Skocz do zawartości

Wciąż odrzucana reklamacja.


pablo1997

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam.

Zakupiłem rower Specialized Sirrus X2.0 (Microshift Advent 1x9) w sklepie Wysepka w Gdańsku w styczniu 2021r. Pierwszy obowiązkowy serwis do 3 miesięcy po zakupie oczywiście rower przeszedł bez problemu, jednakże po powrocie do domu zorientowałem się, że łańcuch nie został ruszony (wyczyszczony i nasmarowany). Nie wiem czy robili coś z napędem..

Po paru tygodniach pojawił się problem: zaczął notorycznie spadać łańcuch z zębatki przedniej do strony zewnętrznej (w konsekwencji wyłamało mi to osłonę korby) Po kilku takich incydentach postanowiłem skontaktować się z serwisem. Oczywiście rower musiałem przywieźć do serwisu (poza tym że mam 80km w 2 strony to żaden problem)

Podkreślę, że rower w tym momencie przejechał ok. 500km. 

Rower zostawiłem. Po tygodniu dostałem informację: Reklamacja nie uznana z powodu wyciągniętego łańcucha (500km przebiegu). Pan serwisant powiedział przez telefon, że było to przyczyną spadającego łańcucha. Sklep zaoferował mi wymianę łańcucha po rabatowej cenie specjalnie dla mnie za zaistniałą sytuację. 89.99zł. Zgodziłem się, odebrałem rower. W domu z ciekawości sprawdziłem cenę tego łańcucha w sklepie internetowym tej samej firmy  (Wysepka). Cena na stronie : 89.99. Przez telefon Pan powiedział, że cena internetowa różni się od ceny w sklepie stacjonarnym...

Pierwszy wyjazd na nowym łańcuchu (15KM): OK

Drugi wyjazd (20KM): Łańcuch spadł dwa razy...

Następnego dnia dzwonię do serwisu i opisuję sytuację. Oczywiście Pan przeprasza za zaistniałą sytuacje i zaprasza na kolejną reklamację, tym razem ,,będziemy reklamować napęd".

Przywiozłem rower 06.07.21. Dziś (tj. 19.07) 2 tygodnie (czyli max. ile serwis może przeprowadzać reklamację) JA! dzwonię do serwisu z zapytaniem czy są jakieś informacje.

,,Za chwilę do Pana oddzwonię, wróciłem z 3-dniowego urlopu"

Pan z serwisu oddzwania i mówi, że Specialized odrzuciła reklamację, gdyż ,,nie widzą problemu". ,,Testowaliśmy rower 15-20km i ani razu nie spadł nam łańcuch" 

Po chwili dowiaduje się, iż Pan serwisant czeka na korbę, żeby wymienić i sprawdzić jeszcze na innej korbie.

Mam już dość jeżdżenia tam i z powrotem ciągle z tym samym skutkiem. Rower wciąż jest niesprawny z technicznego punktu widzenia.
Nie wiem już co dalej robić.. Rower był/jest w serwisie już łącznie ponad 3 tygodnie od zakupu! Pół roku od zakupu..

Pytanie, co dalej robić?

Pozdrawiam, 

Paweł

Edytowane przez pablo1997
Opublikowano

Jak łańcuch spada to trzeba wyregulować zakres wychylenia przerzutki.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
1 minutę temu, PingNoMore napisał:

Jak łańcuch spada to trzeba wyregulować zakres wychylenia przerzutki.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 

Łańcuch spada nawet przy zmianie ze środkowych przełożeń (3na4, 4 na 5) raz spadł przy zwykłej jeździe, kiedy wpadłem w małą dziurę

Opublikowano
2 godziny temu, pablo1997 napisał:

jednakże po powrocie do domu zorientowałem się, że łańcuch nie został ruszony (wyczyszczony i nasmarowany). Nie wiem czy robili coś z napędem..

Niestety taki przegląd 0 nie obejmuje czyszczenia ani smarowania łańcucha, chociaż to też zależy od konkretnego serwisanta. Jeżeli klient nie zgłasza nic niepokojącego, to sprawdzają biegi tylko na stojaku. A na stojaku to wiesz....

2 godziny temu, pablo1997 napisał:

Po paru tygodniach pojawił się problem: zaczął notorycznie spadać łańcuch z zębatki przedniej do strony zewnętrznej (w konsekwencji wyłamało mi to osłonę korby) Po kilku takich incydentach postanowiłem skontaktować się z serwisem. Oczywiście rower musiałem przywieźć do serwisu (poza tym że mam 80km w 2 strony to żaden problem)

Podkreślę, że rower w tym momencie przejechał ok. 500km. 

To wygląda na problem z regulacją zakresu przedniej przerzutki. Ale to już konkret odchył by musiał być i wtedy z kolei na najmniejszą tarczę by bieg nie wchodził. 

 

2 godziny temu, pablo1997 napisał:

Rower zostawiłem. Po tygodniu dostałem informację: Reklamacja nie uznana z powodu wyciągniętego łańcucha (500km przebiegu). Pan serwisant powiedział przez telefon, że było to przyczyną spadającego łańcucha. Sklep zaoferował mi wymianę łańcucha po rabatowej cenie specjalnie dla mnie za zaistniałą sytuację. 89.99zł. Zgodziłem się, odebrałem rower. W domu z ciekawości sprawdziłem cenę tego łańcucha w sklepie internetowym tej samej firmy  (Wysepka). Cena na stronie : 89.99. Przez telefon Pan powiedział, że cena internetowa różni się od ceny w sklepie stacjonarnym...

Co do wyciągnięcia łańcucha to też kwestia jak często był czyszczony napęd i smarowany. Przy niższych grupach i słabym dbaniu jest możliwość wyciągnięcia po takim przebiegu. Inna sprawa, że wyciągnięcie łańcucha nie ma nic wspólnego z jego spadaniem. Przy przedniej przerzutce nie powinien spaść nawet gdyby był wyciągnięty jak sznurówka;) A cena internetowa różni się od stacjonarnej, dlatego kupiłeś łańcuch właśnie po cenie z neta;) Na miejscu w sklepie pewnie z 99zł byś dał.

 

2 godziny temu, pablo1997 napisał:

Mam już dość jeżdżenia tam i z powrotem ciągle z tym samym skutkiem. Rower wciąż jest niesprawny z technicznego punktu widzenia.
Nie wiem już co dalej robić.. Rower był/jest w serwisie już łącznie ponad 3 tygodnie od zakupu! Czyli pół roku.

Pytanie, co dalej robić?

Pozdrawiam, 

Paweł

Pół roku to 24 tygodnie;) 

Ja omijam Wysepkę z daleka, bo dla mnie to naciągacze i partacze. Niestety ale serwisowo to jeden z gorszych punktów w Trójmieście. Na Twoim miejscu, tym bardziej że masz 80km w obie strony to dałbym sobie spokój z wysepką. Ja widzę dwa rozwiązania:

1. Olać wysepkę i oddać rower do dobrego serwisu i niech ogarną przednią przerzutkę (wyjdzie ok 25zł)

2. Napisać bezpośrednio do producenta opisując sytuację i zapytać czy odda kasę za fv z wybranego przez Ciebie serwisu za usługę oględzin i sprawdzenia co dolega. 

Ja bym wybrał opcję nr 1, bo mamy środek sezonu i piękną pogodę. Szkoda czasu i nerwów na tych partaczy. Wiem, że to nowy rower i niesmak pozostaje, ale czasem warto odpuścić i cieszyć się jazdą.

Opublikowano
28 minut temu, Krystiano napisał:

Niestety taki przegląd 0 nie obejmuje czyszczenia ani smarowania łańcucha, chociaż to też zależy od konkretnego serwisanta. Jeżeli klient nie zgłasza nic niepokojącego, to sprawdzają biegi tylko na stojaku. A na stojaku to wiesz....

To wygląda na problem z regulacją zakresu przedniej przerzutki. Ale to już konkret odchył by musiał być i wtedy z kolei na najmniejszą tarczę by bieg nie wchodził. 

 

Co do wyciągnięcia łańcucha to też kwestia jak często był czyszczony napęd i smarowany. Przy niższych grupach i słabym dbaniu jest możliwość wyciągnięcia po takim przebiegu. Inna sprawa, że wyciągnięcie łańcucha nie ma nic wspólnego z jego spadaniem. Przy przedniej przerzutce nie powinien spaść nawet gdyby był wyciągnięty jak sznurówka;) A cena internetowa różni się od stacjonarnej, dlatego kupiłeś łańcuch właśnie po cenie z neta;) Na miejscu w sklepie pewnie z 99zł byś dał.

 

Pół roku to 24 tygodnie;) 

Ja omijam Wysepkę z daleka, bo dla mnie to naciągacze i partacze. Niestety ale serwisowo to jeden z gorszych punktów w Trójmieście. Na Twoim miejscu, tym bardziej że masz 80km w obie strony to dałbym sobie spokój z wysepką. Ja widzę dwa rozwiązania:

1. Olać wysepkę i oddać rower do dobrego serwisu i niech ogarną przednią przerzutkę (wyjdzie ok 25zł)

2. Napisać bezpośrednio do producenta opisując sytuację i zapytać czy odda kasę za fv z wybranego przez Ciebie serwisu za usługę oględzin i sprawdzenia co dolega. 

Ja bym wybrał opcję nr 1, bo mamy środek sezonu i piękną pogodę. Szkoda czasu i nerwów na tych partaczy. Wiem, że to nowy rower i niesmak pozostaje, ale czasem warto odpuścić i cieszyć się jazdą.

Rower ma napęd 1x więc nie ma przedniej przerzutki.. a to pół roku to chodziło mi od momentu zakupu minęło tyle.

Boję się, że oddając do innego serwisu zapłacę sporo kasy.

Jak napisałeś, mam wybór..

Opublikowano

Moja "ulubiona" marka nie raczyła nawet na swojej stronie napisać jaka jest kaseta w tym cudzie i jakie ma stopniowanie 😉 

Jeśli jest tak jak wyszukałem - kaseta 12-42, korba - największa koronka 40 to Twój łańcuch powinien mieć 110 ogniw. Zobacz czy tak faktycznie jest. Jeśli ma więcej to może to być powód zeskakiwania łańcucha.

 

 

Opublikowano
16 godzin temu, pablo1997 napisał:

Rower ma napęd 1x więc nie ma przedniej przerzutki.. a to pół roku to chodziło mi od momentu zakupu minęło tyle.

Biję się mocno w pierś! Napisałeś wyraźnie w nawiasie, a ja wrzuciłem nazwę roweru w sklepie wysepka i wyskoczył mi model z przednią przerzutką. Google też pokazywało mi takie rozwiązania. Mój wielki błąd.

Ale teraz sprawa się komplikuje. Mogą być 3 przyczyny. Przechodziłem przez to w rowerze dojazdowym do pracy, kiedy postanowiłem przejść na 1x9. 

1 - Przednia tarcza powinna być w systemie narrow wide. Jeżeli jest, to pytanie jakiej jakości jest blat. Na początku swojej przygody kupiłem tani blat z aliexpress za 35zł i krótko się cieszyłem. Dość szybko zaczął mi spadać łańcuch, bo zęby aluminiowe się baaaardzo szybko wyrobiły. Później kupiłem dobry blat i chwilowo myślałem że zapomnę o temacie.

2 - Nie brałem pod uwagę kwestii tylnej przerzutki. Po zmianie blatu (jak wyżej opisałem), nadal zdarzało się że łańcuch mi spadał. Winowajcą okazała się za słaba sprężyna w przerzutce która zwyczajnie na małych nawet wybojach leciała do góry co podbijało łańcuch z zębów. Dopiero jej wymiana w 100% rozwiązała mój problem.

3- Może być jeszcze za długi łańcuch, ale raczej dobrze go dobrali i założyli. 

Zobacz czy przedni blat masz w systemie narrow wide - możesz w google podejrzeć dowolny blat jak wygląda. Charakterystyczne są dłuższe i krótsze zęby. Dodatkowo palcem czy śrubokrętem/imbusem nie powinieneś móc unieść łańcucha do góry próbując to zrobić od przodu blatu. 

Zobacz też jak łatwo udaje Ci się unieść wózek przerzutki. Jak masz dolne kółeczko to weź palec za nim (na tym aluminiowym elemencie) i popchaj w stronę korby. Zobacz czy łatwo idzie do góry, czy jest wyraźny opór.

Opublikowano

Epicentrum w Gdyni nie lepszy powiem wam. Odpowietrzali mi hamulec i ktoś prawdopodobnie albo nie dokręcił śrubki od odpowietrzania, albo nie oczyścił z płynu hamulcowego zacisk i zalało klocki i tarcze. Nie zorientowałem się od razu, ale po kilku dniach dopiero naleciało na klocki i tarcze. Oczywiście nie przyznali się do winy i zwalono winę na rzekomo wadliwą śrubkę. Tylko, że nie wzięli najwyraźniej pod uwagę, że po zauważeniu nacieku oleju wszystko wyczyściłem i obserwowałem czy gdzieś nie cieknie i nie ciekło. 

W konsekwencji nowa tarcza i klocki ok. 300 zł. Nie przyznawali się do winy ale robocizny nie policzyli co zabawne. :P 

Opublikowano
2 godziny temu, arturchory napisał:

Epicentrum w Gdyni nie lepszy powiem wam.

Niestety ja się naciąłem w DropBikes, Wysepce, Żuchlińskim. Ale tam gdzie ludzie, tam i błędy. Kwestia tylko jak podchodzą później właśnie do takich sytuacji. Twarde wyparcie się nie jest dobrą metodą ;( 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...