Miśkołaj Opublikowano 14 Października 2020 Opublikowano 14 Października 2020 Około półtora roku temu zawitałem na to forum w poszukiwaniu nowego roweru do codziennej jazdy, bo długich rozmyślaniach wybór padł na szutrowca od Cuba, miesiące mijały ja robiłem skromne kilometry, pierwszy sezon był super, jeździłem kiedy się dało, obecny sezon nie był już tak kolorowy, problemy zdrowotne i pandemia zrobiły swoje, sezon rozkręcił się, ale dopiero od połowy czerwca. W między czasie zacząłem wyjeżdżać coraz dalej, ale i coraz bardziej pod górę i zaczęło brakować przyczepności Gravela sprzedawać nie chciałem, ale jednak zacząłem odczuwać brak w garażu kolejnego rumaka Nauczony poprzednimi doświadczeniami wiedziałem już (-/+) czego szukać, wzrok padł na MTB z możliwościami zjazdu, ale bez ciśnienia na wynik czasowy, wyprawy z plecakiem po szczytach. Ale oczywiście rowerów w tej kategorii również jest od groma, fulle kusiły mocno jednak stwierdziłem, że to nie ten etap, portfel również był podobnego zdania. Wybór skierował się na HT o ścieżkowej geometrii, rowerów oczywiście od groma, jednak mało który spełniał moje wymagania i mieścił się w założonym budżecie. I tak odbijałem się od Dartmoora, Marina, Canyona, Gianta, Treka, Whyte'a, Cuba czy Norco, niektóre odrzucałem ze względu na stosunek ceny do osprzętu, inne ze względu na dostępność, a warunkiem było kupno rower końcem tego sezonu. I znowu jak w przypadku Cuba znienacka pojawił się Rockrider, niby marka z Decka, ale sam nie potrzebowałem znaczka, a rower miał być na wypady raz na kilka dni, gdzie między czasie mainem pozostaje gravel. Rock miał to czego chciałem, sztywne osie, powietrzny widelec, regulowana sztyca, geometria. Minusem są oczywiście hamulce, ale na początek dadzą radę, sam się dopiero będę uczył jazdy, więc szaleństw nie będzie, drugi aspekt to koła, chciałem 29, ale rower daje możliwość wsadzenia większych kapci więc na razie również do przeżycia. Był jednak problem...brak dostępnych egzemplarzy, zrezygnowany więc ustawiłem przypominajkę i...początkiem października wpadł mail o dostawie, bez czekania zakupiłem Rozmiar L Poniżej specyfikacja: Rama: Aluminium 6061 i 6013, Rockrider Hard Tail, Boost 15/12 mm Widelec: ROCKSHOX Sector , 130 mm Stery: Stery pół-zintegrowane Mostek: 35 mm Kierownica: Rockrider Comp Flat, 760 mm Hamulce: Rockrider by Tektro, hydr, (180/160) Przerzutka tył: SRAM NX Kaseta: SRAM PG1130, 11/42 Korba: SRAM NX 30 Chwyty: Rockrider 900 Manetki: SRAM NX Obręcze: SUN RINGLE Duroc 40 Opony: Michelin Wild AM 2.6”, Tubeless Ready, 650B Plus Siodełko: Rockrider XC/AM Sztyca: TranzX, 120 mm Pedały: B'TWIN FLAT EVO Co doszło/zmodyfikowałem: Dzwonek: Knog OI Chwyty: Ergon GA2 Pedały: DARTMOOR Stream Osłona pod łańcuch: SKS Co dojdzie/rzeczy około rowerowe: Uchwyt na bidon Pompka Plecak Siodełko Oświetlenie przód/tył (aktualnie zabrane z Cuba) 1
Miśkołaj Opublikowano 16 Października 2020 Autor Opublikowano 16 Października 2020 A no zacny Tylko jeszcze pogoda by się przydała, aktualnie wyregulowałem amortyzator dla swojej wagi i ustawiłem sag, teraz trzeba tylko to przetestować
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się