Lary Opublikowano 31 Sierpnia 2020 Opublikowano 31 Sierpnia 2020 (edytowane) Jestem trochę świeżakiem jeśli chodzi o rowery a już napewno w temacie szos. Natomiast pytanie dotyczy roweru MTB i pośrednio szosy, ale do brzegu. Mam rower Cube acid z 2015r. Którym fajnie bawię się na singlach w mojej okolicy. Jednak lubię jeździć też po płaskim, w dłuższych trasach co jednak na rowerze tego typu nie jest super lekkie 😁 zastanawiam się więc nad kupnem kół szosowych i zrobieniem takiego Frankensteina aby w momencie wypadu w góry tylko szybką akcje zmiany kół zrobić. Co o tym myślicie? Chce wydać tak 1500-2000 na nie. Czy lepiej zwyczajnie dołożyć trochę i kupić szosę? Edytowane 31 Sierpnia 2020 przez Lary
Gość Opublikowano 31 Sierpnia 2020 Opublikowano 31 Sierpnia 2020 Za 2000 możesz upolować całkiem przyzwoitą, podstawową szosę i mieć po prostu dwa rowery do różnych zadań. Przerabiałem to. Ja jak śmigałem na Treku Superfly i byłem mega zajawiony na MTB XC, starty, treningi, zawody, te sprawy. Postanowiłem dodatkowo kupić szosę, żeby nie zużywać opon i napędu w swoim dopieszczonym, startowym góralu na "nudne" treningi po płaskich asfaltach. Na OLX upolowałem aluminiowy rower szosowy Specialized Allez Elite, dokladnie za 2 tysiące. Bardzo szybko zakochałem się w kolarstwie szosowym i ściganie przesunęło mi się na asfalt (co wiązało się najpierw z mnóstwem upgrade'ów, a potem w końcu zamianą na lepszą karbonową szosę) a mtb został stricte do zabawy. Ale to już inna bajka. 😉 Kupuj drugi rower!
elmapeto Opublikowano 31 Sierpnia 2020 Opublikowano 31 Sierpnia 2020 Jak masz taki budżet to kupuj drugi rower. Jakbyś miał jedną trzecią tego , to drugi komplet kół i opony na szosę. Ja jak nie mialem kasy na drugi rower ,a latalem sezon szosowo zainwestowałem w drugi komplet na oponach szosowych i zrobiło to robotę jak trzeba.
Lary Opublikowano 1 Września 2020 Autor Opublikowano 1 Września 2020 Hym to teraz mnie zaciekawiliście, bo patrząc na ceny rowerów to myślałem że za w miarę przyzwoitą szosę trzeba dać z 3000+ a tu jednak nie jest aż tak źle. A jeśli uparlbym się na kołach, bo nie wiem czy łyknę tak na dobre jazdę szosową to co byście polecili. W tej chwili mam na piastach slx disc HB-M676 i FH-M675 z kaseta na 10 przełożeń (11-36) z tyłu, koła 27,5. To w takim razie jakie porównywalne lub nieco lepsze jakościowo koła szosowe mogę wsadzić i jaką kasetę polecacie i opony?
Motke Opublikowano 1 Września 2020 Opublikowano 1 Września 2020 56 minut temu, Lary napisał: To w takim razie jakie porównywalne lub nieco lepsze jakościowo koła szosowe mogę wsadzić i jaką kasetę polecacie i opony? A czemu uparłeś się na te koła szosowe? Kup po prostu koła, jakieś opony w stylu shwalbe marathon i będzie OK.
IOO Opublikowano 1 Września 2020 Opublikowano 1 Września 2020 1 godzinę temu, Lary napisał: Hym to teraz mnie zaciekawiliście, bo patrząc na ceny rowerów to myślałem że za w miarę przyzwoitą szosę trzeba dać z 3000+ a tu jednak nie jest aż tak źle. A jeśli uparlbym się na kołach, bo nie wiem czy łyknę tak na dobre jazdę szosową to co byście polecili. W tej chwili mam na piastach slx disc HB-M676 i FH-M675 z kaseta na 10 przełożeń (11-36) z tyłu, koła 27,5. To w takim razie jakie porównywalne lub nieco lepsze jakościowo koła szosowe mogę wsadzić i jaką kasetę polecacie i opony? Żeby łatwo zamieniać koła, bez regulacji hamulców i przerzutki, to najlepiej jak by były na tych samych piastach, niestety piasty nie są robione na identyczny wymiar. Kasetę możesz dać 11-32, jest jeszcze kwestia terczy z przodu, ja bym dał największą jaka wejdzie.
Lary Opublikowano 1 Września 2020 Autor Opublikowano 1 Września 2020 5 godzin temu, Motke napisał: A czemu uparłeś się na te koła szosowe? Kup po prostu koła, jakieś opony w stylu shwalbe marathon i będzie OK. Nie do końca się uparłem tylko zwyczajnie wydawało mi się że opony typu slik będą najmniejszy opór stawiały. Myślałem też nad takimi które są "łyse" na grzbiecie a boki mają jak trekingowe (nie pamiętam jak to się fachowo nazywa) 4 godziny temu, IOO napisał: Żeby łatwo zamieniać koła, bez regulacji hamulców i przerzutki, to najlepiej jak by były na tych samych piastach, niestety piasty nie są robione na identyczny wymiar. Kasetę możesz dać 11-32, jest jeszcze kwestia terczy z przodu, ja bym dał największą jaka wejdzie. Hym no to jedna kwestia w poszukiwaniach z bani, musiałbym poszukać kół na takich piastach jak mam i generalnie wsadzić te same tarcze hamulcowe. Chyba, że składaka zrobić na identycznych piastach i dokupić, w miarę lekkie, szprychy obręcze i opony z dedkami itd.
m1strzunio Opublikowano 5 Września 2020 Opublikowano 5 Września 2020 Piastą się nie przejmuj. Ja tak miałem na starym magnumie że miałem 3 pary kół(26x1.25, 26x1.75 i 26x2.25). Każde na innych piastach i innych kasetach, 11-32, 11-34 i 12-36. O dziwo wszystko chodziło bez regulacji czy ocierania o tarczę. Tylko ja miałem 3x9 napęd więc on jest dość tolerancyjny to porównaniu do nowszych. Z minusów to się nie spodziewaj że na oponie 1.25 będziesz jechał tak szybko jak na szosie. Jest szybko ale nie aż tak jak byś się spodziewał Z plusów. Szybka przekładka i masz rower na każdą okazję. Nie masz drugiego roweru więc koszta są mniejsze no i nie każdy lubi pozycję na szosie i to telepanie na dziurach
Gość Opublikowano 6 Września 2020 Opublikowano 6 Września 2020 W dniu 1.09.2020 o 05:59, Lary napisał: koła 27,5. Dla mnie to najważniejszy powód, żeby odpuścić szukanie kół a'la szosowe do Twojego górala. Szosówki nie znają tego rozmiaru kół. Gdybyś jeszcze miał 29", to one przynajmniej robione są na obręczach rozmiarowo standardowych (28"), tylko wysokość profilu opony MTB robi różnicę. Ale 27,5, to ewenement stricte MTB, nie ma takich kół nawet w trekkingach, crossach czy tym podobne. Już do roweru na 26" łatwiej byłoby dobrać. Naszukasz się, przepłacisz, a summa summarum nie będziesz zadowolony. Bo wyjdą jaja z prześwitem, bo tarcze coś nie banglają, bo wcale nie jest aż tak szybko jak się chciało , itp. A weź to potem odsprzedaj, nie tracąc przy tym worka kasy. Tymczasem podstawową, budżetową szosę, jak Ci się nie spodoba kolarstwo szosowe, odsprzedasz raczej bez problemu w tych samych pieniądzach za jakie kupiłeś.
Accent_Szaj Opublikowano 6 Września 2020 Opublikowano 6 Września 2020 23 minuty temu, Łabędź napisał: Tymczasem podstawową, budżetową szosę, jak Ci się nie spodoba kolarstwo szosowe, odsprzedasz raczej bez problemu w tych samych pieniądzach za jakie kupiłeś. Zacznę od tego, że podpisuje się pod tym obiema rękami 25 minut temu, Łabędź napisał: 29", to one przynajmniej robione są na obręczach rozmiarowo standardowych (28"), tylko wysokość profilu opony MTB robi różnicę. Tu się zgadza,ale... 32 minuty temu, Łabędź napisał: Już do roweru na 26" łatwiej byłoby dobrać. 26" niestety wymierza i bardzo ciężko coś nowego do nich dorwać Widzisz,ja mam 27,5" @Kruk tak samo i uwierz mi, wszystko "bangla" W dniu 1.09.2020 o 05:59, Lary napisał: jeśli uparlbym się na kołach Może zamiast kół szosowych ,kupisz sobie jakieś fajne opony? Koszt najmniejszy,a jak stwierdzisz że jest dużo lepiej to: W dniu 31.08.2020 o 20:05, Łabędź napisał: Za 2000 możesz upolować całkiem przyzwoitą, podstawową szosę i mieć po prostu dwa rowery do różnych zadań Tylko musisz wziąć poprawkę, że szosa wciąga i MTB pójdzie w kąt Ps. Może @dfq by coś napisał w tym temacie. Właśnie wsadził koła na asfalt do swojego Spec'a
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się