Tygr Opublikowano 15 Marca 2020 Opublikowano 15 Marca 2020 (edytowane) Co powinna zawierać apteczka rowerowa na jednodniowe wyprawy? Aktualny skład: Octenisept Bandaże Gazy plastry z opatrunkiem plastry bez opatrunku folia RC stoperan paracetamol (tak znam zasady przechowywania) rękawiczki jednorazowe ustnik nożyczki OFF/DEET ZAJA lub inna maść na bóle mieśni/stawów. Talk. Edytowane 15 Marca 2020 przez Tygr
craroce Opublikowano 15 Marca 2020 Opublikowano 15 Marca 2020 Dodałbym jeszcze jakąś maść na przyspieszenie gojenia ran, typu np. Tribiotic. Są małe wygodne saszetki. Kolejna rzecz to coś na odparzenia. Sudocrem ponoć się doskonale sprawdza.
elmapeto Opublikowano 15 Marca 2020 Opublikowano 15 Marca 2020 (edytowane) Muszę przyznać , że jednodniowo jeżdżę zawsze bez apteczki. Edytowane 15 Marca 2020 przez elmapeto 1
RadS Opublikowano 15 Marca 2020 Opublikowano 15 Marca 2020 52 minuty temu, craroce napisał: Dodałbym jeszcze jakąś maść na przyspieszenie gojenia ran, typu np. Tribiotic. Są małe wygodne saszetki. W jakim celu? Mówimy o wypadach jednodniowych. Zastosowanie takiej maści podczas jazdy vs po powrocie do domu niczego nie przyspieszy. 44 minuty temu, Motke napisał: Jakiś magnez. Mówimy o wypadach jednodniowych. Nawet nie zdąży się wchłonąć. 56 minut temu, Tygr napisał: Co powinna zawierać apteczka rowerowa na jednodniowe wyprawy? Aktualny skład: Octenisept Bandaże Gazy plastry z opatrunkiem plastry bez opatrunku folia RC stoperan paracetamol (tak znam zasady przechowywania) rękawiczki jednorazowe ustnik nożyczki OFF/DEET ZAJA lub inna maść na bóle mieśni/stawów. Talk. Moim zdaniem taki zestaw to dobra baza na dłuższe wypady, co najmniej weekendowe, ale rozumiem jeśli chcesz być bardziej przygotowany na wypady jednodniowe. Proponuję dodać kilka saszetek elektrolitów. Podczas długiej jazdy łatwo o odwodnienie, niewytłumaczone "zjazdy" energii, mdłości i inne takie. Miałem już wiele takich sytuacji i to pomimo dobrego nawadniania się i doświadczenia w długiej jeździe. Czasem wystarczy nieco wyższa temperatura niż normalnie, nieco więcej słońca, większe emocje i po kilku godzinach tracisz bez widocznego powodu siły i jest Ci mdło. Wtedy sama woda nie pomaga. Mi w takich sytuacjach zawsze pomagały elektrolity. Nie jeżdżę z apteczką, ale z awaryjnymi elektrolitami zawsze. Sól fizjologiczna w takich małych, jednorazowych fiolkach, do płukania oczu. Jadąc na rowerze łatwo może wpaść jakiś owad do oka, nawet przy okularach. Coś na ukąszenia owadów. Maść na otarcia od siodełka. Może być Sudokrem, może krem Assosa.
Motke Opublikowano 15 Marca 2020 Opublikowano 15 Marca 2020 51 minut temu, RadS napisał: Cytat Magnez Mówimy o wypadach jednodniowych. Nawet nie zdąży się wchłonąć. A co da okładanie na potem?
SzpiceR Opublikowano 15 Marca 2020 Opublikowano 15 Marca 2020 Idziesz jeździć na rowerze czy na dyżur w pogotowiu? 1
elmapeto Opublikowano 15 Marca 2020 Opublikowano 15 Marca 2020 Jakbym miał coś wziąć na jednodniowy wypad to bandaż i rekawiczki oraz octenisept ewentualnie. Całą reszta dla mnie tak potrzebna jak stojak serwisowy na trasę.
Kajgana Opublikowano 15 Marca 2020 Opublikowano 15 Marca 2020 @elmapeto dokładnie tak! Nie jeździmy z dala od cywilizacji, żeby musieć sobie radzić ze wszystkim. Jak stanie się coś poważnego to i tak trzeba po kogoś zadzwonić/wezwać pogotowie. Nie trzeba jechać że złamaną nogą... Rękawiczki, jak by trzeba było komuś pomóc mam zawsze przy sobie, bandaż jak bym sobie goleń o pedały rozwalił i tyle.... 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się