Skocz do zawartości

Bałtyk od granicy do granicy, czerwiec 2020


Paweł_Kalisz_93

Rekomendowane odpowiedzi

Paweł_Kalisz_93
Opublikowano

Witajcie!

Poszukuję partnera lub partnerki na moją pierwszą wyprawę Polskim wybrzeżem. Plan jest taki by przejechać od granicy Niemieckiej do Obwodu Kaliningradzkiego poruszając się jak najbliżej morza, w dużej mierze szlakiem R10.

Mam 26 lat i od zeszłego roku jestem szczęśliwym posiadaczem gravela i konta na Stravie  wcześniej jeździłem trekkingiem i szosą. To będzie moja pierwsza wyprawa. Jeśli chodzi o przygotowanie kondycyjne to pokonuję tygodniowo średnio dwie trasy między 70 a 150 km, o ile życie zawodowe pozwala. Zimą raczej biegam i sporadycznie jeżdżę, ale staram się regularnie chodzić na basen i na siłownię. Obecnie mieszkam w Kaliszu a na miejsce startu dotarłbym pociągiem.

Trasę chciałem rozpocząć w Świnoujściu, zaliczyć zachodnią granicę i kierować się wybrzeżem w stronę wschodnio-południowej granicy kraju, gdzie po dotarciu nieopodal granicy koło Nowej Karczmy kierowałbym się z powrotem w stronę Elbląga albo trójmiasta (kwestia dogadania trasy przed wyjazdem, w grę wchodzi jeszcze Malbork). Jeśli chodzi o noclegi to raczej preferuję namiot, ale nie musi to być codziennie nocleg w namiocie. Jeśli sytuacja by tego wymagała to spanie na dziko też wchodzi w grę, ale ktoś by mnie musiał wprowadzić bo nie mam z takim doświadczenia. Dziennie chciałbym przejechać między 100 a 120 km, żeby na spokojnie mieć kilka chwil żeby podziwiać widoki i na regenerację. Jeśli chodzi o zwiedzanie muzeów to za tym nie przepadam, ale punkty widokowe, warte zobaczenia rzeczy i otwarte skanseny przelotnie jak najbardziej. 

Całkowity dystans który pokazuje mi ślad GPX na stravie to 794 Km. Myślę że spokojnym tempem udałoby się pokonać trasę w 8 dni, ponieważ nie chcę cisnąć na siłę. Chcę tylko przed wyjazdem zaplanować mniej więcej odcinki na każdy dzień. Jeśli chodzi o deszcz to nie jest dla mnie komfortowa jazda w dużym deszczu, ale lekka mżawka nie powinna być dla mnie problemem. Co do trasy to dobrze ją (jak wspomniałem) mieć zaplanowaną, ale jestem elastyczny jeśli chodzi o jakieś bliskie trasy ciekawe miejsca do zobaczenia albo zmianę minimalną trasy z uwagi na nawierzchnię bo kto by chciał się bić przez piach "Bo tam trasa biegnie". Preferuję asfalty,szutry i twarde ścieżki.

Co do kuchni to chciałbym kolacje i śniadania jeść przy namiocie, w ciągu dnia też można gdzieś w fajnym punkcie sobie zrobić świeżą kawę, a obiady raczej w pkt gastronomicznych. Tutaj też o ile śniadania i kolacje pod namiotem, to w ciągu dnia nie widzę problemu żeby się zatrzymać gdzieś w takim punkcie - jedyne co to nie lubię tłumów a to jednak będzie czerwiec także "Relanium i na obiad" 🤣 

Właśnie! Budżet. Na wyprawę będę przygotowany w budżecie około 1000-1200 złotych i myślę że to wystarczy. Wyjazd chciałbym zacząć mniej więcej 1 czerwca, ale jeśli chodzi o daty to jeszcze jest trochę czasu żeby zaplanować urlop

Serdecznie zapraszam na przygodę ^^

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Mniej więcej w połowie lipca,wyjeżdżamy z młodym kolegą z Lubuskiego na Wybrzeże. Dojeżdżamy do Dziwnówka i również jak najbliżej morza,chcemy dojechać na Hel. W drodze powrotnej z Gdyni do Z. Góry pociągiem. Dojazd do morza chcemy zrealizować w 2 dni(150 km dziennie) Na Hel chcemy dojechać w trzy dni: 100 km,100km i 145km. Wszystko zależy od tyłków czy wytrzymają +/- 8 godzin w siodłach dziennie.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Udało Ci się? Mam zamiar zrobić podobną podróż zaczynając od Świnoujścia.

Opublikowano

Udało. Młody okazało się w ogóle prawie nie jeździł. Nad morze do Dziwnówka dojechaliśmy w 3 dni. Potem Dziwnówek-Ustronie Morskie, Ustronie Morskie-Jarosławiec,Jarosławiec-Łeba,Łeba-Hel. Wszystko pykło poza tyłkiem. 2 tygodnie przed wyjazdem,kupiłem siodełko Specialized Romin Evo Gel Comp. Zrobiłem na nim 200 km i wydawało się że bedzie OK. A jednak po 3 dniach załapałem odparzenie na lewek kości kulszowej i mimo smarowania,po 70-80 kilometrach dyskomfort wracał. Dopiero po powrocie wróciłem do WTB ale Silverado i jest super.

W moim wątku jest trochę więcej:

 

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Świetna wyprawa. Ja planowałam w tym roku przejechanie trasy Świnoujście - Gdańsk, ale pandemia pokrzyżowała moje plany.

Opublikowano

Fajna trasa . Pytanie takie - są po drodze jakieś wiaty gdzie można na szybkiego przekimać tak mniej więcej w połowie dystansu ?

Opublikowano

W okolicach Władysławowa coś widziałem. Co do wcześniejszego odcinka nie powiem ci,bo podróż rozkładalismy na 4-6 godzin z odpoczynkami. Po prostu nie zwracaliśmy na te wiaty uwagi a sama jazda na Hel nie biegła ściśle wzdłuż R10. Jadąc z Jarosławca pojechaliśmy przez Słupsk by nie robić pętelki do Ustki i minąć bagna. Jechaliśmy drogą 213 do Wicka,by zjechać na 214 do Łeby.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...