku i to ogromna zaleta a świeci dość podobnie. Filmy, zdjęcia trochę przekłamują to co się widzi realnie a parametry z papieru też mniej lub więcej mijają się z prawdą. Opinie ludzi bywają subiektywne a nie obiektywne ale na filmie gość opowiadał dość zbieżnie z moimi obserwacjami. Modele różne ale reflektor bardzo podobny.
W każdym razie swoją wersję brałem z mocowaniem lampki pod licznikiem i wydaje mi się to mało stabilne, nieporęczne poprzez wtyczkę pilota na USB jest ciasno pomiędzy mostkiem a lampką. Cieszy mnie że lampkę mam w osi roweru bo gdy poprzednią miałem lekko z boku to co jakiś czas jak ćma podążałem odruchowo za światłem i zbaczałem z osi drogi jak pijany. Na dziś powiem tak. Lampka ma mieć sensowne odcięcie na drogę i jakiś tam wygar na zadupia. Wymienne aku coś typu 18650 (jedna w kieszeń i masz zapas). Jeżeli będzie miała opcję ładowania w trakcie używania to może się komuś przydać. Funkcja powerbanku jeżeli będzie to też fajnie.

Sebaab1b32fe24a979cf04f6abb05fa5ct.jpg

Mocowanie mam z tej dolnej części obrazka. Teraz wolałbym mieć stabilniejsze mocowanie i osobno licznik bo gdy ustawiasz położenie licznika by było wygodnie to znowu ustawienie lampki nie pasuje (najbardziej przez wtyczkę) i właśnie ten dodatkowy element mocowania lampki pod licznikiem zmniejsza stabilność lampki. Ten sposób mocowania lampki deko koliduje mi z plątaniną pancerzy. Licznik spokojnie może być osobno gdzieś w innym miejscu a lampka centralnie i najlepiej na krótszym, mniej skomplikowanym uchwycie bo na wertepach nawet mała waga robi swoje ze stabilnością. Wskaźnik poziomu naładowania też wolałbym dokładniejszy lub pokazujący przynajmniej pełny, średni, rezerwa. U mnie jest tylko naładowana i ostatni nie wiem ile ile mi zostało nim zgasnę niby od 30%. Gdy sprzęt będzie już starszy i trafi się chłód to może niespodziewanie braknąć energii na powrót. Swojej nie testowałem jakoś mocniej, dłużej w nocy i jakichś ciemnościach i profilaktycznie raczej wcześniej podładowuję więc nie powiem na jak długo wystarcza. Mogłaby świecić troszkę szerzej bo tego deko brakuje przy ciaśniejszym skręcie i gdy trzeba przechylić rower. Szukał bym czegoś  50 do około stu złotych. Jeszcze jeden urok mojej lampki to w trybie świateł długich gdzie pomija odcięcie świeci tylko w trybie pełnej mocy a przydałby się jeszcze jakiś deko słabszy.

Edytowane przez grzegorz75jan
  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

dziękuję również za tą opinię. Ja na razie nie jeżdżę maratonów (i raczej jeszcze długo nie będę jeździć - nie na moim ciężkawym MTB). W nocy też raczej nie jeżdżę. Po prostu potrzebuję czegoś awaryjnie w razie jakby mi się przejażdżka przedłużyła. Lampę z reguły ustawiam raz i zapominam. Ze Spectera jestem generalnie zadowolony ale jak wspomniałem, raz że potrzebuję miejsca na kierownicy a dwa, niestety nieco hałasuje na nierównościach. Znalazłem też fajną opcję od IGPSPORT, mianowicie VS1200 ale cena mnie trochę przeraża. Można ją sparować z licznikiem i z jego poziomu nią sterować (fajny bajer ale nie wiem czy chcę do niego dopłacać 200zł względem takiego XOSS XL800). Przemyślę temat. Zwłaszcza że teraz przesyłki z Chin przychodzą stosunkowo szybko.

Odnośnik do komentarza

Z tego co piszesz to VS200 dla twoich zastosowań to będzie tak z przerostem na bogato. Tu się dopłaca nie do tego że super świeci tylko do zbędnych bajerów. Obecne spokojnie dasz radę znaleźć znaleźć coś 50-100 zł (kupując na Aliexpress) z sensownym odcięciem i rozkładem światła by nie być Batmanem a w razie potrzeby (las, park, mokry asfalt) samemu dobrze widzieć. Jeżeli tylko się da to na wymienne paluchy bo kupisz takie ze dwa, trzy i zawsze jest czym świecić. Te z wbudowanym akumulatorem jeżeli ma mało precyzyjny wskaźnik naładowania to trzeba myśleć wystarczy czy nie wystarczy i ewentualnie taszczyć powerbanka bo cię naleciało na jazdę czy tak wypadło. Poczytasz, pooglądasz i zdecydujesz. Jeżeli z czasem będziesz mniej jeździł to mała strata finansowa a jeżeli potrzeby się zwiększą to kupisz co trzeba i tyle.

Im mniej komplikacji w parowanie i stabilniejszy, prostszy sposób montażu, regulacji np. lampki tym mniej problemów z eksploatacją i mniej powodów do rezygnacji z jazdy.

Odnośnik do komentarza

W takim razie jeszcze raz polecę Offbondage - świeci świetnie, na najwyższym poziomie las staje się widny jak w dzień, 800 lm jest idealne na drogi poza miastem a w mieście wystarczy 400 lm. Ma odcięcie, co prawda bez homologacji StVZO czy jakoś tam ale nie mieszkamy w Niemczech a odcięcie w miarę działa (jeżdżę z nią też po Niemczech i jeszcze nikt się nie przyczepił)

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...