Skocz do zawartości

Wyzwania kolarskie w dobie epidemii


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Wiem, że podobny temat jest już na tym forum, ale chciałbym dotknąć innej kwestii związanej z praktycznym radzeniem sobie w czasie zakazów. 

Odwoływane kolejne oficjalne imprezy i zawody wpłynęły w pewien sposób na demobilizację kolarzy. Niektórzy zaszyli się w domu, inni  po cichu trenują na trenażerach lub na zewnątrz. Są również kozacy, którzy zbierają się w małe grupki, takie po 3 do 6 osób i kręcą. Jednak w pewnym momencie zaczyna dopadać zwątpienie i opada motywacja.

Niektórzy organizatorzy ratują się wyścigami "wirtualnymi", które jednak mają tylu zwolenników, co i przeciwników. 

Ja wspólnie ze znajomym wpadliśmy na pomysł tworzenia "wyzwań", czyli pseudo imprez indywidualnych realizowanych w ściśle określonych warunkach. Jesteśmy już po pierwszym wyzwaniu i w trakcie dwóch innych. To, co mnie troszkę zastanawia, to jest mała frekwencja (dodam, że wyzwania są bez wpisowego więc kwestie materialne nie powinny grać roli). Z jednej strony są narzekania, że zawody się nie odbywają, że nie ma gdzie się pościgać, że tylko trenujemy, z drugiej minimalny odzew, gdy coś się pojawia na horyzoncie. 

Wiem, że to tylko proteza i namiastka. Wiem, że ambicje zawodników są większe i wiem, że takich wyzwań w Polsce powstało więcej.

Piszę tu, by zebrać kilka komentarzy i może zastanowić się czy takie wyzwania mają sens. A może zły jest dobór wyzwań?

ps.

Żeby była jasność podam konkurencje: wyzwanie nr 1 to pokonanie przewyższeń równych wysokości Rysy w weekend (piątek-niedziela), wyzwanie nr 2 to indywidualna czasówka na odcinku stravy 8,5km oraz 3-cie to samo, tylko odcinek 31 km w okresie 1 tygodnia.

pozdrawiam

Opublikowano

Większość nie lubi jeździć po górach. Tym bardziej samemu - bo na stravie lepiej widać 120km trasy niż 1200m przewyższeń. - chociaż osobiście lubię takie wyzwania.

A co do ITT - wymyślający trasę myśli że trasa jest jasna i nie budząca wątpliwości na żadnym zakręcie. Ale już np dla mnie, gdzie trasa nie leci pod moim domem, a dajmy na to 20 km dalej, już nie było by tak łatwo przejechać całej trasy bez zastanawiania się czy na pewno dobrze skręciłem, a do tego jechać z konkurencyjną prędkością. - Tak ja to widzę, i to mnie odpycha od takich "ustawek"

Opublikowano

Są indywidualne wyścigi, ale to nie ten sam klimat. Wolę pokręcić po okolicy. Możliwe, że już w lecie odbędą się jakieś lokalne zawody do 50 osób. Ale raczej żaden większy cykl nie ruszy. To nie zepnie się finansowo. Zależy jeszcze, jak ten limit 50 osób będzie liczony. Musieliby umożliwić start większej ilości zawodników w małych grupach.

Ostatnio wszystko mnie demobilizuje: konieczność noszenia kagańca, brak konkretów odnośnie imprez kolarskich, załamanie pogody i brak czasu.

Na indywidualne zawody MTB jest jeszcze jeden sposób - dobrze oznaczyć trasę i niech każdy przejedzie pojedynczo w zadanym okresie czasu. Ma to swoje wady, a największą jest brak zabezpieczenia medycznego. Jeśli "ścigasz się" w pojedynkę w trudnym terenie, to w razie czego nikt nie wezwie pomocy.

Opublikowano

Ja sam nie trenuję - porpostu jeżdzę. Mój trenujący znajomy stwierdził, że olewa treningi i zawody w tym roku, aby poprostu się nie stresować i kombinować. Po miesiącu jeżdżenia ot tak - bez gpsów, interwałów, watów, planów zastanawia się czy wogóle  wróci do treningów, wyścigów - mówi, że odkrył czym jest wyjście na rower poprostu dla przyjemności :) Nawet zdjął czujnik mocy aby go nie korciło :D

  • Lubię to! 3
Opublikowano
5 godzin temu, Zajop napisał:

Większość nie lubi jeździć po górach. Tym bardziej samemu - bo na stravie lepiej widać 120km trasy niż 1200m przewyższeń. - chociaż osobiście lubię takie wyzwania.

A co do ITT - wymyślający trasę myśli że trasa jest jasna i nie budząca wątpliwości na żadnym zakręcie. Ale już np dla mnie, gdzie trasa nie leci pod moim domem, a dajmy na to 20 km dalej, już nie było by tak łatwo przejechać całej trasy bez zastanawiania się czy na pewno dobrze skręciłem, a do tego jechać z konkurencyjną prędkością. - Tak ja to widzę, i to mnie odpycha od takich "ustawek"

Trasa była obfotrafowana, wyjaśniona i do tego znana większości jeżdżących u nas. Wyraźnie zaznaczyłem, że można uzyskać więcej niż 1 wynik a wybrany będzie najlepszy. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...