Skocz do zawartości

Czy blat/kaseta "na wykończeniu" wpływa na zużycie łańcucha?


leszcz

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

... bo jeśli tak to przydałby się jakiś przymiar do oceny blatu...

Opublikowano

Tak wpływa, jeśli kaseta jest już jedną nogą w grobie, tak jak blaty w korbie, nowy łańcuch się szybciej zużywa. 

Ocenę  zużycia kasety i blatów w korbie robi się na oko, jak nie bardzo wiesz jak to powinno wyglądać, to podeślij fotki korby i kasety, lub podejdź do serwisu i tam ocenią.

Oczywiście jeśli kaseta i blaty są mocno zużyte, to nowy łańcuch może się nie ułożyć i będzie przeskakiwać. 

Opublikowano

Wg mnie to nawet jeśli to minimalnie i szkoda sobie tym głowę zawracać - nowy łańcuch  przeskakuje to nie działa, ciągnie to działa.

Rozciągnięty łańcuch ścina szczyty zębów, bo nie siada na odpowiedniej głębokości pomiędzy nimi. Nierozciągnięty pracuje blisko dna, więc na moje oko nadgryziony ząb u góry nie powinien specjalnie na niego wpływać.

Aczkolwiek bardzo chętnie poczytam jak to miałoby się odbywać wg innych, bo jeśli rzeczywiście zużyty blat katowałby łańcuch to każdy kolejny nowy łańcuch robiłby mniejszy przebieg, a tego nie zauważyłem u siebie nawet jak zakładam nowy łańcuch do starej kasety.

  • Lubię to! 3
Opublikowano
1 godzinę temu, Kruk napisał:

Tak wpływa, jeśli kaseta jest już jedną nogą w grobie, tak jak blaty w korbie, nowy łańcuch się szybciej zużywa. 

Ciekawe jest to co piszesz...

Zajeżdżałem napędy aż zębów nie miały i nigdy z czymś takim się nie spotkałem.

1 godzinę temu, seraph napisał:

Nierozciągnięty pracuje blisko dna, więc na moje oko nadgryziony ząb u góry nie powinien specjalnie na niego wpływać.

Bo niby jak. Po całej powierzchni roboczej zęba porusza się rolka, co najwyżej droga może być krótsza, jednak nie oznacza to , że ogniwo przeskoczy. A nawet gdy już do tego dojdzie, to do pewnej wartości wgłębienie  zęba można pogłębić.

Opublikowano

To nie moje wymyślanie, nie raz nie dwa były już wątki na forum gdy kaseta i korba nie chciała przyjąć nowego łańcucha. Nie wiem czemu się dziwisz.

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Kruk napisał:

kaseta i korba nie chciała przyjąć nowego łańcucha.

Ale ja o zupełnie czym innym.

 

5 godzin temu, Kruk napisał:

jeśli kaseta jest już jedną nogą w grobie, tak jak blaty w korbie, nowy łańcuch się szybciej zużywa.

I do tego się odniosłem.

Edytowane przez kaido2
Opublikowano

Inaczej.

Zadam Ci pytanie. 

Dlaczego w takim razie jak jest już kaseta mocno zużyta i blaty na korbie, to łańcuch często przeskakuje, skacze na kasecie i nie chce się prawidłowo zapinać? :) 

 

Opublikowano
12 minut temu, leszcz napisał:

Na oko?!?!?.... 🤔

wydrukuj sobie zdjęcie nowej korby i przyłóż do swojej

Opublikowano
4 godziny temu, kaido2 napisał:

Zajeżdżałem napędy aż zębów nie miały i nigdy z czymś takim się nie spotkałem.

 

Ja tak samo.

DSCF3148J_qaxqhsr.jpg

Ta bardziej zużyta (Shimano) stwarzała już problemy (łańcuch czasem spadał), ale na tej drugiej (Stronglight) mogłem jeszcze trochę pojeździć, bo żadnej tragedii jeszcze nie było.

Generalnie, im więcej zębów ma zębatka (te miały 53 i 52), tym mniej wrażliwa jest na zużycie zębów. W korbie mtb, zębatka 22 nawet nie dałaby się doprowadzić do takiego stanu, bo zęby wcześniej by się pogięły lub połamały, a łańcuch zaciągałoby pod ramę.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 8.01.2020 o 12:23, leszcz napisał:

... bo jeśli tak to przydałby się jakiś przymiar do oceny blatu...

Jak by to miało duże znaczenie, to pewnie taki przymiar by był. Tu bym zwracał uwagę na kulturę pracy napędu... 

Tak z ciekawości, zwróciłem uwagę na twój przebieg. Masz na myśli, rower MTB czy "elektryk" (tu bym bardziej zwracał uwagę na stan całego napędu)?

 

Edytowane przez piotr.solek
Opublikowano

Ja od września 100% MTB bezprąd 💪

Co do tematu niestety nie mam wciąż jasności czy zakładając nową kasetę + łańcuch na 30-50% zużyty blat nie skracam życia łańcuchowi.

Czyszczę i smaruję regularnie. Spróbuję obie opcje i dam znać wyniki pewnie najwcześniej za pół roku jak żona i Bóg pozwoli 😁

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Kruk napisał:

Dlaczego w takim razie jak jest już kaseta mocno zużyta i blaty na korbie, to łańcuch często przeskakuje, skacze na kasecie i nie chce się prawidłowo zapinać?

Bo to wina zużytych zębów? W żadnym wypadku łańcucha. Mam identyczne wrażenie jak kolega @kaido2, że piszemy o czymś zupełnie innym.

Wg mnie jeśli tylko łańcuch poprawnie współpracuje to krzywda mu się nie dzieje żadna. Jeśli skacze, a ktoś jest pojechany i próbuje tak jeździć to wiadomo, że takie szarpanie nikomu nie służy.

Edytowane przez seraph
Opublikowano

Ja nie raz zakładałem nowy łańcuch oraz kasetę nie zmieniając przodu. Nie stwierdziłem nigdy,  żeby był jakiś problem z żywotności łańcucha w związku ze zużyciem zębów na korbie.  Z drugiej strony patrząc,  jeśli jakiś element z układu napędowego jest zużyty,  musi mieć wpływ na dzialanie całego  układu. 

Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, Kruk napisał:

Dlaczego w takim razie jak jest już kaseta mocno zużyta i blaty na korbie, to łańcuch często przeskakuje, skacze na kasecie i nie chce się prawidłowo zapinać? :)

Bo krótko pisząc zęby są zjechane.

 A winowajcą jest jak już wyżej zostało wspomniane:

21 godzin temu, seraph napisał:

Rozciągnięty łańcuch ścina szczyty zębów, bo nie siada na odpowiedniej głębokości pomiędzy nimi.

Zużyty łańcuch.

Jak się przyjżysz " nowej " kasecie i zużytej to zauważysz w czym leży sęk. Nowy łancuch nie będzie miał punktów podparcia, bo wierzchołki będą wyorane (wyślizgane) i po prostu przeskoczy.

Nowy łancuch pokonuje trochę inną drogę, jak zużyty który doprowadził do takiego stanu, a to dlatego, że odległości między rolkami są mniejsze jak w zużytym i w ostatnim cyklu po prostu pokonuję drogę piszac na prosty rozum " w powietrzu" ( brak części zęba, brak punktu podparcia).

Jeżeli koronka ma odpowiednia ilość " mięsa" to da się  ją przywrócić do życia profilując odpowiednio zęby. Z powodzeniem używam tak zreanimowanych kaset i wolnobiegów z nowymi łańcuchami.

Jak wiesz jak to dobrze zrobić, to nic  nie przeskoczy, a sam proces trwa chwilę i nie trzeba do tego nawet ściągać koła.

Edytowane przez kaido2
Opublikowano

Czyli co robisz? Spilowujesz zęby w kasecie/ blacie?

Opublikowano

Pogłębia się zbocza zębów okrągłym pilnikiem, albo kamieniem szlifierskim ~8 mm. Jedyny minus taki, że łańcuch ciut chrobocze na poprawianych miejscach, ale to dość szybko mija.

Opublikowano

Dla mnie to ratowanie trupa, ale jak kto co lubi :) .

Opublikowano

I masz rację, ale niektórzy to nawet wolnobiegi rozbierają. Ja tak naprawiłem zębatki Biopace w korbie, bo ciężko nowe dostać, a w kasecie jakby było więcej do poprawki niż 2 - no maks 3 to już by mi się nie chciało. I to i tak raczej do zimówki na śmierć.

Opublikowano
3 godziny temu, seraph napisał:

Jedyny minus taki, że łańcuch ciut chrobocze na poprawianych miejscach,

Jak to dobrze zrobisz to nic nie czuć, nic nie chrobocze.

 

2 godziny temu, Kruk napisał:

Dla mnie to ratowanie trupa, ale jak kto co lubi :) .

Skoro mogę na tym przejechać kilka sezonów to w chodzę w to. Miałem przyjemność reanimować np CS-HG50-7, chciałbym aby obecne kasety nawet ze średniej półki były tak twarde i wytrzymałe, ktoś ją musiał długo traktować zużytym łańcuchem, mnie na jej reanimację zlazło kilka końcówek diamentowych :)

Ale z przyziemnych rzeczy, reanimowany jakieś 1,5 miecha temu wolnobieg, a dokładnie zęby, przejechał już całkiem sporo w obecnych warunkach w tym w lesie i dalej dzielnie walczy i długo będzie walczył bo zęba ma jeszcze sporo ( znaczy do szpilek im daleko).

Także niech kto myśli co chce, ale nawet gdybym miał się bawić w wymiankę na nowy to jednak wolę odpalić dremel , bo szybciej mnie to wyniesie jak kopsnięcie, się do sklepu z drugiego roweru. Inna sprawa, że z warsztatu kolegi mam pełne szafy różnego szpeju w tym takich napędów naprawdę do lekkiej poprawki, a więc sami rozumiecie. Nie zajadę tego do końca życia :D

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Noo to teraz rozumiem. Ale Twój przypadek jest rzadki może nawet bardzo rzadki. :) 

Ja w ratowanie kasety bym się nie bawił, to część która się zużywa i koniec. Fakt można ale nie każdy ani ma chęć, ani czas, ani narzędzi. 

Rada jest taka jak ktoś duuużo jeździ i zajeżdża napędy to kupować jak najtańsze do danej ilości przełożeń i tyle.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...