Skocz do zawartości

Giant XTC SLR 29 1 (2021)


Maksiu79

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jestem dość nowy na tym forum, ale zakup tego roweru sprawił mi na „stare lata” tyle radości, że chciałem się nią podzielić z innymi :)

Na moim poprzednim rowerze jeździłem 22 lata. Kupiony na jesieni 1998 roku jako „nagroda za zdanie matury i dostanie się na studia” Trek 6000 wiernie mi służył przez te wszystkie lata, dając radę i w jeździe wkoło tak zwanego komina i pokonując szlaki Beskidów. Jak na tamte czasy był to całkiem niezły rower. Do dzisiaj jest w pełni sprawny ale zaczęły się problemy z pękającymi szprychami i stwierdziłem, że nie będę już w niego inwestował i czas na wejście w XXI wiek.

Patrząc na budżet oraz mój styl jazdy wiedziałem, że będę szukał hardtaila do XC na kołach 29. Na porządnego fulla mnie nie stać a hardtail do trailu (w tym budżecie) to większa waga, a ja aż tak nie zasuwam na zjazdach żeby geometria do XC nie wystarczyła mi. Początkowo myślałem o jakimś Treku chyba głównie z sentymentu do tej marki. Brałem pod uwagę model X-Caliber 9 ale za te pieniądze miał za dużo "braków". Następnie, po długich poszukiwaniach, wybór padł na rower Scott Scale 950. Niestety we wrześniu ubiegłego roku większość rowerów z kolekcji 2020 była już dawno wyprzedana. Była opcja zakupu tego modelu w specyfikacji 2021, ale okazało się, że jest droższy, cięższy a napęd i hamulce poszły o jedną klasę w dół. Nie pasowało mi to, więc szukałem dalej i trafiłem na Gianta, który jak wyczytałem w kolekcji 2021 miał wypuścić modele XTC ale już aluminiowe a nie tylko karbonowe, a więc też bardziej przystępne cenowo dla mnie. Po podzwonieniu po sklepach wyszło, że firmowy sklep Gianta będzie miał rowery koło połowy października (inne sklepy partnerskie miały je dostać o wiele później). Ostatecznie kupiłem go pod koniec października ubiegłego roku.

Na papierze rower miał wszystko czego szukałem, a cena w porównaniu do Scotta była o 1000 zł niższa. Napęd 1x12 (pełny Shimano SLX + przeżutka XT – tylko łańcuch jest KMC). Hamulce to pozagrupowe MT500. Koła to produkt Gianta z oponami Maxxis Rekon Race 29 x 2.25, zwijane ze wzmocnieniem EXO i w systemie bezdętkowym (na mleku wyjechał z salonu). Niewiadomą był amortyzator Giant Crest 34 RRL (100mm skoku). Tutaj teoretyczną przewagę miał Scott, który miał FOX’a. Poczytałem jednak o nim i stwierdziłem, że zaryzykuję i uwierzę marketingowi Gianta zachwalającego ten amor. Amor ma dodatkowo blokadę skoku na kierownicy.

Mam 190 cm wzrostu. Zastanawiałem się nad rozmiarem ramy wahając się między L a XL (L jest teoretycznie do 188 a XL od 187) - stary rower miał ramę 19 cali. Po przymiarce wybór padł na XL. Wydaje mi się, że w L byłaby za krótka rura podsiodłowa (5 cm niższa), bo aktualnie sztyca wystaje mi na 4 cm. Ogólnie pozycja na rowerze bardzo mi pasowała. Pewnie mniejsza była by zwrotniejsza, ale na XL poczułem się lepiej. A jeśli już przy sztycy jesteśmy, to już w momencie zakupu roweru została wymieniona na myk-myka o skoku 125mm (Giant Contact Switch SL z manetką dolną). Drugą wymienioną rzeczą, ale to już po przejechaniu kilkuset kilometrów, był mostek. Fabrycznie był założony mostek 90mm (7 stopni), który był ok przy podjazdach, jeździe na wprost i w długich zakrętach (pozycja też była wygodna), ale w ciasnych zakrętach brakowało zwrotności. Po próbach z mostkiem 50mm (0 stopni) bo taki akurat miałem pożyczony, stwierdziłem, że trochę za krótko dla mnie i wybór padł na mostek 70mm (tak jak oryginał 7 stopni) kupiony w Decathlonie, który dla mnie jest dobrym kompromisem między zwrotnością i bezpośrednim prowadzeniem a stabilnością i wygodą na podjazdach.

Kierownica jest prosta o szerokości 740mm (31,8mm). Chwyty Gianta. Siodło to też Giant i okazało się całkiem wygodne dla mojego zadku.

Obie osie są w standardzie boost i są sztywne.

Rower sprzedawany jest bez pedałów, a ja przełożyłem do niego ze starego roweru leciwe Shimano PD M515, które jednak mimo wieku i kilometrów nie chcą się zepsuć ani łapać luzów, więc na razie nie planuje wymiany na nic nowszego.

Z innych rzeczy dokupione są 2 koszyki na bidon Giant Airway Sport Sidepull. Pod siodło wrzuciłem ukradzioną z roweru żony malutką torbę Authora (w sam raz na zestaw kluczy i chusteczki) – moja stara torebka miała mocowanie na sztycy więc odpadała przy myk-myku. Także ze starego roweru przełożyłem licznik SIGMA BC 1009 (przewodowy). Na kierownicy jest też uchwyt na telefon GUB G85. Na niepogodę zakładam błotniki SKS Shockblade i X-Blade (też ze starego roweru, więc trochę za krótkie jak na koła 29, ale dają radę). Jest też tylna i przednia lampka gdy potrzeba oraz mała pompka.

Rower (bez pedałów) – zakładam, że w rozmiarze M, jak podaje producent waży 11,9kg. Mojego nie mam jak zważyć – może kiedyś dorwę jakąś wagę, to sprawdzę ile waży.

Co do moich odczuć z jazdy, to przesiadka z 22 letniego roweru na kołach 26 na nowoczesnego 29-era jest jak przesiadka z malucha do co najmniej auta klasy średniej. Brak porównania z innymi tej klasy rowerami z pewnością nie pozwala mi obiektywnie ocenić wszystkich zalet czy wad Gianta - jak dla mnie ma same zalety :). Sposób wybierania nierówności przez duże koła jest nieporównywalny do kół 26. Praca powietrznego amortyzatora o skoku 100mm w porównaniu do elastomerowago Rock Shock’a o skoku 60mm to niebo i ziemia. Praca napędu 1x12 nie budzi żadnych zastrzeżeń (stary rower miał napęd 3x7). Tutaj jest tarcza 32 zęby a kaseta 10-51. Daje to jak dla mnie idealny zakres przełożeń: pod górę można lekko kręcić a na prostej też nie brakuje prędkości (spokojnie do 40 km/h da radę, a dla mnie to aż nadto). Napęd pracuje bardzo cicho i lekko. Porównując do starego roweru niesamowite jest jak ten rower jest dynamiczny, jak świetnie przyspiesza. Rower, jeszcze w xl-ce, jest długi i mnie taka wyciągnięta pozycja pasuje. Hamulce też robią swoje. Krótkie klamki pozwoliły wygodnie ustawić je pod jeden palec. Hamulce maja też system Serwo Wave. Tutaj także nie ocenię ich pracy obiektywnie, bo przesiadłem się z V-break’ów, które też w sumie dawały radę w górach ale jednak hydrauliczna tarczówka to inna kultura pracy.

Wizualnie rower jest przepiękny. Kolor (teal, czy jak to u nas tłumaczą morski) w rzeczywistości prezentuje się obłędnie, choć mnie już na zdjęciach ujął. Rama jest „gładka”, spawy ładnie zrobione. Czytałem, że szeroko rozstawione widełki tylne mogą powodować zahaczanie o nie butami, ale przy moim bucie 47 (rozmiar Shimano) problem ten nie występuje. Wewnętrzne prowadzenie linek to już raczej standard - tutaj też jest, wygląda to fajnie, dało się poprowadzić linkę do sztycy, a w ramie nic się nie tłucze.

Reasumując, przesiadka po tylu latach na nowoczesny rower to coś niesamowitego. Jak dla mnie rower jest idealny. Ma wszystko co chciałem, prowadzi się świetnie i wgląda super. Są oczywiście lepsze rowery ale uważam, że w tej cenie (6299 zł) jest to fajna propozycja dla kogoś kto szuka hardtaila o geometrii XC.

IMG_20210221_115307635.jpg IMG_20210221_115314710.jpg IMG_20210221_115325845.jpg IMG_20210221_115334186.jpg IMG_20210221_115349184.jpg IMG_20210221_115356643.jpg IMG_20210221_115405073.jpg IMG_20210221_115409520.jpg IMG_20210221_115421412.jpg IMG_20210221_115439577.jpg IMG_20210221_115444813.jpg

050512_183705.jpg

Edytowane przez Maksiu79
  • Lubię to! 2
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Daj znać jak się spisuje CREST w tym giancie :) Pozdr

Opublikowano (edytowane)
W dniu 14.04.2021 o 16:02, grzechu84 napisał:

Daj znać jak się spisuje CREST w tym giancie

Tak jak pisałem, ciężko mi obiektywnie ocenić działanie tego amortyzatora bo nie mam porównania z konkurencyjnymi modelami.

Amor jak i cały rower nie miał jeszcze porządnego chrztu w górach - mam nadzieję, że nastąpi to niebawem. Na razie testowałem go na ścieżkach leśnych oraz na "Dorotce" - wzgórze w mojej okolicy, z którego zrobionych jest kilka krótkich singletracków.

Jak dla mnie amor spełnia swoje zadanie. Pracuje płynnie. Plusem w stosunku do konkurencji (z tego co czytałem pozycjonowany jest on tak jak RS Recon czy Fox Rythm) są 34mm golenie. Fabryczna manetka blokady dział dobrze i jest wygodna w obsłudze.

W najbliższym czasie amor trafi do zaprzyjaźnionego serwisanta na "mały przegląd" i liczę, że powie mi on coś więcej, np. jak ocenia jego "wnętrzności" w porównaniu choćby z wyżej wymienionymi amorami - wrzucę info jak już będę po przeglądzie.

W dłuższej perspektywie, decydująca o tym czy to był z mojej strony dobry wybór, będzie jego trwałość i niezawodność oraz dostępność części, żeby nie być skazanym wyłącznie na serwisy firmowe Gianta.

Wydaje mi się (chcę w to wierzyć 🙂), że Giant wypuszczając coś nowego nie strzelałby sobie w kolano wypuszczając jakiegoś gniota, więc mam nadzieję, że będzie on dobrze mi służył i będzie się dało kupić części eksploatacyjne do niego. Jego przeznaczenie i mój styl jazdy też nie wymagają od niego jakiś cudów.

Na tą chwilę jestem z niego zadowolony, a potem zobaczymy.

Edytowane przez Maksiu79
  • Lubię to! 1
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Miałem napisać coś więcej o amortyzatorze Crest po "małym przeglądzie" ale sytuacja się skomplikowała i do przeglądu nie doszło...

Jakieś 2 tygodnie temu poczułem dziwne wibracje przy hamowaniu. Sprawdziłem hamulce, stery wszystko ok. Zacząłem sprawdzać amor i był luz na łączeniu prawej górnej i dolnej lagi (lewa była git). Sprawdziłem dokręcenie - było dokręcone. Poczytałem, popytałem i wychodziło na to, że coś może być nie tak z tulejami ślizgowymi. Z uwagi na znikomy przebieg nie zastanawiałem się i oddałem rower do serwisu na gwarancji. Dostałem info zwrotne, że reklamacja uznana i do wymiany będą dolne lagi. Niestety muszę na nie poczekać jakieś 3 tygodnie ale na szczęście rower będę miał po weekendzie i mogę na nim jeździć z tym luzem (nie jest to jakiś szczególnie upierdliwe). Jak doślą lagi to mi je od ręki wymienią na miejscu w serwisie. Z tego co wiem problem rzeczywiście był w tulejach ale żadnych więcej konkretów nie dostałem i wątpię żeby coś więcej powiedzieli później.

Powyższe podkopało trochę moją wiarę w ten amor ale plus dla Gianta za szybkie załatwienie reklamacji - chodzi o decyzję o uznaniu reklamacji i naprawie, bo że na części trzeba poczekać, to rozumiem.

Zobaczymy co będzie dalej. Trzeba będzie obserwować czy coś się nie krzaczy - gwarancji jeszcze trochę zostało.

A tak przy okazji to wymieniłem kierownicę, bo przy dłuższych trasach zaczynały mi doskwierać nadgarstki.

Był: Giant Connect XC, 740mm, backsweep 5mm

Jest: Accent EXE, 740mm, wznios 5mm, backsweep 9mm, upsweep 7mm

Jest zdecydowanie wygodniej 🙂

Edytowane przez Maksiu79
  • Lubię to! 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Dolne lagi wczoraj zostały wymienione. Zamiast 3 tygodni czekałem tydzień.

Efekt... hmmm... jakiś jest bo nie czuję tego dziwnego wibrowania przy hamowaniu ale luz nadal jest wyczuwalny. Zaczynam się zastanawiać czy nie było tego od początku tylko nie zauważyłem. Tylko czemu Giant uznał reklamację i wymienili te lagi i czemu ustało wibrowanie? Więcej pytań niż odpowiedzi 🙂

Na tą chwilę będę jeździł i zobaczymy co dalej.

Przy okazji dowiedziałem się, że tłumik jest nierozbieralny a smarowanie zapewniają nasączone gąbki.

  • Lubię to! 1
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Sagi o amortyzatorze ciąg dalszy...

Tydzień po założeniu nowych lag  i po dwóch przejażdżkach, zauważyłem olej na wewnętrznej stronie lewej lagi. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu okazało się, że na ladze jest kilkucentymetrowe pęknięcie przez które przy naciśnięciu amora wycieka olej!!! Musiała to być jakaś wada fabryczna bo nie jest możliwe żebym to ja uszkodził. Na następny dzień znowu odstawiłem rower do serwisu. Po tygodniu dowiedziałem się, że muszę czekać co najmniej miesiąc na kolejne lagi i Giant chce je założyć w swoim serwisie centralnym. Nie uśmiechało mi się to ale na szczęście mieli jeszcze moje stare lagi i na czas oczekiwania na dostawę założyli mi je i mogłem jeździć.

Dzisiaj odebrałem rower. Amor działa, luzu nie wyczuwam - czyli jest nieźle 🙂 W weekend pojeżdżę trochę to zobaczę czy na pewno wszystko hula jak trzeba.

A tak przy okazji, to złamałem sobie plastikowy element od manetki blokady amora, którym naciąga się linkę. Dokładnie samą końcówkę gdzie jest zakończenie linki. Żeby to jeszcze jakaś poważna gleba była, ale gdzie tam - w wąskim przejeździe zahaczyłam kierownicą o drucianą siatkę i uderzyłem kolanem - jak pech to pech. Z tego co się dowiedziałem oryginalny zestaw kosztuje 160zł bo to jest komplet razem z linką, pancerzem i częścią, która jest na amorze. Zrobiłem rozeznanie po Ali i są manetki ale wygląda na to, że mają za mały uciąg linki (z tego co zmierzyłem to potrzebuję 2cm a tamte mają ponoć 1cm). Spróbuję to skleić jeszcze - zobaczymy. Pomęcze jeszcze też Gianta - może coś się uda skołować. W ostateczności wystrugam sobie zamiennik 😁 

Edit_1:

Amor przetestowany w niedzielę na BAM (dystans "family" bo z młodym ale zawsze). Wygląda, że jest ok ale nadal będę to uważnie obserwował.

Manetkę blokady amora skleiłem i może będzie się trzymać. Musiałem przyciąć linkę bo była postrzępiona i nie dało się jej przewlec przez pancerz a po przycięciu jest za krótka. I tu ciekawostka. Linka okazała się cieńsza i bardziej miękka od standardowej linki przerzutki. Po założeniu zwykłej linki przerzutki blokada nie działa prawidłowo - element obracający się na amorze nie wraca do początkowego położenia - jakby linka była zbyt sztywna. W internecie nic nie znalazłem. Byłem w sklepie zapytać czy mają takie i niestety nie mają. Przy okazji dowiedziałem się, że np. w nowym Scott Spark też są takie cienkie linki od blokady zakładane tylko tam nawet pancerz jest cieńszy (u mnie jest standardowy). Gościu śmiał się, że jak zobaczył te linki to zastanawiał się kiedy przyjdzie pierwszy klient o nie pytać 🙂 Napisałem do Gianta w tej sprawie - ciekawe co odpiszą.

Edit_2:

Gisnt odpisał na moje pytanie o linkę. Twierdzą, że to zwykła linka do przerzutki. Tylko dlaczego kurde wygląda inaczej (cieniej) i ma inne właściwości (bardziej miękka) i jak złożyłem standardową to nie działało jak trzeba?! Będę kombinował żeby znaleźć coś co będzie działać.

Przy okazji dopytałem o manetkę ale niestety jest do kupienia tylko w zestawie.

Edit_3:

Linka została zmierzona i ma 0,95mm średnicy czyli ewidentnie nie jest to standardowa linka przerzutki!

Edit_4:

Giant twierdzi, że sprawdzili i u nich działa na zwykłej lince od przerzutki. A jak napisałem, że pokrętło na amorze nie wraca do pozycji wyjściowej to odpowiedzieli, że może być zabrudzone (ale na oryginalnej lince wracało). Szosowe linki są ponoć ciut cieńsze (1,1mm). Kupię taką i zobaczę.

Edytowane przez Maksiu79
  • Lubię to! 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

W międzyczasie wpadły na kierownicę nowe chwyty:

Ergon GA3 Large (czarne).

Zastanawiałem się nad nimi od jakiegoś czasu po poleceniu ich przez znajomego, a że trafiłem na nie w dobrej cenie to zakup został dokonany. Bardzo fajnie podpierają zewnętrzną część dłoni a jednocześnie nie wpływają jakoś niekorzystnie na czucie kierownicy.

Jak dla mnie zmiana na plus, choć oryginalne też nie były złe.

ergon-grip-ga3-large-black-new-2020.jpg
  • Lubię to! 1
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

cześć, ja tez jestem posiadaczem owego roweru i nie ukrywam, że wahałem się przed jego zakupem po przeczytaniu o przebojach z amorem, niemniej jeżdząc na trance 2 XL pomyślałem, że jeśli on mi tak wiernie służy to kij tam biore, może mnie problem nie będzie dotyczył. kupując go stacjonarnie w częstochowie (70 km od domu bo jestem z siemianowic) myślałem, że w tym przypadku może pech mnie nie dopadnie ale skąd - rower zawieziony na gwarancję bo tj u kolegi wyżej, jak i u kolegi, który kupił tolona z tym amortyzatorem wystapił problem na amortyzatorem. u nas problem tkwił w opadającym ciśnieniu podczas pracy (jazdy) - pompując amor na ok 110psi, do domu po przejażdżce ~50km wracałem w sagiem 50mm (czyli połowie skoku) i ciśnieniem 70psi. tj. pisałem rower oddany, samochodem sumarycznie zrobię 280km i mam nadzieję, że nie będę tam musiał wracać mimo tego, że obsługa bardzo miła.

porównując xtc rozm. L do trance XL (przy moim wzroście 183cm) to niby to i to rower ale jazda to całkiem inna bajka. jak narazie xtc zrobiłem ze 120km i jeszcze się go uczę ale mam nadzieję że się zakolegujemy:)

mody jakie zrobiłem zaraz po zakupie w xtc

koła na piastach dt swiss 350 z obręczami dt 410, manetka xt (w slx zdecydowanie brakowało mi potrójnego zrzucania biegów) zębatka korby 36T, kierownica 800mm i gripy esi extra (przyzwyczajenie z tarnce), hamulce slx z podróbkami tarcz z aliexpress sram 180mm (zdecydowałem się na nie świadomie bo notabene nieświadomie je kupiłem na olx tamtego roku licząc na to że udało mi się kupić w dobrej cenie oryginały i o dziwo dają bez problemu radę na metalicznych klockach i hamplach zee )

p.s może kiedyś się zgadamy pojeździć na taich samych rowerach:)

Opublikowano

Czyli jak widać amortyzator miewa niestety swoje przypadłości.

U mnie od ostatniej naprawy wydaje się być ok. Problemu z nietrzymaniem ciśnienia nie miałem.

Ja też swój kupowałem w Częstochowie ale na gwarancję oddawałem w sklepie bliżej mnie i nie było problemu żeby przyjęli - ważne tylko żeby był to autoryzowany serwis Gianta.

W dniu 2.01.2022 o 07:21, kantor napisał:

może kiedyś się zgadamy pojeździć na taich samych rowerach:)

Czemu nie 🙂 Tyle tylko, że najwcześniej wiosną, bo 5 dni temu załatwiłem sobie cały sezon zimowy (i narciarski i rowerowy) łamiąc sobie kostkę 😬 Z tego co lekarz powiedział, to na chodzie będę prawdopodobnie najwcześniej na początku marca ☹️

Opublikowano

O w sumie to niepotrzebnie tyle jechałem no ale cóż Polak mądry po szkodzie 🤦

 

W takim razie zdrowia życzę.

P.s ostatnio na hotelu stok był super warun wieczorem po ratrakowaniu 😂

Opublikowano
5 godzin temu, kantor napisał:

ostatnio na hotelu stok był super warun wieczorem po ratrakowaniu 😂

Ładnie to tak "kopać leżącego" 😉

Opublikowano

amortyzator po reklamacji jak tracił powietrze tak traci. zgłosiłem drugi raz i powiedziałem, że chcę nowy bo ten to jest jakaś pomyłka. sprzedający przyznał, że jest z nimi problem, dopisał mnie do listy niezadowlonych/oczekujących na wymianę towaru. pod koniec stycznia ma dopłynąć kontener z amortyzatorami na wymianę gwarancyjną - już podobno poprawione więc zobaczmy co życie przyniesie... niemniej ja kupuje inny a ten poprawiony będzie do sprzedania z czasem

IMG_20220108_110736.jpg
Opublikowano
W dniu 10.01.2022 o 13:34, kantor napisał:

pod koniec stycznia ma dopłynąć kontener z amortyzatorami na wymianę gwarancyjną

Ja będę musiał swój uważnie do października obserwować żeby ewentualnie też się jeszcze na gwarancję załapać jeśli coś się zacznie znowu psuć.

Mam też nadzieję, że skoro do teraz ciśnienia nie traci, to już tej przypadłości się nie nabawi.

 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Też mam ten sam rower, nie wiem nawet czy z kolegą na BAMie nie rozmawialiśmy o problemie z luzem na lagach. Mój również zakupiony w Częstochowie i również odbył już wymianę dolnych lag, na razie jest ok, ale myślę już nad zmianą, waham się między Reba, Sidem albo już iść na grubo w Foxa. Co do samego roweru jestem bardzo zadowolony, zastanawiam się jeszcze nad zmianą kół na karbonowe. A z modyfikacji wrzuciłem na razie tarcze XT ICE technologii i hamulce XT 8100. 

Opublikowano
2 godziny temu, seba8121 napisał:

nie wiem nawet czy z kolegą na BAMie nie rozmawialiśmy o problemie z luzem na lagach.

Bardzo możliwe, bo na BAM  bodajże w Tarnowskich Górach zagadywałem kogoś w tej sprawie 🙂 Wtedy u Ciebie wszystko było w porządku z amorem ale jak widać dopadło Cię to co mnie.

Jak gdzieś wyżej już pisałem od czasu wymiany wydaje się być ok i dobrze bo na wymianę nie mam na razie funduszy 😋

A tak na marginesie, to w tym roku też na BAM się wybieram, tyle że ja "młodemu" towarzyszę w "Famili" i chcemy zrobić wszystkie starty (w zeszłym roku mieliśmy 8/10). Ale może na którejś edycji uda się znaleźć zastępczego "opiekuna" a ja wtedy wystartuję indywidualnie 🙂

Opublikowano

Ja zeszły rok objechałem 10/10 i udało się wywalczyć 2 miejsce w kategorii w generalce. A rozmawialiśmy właśnie w Tarnowskich. Ja już nawet jakieś wizualizacje zrobiłem. 

IMG_20220201_135214_061.jpg IMG_20220201_133300_423.jpg
Opublikowano
7 godzin temu, seba8121 napisał:

udało się wywalczyć 2 miejsce w kategorii w generalce

To gratuluję 👍

Co do wizualizacji to według mnie czarna wersja bardziej pasuje 🙂

Opublikowano

Też tak sądzę, zastanawiam się jeszcze nad czarnym Sidem, głównie ze względów cenowych. A póki co będę męczył do końca gwarancji cresta, zobaczymy ile wytrzyma.

Opublikowano (edytowane)

O jest nas więcej!:)

ja u siebie zmieniłem amora na RS revelation 130mm i jest ok:) (nie było mnie stać na rebe 100mm a tego kupiłem za 1400zl nowego więc nie było się nad czym zastanawiać)

Z racji tego że rower mam głównie do "szybkiej" jak dla mnie jazdy to do przodu wrzuciłem zębatkę 38t i nowy łańcuch bo ori był za krótki o chyba 2 ogniwa. 5 dyszek z górki a jeszcze mam ostatnią koronkę z tyłu w zapasie:)

Oryginalny amor wymienili mi na nowy na gwarancji ale nawet go nie wrzuciłem

Co do zmiany kół na karbonowe wydaje mi się że takie jak ja dałem zrobić są wystarczające:) 

Waga rowera po wszystkich modach 12.3kg

 

 

 

 

1643911219737.jpg 11111.jpg 11111.jpg 1643911219704.jpg 22222.jpg Edytowane przez kantor
Opublikowano
18 godzin temu, kantor napisał:

ja u siebie zmieniłem amora na RS revelation 130mm i jest ok

A jak to wpłynęło na geometrię i odczucia z jazdy (prowadzenie, pozycja), bo chyba kąt główki się wypłaszczył? Nie obawiasz się o wytrzymałość ramy w tym miejscu?

Opublikowano

Ja koniecznie coś 100mm muszę mieć. Zębatka z przodu też poleci nowa, ale ja idę w coś ovalnego, myślę nad garbarukiem tylko się zastanawiam czy czarny czy coś zaszaleć z kolorem. 

Opublikowano
W dniu 4.02.2022 o 13:09, Maksiu79 napisał:

A jak to wpłynęło na geometrię i odczucia z jazdy (prowadzenie, pozycja), bo chyba kąt główki się wypłaszczył? Nie obawiasz się o wytrzymałość ramy w tym miejscu?

E no coś ty, co by się z nią miało stać?:) Poza tym mam go dość miękko ustawiony bo mam trochę większy sag tak aby pracował w całym zakresie. Nie mniej Fox to to nie jest:):(

Opublikowano

Dzisiejsze latanie. Coraz bardziej dogaduję się z tym rowerem:)

IMG_20220212_091729.jpg IMG_20220212_091722.jpg IMG_20220212_072929.jpg
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Zastanawiam się nad kupnem tego rowerku GIANT XTC SLR 29 2. 
Czy mimo kłopotów z amorem kupilibyście go jeszcze raz? 
Myślałem, że te kłopoty są sporadyczne.. ale wpadłem na ten wątek i zwątpiłem ;/ 

btw. jakiś inny rower w okolicach 6k polecilibyście?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...