Skocz do zawartości

Zmiana z v-break na tarcze - czy ma sens?


Krzysiek.K

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć,

Jeżdżę na rowerze krosowym, raczej zgodnie z jego zastosowaniem, czasem przeciągnę go po jakichś hałdach.

Raczej nie ma to znaczenia ale jest to Kands Maestro na pełnym osprzęcie Alivio. Po około 5 latach używania sprawuje się bardzo fajnie, jedyne co mi trochę przeszkadza to hamulce, które z racji technologii (v-break) podczas jeżdżenia po mokrej trawie czy wprost kałużach i błocie sprawują się jednak trochę średnio. WIem, rower krosowy nie do końca jest stworzony do jeżdżenia po błocie ale przecież jak się trafi na trasie to nie będę go przenosił, skoro sam daje radę ;)

Wracając jednak do głównego wątku - zastanawiałem się nad zmianą hamulców na tarczowe. Rama i widelec są na to gotowe - mają mocowania. Żeby za dużo nie kombinować (zmiana klamek itp.) i inwestować myślałem nad mechanikami, w szczególności Avid BB5, może BB7. Dodam, że jeśli chodzi o moc i sprawność hamowania v-breaki w opcji suchej, codziennej, mi w zupełności wystarczają. 

I tu pytanie do Was. Czy Waszym zdaniem taka modyfikacja ma senes? Tym bardziej, że poza samymi zaciskami wiąże się to ze zmianą kół oraz zakupem samych tarcz. Przepraszam za być może laickie proste pytanie ale nigdy nie miałem jeszcze do czynienia z hamulcami tarczowymi.

Czy biorąc pod uwagę zakres koniecznych zmian taka operacja ma sens? Jeśli zaś ma to czy BB5 to dobry wybór? Może lepiej BB7, czy jeszcze coś innego?
Dodam tylko (to może być istotne), że zdarza mi się ładować rower do bagażnika a do tego muszę zdejmować przednie koło.
Nie chciałbym też wydawać na to nie wiadomo jakich pieniędzy, sam rower nie jest jakiś drogi ale przy obecnych cenach nie planuję na razie zmiany całego roweru.

z góry dziękuję za rady, sugestie.
pozdrawiam,

Opublikowano

Witamy

W dużym skrócie: Ma sens, bo efekt będzie ale koszt jest dość duży - przewyższający znacznie obecną wartość roweru. Wg. mnie kompletnie nie warto modyfikować - lepiej doprowadzić to co się ma do sensu.

Jak sam zauważyłeś - koła, hamulce, możliwe, że manetki i klamki (nie widzę specyfikacji z roczników 2018) - bo w tych tańszych rowerach lubią montować klamkomanetki zamiast oddzielnych klamek i manetek. Dochodzi jeszcze aspekt serwisu: Uda Ci się przeprowadzić taką modyfikację samodzielnie czy chcesz Ją zlecić serwisowi? W dużych miastach wojewódzkich ceny usług rowerowych zaczynają czasem przewyższać ceny przeglądów gwarancyjnych samochodów w ASO, a już na pewno w PL są droższe niż w Belgii czy Holandii.

W przy cenach rzędu 200PLN za komplet hydraulicznych hamulców od Shimano (MT-200), które bardzo przyzwoicie hamują - zabawy w jakieś mechaniczne tarcze nie ma kompletnie sensu - więc BB5/7 odpuść jeśli kiedykolwiek mimo wszystko się zdecydujesz.

Generalnie średniej półki hamulec typu V nie powinien mieć absolutnie żadnego problemu z zablokowaniem koła nawet w błocie puki nie będzie to mokra glina. 5 lat to też trochę czasu. Były zmieniane linki, klocki? Wrzuć nam zdjęcia hamulców z profilu i od przodu. Jeśli są seryjne klocki i linki to wymiana linek i pancerzy na nowe lepszej jakości i klocków na np. author abs-3cc spowoduje różnicę w hamowaniu typu: Dzień/Noc.

Opublikowano

Tak jak kolega powyrzej napisał hamulce tarczowe mechaniczne nie maja najmniejszego sensu ponieważ bardzo często hamują jeszcze gorzej niż dobrze wyregulowane v-breaki. Sam zakup kompletu hamulców tarczowych hydraulicznych shimanowskich mt-200 czy podstawowych tektro (model bodajże m275) to nie jest duży koszt - bardzo dużo ludzi zdejmuje je z nowych rowerów i nie używane sprzedaje na olx za grosze. Znacznie wyższy koszt, kilkakrotnie wyższy to koła pod tarcze, które musisz wymienić no i pytanie kto Ci to będzie robił - jak serwis, to tak jak napisał powyżej @Odie będzie to się wiązało też z niemałymi kosztami, na pewno kilkaset złotych, czyli cała wymiana hamulców realnie będzie Cię kosztować około 1-1,5 tys. zł. Wymiana pancerzy, linek i klocków, nawet z klockami z górnej półki typu Swissstop doliczając robociznę w serwisie nie powinna Cię kosztować więcej jak 300-500 zł

Opublikowano

Cześć,
Bardzo dziękuję za odpowiedzi.

Jeśli chodzi o hamulce to myślałem o mechanicznych właśnie po to by uniknąć kosztów serwisu - coś tam zrobić umiem i myślę, że mechaniczne bym ogarnął. Przy hydraulicznych podejrzewam, że dochodziłaby kwestia kolejnych narzędzi.

Moje obecna V-Breaki hamują całkiem sprawnie zakładając, że obręcz nie jest mokra lub ubrudzona błotem. Potrafią bez problemu zablokować koło. Jednak jak trafi się trasa w polu lesie z głębokimi kałużami lub błotem no to zaczyna być gorzej. Błoto też zbiera się całą bryłą przy szczękach i aż boli jak słychać piach między klockami a obręczą.
Stąd pomysł z tarczami, pomyślałem, że skoro są przy środku koła a nie na obrzeżu to ciężej je utopić czy wpakować do błota.

Klocki raz zmieniałem ale chyba na takie jakie było seryjnie czyli jakieś tektro (załączam fotki)

Podsumowując zacznę faktycznie od zmiany klocków. Te z dwoma rodzajami gumy wydają się ciekawe. Z reguły ustawiałem klocki delikatnie pod skosem by dotykały obręczy najpierw tylko częścią a dopiero przy mocniejszym naciśnięciu całą powierzchnią.

W tej sytuacji proszę podpowiedzcie jakieś fajne modele. Wiem, że są takie z trzpieniem mocującym zatopionym w klocek gdzie zmienia się jeden element i po sprawie i takie z okładzinami @chrismel podpowiedział widzę okładziny ale jeszcze musiałbym dobrać do nich szczęki rozumiem.

Dzięki jeszcze raz!

przod-1.jpg przod-2.jpg tyl-1.jpg tyl-2.jpg
Opublikowano
Godzinę temu, Krzysiek.K napisał:

Jeśli chodzi o hamulce to myślałem o mechanicznych właśnie po to by uniknąć kosztów serwisu - coś tam zrobić umiem i myślę, że mechaniczne bym ogarnął. Przy hydraulicznych podejrzewam, że dochodziłaby kwestia kolejnych narzędzi.

 https://www.youtube.com/watch?v=lfyhmerlqJ8 <- Zostawię jako ciekawostkę skoro myśl o hamulcu tarczowym idzie na bok. W podstawowych Shimano nawet da się bez lejka - wystarczy strzykawka. 100% wolę robić serwis hydraulika niż np. rozbierać mechaniczny TRP Spyre -> https://www.youtube.com/watch?v=N1Isb1vpENk

Godzinę temu, Krzysiek.K napisał:

Stąd pomysł z tarczami, pomyślałem, że skoro są przy środku koła a nie na obrzeżu to ciężej je utopić czy wpakować do błota.

No pomysł dobry. Tylko aspekt finansowy jest okrutny - jeśli chcesz NOWE (bo z używkami różnie) to o niższej półce cenowej: koła 400-600PLN, tarcze ~120-130PLN, hamulec - wołajmy MT-200 ~ 200PLN, adaptery ~50PLN. Przy założeniu, że złożysz to sam - robi się około tysiąc przy czym masz marne koła.

1 godzinę temu, Krzysiek.K napisał:

Podsumowując zacznę faktycznie od zmiany klocków. Te z dwoma rodzajami gumy wydają się ciekawe. Z reguły ustawiałem klocki delikatnie pod skosem by dotykały obręczy najpierw tylko częścią a dopiero przy mocniejszym naciśnięciu całą powierzchnią.

Bardzo dobra decyzja - uważam, że jedyna słuszna w tym wypadku :) Zwłaszcza, że widać po rowkach na obręczy, że jeszcze ma dużo "mięsa" zanim czeka Cię wymiana kół/obręczy.

1 godzinę temu, Krzysiek.K napisał:

Błoto też zbiera się całą bryłą przy szczękach i aż boli jak słychać piach między klockami a obręczą.

W sumie na zdjęciach nie widać absolutnie, żadnego zużycia jeśli chodzi o to - obręcze z heblami szczękowymi mocno upalane w błocie zazwyczaj też noszą blizny takich incydentów. Bardziej bym się skupił na porządnej regulacji po montażu - po zdjęciach widać, że klocki równo się nie zużywają, więc szczęki nierówno chodzą. To też ma bardzo duży wpływ na pracę hamulca. Same hamulce wyglądają na podstawowe aluminiowe Tektro - z właściwymi klockami i regulacją będą przyzwoicie hamować :)

 

1 godzinę temu, Krzysiek.K napisał:

W tej sytuacji proszę podpowiedzcie jakieś fajne modele.

Koolstop pewnie będzie hamował znacznie lepiej - ale cena za 1 koło wychodzi około 9 dyszek. Ja wszystkim zawsze montuje w budżetowych rowerach Autor ABS 3CC (aktualnie około 40PLN za komplet) - sam mam w retro MTB i nawet w błocie działają miodzio :)

 

 

Opublikowano
3 godziny temu, Krzysiek.K napisał:

Podsumowując zacznę faktycznie od zmiany klocków. Te z dwoma rodzajami gumy wydają się ciekawe. Z reguły ustawiałem klocki delikatnie pod skosem by dotykały obręczy najpierw tylko częścią a dopiero przy mocniejszym naciśnięciu całą powierzchnią.

Są też takie klocki trzykolorowe gdzie w teorii pierwsza część czyści obręcze, druga jest od hamowania na suchym a trzecia na mokrym. Coś takiego na przykład:

 https://allegro.pl/oferta/klocki-hamulcowe-v-brake-author-abs-3cc-2-pary-13159755635

https://allegro.pl/oferta/rowerowe-klocki-hamulcowe-merida-na-2-kola-4szt-11836906623

Sam i takich myślę 

Opublikowano

Super, raz jeszcze dziękuję za podpowiedzi. Zaraz zamawiam nowe szczęki/klocki.

Jeszcze jedno pytanie co do nierównego zużycia. W jakim sensie nierówno się zużywają? W sensie, że tył bardziej niż przód? To chyba przez to, że dopiero od niedawna częściej używam przedniego hamulca, wcześniej raczej sporadycznie.
Jeśli masz coś innego na myśli to powiedz na co zwrócić uwagę przy montażu nowych.

pozdrawiam,
Krzysiek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...