Skocz do zawartości

Pytanie nowicjusza - czyszczenie napędu


Zimny

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam.

Zakupiłem niedawno rower. Niestety przed „pierwszym użyciem” nie zdążyłem zapoznać się z poradnikiem, aby odtłuścić i wyczyścić łańcuch. Po kilku przejazdach „smar” znajdujący się na łańcuchu od nowości zabrudził elementy napędu. Dodatkowo pojawił się brud zebrany po drodze.

Jako że jestem świeży i nie chcę niczego już na dzień dobry zepsuć chciałbym dopytać o sposób wyczyszczenia całego brudu i smaru. Czym czyścić, w jakiej kolejności (żeby nie okazało się, że wyczyszczę element „A”, a element „B” zaraz mi ten poprzedni spowrotem uwali smarem). Czy wyczyścić wszystko szczotką z benzyną ekstrakcyjną lub odtłuszczaczem? Czy może najpierw woda (z płynem?)?

Później zadbam już odpowiednio o napęd, natomiast walka ze smarem na początek mnie zaskoczyła. Z góry dziękuję za wszelkie cenne porady!

Opublikowano

Łańcuch możesz umyć w benzynie ekstrakcyjnej np zrobić szejker 

Resztę napędu możesz użyć szmatki z benzyną do wycierania 

Opublikowano

Tak mnie jakoś naszło:

Dlaczego sprzedawcy sprzedają sprzęt nieprzygotowany do użytkowania. Analogia z innej grupy moto: kupuję nowe auto i muszę poszukać w instrukcji, że trzeba przed jazdą wymienić olej. xD To co my w zasadzie kupujemy? Pełnosprawny produkt czy zestaw do samodzielnego montażu?

Gdybym był na maxa pod... (zdenerwowany) to taki połprodukt-roweropodobny zawiązał bym sprzedawcy zamiast krawatu pod szyją.  Niedługo będzie tak, że sprzedawcy będą sobie życzyć sprawdzenia przez końcowego użytkownika nasmarowania suportu i sterów pred pierwszą jazdą!!!

Dlaczego dajemy się nabijać w butrlkę

Opublikowano

Łańcuch jet zabezpieczony przed korozją
Sprzedawca czy producent nie ma pojęcia kiedy go sprzeda, w tym wypadku łańcuch mógłby już być pełny korozji

Opublikowano
8 minut temu, piter614 napisał:

Łańcuch jet zabezpieczony przed korozją
Sprzedawca czy producent nie ma pojęcia kiedy go sprzeda, w tym wypadku łańcuch mógłby już być pełny korozji

Ja osobiście nie mam pretensji do sprzedawcy o to. Ale jako totalny nowicjusz po prostu nie zwróciłem na to uwagi tylko „zajarany” nowym nabytkiem wsiadłem i ruszyłem kilka razy w niedługie trasy. No i się upierdzielił porządnie, wszystko się poprzyklejało.

Zauważyłem dziś, że w łańcuchu od nowości mam spinkę, więc po prostu go sobie zdejmę i wyszejkuje w benzynie a potem naolejuję. A resztę napędu sobie doczyszczę na spokojnie benzynką, żeby rozpuścić ten smar i szmatką. Powinno pójść ok (mam nadzieję).

Jeszcze wiele rzeczy muszę się nauczyć, żeby z każdą pierdołą nie latać do serwisu.. 😁

Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, piter614 napisał:

producent nie ma pojęcia kiedy go sprzeda

1) Jestem ciekawy (bo nie wiem) ilu jest klientów, którzy przychodzą do sklepu i mówią: TEN rower poproszę! Płącą, biorą rower i idą. Mam wrażenie, że takich jest niewielu....

2) Osobiście nie widziałem takiego sklepu gdzie rowery są składowany pod gołym niebem. Tylko wtedy korozja może być problemem.

3) Odpowiednio nasmarowany łańcuch (nie za pomocą mazidła transportowego) przetrwa baaaardzo długo (nawet pod gołym niebem).

4) To tylko lenistwo sprzedwaców....

Edytowane przez zenobek
Opublikowano
10 godzin temu, zenobek napisał:

Tak mnie jakoś naszło:

Dlaczego sprzedawcy sprzedają sprzęt nieprzygotowany do użytkowania. Analogia z innej grupy moto: kupuję nowe auto i muszę poszukać w instrukcji, że trzeba przed jazdą wymienić olej. xD To co my w zasadzie kupujemy? Pełnosprawny produkt czy zestaw do samodzielnego montażu?

Gdybym był na maxa pod... (zdenerwowany) to taki połprodukt-roweropodobny zawiązał bym sprzedawcy zamiast krawatu pod szyją.  Niedługo będzie tak, że sprzedawcy będą sobie życzyć sprawdzenia przez końcowego użytkownika nasmarowania suportu i sterów pred pierwszą jazdą!!!

Dlaczego dajemy się nabijać w butrlkę

Każdy kupujący jakieś "skomplikowańsze" urządzenie raczej powinien się co nieco o nim dowiedzieć. Raczej dla jego dobra wiec czemu wątpliwości? Potem się widzi jak laska leje płyn do spryskiwaczy do chłodniczego albo inne kwiatki. Kwestia jest o tyle ciekawa, że choć byście stawali na rzęsach to już takiego smarowania jak oryginał mieć nie będziecie. Więc na tym się jeżdzi do oporu. Jedyny kłopot to fakt, że trzeba się pozbyć tego materiału z zewnątrz. Jak to raczej nie jest skomplikowana tematyka byle nie szejkować. 

Z kolei czy to wina sprzedawcy, że w amorze jest susza a producent oszczędza na smarze za jednak grosze? Ja w rowerze za 12 K miałem tak szajsowatą śrubkę przy kapslu sterów, że obrobiła się przy pierwszej regulacji sterów. Dałem inny kapsel i śrubkę z roweru z przed wielu lat, którą mogę odkręcać i wkręcać setki razy i będzie jak nowa. Kutwą w tym przypadku jest producent a sprzedawca ma z tym kłopot bo przyleci zaraz klient z tekstem: Panie bo się obrobiło. 

Opublikowano

Podpisuję się ręcoma i nogyma pod filmami Danielskiego:

 

a

b

d

 

Dlaczego sprzedawcy tego nie robią? Bo im się nie chce.

 

Opublikowano

Załóż sklep weź 100 rowerów
Pogadamy czy Ci się będzie chciało

Opublikowano
1) Jestem ciekawy (bo nie wiem) ilu jest klientów, którzy przychodzą do sklepu i mówią: TEN rower poproszę! Płącą, biorą rower i idą. Mam wrażenie, że takich jest niewielu....
2) Osobiście nie widziałem takiego sklepu gdzie rowery są składowany pod gołym niebem. Tylko wtedy korozja może być problemem.
3) Odpowiednio nasmarowany łańcuch (nie za pomocą mazidła transportowego) przetrwa baaaardzo długo (nawet pod gołym niebem).
4) To tylko lenistwo sprzedwaców....
1 robię tak jak jak jestem pewny co mam brać czyli np zrobiłem tak że swoim obecnym kellys

2 nie napisałem że rowery stoją pod gołym niebem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...