Gość Opublikowano 13 Września 2021 Opublikowano 13 Września 2021 Nietypowy problem - a jakżeby inaczej. Pacjent sg-c6001-8d. Przebieg między 10, a 15 tyś. km. Mechanizm działa super. Często serwisowana (była taka konieczność niestety ze względu na problem który właśnie próbuje rozwiązać). Bieżnie jak nówki. Składamy koło. Lecimy 400-500km i na łożyskach pojawia się luz wyczuwalny palcami łapiąc za obręcz. No i demontaż, montaż. Jest dobrze. 400-500km i to samo. Może przeciążenia na pieście? Mam kopyto. Klej do gwintów. 400-500km - to samo. Montaż, demontaż, klej do gwintów znaki porobione (konus/kontra/oś) - 400km - kontrola luzów no i co? ZNOWU WYCZUWALNY LUZ. Demontaż - znaki się pokrywają czyli nic się nie odkręca. Po każdej jeździe w deszczu tylna tarcza uwalona smarem/olejem z piasty. I wtedy zajarzyłem co się dzieje. Przy hamowaniu słychać zawsze takie "puknięcie". Puknięcie prezentuję na załączonym filmie: Luz na łożyskach robi się od luźnego mocowania tarczy centerlock która jest jednocześnie bieżnią dla małego łożyska ośki/mechanizmu planetarnego. Porusza się 1-2* lewo/prawo i 0,5mm góra/dół. Przedostaje się przez niego woda do środka/wypłukuje smar. W dokumentacji Shimano występuję to jako korpus - nie rozbieralny. Wydawałoby się, że jest tam jakoś wprasowane ale od środka jest taki śmieszny czarny pierścień. Ma ktoś doświadczenie z tematem? To jest demontowalne? Zanim polecę po nowe koło chciałem wcisnąć tam jakiś klej epoksydowy pod ciśnieniem żeby wykasować ten luz. Tylko jeśli jest to rozbieralne - może można to wydostać i osadzić właściwie. Wrzucam zdjęcia środka:
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się