Skocz do zawartości

Romet Aspre 1 2021


DarthTom2000

Rekomendowane odpowiedzi

Witam :)

 

Od soboty (dziś jest poniedziałek) jestem szczęśliwym (i mam nadzieje że ten stan się utrzyma ;) ) posiadaczem Gravela marki Romet model Aspre 1 rocznik 2021. 

Do tej pory jeździłem na typowym dość masywnym MTB Monteria DRS 29 (opisywany w oddzielnym wątku) i nie miałem żadnego doświadczenia z rowerami sportowymi z tzw. barankiem. 

Pierwsza przymiarka w sklepie po krótkiej rundzie ulicami miasta i mój komentarz: "dziwnie i dziko"

Rozmiar ramy 56 co przy wzroście 187 cm i wadzę między 85-87 kg wg producenta jest raczej dolną granicą. Tabela na stronie Rometa podaje rozmiar ramy 58 ale jak na razie nie narzekam. 

Co prawda są to moje pierwsze wrażenia po 100 km pokonanych w weekend ale moim zdaniem było ok. 

 

Szukałem roweru szosowego żeby urozmaicić rowerowe wypady, gdy już miałem lekki przesyt po kilku latach tych samych rowerowych leśnych szlakach pokonywanych na MTB. 

Ostatecznie wybór jest kompromisem bo w Monterii nie ma niestety możliwości pewnego montażu bagażnika i sakw, a w planach rodzinne wycieczki itp. Nie mogę sobie pozwolić na zakup dwóch rowerów  (szosy i jakiegoś z możliwością bagażnika) więc padło na gravel. 

Nie będę kłamał że gdy pierwszy raz czytałem o tego typie maszynach to kojarzyło mi się ze stwierdzeniem "ni pies, ni wydra" ...

Oczywiście możliwości roweru (lub jego wady) wyjdą w pełni gdy przyjdzie pora na pierwszą poważną rowerową wyprawę ( z bagażnikiem, pełnymi sakwami i całodniowym pedałowaniem) ale mam nadzieję że ostatecznie okaże się to dobry wybór. 

Pozycja za kierownicą, ułożenie stóp na pedałach, zmiana przełożeń, technika hamowania - to wszystko co trzeba opanować niejako na nowo. Nawyki z MTB muszą iść w kąt, bo inaczej skończę na pierwszym przydrożnym drzewie albo rowie ;)

Postaram się w miarę możliwości (i własnej wiedzy miłośnika - laika dwóch kółek) opisywać ewentualne wady/zalety powyższego modelu. 

Pytanie dla osób bardziej zorientowanych w temacie:

W dokumentacji znalazłem arkusz naklejek ochronnych  (na zdjęciu) (?) ale nie mam za bardzo pojęcia "co i jak" ??? Za pewne mają za zadanie chronić wrażliwe elementy ramy/lakieru, tylko nie bardzo wiadomo gdzie powinny się znaleźć. 

Na zdjęciach kilka kadrów z pierwszych weekendowych km które potraktowałem jako lekcje. A i tak udało się wycisnąć ponad 52 km/h co wzbudziło zarówno euforie jaki i lekkie obawy. 

Zdaję sobie sprawę że wymiana opon na typowo szosowe , podniosła by pewnie prędkość być może o kolejne km ... 

 

 

 

 

20210424_174647.jpg 20210424_175817.jpg 20210425_120607.jpg

20210425_165515.jpg Edytowane przez DarthTom2000
Odnośnik do komentarza

Bardzo fajny rower. Co do naklejek ta największa idzie na tylne widełki tam gdzie łańcuch może obijać się o ramę (dolna rurka idąca od supportu do tylnego koła). Te małe naklej w miejscach gdzie pancerze dotykają główki ramy przy skręcie kierownicą. Znajdziesz je jak przekręcisz kierownicę lewo prawo. Mam nadzieje, że pomogłem.
Dużo fajnych kilometrów na nowym sprzęcie życzę. 😃

  • Pomógł 1
Odnośnik do komentarza

U mnie wersja 2019 pełni rolę roweru szosowego. Nie myśl o cudach zmieniając opony na szosowe. Trenuj nogi i organizm, bo to jest Twój silnik.

Dobrze dobrane siodło, ustawienie mostka i możesz mieć wyprawy całodniowe.
d315ad600df1807b812324fb771070c9.jpg

Odnośnik do komentarza

Dla mnie ma to być przede wszystkim rower na wyprawy. Oczywiście na szosie sprawuje się dużo lepiej niż MTB więc to już jest postęp. Pewnie za jakiś czas trzeba będzie dokupić bagażnik itp. ale będę je montował tylko w razie potrzeby. Jak na razie jestem pod wielkim wrażeniem możliwości i nie planuje większych modyfikacji. Może z czasem, ale to się jeszcze okaże. 

Odnośnik do komentarza

Hej, mam pytanie dotyczące sprawowania się korby i supportu. Z tego co wyguglałem, to jest to claris na kwadracie, a sam już raz się na kwadracie negatywnie przejechałem i jestem do niego uprzedzony. Czy zauważasz w ogóle w codziennym użytkowaniu jakiś brak sztywności, czy nie jest to problem?

Odnośnik do komentarza

Kurde ... Sorrki za tak duże opóźnienie w odpowiedzi ale miałem ponad 700 wiadomości na poczcie i jakoś umknęło mi Twoje pytanie. 

Wiesz w sumie nie mam większego doświadczenia w aspektach technicznych jeśli chodzi o szosy/grawele. 

To moja pierwsza maszyna tego typu i nie mam porównania w tym temacie. 

Moim skromnym zdaniem jest ok. 

Rower na prawdę daje rade w zróżnicowanym terenie, został też porządnie przygotowany przez serwis/sklep w którym go kupiłem i nie mogę narzekać. 

Ale różnie z tym bywa (z tego co widzę na grupie na FB) 

 

Nie planuje żadnych zmian specyfiki roweru w najbliższym czasie, jak na razie nakręciłem nim nie całe 700 km więc w sumie nie wiele...

A potem to się zobaczy :)

W planach mam przygotowanie go do tras - czyli bagażnik, sakwy, błotniki itp. 

 

Odnośnik do komentarza

Dzień dobry wszystkim. Widzę że mogę się podpiąć pod ten wątek, a jako właściciel Aspre 1 z tego rocznika chciałbym od siebie dorzucić kilka uwag no i oczywiście dać wam znać jak się sprawuje owy rowerek.

Dobrze więc zacznę od tego że wcześniej miałem doświadczenia tylko i wyłącznie z rowerami MTB, nie jeździłem na żadnych szosach, a w sumie to najbardziej kręciły mnie zjazdy na single trackach. Dlatego że planowałem już od dłuższego czasu jeździć rowerem nie tylko po lasach i bezdrożach, chciałem kupić coś co po pierwsze da mi frajdę z jazdy, a po drugie będzie doskonałym materiałem na wyprawy. Dosłownie gravel to było to czego szukałem. Jak wiadomo ceny..ceny..Covid i ogólnie ceny, wszystko to plus to że nie wiedziałem czy faktycznie spodoba mi się taki rower sprawiły że wybrałem wersje budżetową. Oczywiście jest to najtańszy rower który ma sens, o czym napisze za chwilkę. Generalnie rower sprawiał wrażenie solidnego i od samego początku dawał frajdę z jazdy. OK dość ogólników, przejdźmy do faktów:

1 ) Waga roweru - zgodna z zadeklarowaną przez Romet, co jest ogólnie wielkim plusem 10/10

2 ) Rama i geometria - nie mam porównania ale jak dla mnie 180cm i 106kg wagi w zupełności rama rozmiaru 56cm daje pełny komfort i poczucie kontroli nad rowerem. 10/10

3 ) Widelec carbonowy - super sprawa i bardzo dobry ukłon firmy Romet. Trwałość + waga to dobre atuty rozwiązania 10/10

4 ) Kierownica - Jak dla mnie to trochę za wąska w dolnym chwycie, ale ogólnie przywykłem i daje rady. 8/10

5 ) Klamki - Tutaj rozczarowanie połączone z goryczką. Zmiana biegów trochę mułowata, już raz wypadła mi linka z bębenka. Czasami chodzi lekko, czasem ciężko. Nie umiem powiedzieć dlaczego. 2/10

6 ) Hamulce - raczej spowalniacze, ale... po ok 1000 km hamują o wiele lepiej, choć dalej nie jest to brzytwa rodem z mtb gdzie mam budżetowe MT200. Generalnie regulacja ok, można to zrobić dosłownie w 5 minut. Bez zbędnych komplikacji można linkę dociągnąć przez regulacja na pancerzach. Ogólnie uważam że to dobre na początek, ale w miarę upływu czasu człowiek chce trochę lepszego rozwiązania na hydraulice. Tutaj daje 4/10.

7 ) Przerzutki i napęd - Claris.. więc bieda edyszon :) ale 2x8 daje się polubić, podjazdy w górę nie sprawiają problemu. Czasami można mieć wrażenie że łańcuch goni jak szalony na nierównościach, dlatego kupiłem neopren na tylny trójkąt. Tylna przerzutka sprawiała mi trochę problemów więc wymieniłem ja na Alivio RD-M3100. Wymiana była trafna. Szybciej mi zmienia, płynniej pracuje i generalnie wydaje mi się że nie tłucze się już tak na nierównościach. Tutaj podpatrzyłem trochę z Fuji Jari 2.5, tam też jest Alivio.  Co do korby to muszę przyznać jest na kwadracie, ale nie czuje że brakuje tutaj sztywności. Jak dla mnie jest ok i całość oceniam na 6/10.

8 )Koła - tutaj ogólnie jestem niezadowolony najbardziej. Obręcze są ok, ale to jak fabryka założyła opony prosi się o pomstę do nieba. Niestety rower przyjechał do mnie już z jednym flakiem. Tylne koło, dętka uszkodziła się o otwory od nypli. Opaska była zbyt wyciągnięta i zdeformowana żeby ochronić dętkę przed tarciem o rant. Druga sprawa dość kiepsko wypadająca to szprychy które non stop mi cykają. Były słabo naciągnięte, na chwile obecną czuć że po przejechaniu 1000km znów się luzują. Efekt jest taki że mam ochotę wymienić na całe koła na DT Swiss R470 z piastami Novatec D791 i D792, żeby mieć spokój raz na zawsze. Czuje tutaj niedosyt, nie oznacza to że boję się jeździć na nich, ale trzeba wsadzić trochę pracy żeby wszystko działało jak w zegarku. Ogólnie koła 7/10

 

No i najważniejsze. Wrażenia z jazdy :) 

Jak na pierwsze kilometry bez wyczucia, odpowiedniego balansu to bałem się trochę takiego stylu. W miarę upływu km poczułem pełną frajdę, zamontowałem pedały SPD shimano, poczułem większą kontrolę i chęć pokonywania bezdroży, szutrów z większymi prędkościami. Ten rower daje ogromną frajdę, jest po prosty fajny, można pokonywać swoje limity i robić długie wypady za miasto. Dla kogoś kto szuka pierwszego roweru gravelowego jest to opcja która na pewno będzie przyjemna dla portfela, a sam fakt że jest to dobry materiał na rozbudowę w późniejszym czasie nie wymusza wydawania 10k+ na przywitanie się z gravelingiem.

Dla podsumowania daję 9/10 - gdyby lakier był trwalszy ;) no do czegoś się musiałem wkońcu przyczepić.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...