Skocz do zawartości

Apel o rozsądek - nie oślepiaj


nonz

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie. Jest za słaba. To lampka do jazdy po szosie, tam sprawdzi się dobrze. Do lasu będzie za słaba 

Opublikowano

55lux :D to jest lampka żeby Ciebie widzieli (syganlizacyjna), a nie lampka żebyś Ty coś widział ;)

z jakiej odległości? Tylna lampa Wall-e daje z 2metrów 280luxów a z odległosci 5m - 350lux.

Modowany Convoy C8 (skalpowana dioda XP-L w barwie 2C na 3.15A) daje z 5m aż 100 000 lux ;)

Opublikowano
21 godzin temu, MariuszBie napisał:

A ta będzie nadawać się do lasu?, bo tu nic nie piszą o lumenach a o lux-ach https://cyklisci.com/szczegolyProduktu.php?src=ceneo&item=1434&kat=114&ceneo

Chłopie, nie wiem jak te luxy się przelicza, ale Lampa ma świecić tak mocno, ze jak rękę przystawisz pod światło lampy to ma Ci w nią być ciepło ;)  Trzeba kupować lamy w okolicach 1000 lumenów i dobre, japońskie akumulatory :) 

Opublikowano

Jeżeli ma to być jedna latarka to najbardziej uniwersalna z "tanich" jest Convoy M2. W mojej ocenie Convoy S2+ lub jego lepsza wersja Convoy S2 nadaje się na światło "krótkie". Convoy C8 będzie dobre na szosę do szybkiej jazdy ale proponuje C8 z reflektorem OP czyli Orange peel i najlepiej S2+ jako druga do świateł krótkich.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Zawsze można używać dwóch lamp z przodu - jedna by być widocznym i prawidłowo oświetlać drogę (niekoniecznie mocno) a druga którą stosujemy jak światła drogowe do świecenia w totalnych ciemnościach. Zawsze można też użyć jednej porządnej lampy, są przecież lampy z jakimiś tam certyfikatami, które są przeznaczone specjalnie do użycia w ruchu drogowym.

Swoją tylną lampę zmodyfikowałem, nie sądzę bym oślepiał jadących za mną bo dodatkowe diody skierowałem w bok/po ukosie by rozświetlały samą lampę a nie świeciły bezpośrednio w oczy kierowców. Nie wiem dlaczego producenci robią tylne lampy z jedną diodą która świeci dość kiepsko. Rozumiem cięcie na kosztach ale sam kondensator podtrzymania kosztuje najwięcej w takiej lampie, więc oszczędzanie na kilku diodach to jest śmiech.

Opublikowano

Przyłączam się do apelu, bo ostatnio widzę sporo klientów którzy oślepiają nadjeżdżających z naprzeciwka i zaczyna mi to konkretnie działać na nerwy. A już szczytem był gość którego widziałem ostatnio - miał oślepiającą tylną czerwoną lampkę (!) Cóż zrobić - trzeba było klienta wyprzedzić... 

Opublikowano (edytowane)

Dzieje się tak, bo 'debile' produkując np. tylne lampki rowerowe, dodają asymetryczne gumowe podkładki umożliwiając ustawienie lampki idealnie na wprost. A jak ją obrócisz, to wtedy jest już ustawiona za bardzo do dołu. Bez tej podkładki lampka ślizga się po sztycy. Kupiłem dzisiaj jakieś tanie badziewie z Tesco i tylna lampka nie ma takiej podkładki, święcąc nieco do dołu - i tak powinno być.

Swoją drogą kilka razy zdarzyło mi się, że kierowca włączał krótkie i długie światła, bo raziło go moje przednie światło z Convoy S2+ gdzie jechałem w totalnej ciemności przy maksymalnej mocy. Trzeba wiedzieć kiedy można jechać z pełną mocą, a kiedy trzeba ograniczyć jej moc/zmienić tryb. Jak kierowca wyłączył długie to ja zrobiłem to samo (zmieniłem na średni tryb, pomimo prawidłowego ustawienia lampki w kierunku jezdni i pobocza) - trzeba być tego świadomy.

Lumeny nie mają tutaj znaczenia - znaczenie ma właśnie tak jak pisali poprzednicy: odpowiednie ustawienie lampek oraz odpowiedni dobór trybów do panujących warunków na trasie - a przede wszystkim po jezdni. A czy mam 600, 800 czy 2000 lumenów - bardzo się to przydaje, jak jedzie się samemu i nie ma ruchu na drodze.

Edytowane przez Gość
Opublikowano
16 minut temu, m4rvell0us napisał:

Dzieje się tak, bo 'debile' produkując np. tylne lampki rowerowe, dodają asymetryczne gumowe podkładki umożliwiając ustawienie lampki idealnie na wprost. A jak ją obrócisz, to wtedy jest już ustawiona za bardzo do dołu. Bez tej podkładki lampka ślizga się po sztycy. Kupiłem dzisiaj jakieś tanie badziewie z Tesco i tylna lampka nie ma takiej podkładki, święcąc nieco do dołu - i tak powinno być.

Swoją drogą kilka razy zdarzyło mi się, że kierowca włączał krótkie i długie światła, bo raziło go moje przednie światło z Convoy S2+ gdzie jechałem w totalnej ciemności przy maksymalnej mocy. Trzeba wiedzieć kiedy można jechać z pełną mocą, a kiedy trzeba ograniczyć jej moc/zmienić tryb. Jak kierowca wyłączył długie to ja zrobiłem to samo (zmieniłem na średni tryb, pomimo prawidłowego ustawienia lampki w kierunku jezdni i pobocza) - trzeba być tego świadomy.

Lumeny nie mają tutaj znaczenia - znaczenie ma właśnie tak jak pisali poprzednicy: odpowiednie ustawienie lampek oraz odpowiedni dobór trybów do panujących warunków na trasie - a przede wszystkim po jezdni. A czy mam 600, 800 czy 2000 lumenów - bardzo się to przydaje, jak jedzie się samemu i nie ma ruchu na drodze.

Nie do końca się z tobą zgodzę.

Lumeny mają znaczenie. Im więcej światła tym trudniej je odpowiednio ukierunkować. Lumeny to ilość strumienia świetlnego, nie ma bezpośredniego przełożenia na waty ale ilość uzyskanego światła (czyli lumenów) z jednostki mocy dla danej grupy rodzajów oświetlenia jest zbliżone. Teraz wyobraź sobie że ktoś w samochodzie gdzie miał dotychczas żarówki halogenowe o mocy 2 x 55 W zakłada LEDy o mocy 2x55 W (to w takim ogólnym przeliczeniu odpowiadałoby to mocy żarówek ok 2 x 400 W). Przecież to wzrok wypali. Nie po to ograniczona jest moc żarówek w samochodach by ktoś stosował ultra jasne halogeny mocy np 100W. Te 55W to było optimum między tym by dobrze widzieć a tym by nie oślepiać. Dziś na drogach nie dość że ludzie albo stosują za mocne żarówki bo ich zdaniem im więcej tym lepiej, do tego źle wyregulowane reflektory albo też chińskie ledy czy ksesony zakładają do zwykłych reflektorów. Wolna amerykanka na drodze.

Co do kierunkowania światła nie wiem czy wiesz że kierowcy tirów nienawidzą kierowców samochodów, którzy używają świateł przeciwmgielnych w czasie deszczowej pogody. W tym wypadku nie chodzi o moc ale o odbicie światła od asfaltu w górę. W rowerze może być podobnie - światło skierowane za bardzo do dołu może oślepić tych siedzących wyżej.

Jestem zdania że w przypadku rowerów powinno wprowadzić się jakieś wytyczne i kontrole rowerzystów, którzy stosują własnej roboty lub podejrzanie mocne oświetlenie na drodze publicznej bo stwarzają zagrożenie.

Opublikowano

Coś w tym jest. Tylko po co firmy produkujące oświetlenie ścigają się w tym, kto będzie miał większą wartość w lumenach od konkurencji. Dodatkowo we wszelakich testach wygrywa lampka, która jest najjaśniejsza. Być może wiele osób (w tym producenci lampek) o tym zapomina, może dla nich rower to tylko MTB, zapominają o jeździe szosowej i innych uczestnikach ruchu. Nie jestem kierowcą, także trudno mi się odnieść do Twojej wypowiedzi, a nie będę przecież 'gwiazdorzył' hehe :)

Tutaj rzeczywiście trzeba pójść na jakiś kompromis - jako kierowca wolałbym, żebym dokładnie widział rowerzystę już z daleka, niż w ostatniej chwili wykonywać manewr. Nie raz mijam kierowcę z naprzeciwka (najczęściej jadąc drogą, gdzie dookoła jest las), który wali mi reflektorami idealnie w oczy (nawet po wyłączeniu długich), gdzie muszę patrzeć idealnie pod siebie, żeby nie wylądować w rowie. Niestety wiele ludzi ma to gdzieś i myśli tylko o sobie. Dopóki nie będzie - tak jak pisałeś - jakichś większych zmian i kontroli, to nie będzie żadnej poprawy. Zarówno jeśli chodzi o rowerzystów, jak i kierowców.

Na razie według mnie jest remis i nadal będę wybierał lepsze droższe lampki - wolę być zauważony z daleka, żeby kierowca skupił na mnie uwagę. Jednakże kiedyś wybiorę się wieczorem z bratem i siądę za kierownicą. Wtedy będę miał jakiś punkt odniesienia, bo wątpię aby tylna lampka 35 lumenów (np. Bontrager Flare R City) raziła kierowcę bardziej niż inny samochód nadjeżdżający z naprzeciwka. Problem ten może dotyczyć - według mnie oczywiście - tylko lampek przednich, których moc może sprawić kierowcy niemałych problemów.

Opublikowano

Porostu łatwiej za tą samą cenę sprzedać lampkę przy której jest napisane 1000 lumenów niż 500 lumenów. Same lumeny zaś kompletnie nic nie mówią o rozkładzie tego światła na drodze.  Świetnym przykładem jest Philips Saferide który raptem 280 lumenów a jeździ się z nim dużo przyjemniej niż z lampkami mającymi 2 razy więcej.

Opublikowano

Jeszcze do niedawna bardzo dużo jeździłem samochodem. Nie pamiętam czy spotkałem na drodze rowerzystów, którzy by mnie oślepiali, a rowerzystów których ciężko dostrzec było całe mnóstwo. Może to jest tak że ci którzy kupują mocniejsze lampy są jednak świadomi tego co robią i używają ich we właściwy sposób, a ci co kupują najtańsze marketowe świecidełka uważają że spełniają przepisy choć nie wiedzą że dalej są niewidoczni.

Opublikowano
Teraz, Miszel napisał:

Jeszcze do niedawna bardzo dużo jeździłem samochodem. Nie pamiętam czy spotkałem na drodze rowerzystów, którzy by mnie oślepiali, a rowerzystów których ciężko dostrzec było całe mnóstwo. Może to jest tak że ci którzy kupują mocniejsze lampy są jednak świadomi tego co robią i używają ich we właściwy sposób, a ci co kupują najtańsze marketowe świecidełka uważają że spełniają przepisy choć nie wiedzą że dalej są niewidoczni.

Święte słowa. Swoją drogą zawsze znajdzie się kierowca, który będzie narzekał że razi go ta lampka (a nie będzie świecić mocniej od przejeżdżającego samochodu), a drugi będzie zadowolony, że tak z daleka widzi rowerzystę i wie czego się spodziewać. Co jest lepsze? Moim zdaniem opcja najbardziej widoczna na trasie (oczywiście mówię o tylnych lampkach) z dobraniem rozsądnego trybu świecenia. Fakt, niektórzy jeżdżą z trybami dziennymi w nocy :)

Opublikowano

Kiedyś wg przepisów nie wolno było używać w rowerach migających lampek z tyłu. Niektórzy kierowcy twierdzili że to ich rozprasza. Zawsze byłem zdania (i wiem z doświadczenia) że migające światło na drodze skupia naszą uwagę i uważam że nawet lepiej gdy tylne światło w rowerze miga.

P.S Ilu to kierowców samochodów jeździ po zmroku na światłach dziennych bo mają automat, który włącza im światła dzienne, oświetlenie wskaźników i nawet nie są świadomi że nie mają właściwych świateł.

Opublikowano
32 minuty temu, m4rvell0us napisał:

Swoją drogą zawsze znajdzie się kierowca, który będzie narzekał że razi go ta lampka (a nie będzie świecić mocniej od przejeżdżającego samochodu)

Ja się tego trzymam. Mam prawidłowo ustawioną lampe i jeżdże w trybie najsłabszym (25% lub 50% dokładnie nie pamiętam ile) a i tak jadąc po wiejskich drogach kierowcy mi mrygają długimi że ich oślepiam. Mnie też oślepiają, trudno. Nie będę jeździł z pchełką i nic nie widział bo mu jest tak wygodniej.

Opublikowano
6 godzin temu, Miszel napisał:

Może to jest tak że ci którzy kupują mocniejsze lampy są jednak świadomi tego co robią i używają ich we właściwy sposób

Nie powiedziałbym. Z mojego doświadczenia wynika, że raczej nie wiedzą co robią. Bo nie wyobrażam sobie by ktoś z premedytacją oślepiał innych rowerzystów na DDR. A ostatnio, kiedy dzień krótki, często się z tym spotykam. Raczej sądzę, że kupują jak najsilniejsze światło nie martwiąc się niczym więcej. Można to podciągnąćpod skrajny egoizm - ja mam świetnie oświetloną drogę przed sobą i jestem doskonale widoczny a reszta mnie mnie obchodzi...

  • Lubię to! 1
Opublikowano
Godzinę temu, de Villars napisał:

Nie powiedziałbym. Z mojego doświadczenia wynika, że raczej nie wiedzą co robią. Bo nie wyobrażam sobie by ktoś z premedytacją oślepiał innych rowerzystów na DDR. A ostatnio, kiedy dzień krótki, często się z tym spotykam. Raczej sądzę, że kupują jak najsilniejsze światło nie martwiąc się niczym więcej. Można to podciągnąćpod skrajny egoizm - ja mam świetnie oświetloną drogę przed sobą i jestem doskonale widoczny a reszta mnie mnie obchodzi...

Możesz mieć rację. W moim mieście mało jest dróg rowerowych stąd nie mogę mieć takiego doświadczenia.

" ja mam świetnie oświetloną drogę przed sobą i jestem doskonale widoczny a reszta mnie mnie obchodzi" - To niestety tyczy się sporej części użytkowników dróg i DDR

Opublikowano

Dodałbym jeszcze, że taka postawa może się okazać wyjątkowo krótkowzroczna, bo osoba z naprzeciwka która zostanie oślepiona, może wykonać jakiś nieprzewidywalny, nieskoordynowany ruch, którego inaczej by nie wykonała, co dla "świecącego" też się może źle skończyć.

Opublikowano

Rozdmuchujecie problem. Kiler convoy s2 ma wiele trybów świecenia, wystarczy ustawić lampę na 30 % na asfalcie i nikogo nie oślepicie. Lampę można skierować nieco w dół.

Nie dajcie sobie tu wmówić, że lampa 200 lumenów ale rowerowa będzie lepsza od 1000 lumenów nie rowerowej. Bierzcie chińską mocną lampę, kupcie do niej japońskie aku i cieszcie się porządnym światłem za połowę ceny. I zachowajcie po prostu rozsądek. Po mieście nie musicie używać 1000 lumenów - zwłaszcza, ze cudów nie ma i bateria szybko padnie.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Tylko, że lampa ustawiona na 30% i świecąca w dół by nikogo nie oślepiać będzie gorsza niż lampa mająca 400 lumenów z odcięciem i świecąca prosto bo i tak nikogo nie oślepia...

Oczywiście mówimy o jeździe po drogach publicznych bo w lesie to wiadomo...

Opublikowano

Nie potrzebna dyskusja, kupiłem swego czasu lampke niby 800 lumenów..po żal się boże, na drodze ledwo co widziałem.. no tak chiński(taiwan) no name, później kupiłem convoy'a i ma jakieś 800 lumenów albo i więcej i jest super. Wiadomo każdy jeździ na tym na co go stać, tak samo jak z autem, i ogółem z życiem. Nie wydam przecież 2tysięcy zł za lampke która ma być na rower, tym bardziej że mają mi ukraść rower + osprzęt= to ja dziękuje za taką przyjemność..

Opublikowano (edytowane)

Ok, właśnie wróciłem z testów mojej nowej tylnej lampki Bontrager Flare R City. Wziąłem brata z samochodem na asfalt, który biegnie przez las i prosiłem o wyrażenie opinii - on nie jest kolarzem, w ciągu roku może jechał ze mną 5 razy typowo rekreacyjnie. Pierwsza jego reakcja: "Dzięki Bogu, że ta lampka ma wbudowany czujnik światła". Dlaczego? Gdyby nie to, to Janusze jeździliby z jej maksymalną mocą nawet w nocy, a dzięki temu czujnikowi nie trzeba już o tym pamiętać. Jest to na prawdę bardzo mocna dioda - dodam, że nie jest ona dozwolona do ruchu ulicznego w Niemczech, co jest napisane w instrukcji obsługi. Jednakże! Kiedy brat zbliżył się mocno samochodem (kiedy nie mógł wyprzedzić, bo z naprzeciwka jechało inne auto) i zaczął po niej świecić, to znów zmieniała swój tryb na dzienny (bo jest dedykowana do jazdy w dzień i w nocy) mocno rażąc go w oczy - zamontowana była pod samym siodełkiem. Nie jest to jak widać idealnie rozwiązanie, ale ustrzeże to niektórych kierowców przed głupotą kolarzy. Brat stwierdził, że czuł się jakby ktoś migał mu laserem po oczach.

Zmieniłem więc na tryb ręczny (wyłączyłem czujnik światła, przytrzymując power przez 8 sekund) i powtórzyliśmy test. Okazało się, że brat już nie miał na co narzekać, jednakże czasami przy ustawieniu trybu migającego miał lekko ograniczoną widoczność. Zmieniłem więc na koniec położenie lampki jak najniżej na sztycy (aktualnie była zaraz pod siodełkiem) - dotykała już rury podsiodłowej, skierowania idealnie do tyłu. Kierowca nie miał już żadnych problemów z rażącym tylnym światłem pomimo jej wysokiej mocy - bez względu na tryb stały czy nierównomierny migający w kompletnej ciemności.

Pierwszą jazdę odbyłem ze swoją zakupioną na szybko tylną lampką z TESCO za 6 zł i brat w ogóle nie miał żadnych pretensji, chociaż stwierdził, że jakbym nie miał ubrań z elementami odblaskowymi, to bardzo łatwo mógłby to światło pomylić z odbitym światłem z odblasków na słupkach drogowych. A tak to wiedział, że ja tam jadę - przednie światło ustawiłem na najniższy tryb Convoy S2+.

Także jak widzicie - za słabo źle, za mocno też źle. Trzeba znaleźć złoty środek, ale metodą prób i błędów. Producenci mają to gdzieś. Wiele można uzyskać umiejscowieniem samego światła tylnego i nie trzeba kierować go do dołu. Oczywiście jeden kierowca może stwierdzić, że go oślepia, drugi że woli bardzo dobrze oświetlonych rowerzystów. Jak najbardziej można jeździć z bardzo mocną lampką, jednakże trzeba pamiętać o jej odpowiednim skonfigurowaniu czy ustawieniu odpowiedniego trybu do panujących warunków na trasie.

Edytowane przez Gość
Opublikowano
22 godziny temu, GrochowaMTB napisał:

Rozdmuchujecie problem

Doprawdy? Wydaje mi się jednak, że wiem, kiedy ktoś mnie oślepia i czy stanowi to problem czy nie. I nadmieniam, że nie mam problemu z oczami.

15 godzin temu, Patryś napisał:

Nie potrzebna dyskusja, kupiłem swego czasu lampke niby 800 lumenów..po żal się boże, na drodze ledwo co widziałem.. no tak chiński(taiwan) no name, później kupiłem convoy'a i ma jakieś 800 lumenów albo i więcej i jest super.

Jest super, dla ciebie. Ważne żebyś ty widział i ciebie widzieli. Ale wszystko do czasu - np. do chwili gdy oślepiony rowerzysta z naprzeciwka wpakuje się w krawężnik i upadając zawadzi o ciebie.

Opublikowano
Godzinę temu, de Villars napisał:

Doprawdy? Wydaje mi się jednak, że wiem, kiedy ktoś mnie oślepia i czy stanowi to problem czy nie. I nadmieniam, że nie mam problemu z oczami.

Ale przecież mówię, nie trzeba ustawiać najwyższego poziomu świecenia. Trybów świecenia jest aż nadto w takiej lampie. Nikogo nie namawiam aby ładował w tłum 1000 lumenów.

Po prostu produkcje typowo rowerowe to zdzierstwo maksymalne. Ostatnio widziałem lampę KLS 170 lumenów za jakieś 150 zł. Ostrze przegięcie pały! I nie mów mi, że to przynajmniej kulturalne 170 lumenów :) 

Opublikowano
8 minut temu, GrochowaMTB napisał:

Ale przecież mówię, nie trzeba ustawiać najwyższego poziomu świecenia. Trybów świecenia jest aż nadto w takiej lampie. Nikogo nie namawiam aby ładował w tłum 1000 lumenów.

Po prostu produkcje typowo rowerowe to zdzierstwo maksymalne. Ostatnio widziałem lampę KLS 170 lumenów za jakieś 150 zł. Ostrze przegięcie pały! I nie mów mi, że to przynajmniej kulturalne 170 lumenów :) 

To o czym piszesz to typowo marketingowe zachowanie. Naklejka, znaczek, logo, dodatkowy napis na opakowaniu...za to wszystko się płaci. Towar jest wart tyle ile ludzie chcą za niego zapłacić. Jedni idą i kupują a drudzy szukają i kupują to samo w innym opakowaniu taniej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...