MBFeniks Opublikowano 12 Maja 2021 Opublikowano 12 Maja 2021 Tak jak w temacie Ostatni raz na poważnie (czyli do zbioru truskawek czy nad jezioro) jeździłem w technikum czyli w zeszłym wieku. Obecnie zastanawiam się nad powrotem w ramach przywracania własnej osoby do normalności jeśli chodzi o kondycje po ponad 2 latach siedzenia na tyłku w domu (średnia dzienna kroków w tygodniu nie przekracza 3 tys) oraz latach pracy za biurkiem. Jest ku temu okazja ponieważ w moim regionie utworzono kilka nowo regionów leśnych wyznaczonych pod akcje "Zanocuj w Lesie". Najbliższy to około 30 minut jazdy rowerem (według Google co nie koniecznie uda się z moją kondycją). W piwnicy od kilku lat stoi rower mojego starszego syna. Tuż przed tym jak dostał nowy, lepiej wyposażony, w tym zostały wymienione opony i dętki. Pytanie czy ta konstrukcja wystarczy mi na takie wycieczki. Mam 184 cm wzrostu i obecnie 103 kg wagi. Największe obawy budzi siodełko ponieważ nieśmiałe próby jazdy na tym rowerze jeszcze przed pandemią zawsze doprowadzały do bólu tyłka. Wstępne oględziny (pomijając kurz i barak wiedzy) nie wypadły tragicznie. Na pewno koła są do centrowania bo jest widoczne bicie. Pytanie co jeszcze warto w nim zrobić a jednocześnie nie wydać jakiś kosmicznych sum na bardzo budżetowy rower. Rower na pewno dam do lokalnego serwisu, jednak chciałbym wiedzieć co i jak żeby nie być zaskoczony kosztami
KonradTrek800 Opublikowano 12 Maja 2021 Opublikowano 12 Maja 2021 1. Koła do centrowania i smarowania piast.2. Wolnobieg do wymiany mimo, że nie wygląda źle.3. Łańcuch do wymiany.4. Łożyska suportu do wymiany.5. Wszystkie linki do wymiany, regulacja hamulców i przerzutek.6. Siodełko z Lidla za 40zł7. Spodenki z pieluchą Lidl, DecathlonKoszt w serwisie ok. 500zł. Sam wszystko oprócz pierwszej pozycji mógłbyś wykonać. Instrukcje na YT.Śmigać i wymienić na nowy jak się rozpadnie za kilka lat. 1
bombka Opublikowano 12 Maja 2021 Opublikowano 12 Maja 2021 Jak się wszystko lekko kręci, nie ma luzów, hamulce sprawne, przerzutki działają, to zrób porządek z kołami i w drogę. Nie ma co pakować na dzień dobry kasy, a tyłek na początku będzie bolał nie zależnie od siodełka, po prostu brakuje kilometrów, najważniejsze, nawet jak boli to na drugi dzień wsiąść i jechać, po tygodniu wyrzeczeń ból ustąpi 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się