piotrek.bach Opublikowano 2 Maja 2020 Opublikowano 2 Maja 2020 Cześć, mam ostatnio taki problem, że łańcuch spada mi z korby, na zewnątrz (w stronę pedała). Dzieje się tak tylko i wyłącznie w momencie gdy na prawdę mocno naciskam na pedały. Przy normalnej jeździe, przerzutki działają idealnie, wskakują płynnie i zdecydowanie. Natomiast jak staję w korby, albo chcę bardzo mocno przycisnąć, wówczas łańcuch spada na zewnątrz. Jeżdżę na pełnej Shimano 105 Przebieg: Korba 15k Przerzutka przednia 15k Łańcuch 15k Przerzutka tylna 2.5k Kaseta 5.5k Macie jakiś pomysł dlaczego może się tak dziać? Wydaje mi się, że ograniczniki przerzutek są ustawione ok. Pozdrawiam, Piotrek
Yan Opublikowano 2 Maja 2020 Opublikowano 2 Maja 2020 Ogranicznik masz źle ustawiony. Dokręcaj go tak długo aż usłyszy ocieranie a potem cofnij odrobinę.
m-peter Opublikowano 2 Maja 2020 Opublikowano 2 Maja 2020 1 godzinę temu, piotrek.bach napisał: Przebieg: Łańcuch 15k A przypadkiem nie to jest problemem? Sprawdzałeś czy nie jest już zbyt wyciągnięty?
piotrek.bach Opublikowano 2 Maja 2020 Autor Opublikowano 2 Maja 2020 Nie sprawdzałem, ja traktuję rower jak narzędzie do treningu, póki jeżdzi to nic z nim nie robię. Raz na rok daję na przegląd tylko. Łańcuch powinno się zmieniać jakoś systematycznie ? Czekałem, aż się przerwie tak na prawdę
kaido2 Opublikowano 2 Maja 2020 Opublikowano 2 Maja 2020 1 godzinę temu, piotrek.bach napisał: Jeżdżę na pełnej Shimano 105 1 godzinę temu, piotrek.bach napisał: Łańcuch 15k No to brawo. Obawiam się, że trochę popłyniesz na kasie jak to jest w miarę współczesna 105. Ale nawet jak 10s to przy 0,5% zużycia łańcuch należy zmienić. 15k dla powiedzmy HG601 to jest ponad 2% zużycia. Korba, kaseta, łańcuch i kółka przerzutki już zapewne do wymiany. Wrzuć foto blatu korby.
piotrek.bach Opublikowano 2 Maja 2020 Autor Opublikowano 2 Maja 2020 (edytowane) To jest 105 z 2019 roku. Wrzucę jutro jak będzie światło zdatne do robienia zdjęć. Ale coś czuję, że muszę w takim razie poruszyć nowy wątek. Gdyby przyszło mi zmienić napęd cały, co byście doradzili? Shimano, Campa, Sram? Jakie sa odpowiedniki Campy i Srama na poziomie 105/Ultegry? Edytowane 2 Maja 2020 przez piotrek.bach
craroce Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 @piotrek.bach ale wiesz że wymieniając na wyższe grupy wcale nie zyskujesz na tym że ona będzie wytrzymywała dłużej. Grupa Shimano 105 już działa bardzo dobrze i jest jeszcze budżetowa patrząc części eksploatacyjne.
piotrek.bach Opublikowano 3 Maja 2020 Autor Opublikowano 3 Maja 2020 To co muszę w takim razie zrobić żeby móc skupić się na jeździe na rowerze, a nie dłubaniu przy nim. Ja serio nie mam czasu na takie bzdety, chcę wsiadać na rower i zrobić trening, a nie martwić się o to, że coś mi tam nie będzie działać, albo, że jutro będę musiał rower na serwis oddać i treningu przez to wcale nie robię.
nctrns Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 Mieć 2-3 rowery na zmianę i znaleźć mechanika, który będzie się nimi zajmował.Absolutne minimum, które trzeba przy własnym rowerze robić, to regularne czyszczenie napędu (i roweru w sumie też), smarowanie łańcucha, kontrola zużycia i regulacja hamulców. Serwis 2-3 razy do roku zależnie od potrzeb.Serwisu i napraw też nie robię sam, bo nie mam miejsca, narzędzi, ochoty ani smykałki. Ale wiem że rower, jak każda maszyna, potrzebuje troski i uwagi. I jestem świadomy, że jak coś się zużyje lub zepsuje to będę musiał przesiedzieć na tyłku kilka dni zanim mi to ktoś ogarnie.
PiotrekGT Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 13 minut temu, piotrek.bach napisał: Ja serio nie mam czasu na takie bzdety, chcę wsiadać na rower i zrobić trening Czyli rozumiem, że w silniku też oleju nie wymieniasz? 1
piotrek.bach Opublikowano 3 Maja 2020 Autor Opublikowano 3 Maja 2020 Zmieniam, raz na rok jak oddaję auto na serwis. I tego samego oczekuję od roweru.
trollu Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 to wsiadaj na rower i przestań pisać bzdety na forum. Kup sobie rower ukraina, on Cię przeżyje 2
craroce Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 Godzinę temu, piotrek.bach napisał: To co muszę w takim razie zrobić żeby móc skupić się na jeździe na rowerze, a nie dłubaniu przy nim. Ja serio nie mam czasu na takie bzdety, chcę wsiadać na rower i zrobić trening, a nie martwić się o to, że coś mi tam nie będzie działać, albo, że jutro będę musiał rower na serwis oddać i treningu przez to wcale nie robię. Dla mnie jako kompletnego amatora jeżdżącego dla relaksu absolutnym minimum, które trzeba umieć aby rower działał dobrze to: - regulacja przerzutek - regulacja hamulców szczękowych / tarczowych - podstawowa wiedza jak wymieniać linki przerzutek / hamulców Już nie będę poruszał tego, ile można na tym zaoszczędzić. Weźmy sytuację kiedy jedziemy rowerem i coś biegi z oporem chodzą. Trzeba umieć wyregulować przerzutkę tylną lub przednią, bo taka jazda może spowodować: ucięcie łańcucha na podjeździe, wkręcenie się przerzutki w koło tworząc ogromne szkody finansowe i sprzętowe. Może spowodować też irytację, że wydało się na rower xxx PLN, działa jak kupa złomu a przecież jest wyposażony dobrej jakości podzespoły. Na taki rower zdecydowanie miej chętnie się wsiada i jedzie przed siebie czy na trening. W swoim Tribanie520 mam starą Sorę 3500. Jestem z niej mega zadowolony, bo chodzi jak szwajcarski zegarek. Nie ma mowy o tym aby jakiś bieg nie wchodził za pierwszym razem. Działa bardzo precyzyjnie a zmiana tej grupy z 3x9 na jakąś grupę 2x10 to już by był totalny kaprys i koszty serwisowania jej by wzrosły zdecydowanie do tych które obecnie ponoszę. Jeżdżąc kilka razy w ustawkach, widziałem rowery na najnowszych 105, Ultegrach, Campach i to jak one chodziły to tragedia. Ludzie męczyli się jadąc tym rowerem, bo bieg aby zmienić trzeba było wrzucić dwa do góry i potem jeden na dół. To nie była satysfakcja z jazdy tylko męczarnia. Brak skupienia się na ludziach jadących obok tylko na tym który mamy bieg wrzucony. Do tych umiejętności nie potrzeba mieć dedykowanych narzędzi. Wystarczą zwykłe kombinerki, podstawowy multitool i trochę czasu poświęconego na naukę. Prawda jest taka że raz "wyregulowany rower" ciągle tak działał niestety nie będzie. Mikro poprawki podczas jazdy są normą aby wszystko hulało porządnie.
m-peter Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 5 godzin temu, piotrek.bach napisał: To co muszę w takim razie zrobić żeby móc skupić się na jeździe na rowerze, a nie dłubaniu przy nim. Ja serio nie mam czasu na takie bzdety, chcę wsiadać na rower i zrobić trening, a nie martwić się o to, że coś mi tam nie będzie działać, albo, że jutro będę musiał rower na serwis oddać i treningu przez to wcale nie robię. To pozostaje kupowanie tanich rowerów i ich zamiana co kilka tysięcy km na nowy 😉
Yan Opublikowano 3 Maja 2020 Opublikowano 3 Maja 2020 W sumie to pozazdrościć podejścia. Dużo z nas zajmuje sobie głowę serwisem zamiast skupić się na jeździe. Znajdź w okolicy mechanika dogadaj się że raz w miesiącu oddasz mu rower na 2 dni robocze (rano o 8 zawieziesz a następnego dnia po południu o 17 odbierzesz). Dzięki temu tracisz jedne dzień z treningu a mechanik na bieżąco wie co dolega Twojej maszynie i zawsze powinien być przygotowany na wymianę części. Oczywiście taka opcja będzie kosztować ale z tego co mówisz priorytetem jest frajda z jazdy. 4
kaido2 Opublikowano 4 Maja 2020 Opublikowano 4 Maja 2020 A co jak trafi się defekt? A potem przez takie bzdety schodzi się z trasy. Rozumiem, że kolega codziennie napie..ala treningi.
piotrek.bach Opublikowano 4 Maja 2020 Autor Opublikowano 4 Maja 2020 @Yan dzięki bardzo za radę. Mam fajny serwis bardzo blisko domu. Byłem tam dzisiaj i rzeczywiście wygląda na to, że to co zaproponowałeś to najrozsądniejsze wyjście dla mnie. A jeśli chodzi o mój rower, to chłopaki się trochę ze mnie ponabijali, bo po oględzinach stwierdzili, że to cud, że ten napęd jeszcze w ogóle działał Zębatki korby, kaseta, łańcuch i kółka przerzutki tylnej do wymiany. Trochę mnie to uderzy po kieszeni, no ale cóż, za błędy się płaci. Natomiast odrazili mi wymianę napędu, mówiąc, że 105 to jest względnie pancerny napęd i przy moim podejściu i regularnym serwisie, będzie on służył lata.
PiotrekGT Opublikowano 4 Maja 2020 Opublikowano 4 Maja 2020 A wystarczy kupić przymiar do łańcucha, wymieniać go na czas i dobrze oliwić zamiast bulwersować się, że: W dniu 3.05.2020 o 11:46, piotrek.bach napisał: serio nie mam czasu na takie bzdety
trollu Opublikowano 4 Maja 2020 Opublikowano 4 Maja 2020 a wystarczyło kupić sobie przymiar do łańcucha za parę zł i co jakiś czas kontrolnie położyć go na łańcuchu... Lepiej się zaopatrz w taki, żebyś nowej kasety i korby nie zajechał tak jak obecnej
Franz Mauer Opublikowano 4 Maja 2020 Opublikowano 4 Maja 2020 Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać... Przeprowadzasz treningi, a z Twojego wpisu wynika, że Jesteś leniem...?! Mam idealny rower dla Ciebie. Nic nie trzeba przy nim robić. Kompletnie nic 😂 1
Kruk Opublikowano 4 Maja 2020 Opublikowano 4 Maja 2020 Dobra Panowie, koniec śmieszkowania Nikt z nas nie wyssał z mlekiem matki wiedzy o rowerach, mam nadzieje że Kolega będzie wiedział przynajmniej tyle aby albo oddawać regularnie do serwisu albo samemu nauczyć się trochę serwisowania, co nie jest trudne.
Kajgana Opublikowano 5 Maja 2020 Opublikowano 5 Maja 2020 @piotrek.bach a mógłbyś wrzucić zdjęcia tej korby i kasety z takim przebiegiem? Tak z czystej ciekawości. Bo to nawet dobra reklama wytrzymałości by była.
piotrek.bach Opublikowano 7 Maja 2020 Autor Opublikowano 7 Maja 2020 @Kajgana pewnie, wrzucę jutro jak odbiorę rower.
piotrek.bach Opublikowano 4 Czerwca 2020 Autor Opublikowano 4 Czerwca 2020 (edytowane) Przepraszam za zwłokę. Generalnie tak to wygląda. Zębatki korby po 15 000 km i kaseta po 5 500 km. Zmieniłem zębatki korby, kasetę, łańcuch i zębatki tylnej przerzutki. Przy pierwszej jeździe byłem w szoku, że rower może tak działać. Chłopaki w serwisie powiedzieli, że chodziło przede wszystkim o duży blat korby i łańcuch. Aa, no i problem spadającego łańcucha zniknął całkowicie. Chłopaki stwierdzili tylko, żebym wpadał do nich co 1500-2000 km mniej więcej to zrobią przymiar łańcucha i doradzą czy już zmieniać czy nie. Edytowane 4 Czerwca 2020 przez piotrek.bach
Chrismel Opublikowano 4 Czerwca 2020 Opublikowano 4 Czerwca 2020 25 minut temu, piotrek.bach napisał: Chłopaki stwierdzili tylko, żebym wpadał do nich co 1500-2000 km mniej więcej to zrobią przymiar łańcucha i doradzą czy już zmieniać czy nie. Kup sobie ten przymiar. Kosztuje dychę. Warto łańcuch zmierzyć częściej kiedy już zbliżasz się do wartości 0,75. Jazda z wyciągniętym łańcuchem rujnuje napęd. Z drugiej strony nie ma po co wymieniać go za wcześnie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się