Skocz do zawartości

Opona antyprzebiciowa pod asfalt do szybkiej jazdy gravelem


Przejdź do rozwiązania Rozwiązany przez Seban,

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

Obecnie jeżdżę w gravelu na Schwalbe Marathon Tour Plus i w kwestii odporności na przebicia to jest to najlepsza opona jaka może być, ale waży prawie kilogram na sztukę. Szukam opon które będą lżejsze ale tak samo odporne na przebicia. Czy w ogóle istniejeją takie?

Odnośnik do komentarza
20 godzin temu, TrocheBiegam napisał:

O pewnym sposobie na brak kapci już pewnie słyszałeś. Mleko. 

Owszem słyszałem i nawet przez chwilę się nad tym zastanawiałem, ale z Marathonami Plus czy Plus Tour można zostać przy dętce i jak dla mnie to jest wygodniejsze. Mleko jest nie tyle nieprzebijalne co uszczelnia. Jest trochę zabawy z uzupełnianiem a ja chcę przy tym jak najmniej robić. Na maratonach nie złapałem kapcia od 10 000 km (Marathon Plus bez "Tour" i dlatego poszedłem w Tour bo Gravela traktuje bardziej jako Touring niż Racing). Teraz się zastanawiam czy można to zoptymalizować zostając dalej na powietrzu, ale redukując wagę samych opon nie tracąc właściwości antyprzebiciowych a zmniejszając opory toczenia. Ale jak nie ma niczego co miałoby jakikolwiek podjazd do Marathonów to chętnie zostanę z Marathonami mimo ich wagi. Czy rzeczywiście wychodzi na to, że nie ma nic równie dobrego ale nieco lżejszego?

Odnośnik do komentarza
22 godziny temu, Motke napisał:

W sumie trudno coś doradzić jak nie wiadomo jaki bieżnik szukasz i jaką szerokość.
https://www.schwalbe.com/ebooks/2022/bike_2022_polish/
https://www.schwalbe.com/en/city-tour

Generalnie jestem otwarty na wszelkie sugestie zarówno co do bieżnika jak i szerokości, co będzie najoptymalniejsze. Priorytetem jest odporność na przebicia jeżeli to się da pogodzić z oponą która będzie "szybka". Marathony Tour Plus na których obecnie jeżdżę mają szerokość 40 mm i ważą po około 900 gram na sztukę i przykładowo na 118 km robię na nich średnią 20 km/h. Ja wiem, że noga itp., ale prawie 2 kilo ważą same opony, chyba że tak mam ćwiczyć nogę siłowo tymi oponami, no ale jest absolutnie święty spokój nawet jak celowo najadę na jakieś szkła. Mam wrażenie że wzmocnienia tej opony uniemożliwiają nawet dobicie, bo na poprzednich oponach Michelin Power Gravel 4.0 to kapcia łapałem raz na tydzień, z dobić także, ale w większości z drobnych szkiełek.

Jak tutaj znaleźć złoty środek, bo kompletnie nie wiem?

Odnośnik do komentarza
TrocheBiegam

Jak wypowie się tu jakiś profesjonalny amator to wytłumaczy ci co to jest masa rotująca i ile tracisz energii na tych wszystkich kilometrach. Wiesz dlaczego zestaw kół ważący 200 gramów mniej jest o 2 tysiące droższy? Bo masa rotująca to jeden z najważniejszych współczynników w twoim rowerze. Świadomie dokładasz sobie kilogram na parze kół, bo szkoda ci 20 minut na wymianę dętki raz na dwa miesiące jazdy. Kup Schwalbe G-One Allround 40 mm gdzie jedna opona waży 485 gramów i jak nie chcesz mleka to bierz ze sobą na wyprawy trzy dętki, których nie wykorzystasz i zauważysz kolosalną różnicę w responsywności jednośladu. Ja używam tych opon i polecam. Najlepsze opony 70% asfalt 30% teren.

 

Odnośnik do komentarza
1 minutę temu, TrocheBiegam napisał:

Jak wypowie się tu jakiś profesjonalny amator to wytłumaczy ci co to jest masa rotująca i ile tracisz energii na tych wszystkich kilometrach. Wiesz dlaczego zestaw kół ważący 200 gramów mniej jest o 2 tysiące droższy? Bo masa rotująca to jeden z najważniejszych współczynników w twoim rowerze. Świadomie dokładasz sobie kilogram na parze kół, bo szkoda ci 20 minut na wymianę dętki raz na dwa miesiące jazdy. Kup Schwalbe G-One Allround 40 mm gdzie jedna opona waży 485 gramów i jak nie chcesz mleka to bierz ze sobą na wyprawy trzy dętki, których nie wykorzystasz i zauważysz kolosalną różnicę w responsywności jednośladu. Ja używam tych opon i polecam. Najlepsze opony 70% asfalt 30% teren.

 

No właśnie przeglądałem katalog Schwalbe podlinkowany od Motke i nawet skłaniałbym się ku G-One Speed 35C albo 40C. Poniżej 35 mm wolałbym nie schodzić chyba że rzeczywiście byłaby z tego jakaś duża korzyść, ale z tego co posłuchałem na youtubie to wydaje się, że tym złotym środkiem jest 35 mm. Martwi mnie jednak właśnie to zabieranie dętek. Niby w katalogu w polu protection jest tam prawie max, ale oglądałem sobie na youtube Zielonego F16 który recenzował te opony i mówił, że z odpornością na przebicia kiepsko. No i że podobno się zużywają szybko, że guma pęka...

Święty spokój i bezobsługowość jest dla mnie najważniejsza. Ilekroć jeździłem na oponach innych niż Marathony to świadomość, że złapie kapcia odbierała mi całkowicie przyjemność z jazdy. Czułem się ograniczony i zestresowany. Teraz nie jestem zestresowany bo jadę gdzie chce i po czym chce i spokojny, ale zajechany i faktyczne ta responsywność roweru jest taka że jakbym z worem cegieł jeździł. Ja sam ważę 60 kg. Swoje Plus Toury 40C pompuje na maxa czyli do 6 barów.

Aczkolwiek w czasach gdy miałem szosę to pamiętam, że na 134 km wyciągnąłem maksymalnie średnią 25 km/h. Chciałbym jakoś to poprawić, wiem że nie samym sprzętem a będzie trzeba i nad nogami na siłowni popracować, ale w oponach przydałby się jakaś ulga nie tracąc spokoju głowy co do przebić.

Oczywiście zanim dojadę do dobrego asfaltu to owszem jest kostka brukowa, czasami jakiś lekki szuter, ale generalnie bardziej mnie do asfaltu ciągnie, chociaż jakąś dozę uniwersalności gravela nie chciałbym tracić, bo to gravel a nie szosa, ale też chciałbym poprawić swoje osiągi. Nie chcę być zawodowcem, tylko tak dla siebie, bo jak patrzę w lustro to trochę jednak mi wstyd, że nie mogę wykręcić większej średniej jak 23 km/h... 🙁

Odnośnik do komentarza

Podobnie jak autor postu też sobie cenię bezobsługowość i od chyba dwóch lat jeżdżę na mondialach zwijanych (jakieś 600g/szt.) i mam teraz święty spokój z wymianą dętek itp. Ale również rozważałem mleko itp. jednak nie jestem do końca do tego przekonany, (polecam filmik zielonego F16 w górach, jak ktoś poszuka to znajdzie). Chyba że będzie opona do mleka i dodatkowo antyprzebiciowa o dobrych parametrach to można się wtedy zastanowić

Odnośnik do komentarza

Heh, nie ma liczyć że opona dwa razy lżejsza będzie tak samo pancerna jak Marathony.  Jeżeli chcesz by lekki zestaw był odporny na przebicia to zostaje tubeless. Na mleku jeżdżę od 5 lat. Raz przez ten czas musiałem zakładać dętkę a zrobiłem pewnie koło 45k km.

Co do masy rotującej to ma ona znaczenie głownie przy przyspieszaniu i podjeżdżaniu. Także jeżeli się nie ścigasz i nie mieszkasz w górach to nie ma ona aż tak dużego znaczenia. Ciężką oponę trudniej jest napędzić, ale za to dużej zachowuje ona prędkość ( zasada zachowania pędu).

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza

Co prawda wykluczałem możliwość jazdy bardzo wąskich oponach, ale wczoraj przeszło mi przez myśl Schwalbe Durano Plus. Opisywana jako najbardziej pancerna szosowa opona 28 mm i waży 530 g na sztukę (wersja z wkładką Smart Guard czyli według Schwalbe najwyższy stopień ochrony):

https://www.schwalbe.com/en/road-reader/durano-plus

Czy to mogłoby mieć jakiś sens? No już trudno, że nie byłoby to 35 mm, trudno że raczej tylko ograniczy mnie do asfaltu. Choć głównie boję się żeby tu nie było takiej sytuacji jak kiedyś gdy jeździłem na szosie na oponach 25 mm, zawiał niewielki wiatr i prawie się przewróciłem. No 370 g na oponę mniej w porównaniu do Marathonów to razem około 740 g mniej, więc chyba responsywność powinno poprawić? Chociaż Schwalbe na tych grafikach z toczeniem też im dużo nie daje, ale ochrona maksymalna.

To jakieś dobre opony które mogłyby mieć podjazd do Marathonów?

 

 

 

Odnośnik do komentarza

Continental Gator Hardshell. Dostępne w wersji do 32 c. Najbardziej odporne z szosowych opon Continentala. Waga dla rozmiaru 32c to 435 g dla druciaków i 355g dla zwijanych. Niestety to już dość drogie oponki 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do komentarza
Napisano (edytowane)
38 minut temu, Nemrod napisał:

Continental Gator Hardshell. Dostępne w wersji do 32 c. Najbardziej odporne z szosowych opon Continentala. Waga dla rozmiaru 32c to 435 g dla druciaków i 355g dla zwijanych. Niestety to już dość drogie oponki 

Cena nie gra roli. Dla mnie święty spokój w kwestii kapci jest bezcenny i wyłożę każde pieniądze żeby go sobie zapewnić.

Waga bardzo dobra, ale czy mogę zapomnieć przy nich o jeżdżeniu bez zapasowych dętek? Jak zabezpieczenie Conti ma się do Schwalbe?

Edytowane przez Seban
Odnośnik do komentarza
8 minut temu, Nemrod napisał:

W testach na BTR Schwalbe ma 128 pkt za zabezpieczenie przed przebiciem, Conti 100 pkt a wspomniane Durano Plus 95 pkt.

Tylko czy to nie jest tak, że te opony na inny rocznik są innymi oponami, bo chyba na BTR czy gdzieś mogło mi się obić to o oczy...

No to kwestia priorytetowa dla mnie czyli odporność na przebicia odhaczona to jak wygląda porównanie oporów Conti vs Durano? W każdym razie wolałbym już właśnie od 32C zaczynać zabawę, bo 28 mm jeżeli będę miał na kostce brukowej takie wrażenie jak na oponach 25C że gibam się na boki, no to wolałbym oponę stabilniejszą (bardziej komfortową).

Mam też taką preferencję, nie wiem czy dobrą, ale lubię bić w oponę max ile jest zalecane. Jak gdzieś zapytałem, to przy wadze 60 kg właśnie mi powiedzieli że mogę dawać maxa. Nie do końca chciałbym jeździć na typowo gravelowych ciśnieniach. Ile barów można władować w te Conti i jaki jest ich udźwig? Bo czasami speckach opon na Schwalbe jest podawany udźwig czy obciążenie. Co to w ogóle oznacza? Waga jeźdźca czy max całego obciążenia? I ponownie, jak to wygląda w Conti?

Odnośnik do komentarza

Zasada raczej odwrotna. Im więcej ważysz tym dajesz więcej by nie dobić  opony do obręczy przy uderzeniu. Przy twojej wadze powinieneś pompować w dolnych granicach widełek. Poprawi to komfort jak i przyczepność 

Max obciążenie to maksymalny ciężar jaki zaleca producent do przenoszenia dla opony ( jeździec plus rower).Rower ma dwie ( mnożymy wartość przez 2) także raczej nie ma co tym się przejmować no chyba, że waży się grubo ponad 100kg.

Opory toczenia obu opon będą porównywalne.

Odnośnik do komentarza
10 godzin temu, Nemrod napisał:

Zasada raczej odwrotna. Im więcej ważysz tym dajesz więcej by nie dobić  opony do obręczy przy uderzeniu. Przy twojej wadze powinieneś pompować w dolnych granicach widełek. Poprawi to komfort jak i przyczepność 

Max obciążenie to maksymalny ciężar jaki zaleca producent do przenoszenia dla opony ( jeździec plus rower).Rower ma dwie ( mnożymy wartość przez 2) także raczej nie ma co tym się przejmować no chyba, że waży się grubo ponad 100kg.

Opory toczenia obu opon będą porównywalne.

Nie mogę na tej stronie znaleźć wersji Plus TOUR Marathonów, bo to co mnie najbardziej interesuje to takie dane porównawcze względem Gator Hardshell vs Tour Plus. Interesuje mnie ile zyskam na oporach i responsywności w tych oponach. Już mniej więcej wiem czego mogę się spodziewać względem przebić, ale nie wiem jak szybsze będą, bo jeśli to będzie taki upgrade, że na średniej zyskam 1-2 km/h średniej to jest to średnio opłacalne. Z drugiej strony jeszcze lepsze opory toczenia to jeszcze mniejsza ochrona. Faktycznie Marathony nie mają konkurencji jeżeli chodzi o ochronę...

Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Nemrod napisał:

2 km na średniej ? Raczej nie zyskasz.

Tu raczej najlepiej popracować nad poprawą formy.

Jak robić formę żeby jeździć szybciej ? Co polecasz ?

Odnośnik do komentarza

Faktycznie, temat trochę zjechał z opon na trening - wybaczcie.

Do opon wracając. Ostatecznie zdecydowałem się zmienić Schwalbe Marathon Tour Plus 40C na Schwalbe Marathon Plus bez "Tour" w rozmiarze 32C. Te Continentale wydawały się bardzo dobrą rekomendacją. Przetwarzałem to sobie w głowie, w między czasie szperałem po stronie bicyclerolingresistance.com, czytałem opinie, oglądałem filmiki, szukałem więcej opon, porównywałem i... Doszedłem do wniosku, że jednak zostanę przy Marathonach, ale zmienię ich wariant i szerokość. Wiem, że raczej dużo tym nie zyskam, bo może niecałe 200 g na obu oponach mniej, 18 mm szerokości mniej oraz nieco mniej agresywny bieżnik.

Być może te Continentale były najlepszym kompromisem pomiędzy wagą a ochroną przebiciową, ale nie mogłem się ostatecznie przekonać do tej ochrony Continentala.

Będę musiał się pogodzić z gorszą średnią dopóki nie popracuję nad sobą żeby być po prostu lepszym kolarzem, bo skoro zmiana opon nic nie poprawi albo będzie to niewiele jeżeli w ogóle cokolwiek, a opony antyprzebiciowe i tak będą się toczyły gorzej to wolę już mieć taką oponę której jestem w 100% pewny że jest najlepsza w swojej klasie zamiast zastanawiać się podczas jazdy kiedy Continentale złapią kapcia.

Do pracy dojeżdżam rowerem, tylko innym (góralem) i jako że nie jest to długi dystans to w tych jazdach będę robił interwały, bo na gravelu ciężko byłoby mi się bawić w interwały ponieważ tym rowerem lubię robić dłuższe dystanse chociaż na pewno też dorzucę interwały gdy np. będę lepiej zregenerowany a nie będę planował dłuższej jazdy.

 

 

Odnośnik do komentarza
Napisano (edytowane)

Nie mogę już edytować posta więc zmuszony jestem dodać osobnego z drobną aktualizacją :)

Otóż w ostatniej chwili zmieniłem zdanie i wybór jednak padł na Pirelli Cinturato Velo - https://www.bicyclerollingresistance.com/road-bike-reviews/pirelli-cinturato-velo-2018

W testach na stronie wypadają znacznie lepiej od Continetal Gator Hardshell (https://www.bicyclerollingresistance.com/road-bike-reviews/continental-gator-hardshell), co prawda 3 punkty mniej w testach antyprzebiciowych, ale znacznie lepsze opory toczenia i wydaje mi się że to będzie to czego szukałem. Oczywiście nie będą tak odporne jak Marathony, z czym się liczę, ale skoro Marathony mają 129 punktów w testach odporności na przebicia a Pirelli 103, to biorąc pod uwagę waty, wagę, ta ochrona z pirelek może okazać się wystarczająca a zyski w postaci mniejszych oporów i responsywności będą znaczne - no przynajmniej tak z samych danych wygląda, że będzie to spora przepaść (mam tu na myśli przepaść między Pirelli Cinturato Velo a Schwalbe Marathon TOUR Plus). Jak będzie w praktyce, to dam znać gdy będę miał pirelki już na obręczach.

Edytowane przez Seban
Odnośnik do komentarza
  • Rozwiązanie
Napisano (edytowane)

Nowe opony już na obręczach a na oponach przejechane pierwsze 106 km na jeden raz. @Nemrod pisał, że nie uzyskam 2 km na średniej a uzyskałem 3,3 km przejeżdżając praktycznie tą samą trasę (106 km) w o godzinę lepszym czasie. Co do odporności na przebicia to jest to kwestia dłuższej perspektywy czasowej, ale zdarzyło mi się centralnie wjechać w okruchy szkła na pierwszych 30 minutach jazdy i nic się nie działo do końca jazdy. Na oponie nie widać śladu penetracji. Wydaje mi się, że trafiłem idealnie w to czego szukałem. Opona jest komfortowa, przyczepna i szybka jak na antyprzebiciówkę.

 

Edytowane przez Seban
Odnośnik do komentarza

mam rower szosowy- nazwijmy go road plus, wchodzą opony max 36 mm, ze sklepu przyjechał na oponach 28 mm- długo nie pojeździłem zmieniłem na gatorskin 32 mm- opona jest bardzo mocna- jeździ po wszystkim- zero usterek, w związku z tym, że jeździłem dalej, po nieco gorszych drogach zmieniłem na zupełnie niedocenianą conti double fighter 35 mm, opona 2 x cięższa od gatorskinów, nieco szersza, z minimalistycznym bieżnikiem, i jest tak : mam ją w sumie w dwóch rowerach - jest cicha, przewidywalna w terenie, tania, mocna, odporna na przebicia, ma mocne ścianki boczne, średnia wzrosła, no i wygodnie jeździ się na takim balonie. Na fotce przereklamowana conti king speed cx 35 mm, na mojej żwirowej dróżce wytrzymała 1 km. Testy oporów toczenia z rolling resistance nie trzeba traktować jak wyroczni, w warunkach laboratoryjnych jest inaczej niż na różnej jakości asfalcie. 

 

IMG_20210509_133958.jpg

Edytowane przez tom_1970
dopisek
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...