Na tropie idealnego siodełka do roweru.


Rekomendowane odpowiedzi

  • Administrator
SzajBajk

Już od lat (28 dokładnie) szukam idealnych komponentów, tworzących perfekcyjny rower - szosowa, a także górski. W sezonie 2020 podsumowuję całą moją wiedzę i próbuję stworzyć dla siebie idealne maszyny. Wśród dotychczasowych "odkryć" mam:

  • idealny rozmiar kół do ekstremalnych, interwałowych tras XC - 26", ewentualnie 27,5",
  • idealny napęd do szeroko pojętej jazdy MTB - 2x10,
  • idealny dodatek do kokpitu MTB - rogi,
  • idealna szerokość kół wyścigowej szosówki - 25c,
  • idealny widelec amortyzowany - starsza generacji Cannondale Lefty OPI.

To oczywiście nie koniec listy. Będę dodawał do niej kolejne cegiełki, a dziś czas na osiodłanie rumaka...

 

Jakie siodełko, to siodełko idealne

Oto moje najistotniejsze wnioski, po przeprowadzeniu tysięcy już godzi testów:

  • siodełko idealne nie może być takie samo w rowerze MTB i szosowym, podobnie, jak w szosowej wyścigówce i maszynie TT,
  • siodełko idealne musi dawać podparcie - musi dawać poczucie, że siedzimy na tyłku, a nie na genitaliach,
  • musi ono posiadać kanał wentylacyjny i poprawiający krążenie (najlepiej otwór),
  • na szosę zawsze wybiorę siodełko szersze, dające większe podparcie, bo muszę wytrzymać godziny jazdy w dosyć statycznej pozycji, często pedałując z niską mocą, co zwiększa nacisk na tyłek,
  • zbyt szerokie siodełko do roweru MTB, utrudnia wychylanie się za nie i balansowanie na technicznych odcinkach,
  • siodełko idealne musi dawać możliwość przesuwania się do przodu na stromych podjazdach i w tej pozycji ma dawać optymalne podparcie oraz tarcie,
  • doskonałym dodatkiem do siodełka jest możliwość montażu pod nim kamery, bądź koszyka na bidon,
  • waga około 200 g dla modeli z "pełną" wyściółką i poniżej 100 g dla karbonowych "golasów" jest git.

Po przetestowaniu około trzydziestu różnych siodeł, stwierdzam, że większość z nich zdecydowanie za bardzo "opada" po bokach w swej tylnej części, co sprawia, że guzy kulszowe bardziej się zapadają, a drętwienie pewnych części ciała pojawia się po około 30 minutach lekkiego pedałowania na szosie, czy też jazdy na rolkach (in. trenażerze rolkowym).

 

Jakie modele siodełek już odkryłem

1. Bardzo, ale to bardzo ciekawym rozwiązaniem są siodełka ISM Adamo, na których jeździłem dawniej, a w zeszłym roku znowu kupiłem sobie jedno z nich na OLX, ale problemem jest zbyt mała szerokość - moje ma 135 mm i wyraźnie czuję, że część mięśnia pośladkowego wielkiego, chciałaby usiąść, ale nie ma na czym (trwa poszukiwanie szerszej wersji).

P2270755.JPGP2270756.JPGP2270760.JPG

2. Drugim, rewelacyjnym siodełkiem, jakie testuję od roku jest Prologo Dimension. Mam je w najtańszej wersji (to ta z serii testowych, jakie można wypożyczyć ze sklepu). Pierwsze wrażenie, po zajęciu pozycji na nim brzmi: "miodzio bejbe". Siedzę, nie wiszę. Poeksperymentuję jeszcze z różnymi jego wersjami, ale z całą pewnością uratowało mi ono tyłek, podczas długich treningów jesienią i zimą. Na zdjęciach poniżej widzicie nieco mniej dla mnie wygodny, ale też niezły model Prologo Zero II Pas, który oryginalnie był zamontowany w mojej szosie aero, ale trafił do elektryka.

P2270762.JPGP2270763.JPGP2270764.JPG

3. Trzecie siodełko trafiło do mnie kilka tygodniu temu (mamy luty 2020) i od razu się z nim zaprzyjaźniłem, podobnie jak z Prologo. Jest to Pro Stealth Off Road (nie mylić z Prologo), czyli model dedykowany do jazdy MTB. W takim też warunkach je testuję i jak na razie wygląda to piknie - nie utrudnia jazdy przez rock - gardeny, bez sztycy opuszczanej i daje dobre podparcie. Do tego posiada kanał środkowy (wolałbym dziurę, dla jeszcze większego przewiewu) i jest wyposażone w system szybkiego montażu adaptera do kamery lub koszyka na bidon (może też do lampki?).

P2270741.JPGP2270743.JPGP2270744.JPGP2270745.JPGP2270746.JPGP2270730.JPG

Z tak komfortową, acz nie za miękką wyściółką, i nie - karbonowymi prętami, waga 208 gramów jest świetna. Tutaj macie link do strony producenta po angielsku, bo na polskich wyszukiwarka znajduje jedynie starszą wersją szosową. Jak na razie, mój Łobuz (Wobooz), czyli maszyna do zawodów XC dostanie ten właśnie model. Jeżeli się sprawdzi, będę się starał zdobyć jego w pełni karbonową wersję, która waży około 145 gramów.

P2270733.JPGP2270738.JPGP2270747.JPGP2270748.JPGP2270749.JPG

 

  • Lubię to! 3
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zubron

Nie lubię takich siodełek jakie mają w szosówkach. Są wąskie i szczerze mowiac nie wiem jak można jeździć na takich. Zdecydowanie lepsza opcją (w moim przypadku), są jednak te szersze wersje.

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
89neo

Z idealnym siodełkiem jest jak z idealną dziewczyną, szukajcie a znajdziecie, niektórzy szukają całe życie i nie znajdują a drudzy mają farta i się z nią żenią, czyli w skrócie mówiąc biorą tą wiedzę do grobu a reszta niech się męczy :D

  • Lubię to! 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

Jest jeszcze 3 opcja (trochę kompromisowa): Przyzwyczaić się do tego co się ma. Jeszcze nigdy w żadnym rowerze nie wymieniłem siodełka. Za każdym razem tyłek się zaakceptował. Byle nie mieć ()() księżniczki :) .

  • Lubię to! 2
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
W dniu 23.02.2020 o 15:22, SzajBajk napisał:

siodełko idealne nie może być takie samo w rowerze MTB i szosowym

Bardzo ciekawe jest to co piszesz.

Przede wszystkim trzeba zacząć od tego, ze każda d..pa jest inna,a  problemy będzie miała ta nie ukształtowana.

Napisze może z mojej perspektywy jak to wygląda:

Obecnie dla mnie mało istotne jest jakie mam siodełko założone, większy problem mogą stanowić wkładki w gaciach, bo np takie żelowe w pewnych warunkach działają jak tarka i trzeba być na prawdę odpornym na ból jak i psychicznie żeby to wysiedzieć.

W rowerach szosowych miałem pozakładane siodła MTB,  a i odwrotnie, wszystko kwestią ustawienia - działało bez zastrzeżeń nawet na dalekich dystansach , czy w terenie.

Przede wszystkim wyjeżdżenie, no i siedzi się na kulszach a nie na prostacie jak to wielu miszczów czyni, tak samo siodełko nie służy tylko do siedzenia, co też wielu miszczów myśli..

 

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
RadS

Jako że ten wątek pewnie stanie się Szajbajkowym kompendium wiedzy o siodełkach, podrzucam dla potomnych link do tematu jak rozwiązałem problem otarć na styku ud i pośladków:


Może komuś się przyda, zwłaszcza że przewertowałem cały polsko - i anglojęzyczny internet i uwierzcie mi, nie łatwo o odpowiedź  jak pozbyć się tej konkretnej przypadłości.

  • Pomógł 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
89neo

Zgadzam się z @mareq , sam miałem w nowym rowerze Fizik Arione i po pierwszej jeździe pomyślałem: co za dziadostwo, kosztuje tyle kasy a tu takie coś, dopiero po kilku jazdach 4 ry litery się przyzwyczaiły a druga sprawa to dobre spodenki z wkładką jak mówi @kaido2 bo od żelu można się nawet odparzyć, dlatego tylko pianka.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Administrator
SzajBajk
21 godzin temu, lukaszzsch napisał:

Brooks i nie szukać nic innego

Dobra jakość, ale właśnie to mocno łukowate wygięcie, patrząc na siodełko od tyłu, nie daje mi wystarczającego podparcia.

13 godzin temu, 89neo napisał:

Z idealnym siodełkiem jest jak z idealną dziewczyną

A ja mam w każdym rowerze inne siodełko ;)

  • Lubię to! 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mareq

^ Jak marynarz, w każdym porcie inna dziewczyna :) .

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
89neo
2 godziny temu, mareq napisał:

^ Jak marynarz, w każdym porcie inna dziewczyna :) .

@SzajBajk i gdyby chociaż jedna z nich była idealna to by z nią pływał ;) 

Nie ma siodełka idealnego, ale są idealne kobiety =D

  • Lubię to! 1
  • Haha 1
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...
skoksowana@
Napisano (edytowane)

Osobiście bardzo lubię siodełka, które są stosowane w bmx - jeżdże na bmx 29' i zakochałem się w tych siodełkach. 

haro-fat-style-pivotal-bmx-seat-ek.thumb.jpg.88ffddf8ac9193d815735aa18b679ed7.jpg

Moje pośladki to subskrybują xD

Edytowane przez skoksowana@
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
daihat
Napisano (edytowane)

Coś z tym szybkim opadaniem skrzydełek jest na rzeczy również w moim przypadku. Przeszedłem przez kilka siodełek szosowych i nigdy nie było idealnie, po 1H pojawia się drętwienie, na trenażerze  przy nawet kilkuminutowych interwałach.  W MTB na siodełkach z wyściółką nigdy nie było problemu, która myślę ze polepsza dopasowanie, zwiększa margines błędu.  Teraz mam fabryczne siodełko rockirdera, które miało iść natychmiast do kasacji a na ust. -1st jest to najwygodniejsze siodełko jakie miałem, jakby nie istniało, mogę na nim jeździć na golasa. Co do profilu, wyściółki trochę jest, tył lekko podniesiony, ale właśnie płaski! bez opadania po bokach, co zapewne daje większe podparcie kulszowe.

Więc powoli myślę, żeby poszukać czegoś o podobnym profilu do szosówki (Prologo? :P), ewentualnie czegoś z lekką wyściółką jak np. bardzo chwalone Specialized Phoenix - chociaż nie wiem czy to jest dobry pomysł, twarde i sztywne siodło w szosie to podstawa :P.

image;s=644x461

 W szosie przeszedłem przez wiele drogich siodełek ale na razie najlepsze to klon specialized romin od chińczyka. Niesamowicie lekkie, uznałem że warto wziąć na testy i już zostało na stałe. Jedynie zastrzeżenie to obszycie z jakiejś eko skóry sprawiającej wrażenie że poprzeciera się po paru jazdach ale przejechało 3k od zimyi poza odkształceniami po bokach wygląda jak nowe.

https://pl.aliexpress.com/item/32766321631.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.4c7c5c0fbUpVVi

 

 

Edytowane przez daihat
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się