piroman Opublikowano 26 Grudnia 2020 Opublikowano 26 Grudnia 2020 Dzień dobry, tu nowy użytkownik. Szukam porady i będę wdzięczny za wszelką pomoc. Nie jestem rowerowym pierwszakiem. Jeżdżę od blisko 30 lat. Kiedyś trochę więcej, ostatnio nieco mniej (życie...). W kończącym się roku zrobiłem 1100 km i w obecnych życiowych okolicznościach jest to przebieg duży. Nie jestem jednakowoż na bieżąco ze współczesnymi trendami. No i mam dylemat. Obecnie jestem posiadaczem maszyny unikatowej, marki Hooger Booger. Rower powoli dobiega trzydziestki i trochę odstaje od dzisiejszych standardów. Przeszedł jedną grubszą modyfikację (i kilka pomniejszych) i właśnie przydałaby się kolejna generalka. Wymiana części eksploatacyjnych, może trochę osprzętu. Chciałbym dołożyć amortyzator z przodu, bo jego brak w moim wieku już doskwiera. No i tu pojawia się rzeczony dylemat. Inwestować w ten sprzęt, czy dać sobie już spokój i kupować coś nowego? Przeżyliśmy razem niejedno, zjeździliśmy pół Polski i kawałek Europy. To już nieomal jak członek rodziny Sentyment mam do tego roweru ogromny. Z aspektów technicznych - rama cro-mo, co dziś jest rzadkością, a już na pewno niedostępne w sprzętach rozsądnych cenowo. Z drugiej strony - koła 26'', co przy jeździe raczej rekreacyjnej chyba zaletą nie jest. No i widać już po nim, że niejedno w życiu przeszedł. Jeśli kupię nowy, to za max około 2000 zł. Nie widzę celowości wydawać na rower jakichś kosmicznych kwot. Czy mogę liczyć na poradę: kupię w tej cenie coś sensownego (na przebiegi, jak wyżej; jeśli tak - czego konkretnego szukać; mówimy o rowerze crossowym), czy sensowniej zostać przy staruszku, ze wszystkimi jego ograniczeniami? Odczuję jakąś wyraźną poprawę komfortu użytkowania, czy niespecjalnie? Ewentualnie czy należy po takim okresie obawiać się np. spadku wytrzymałości ramy? Z góry dziękuję.
elmapeto Opublikowano 26 Grudnia 2020 Opublikowano 26 Grudnia 2020 Zobacz tu o propozycjach. Daj zdjęcie tego swojego. Można by może zrobić kapitalny remont. Osobiscievlubie rowery retro.
Ares Opublikowano 26 Grudnia 2020 Opublikowano 26 Grudnia 2020 Raczej kombinuj z tym co masz bo wybacz ale za 2 tys w obecnych czasach to kupisz - może pomińmy ten temat. Tyle lat masz rower czyli bankowo sterówka 1 calowa i już masz ogromny kłopot by coś z amortyzacji kupić. I nawet nie ze współczesnych czasów. Sam mam dwa 26 calowce i dla czystej satysfakcji z jazdy nic lepszego mi nie potrzeba. Jak już konieczne coś chcesz zmienić to trzeba szukać w używkach. Tu już za 2 tys da się coś sensownego wyrwać. 1
piroman Opublikowano 26 Grudnia 2020 Autor Opublikowano 26 Grudnia 2020 Mój obecny weteran szos: w trasie: I w spoczynku: Oryginalna jest rama, widelec, kierownica i cała przednia część napędu, łącznie z przerzutką. Reszta wymieniana/dodana. Obręcze oryginalne były stalowe. Godzinę temu, Ares napisał: Raczej kombinuj z tym co masz bo wybacz ale za 2 tys w obecnych czasach to kupisz - może pomińmy ten temat. Tyle lat masz rower czyli bankowo sterówka 1 calowa i już masz ogromny kłopot by coś z amortyzacji kupić. I nawet nie ze współczesnych czasów. Sam mam dwa 26 calowce i dla czystej satysfakcji z jazdy nic lepszego mi nie potrzeba. Jak już konieczne coś chcesz zmienić to trzeba szukać w używkach. Tu już za 2 tys da się coś sensownego wyrwać. OK, to jest jakaś wskazówka. No to zapytam jeszcze inaczej. W czym problem z tańszymi rowerami? Jakich problemów można się po nich spodziewać? Pytam jak najbardziej serio. Kompletnie nie znam dzisiejszych realiów. A nadmienię, że ten mój to też nie była wysoka półka. W tamtym czasie szczytem lansu było mieć Scotta, ewentualnie Mongoose. Potem pojawił się Giant. Dziś wszystkie te marki u nas to chyba egzotyka. Hooger Booger był wykupiony przez Scotta. Mój rower był na identycznej ramie, jak 2x droższy Scott, choć na osprzęcie słabszym. Od jeszcze innej strony. Mamy np. coś takiego: https://wheeler.com.pl/product-pol-804-WHEELER-CROSS-GO-2-Meski-kolekcja-2020.html Znalazłem za 2500. Trochę powyżej tego, co zakładałem, ale jeszcze do przyjęcia. Czy takim rowerem warto się interesować?
piroman Opublikowano 3 Marca 2021 Autor Opublikowano 3 Marca 2021 Dobry wieczór. Minęło trochę czasu odkąd zakładałem ten wątek. Dylemat został rozwiązany, już jakiś czas temu, ale uznałem, że należy się mała aktualizacja. Po serii konsultacji w wielu miejscach i zaczerpnięciu informacji w wielu źródłach, ostatecznie postawiłem jednak na małą rewolucję i w garażu zagościł nowy sprzęt: Romet Orkan 8. Jak dotąd przejechane niespełna 100 km. Już się zgraliśmy ze sobą, choć do kilku rzeczy wciąż trudno mi się przyzwyczaić. W szczególności do kompletnie innych przełożeń napędu. Pozycja na rowerze zdecydowanie na plus. Choć i tak maksymalnie obniżyłem położenie kierownicy. Za to w kwestii amortyzatora, powiem szczerze, spodziewałem się bardziej spektakularnego efektu. 1
Krystiano Opublikowano 3 Marca 2021 Opublikowano 3 Marca 2021 Tak to jest z tanimi sprężynowymi amortyzatorami niestety. Po pewnym czasie przestają się zupełnie uginać. Ale sam rower bardzo ciekawy i na pewno wytrwa dzielnie wiele przygód! szerokości!
piroman Opublikowano 3 Marca 2021 Autor Opublikowano 3 Marca 2021 Dziękuję. Z amortyzatorem miałem świadomość, że to nie jest sprzęt najwyższej klasy, bo się trochę obczytałem przed zakupem. Ale nie wiedziałem czego spodziewać się w praktyce, bo nigdy nie jeździłem rowerem z amortyzatorem. Teraz już wiem trochę więcej, choć wciąż nie mam porównania z czymś wyższej klasy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się