człowiek_z_księżyca Opublikowano 17 Stycznia 2022 Opublikowano 17 Stycznia 2022 (edytowane) Chciałbym sobie sprawić rower górski. I teraz się zastanawiam. Nie planuję na nim jeździć wyczynowo , tylko raczej turystycznie, np w jakieś ścieżki rowerowe w górach. To pojawia się takie pytanie czy full będzie potrzebny mi ? Z tego co rozumiem tylna amortyzacja ma pomóc głównie przy jakieś hardkorowej jedzie po przeszkodach z dużą prędkością. Edytowane 17 Stycznia 2022 przez człowiek_z_księżyca
michalr Opublikowano 17 Stycznia 2022 Opublikowano 17 Stycznia 2022 Chciałbym sobie sprawić rower górski. I teraz się zastanawiam. Nie planuję na nim jeździć wyczynowo , tylko raczej turystycznie, np w jakieś ścieżki rowerowe w górach. To pojawia się takie pytanie czy full będzie potrzebny mi ? Z tego co rozumiem tylna amortyzacja ma pomóc głównie przy jakieś hardkorowej jedzie po przeszkodach z dużą prędkością. Full niweluje podskoki roweru na wertepach, taki jest główny cel tego typu roweru. Oferuje płynniejszą, mniej męcząca i bardziej przyjazną dla organizmu jazdę po prostu bo więcej nierówności wybiera niż sztywniak.
kotlar Opublikowano 17 Stycznia 2022 Opublikowano 17 Stycznia 2022 Full to nie tylko kowadło do jazdy w dół. Kup fulla XC i będziesz zadowolony. Miałem taki sam dylemat, czy mi to potrzebne, czy to wykorzystam itp. Kupiłem i żałowałem dlaczego tak długo z tym zwlekałem)
wqw Opublikowano 13 Marca 2022 Opublikowano 13 Marca 2022 pewnie juz dawno decyzja zapadla, ale ponad rok jezdzilem na HT wsiadlem niechcacy na fulla w Decathlonie i po tygodniu pozbylem sie HT przesiadlem na Fulla i byla to jedna z najlepszych decyzji rowerowych. jezdze raczej po plaskim terenie, ale to co daje full na korzeniach kamykach itp bajeczka nie do opisania. nigdy wiecej HT i obijajacych posladow na korzeniach
pecio Opublikowano 13 Marca 2022 Opublikowano 13 Marca 2022 Ja dla odmiany po zajeżdżeniu paru fuli zacnych marek powiem , że wolę jeździć na sztywniaku. Po pierwsze duże straty energii , mała efektywność co przy mega dystansach bywa dokuczliwe. Drugie to upierdliwy serwis który pochłania kilka razy więcej roboczogodzin niż sztywniaka ( w czym gorszych warunkach śmigam tym gorzej ). Koszty większe utrzymania w sprawności fula. Zresztą po paru pucowaniach zakamarków fula szczoteczkami i wykałaczkami powiedziałem DOŚĆ. Dzisiaj robi za wieszak dla garderoby a śmigam na HT. PS. Sama myśl po błotnistym wypadzie o pucowaniu fula doprowadzała mnie do szewskiej pasji. A tą samą trasę po górach szybciej robię i mniej się męczę na sztywniaku.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się