Skocz do zawartości

Rower szosowy - wnioski i spostrzeżenia po 1500 km.


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich serdecznie! We wrześniu tamtego roku kupiłem pierszwy rower szosowy Giant Contend SL disc (2019) na tiagrze, także chciałbym podzielić się spostrzeżeniami na temat roweru szosowego. Wiadomo że, sezon dobiegał końca także nie bylo okazji dużo jeżdzic, ale do dnia dzisiejszego zrobilem prawie 1,5tys km. Na podstawie wiedzy i informacji sam ustawiłem rower pod siebie i poźniej metodą ,,prób i błedów'' skorygowalem ustawienia pod siebie, także jest komfortowo, może do pełni szczęścia jakieś siodełko by się przydało lepsze. Robilem trasy od 30-100km, predkość średnia 37km/h, jedynie co mnie czasami boli przy takich jazdach to przedramiona w okolicach łokci, ale tylko podczas jazdy i po jakims tam czasie. Ale po tych 1,5tys km juz śmiało moge powiedzieć,  że bledem jest kupowanie jako pierwszej szosy roweru z półki cenowej od 4000-7000zl ( jak tak zrobilem) A dlaczego tak uważam? Bo po pierwsze nie wiecie czy wam się spodoba jazda na szosówce (dlatego najlepiej kupić używkę, albo nowe najnizsze modele typu trek domane al do 3 tys zl itp. Druga sprawa jest taka rower za 4000-7000 nie bedzie ani lekki ani karbonowy.. Podsumowując ja jezeli zdecyduje sie pozostac przy szosie nawet jako kolarz rekreacyjny kupno nastepnej szosy powyżej 9kg nie wchodzi w grę to zwykła strata pieniedzy.  A oto własnie chodzi, ma sie czuć lekkość. Taki własnie powinien być rower szosowy jak zaden inny. pzdr i zycze szerokiej drogi

Opublikowano

Troszkę to zamieszałeś uważam ;) Jak to mówią kij ma zawsze dwa końce - albo się szosa spodoba, albo nie. Czy kupisz za 3000PLN, czy za 5000PLN i nie będziesz na niej jeździł, to straty nie ominiesz .
Kupując rower za niemałe pieniądze, płodząc dziecko, czy przygarniając psa musisz się liczyć z konsekwencjami. Ja na pierwszą szosę wydałem swoje, ale uważam, że gdybym miał robić jakiekolwiek upgrade'y to i tak byłbym do tyłu.
Poza tym, za okolice 5000PLN możesz kupić używkę, świetny (najlepszy) alu , albo słaby carbon, wszystkie w okolicy 8kg.
To, że wybrałeś ciężki rower, typowo endurance, to niczyja wina, ale rzeczywiście człowiek uczy się na błędach :)

Wysłane z mojego Pixel 2 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
3 godziny temu, tomason napisał:

Druga sprawa jest taka rower za 4000-7000 nie bedzie ani lekki ani karbonowy.. 

Piszesz kolego bzdury. W przedziale cen podanym  przez Ciebie można kupić i lekki i karbonowy rower. Ja kupiłem za 3850 8,5 kg w aluminium (niepełna 105-ka, korba I suport FSA, hamulce tektro). A powyżej 6000 spokojnie znajdziesz karbonowy. Również pisanie, że kupno pierwszego roweru szosowego w tej cenie to błąd jest bez sensu. Uważasz, że wszyscy, którzy takiego zakupu dokonali i są zadowoleni i jazda ich cieszy popełnili błąd ale nie wiedzą o tym? Śmieszne. A tak w ogóle po 1500 przejechanych km "co Ty wiesz o szosówce"? 

Opublikowano
14 godzin temu, tomason napisał:

 Robilem trasy od 30-100km, predkość średnia 37km/h

Jestę Twoim fanem :)
Zwłaszcza że robisz takie rzeczy na pierwszej, "ciężkiej" szosie. I to po przejechaniu zaledwie 1500 km.

Swoją drogą, faktycznie przepłacony ten Giant. 

A rowery szosowe, owszem, mają być lekkie (te do wspinaczki po górach), na klasyki mają być i lekkie i aero, a na TT po płaskim mogą być nawet ciężkie.

Opublikowano
59 minut temu, Zajop napisał:
15 godzin temu, tomason napisał:

 Robilem trasy od 30-100km, predkość średnia 37km/h

Jestę Twoim fanem :)
Zwłaszcza że robisz takie rzeczy na pierwszej, "ciężkiej" szosie. I to po przejechaniu zaledwie 1500 km.

Też bendem fanem, jak zobaczę link do Stravy, Endomondo, lub czegoś w ten deseń ;)

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Zajop napisał:

Jestę Twoim fanem :)
Zwłaszcza że robisz takie rzeczy na pierwszej, "ciężkiej" szosie. I to po przejechaniu zaledwie 1500 km.

Swoją drogą, faktycznie przepłacony ten Giant. 

A rowery szosowe, owszem, mają być lekkie (te do wspinaczki po górach), na klasyki mają być i lekkie i aero, a na TT po płaskim mogą być nawet ciężkie.

Az tak  myślę, że nie przeplacilem. Nie kupiłem go po cenie producenta tylko z wyprzedaży za 4,4k. Mam już upatrzoną perełekę ale to nie w tym sezonie. Pzdr

Edytowane przez Gość
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano



Robilem trasy od 30-100km, predkość średnia 37km/h


O kurła dobry cyklop.
W mojej okolicy największe konie na sprzętach po 10-20 tyś zł takich średnich nie robią.

Wracając do tematu. Również kupiłem w tym roku swój pierwszy rower szosowy. Rok temu po kilkunastoletniej przerwie w jeździe zakupiłem fitnesowy rower Treka i stwierdziłem, że bardziej odpowiada mi jazda po nawierzchniach bitumicznych, więc w czerwcu go sprzedałem i udało mi się kupić rower szosowy. Tak, udało się, bo to co się w tym roku dzieje z dostępnością sprzętów, to jakąś paranoja. W każdym razie wywaliłem ponad 5000 zł na aluminiaka na grupie 105 i.... nie żałuję. Waży ok 9,5 kg, więc pewnie w oczach wszelkiej maści specjalistów to kowadło, ale jakoś nie czuję się z tym źle, a jako że jestem kompletnym amatorem to nie robi mi to różnicy. Na razie 500 km, ale jeździ bardzo fajnie. Co prawda nie mogę się pochwalić takim AVG, ale 28-30 km/h nie jest problem przy mojej cieńkiej nodze. Pewnie jak dla mnie taki rower to przerost formy nad treścią, ale zważywszy na fakt, że będę go trzymał kilka lat, to jakoś przełknę tę inwestycję.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to! 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...