Skocz do zawartości

Primal czy Fathom


Cosmo

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Część Szaje.

Przymierzam się do wymiany roweru. Obecnie jeździłem na "klocowatym XC" Kross Level B3, ale z racji na moje próby wejścia w bardziej ambitną "turystykę górską" po szlakach jest potrzeba wymiany na coś lepszego (na pewno to nie będzie rasowy downhill ani wielkie hopy). Nie ma się co czarować że jednak większość jazdy na co dzień będzie po płaskich, piaszczysto-szutrowych leśnych ścieżkach a weekendowo jak czas i pogoda pozwoli - szlaki w górach, dlatego od razu odrzuciłem fulle. Wybierałem między typowymi XC i półsztywnymi trailówkami i doszedłem do wniosku że te drugie w moim wypadku mogą być bardziej na miejscu (jeśli się mylę i ktoś miał by inna opinie na ten temat, popartą argumentem, to bardzo proszę o podzielenie się opinią). "Szeroko" rozważam 4 rowery (wszystkie na kołach 29), ale obecnie swój wybór skupiam pomiędzy 2 (Primal Evo i Fathom 1). Jako że nie siedzę w sprzęcie to bardzo bym prosił o radę. Poniżej napisze jakie ja widzę zady i walety tych rowerów względem siebie.

Dartmoor Primal Evo 29 (5300 zł)

Na pewno dokupie do niego windę więc cena podskoczy o 500-700 zł.

- najcięższy i dość duży skok amora, więc na podjazdach gorzej, choć ta waga to jak dla mnie tyle co zabranie ze sobą bidonu a do turystyki ten bidon zawsze będzie

- 1x11 zdaje się jednak mieć większą dziurę w przełożeniach niż 1x12 w Fathomie

+ 1x11 łatwiejszy podobno w regulacji i tańszy w eksploatacji

+ zdaje się najlepiej wychodzić cenowo nawet po dokupieniu windy

Giant fathom 1 29 (6300 zł)

- napęd 1x12 jeśli chodzi o koszty eksploatacji

- przerzutka Sram NX i manetka SX - podobno Deorki lepsze w porównaniu do NX

+ Amor - z tego co czytam to chyba najlepszy amor z tych wszystkich rowerów

+ Sporo otworów do montażu dodatkowego osprzętu (nawet 3 bidony)

Do tego myślałem jeszcze o 

NS Eccentric 29 Alu ale przy cenie 6600 to chyba najmniej sensowny wybór)

Giant Fathom 2 ale z tego co czytam hamulce to jakaś lipa, chociaż w sumie jako jedyny ma z przodu 4 tłoczkowy zacisk. Amor Suntura podobno (opinie z neta) też kiepski chociaż widziałem też na YT film gdzie gość twierdził że ludzie się czepiają i ogólnie jest ok. Mam też możliwość kupić go na amorze Giant Crest.

Niestety chyba żaden z powyższych nie ma jakiś wybitnych hamulców i przydałoby się zmienić przynajmniej klamki na jakieś z servo.

Tak jak pisałem ograniczyłem już rozkminy do wyboru pomiędzy Dartmoorem i Fathomem 1. Ktoś pomoże dorzucając swoje 3 grosze do rozkmin? Proszę tylko nie proponować już innego roweru niż wymienione powyżej 

Nie mam się jak przejechać na Dartmoorze bo nie jest dostępny w okolicy. Jechałem na Fathomie 2 ale co można powiedzieć po kilku kółkach wokół sklepu... rower jak rower.

Edytowane przez Cosmo
Opublikowano

Jeżdżąc po górach w dodatku amatorsko nie powinieneś sobie zaprzątać czymś takim jak dziury w kasecie. 300 gram różnicy w wadze nawet nie odczujesz. Rs 35 z tłumikiem TK w giancie to drewno. Fusion w primalu podobno działa dość fajnie. Ogólnie rowery są bardzo zbliżone do siebie. Napewno lepsza gwarancję będzie miał Giant więc jeżeli dlatego kupujesz nowy rower to powinieneś się nad nim zastanowić.

Opublikowano (edytowane)

Jeśli chodzi ci o gwarancję na ramę to jest ona dożywotnią tylko w rowerach nieprzeznaczonych do zjazdów więc gwarancja bym się nie sugerował. 

Co do amora co rozumiesz przez 'drewno'?

 

Co zaś tyczy się dziur w kasecie to bardziej chodzi mi o leśne szutry gdzie można się na prostej trochę bardziej rozpędzić.

Edytowane przez Cosmo
Opublikowano

Fathom ma dożywotnia gwarancję. 

Słabo wybiera nierówności ale jeżeli będziesz jeździł na flowntrailach to problem Cię nie dotyczy.

Na prostej na szutrach używa się pierwszych 3 koronek a tam dziur nie uświadczysz .

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)

Czyli sprawa ma się tak: 

Fathom - gwarancja

Dartmoor - amor

Co się w ogóle może stać z ramą że warto brać pod uwagę gwarancję? Raczej małe szanse żeby mi się złamała na flowtrailach.

Co do powodu zmiany roweru to jest ich kilka:

- amor sprężynowy

- brak windy

- przerzutka bez sprzęgła więc łańcuch przy jeździe w dół po nierównościach napierdala po ramię 

- szybkozamykacze z przodu i z tyłu i raz już miałem prawie z tego powodu bardzo niemiłą niespodziankę.

Sprowadza się to do tego upgrade obecnego roweru chyba średnio ma sens bo i tak by na to kilka tysi poszło.

Edytowane przez Cosmo
Opublikowano

Różne buble produkcyjne wychodzą. Koledze pękł roker w trance a jeździł flowtraile i nie skakał żadnych dropów. Gwarancję uznali w ciągu 2 tygodni.

Opublikowano (edytowane)

Dartmoor ma akurat dość dobry serwis gwarancyjny. Korzystałem i to nie raz po zakupie. :D Jak zrobisz przegląd zerowy i go udokumentujesz w dostarczonej razem z rowerem książce serwisowej to bodajże do 5 lat gwarancja jest na ramę. 

Akurat ten NS mi się najbardziej podoba. Sztyca regulowana, amor RS, lepsze opony, pół kilo mniej wagi to też już sporo. No ale te hamulce. Do jazdy w górach - przynajmniej przedni do wymiany na 4-tłoczki. 

Edytowane przez arturchory
Opublikowano

Sztyca regulowana będzie wszędzie bo ją dokupię. 

NS ładny wizualnie ale zdaje się bez sensu bo nie oferuje chyba nic co by uzasadniało cenę wyższą niż np. Primal (nawet po dokupieniu sztycy).

Opublikowano

Ns to bardzo popularna marka w Polsce i córa bardziej rozpoznawalna na świecie czegolnie po wyczynach GB i Topora

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...