Skocz do zawartości

26 cali, pęknięta szprycha, oldtimer :)


Nexowski

Rekomendowane odpowiedzi

Nexowski

witam zapalonych rowerzystów, mam pytanie natury techniczno laickiej.

Mam stary rower kross grand gold rocznik 2000, ktory juz na przestrzeni lat troche upgradeowałem.
Przy okazji ostatniej usterki w postaci urwanej szprychy zauważyłem, że tylna oś jest juz wygięta. Szczerze nie chcę kupować nowego roweru bo na tym jeździ mi sie doskonale, jednakże z powodu braku wiedzy i rozeznania na rynku chciałem zapytać o poradę jak najlepiej postąpić ze sprzętem.

Kupić po prostu nową felgę z osią/piastą i przełożyć wolnobieg?
Może przejść z wolnobiegu na kasetę (o ile w ogóle się da), czy kompletnie bezsensowny zabieg?

Nie wiem czy takie koła są bez problemu dostępne czy też może już nie produkowane? Na co zwrócić uwagę przy zakupie, typu jakieś gwinty/etc. Felga/oś musi być wytrzymała bo jeżdżę z dzieckiem wiec we dwójkę myślę, że możemy spokojnie osiągnac 120kg jak jeszcze doliczę jakiś mały bagaż...

Istnieje opcja wrzucić do serwisu ale już w jednym jak zapytałem to po wypowiedzeniu słowa 21-letni rower panowie powiedzieli, że może w grudniu jak nie będą mieli zupełnie co robić to się podejmą... ;)

Odnośnik do odpowiedzi

Mógłbyś całość rozebrać (bo nie wiem co to znaczy, że ośka jest wygięta) przeczyścić, posprawdzać czy nie ma uszkodzeń mechanicznych na miskach i ośce i na koniec dokręcić konusy co pomoże z luzami.

Na kasetę pewnie, że da się wymienić - musisz tylko dobrać tylko odpowiedniej wielkości bębenek pod ilość rzędów i kupić taką kasetę.

26'' pod wolnobieg spokojnie kupisz. U ziomków z mojego miasta widzę mają tylne budżetowe koła po 65zł. Inna sprawa, że nie oczekuj tu jakiejś jakości, to technologia wychodząca z użycia i nikt nie będzie pchał high-endowych rozwiązań.

A ten serwis to jakaś kpina - co to za różnica ile lat ma rower?

Odnośnik do odpowiedzi
21 godzin temu, Nexowski napisał:

Kupić po prostu nową felgę z osią/piastą i przełożyć wolnobieg?
Może przejść z wolnobiegu na kasetę (o ile w ogóle się da), czy kompletnie bezsensowny zabieg?

Ja bym szedł w nowe lub używane koło na tyle ile masz przełożeń strzelam ze 6 :)

17 godzin temu, Danuel napisał:

A ten serwis to jakaś kpina - co to za różnica ile lat ma rower?

Serwis może szanuje swój czas i kasę w sezonie... Jak grzebiesz w rowerach to sam wiesz ile czasu trzeba na serwis nowszej szosy, mtb. A ile bawić się przy starych technologiach tak jak wspomniałeś. 

Odnośnik do odpowiedzi

Osie i szprychy są elementami wymiennymi. No chyba, że to jakieś bardzo niestandardowe. Nie wiem jakie masz podejście do samodzielnego serwisu, jeśli cię wymiana elementów przerasta oddaj koło do serwisu rowerowegi i poproś o naprawę. Cena powinna być dużo niższa niż zakup nowego, bylejakiego koła.

Odnośnik do odpowiedzi
3 godziny temu, kafarek96 napisał:

Serwis może szanuje swój czas i kasę w sezonie... Jak grzebiesz w rowerach to sam wiesz ile czasu trzeba na serwis nowszej szosy, mtb. A ile bawić się przy starych technologiach tak jak wspomniałeś. 

Pieniądz to jest pieniądz, a klient to jest klient. Po co ta segregacja?

Stare koła pod wolnobieg (przynajmniej dla mnie) serwisuje się łatwiej od kół pod shimanowski bębenek. Odkręcasz konusy, wyciągasz ośkę i kulki czyścisz wszystko, nakładasz "szmara", składasz, skręcasz i likwidujesz luzy. Całość to góra pół godziny. Jedyna trudność to nie pogubić pierdzielonych kulek i nie szukać ich po całej podłodze...

Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...