pepe44 Opublikowano 21 Lutego 2024 Opublikowano 21 Lutego 2024 Witam, Chciałem się dopytać bardziej doświadczonych osób które miały styczność z ramami karbonowymi. Może jestem zbyt przewrażliwiony, ale chciałem się upewnić czy jest się czym martwić czy nie zaprzątać sobie głowy. Kupiłem niedawno rower z ramą karbonową i wczoraj zauważyłem na górnej rurze roweru coś takiego jak na zdjęciu: Czy to wygląda bardziej na jakiś odchodzący/odklejający się lakier czy może to być jakieś uszkodzenie struktury karbonowej?
kaido2 Opublikowano 21 Lutego 2024 Opublikowano 21 Lutego 2024 Ciężko stwierdzić. Rama w tym miejscu mogła zostać uderzona. Można sprawdzić to tylko w jeden sposób poddając ją wyginaniu tak by górna rura pracowała w osi. Jeżeli w tym miejscu szpara się rozjeżdża to jest pęknięta.
pepe44 Opublikowano 21 Lutego 2024 Autor Opublikowano 21 Lutego 2024 To podrzucam jeszcze dwa zdjęcia. Generalnie to tak gołym okiem ciężko w ogóle to zobaczyć, dopiero pod dobrym kątem widać ten defekt.
kaido2 Opublikowano 21 Lutego 2024 Opublikowano 21 Lutego 2024 Nikt po zdjęciach w tej sytuacji bez sprawdzenia ramy w sposób w jaki pisałem, nie wyda w 100% jednoznacznej i pewnej opinii. W tym miejscu ścianki są bardzo cienkie i jest to dość newralgiczne miejsce. Pękniecie ramy , jak i pękniecie ( łuszczenie się )lakieru w tej formie i w tym miejscu wyglądać będzie tak samo. Skłaniałbym się ku pęknięciu ramy, które podczas jazdy może być nawet słyszalne, ale to już ktoś obeznany musi sprawdzić na miejscu.
pecio Opublikowano 21 Lutego 2024 Opublikowano 21 Lutego 2024 Jak jesteś z Warszawy to podjedź do https://www.cyklon.eu/ Oni sprawdzą i powiedzą dokładnie na czym stoisz. Ja obstawiam początek rozwarstwiania się struktury karbonu.
kaido2 Opublikowano 21 Lutego 2024 Opublikowano 21 Lutego 2024 (edytowane) Może być jak najbardziej pękniecie spowodowane uderzeniem . ostatnio sprawdzałem jak wygląda sprawa z wytrzymałością karbonu od jednego z chińskich producentów i wygląda to bardzo dobrze, bo ścianka poddała się po przyłożeniu punktowo konkretnej siły, a z do pęknięcia i konkretnego odkształcenia rurki. Gdy materiał wrócił do swojego kształtu wyjściowego praktycznie śladu nie było. Pękniecie było widoczne tak samo jak tu pod pewnym katem i trzeba było się temu miejscu dobrze było przyjrzeć. Materiał po pęknięciu poddany pracy oczywiście trzeszczał, ale tu się o to postarałem . Włókno T1000, naprzemiennie, wykończenie UD. Dlatego najlepiej od razu kontakt z fachowcem, by temat obejrzał fizycznie na miejscu. Cyklon to jak najbardziej dobra opcja. Edytowane 21 Lutego 2024 przez kaido2
pepe44 Opublikowano 21 Lutego 2024 Autor Opublikowano 21 Lutego 2024 Tylko tutaj to nie wiem jak mogło się stać bo rower jest nowy i nawet jeszcze nim nie jeździłem. Tylko właśnie pierwsze jak go kupiłem to zauważyłem odpryski lakieru na rurze podsiodłowej i sklep dał mi voucher do sklepu za to, ale niestety to już wygląda trochę dziwnie dlatego chciałem to skonsultować. Niestety nie jestem z warszawy, ale umówiłem się z dealerem gianta który ma zobaczyć to i porobić zdjęcia, opisać i wysłać do centrali. Czy to miejsce jest tak newralgiczne że nawet jakieś lekkie uderzenie mogło spowodować zaburzenia w strukturze karbonu? Ja z rowerem obchodziłem się jak z jajkiem, ale czy ten karbon jest aż tak kruchy jeśli chodzi o uderzenia?
kaido2 Opublikowano 21 Lutego 2024 Opublikowano 21 Lutego 2024 (edytowane) Karbon "kruchy" nie jest,ale nie lubi uderzeń punktowych i zgniatania. Oczywiście trzeba użyć pewnej siły i to nie jest tak, że od kamyczka pęknie,aczkolwiek jak ktoś już solidniej przywali w kant stołu w tym miejscu to może mieć już pecha. Na foto widać jakie to są grubości ścianki w tym miejscu. To, że obchodziłeś się jak z jajkiem, nie znaczy, że wcześniej rower nie przeszedł jakiejś tam historii nawet jako nowy w salonie W każdym bądź razie do oceny na miejscu. Edytowane 21 Lutego 2024 przez kaido2
pepe44 Opublikowano 21 Lutego 2024 Autor Opublikowano 21 Lutego 2024 Właśnie ja nie wiem czy on nie jest nawet po jakimś zwrocie lub nawet może gdzieś tam jakiś powystawowy ze sklepu bo generalnie znalazłem kilka odprysków gdzie na sto procent tam musiał uderzyć jakiś kamień albo coś podobnego. Napisałem do sklepu w którym go zakupiłem i powiedzieli że wysłałi zdjęcia do gianta i ewentualnie jeszcze pojadę do dealara w Lublinie bo powiedzieli że mogę przyjechać i pomogą mi, w sensie zobaczą jak to wygląda i też opiszą oraz porobią zdjęcia.
pecio Opublikowano 21 Lutego 2024 Opublikowano 21 Lutego 2024 Skoro nie masz na miejscu możliwości obdukcji przez fachowca a najlepiej " przedzwonienia" tego miejsca to jak tylko masz możliwość zwrotu to go oddaj. Nie wiadomo co z nim robiono wcześniej. A karbon ma to do siebie ,że długo może się nic nie dziać aż nagle się " rozsypie" . Jakie będą konsekwencje podczas jazdy nie muszę pisać. A centrala z fotek to może tak samo powróżyć z fusów jak my na tym forum. TO TRZEBA DOKŁADNIE "POMACAĆ" .
pepe44 Opublikowano 22 Lutego 2024 Autor Opublikowano 22 Lutego 2024 Sklep odpisał mi że mogę zwrócić rower i będę go odsyłał. Generalnie pierwsze mi napisali żebym się zgłosił do dealera Gianta lokalnego u siebie i że rower podlega gwarancji, ale nie chce mi się zbytnio z tym bawić bo pewnie ten proces reklamacyjny trochę potrwa, a później jeszcze ja muszę zapłacić za podmianę ramy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się