Skocz do zawartości

Powrót do napędu 3 na...


Piotr Morawski

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam!

Prawie 2 lata temu kupiłem Marin Bobcat trail5 z napędem 1x10. Tylna kaseta 11-42T. Mieszkam w Bielsku-Białej, swoje lata mam. Aby wjechać na Szyndzielnię i dalej w góry, brakowało mi siły i przełożeń. Po pół roku męczenia się kupiłem podwójną korbę z małą tarczą 24T i świat się stał piękniejszy. Teraz na święta, zrobiłem sobie kolejny prezent i kupiłem korbę 3x (SHIMANO Deore FC-M6000) z małą tarczą 22T. No i wreszcie wjechałem na tę Szyndzielnię potem na Klimczok! Wszystko działało bez zarzutu. Z dowolnego przedniego blatu mogłem obsłużyć całą kasetę. Nic nie obcierało. Wreszcie miałem rower do jazdy a nie do cierpienia. (Jednoblatowcy z Beskidów mogą się teraz ze mnie śmiać). Dzisiaj poszedłem jeszcze dalej i założyłem kasetę 10rz Sunrace 11-46 no i nie do końca przerzutka tylna daje radę. Podkręciłem ją aby była maksymalnie odchylona do tyłu i przy przełożeniu 22 na 46 jakoś jedzie, ale jest na styk. Gdy się zapomnę i z przodu mam 30T kółka przerzutki jadą po kasecie. Szukałem ale nie znalazłem przerzutki 10rz dostosowanej do kasety 46T. Czytałem, że przerzutki 11rz są kompatybilne z 10rz, wolałbym się jednak upewnić  przed kolejnym zakupem. Czy ktoś z "zarażonych rowerową szajbą" mógłby mi doradzić co kupić aby dobrze kupić?

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Poszalałeś Kolego :D

3x10 z 11-46 szał hehehe

Shimano tego nie dopuszcza więc się nie dziw że działa średnio. Aaaale... pewnie masz przerzutkę 10 rz.  Pisałem o tym nie raz i uwierz mi na słowo, problem tkwi w umiejscowieniu górnego kółeczka - oddalenie kołeczka od osi wychylenia wózka, czym dalej tym większą koronkę na kasecie obsłuży.

Masz dwa wyjścia moim zdaniem lepsze i gorsze.

1. Kupić taki adapter do oddalenia przerzutki, Goatlink:

1_max.jpg3_max.jpg

Wyjście gorsze bo oddalając przerzutkę zyskasz lepszą zmianę biegów na większych koronkach ale stracisz na małych.

2.Kupić przerzutkę XT M8000 SGS ( niestety nie ma SLX 11 rzędowego o długim wózku SGS tylko jest GS a do 3x10 GS będzie za mały). Takie rozwiązanie pomoże zmieniać biegi płynniej bez pogorszenia pracy przerzutki na koronkach dużych w kasecie, a na niskich też nie będzie problemu. I tak 11 przerzutka LEPIEJ działa na 10 napędzie z manetką 10 niż dedykowana przerzutka 10, ( slx m670, xt m786, slx m7000 SGS 10 rz. i deore m6000 SGS mają równoległe kółeczka do osi wózka to jest stara konstrukcja, dzisiaj czym dalej kółeczko od osi, tym większą koronkę obsłuży ) 

 

Nie kupowałbym goatlinku bo działa średnio, brałbym XT m8000 SGS (chyba że chcesz XTR M9000 to proszę bardzo :D ) i by było o wiele lepiej. Ale zrobisz jak uważasz.

Opublikowano
5 godzin temu, Piotr Morawski napisał:

Z dowolnego przedniego blatu mogłem obsłużyć całą kasetę. Nic nie obcierało.

Po co z dowolnego blatu obsługa całej kasety? Szajbajk ma o tym film, biegi się dublują, to bez sensu. 

A tak a propos tych miejsc, Szyndzielnia czy Klimczok, spore tam nachylenie? 

Opublikowano
Po co z dowolnego blatu obsługa całej kasety? Szajbajk ma o tym film, biegi się dublują, to bez sensu. 
A tak a propos tych miejsc, Szyndzielnia czy Klimczok, spore tam nachylenie? 
Byłem w tamtym roku na wakacjach
Nachylenie procentowo nie powiem ale jest bardzo stromo i jest co kręcić pod górę, podjazd jest też dość długi
Opublikowano

22:46=0.47 Ja rozumiem że są różne potrzeby jeśli chodzi o napęd i zawsze mnie śmieszą wypowiedzi jednoblatowcow w stylu "przelozenie 22x36 to już jest problem żeby utrzymać równowagę" No ale przy 0,47 sam o to zapytam. 😉

Opublikowano

Dziękuję bardzo wszystkim za szybką odpowiedź!

Powiem tak. Wszystkie górki obok mnie nie są wysokie lecz mają wiele dosyć stromych ścieżek. Szczególnie w mniej uczęszczanych turystycznie rejonach a te interesują mnie najbardziej. Podjazd na Szyndzielnię podałem jako przykład. Chyba ponad 3 km pod górę, chwilami po dużych kamieniach. Próbowałem ze 3 razy podjechać i ciągle się zniechęcałem. Najsilniejszy nigdy nie byłem a mając teraz niestety 50+ sami rozumiecie. Codziennie jeżdżę bo inaczej jakoś trudno sobie z życiem radzić :). Silniejsi ode mnie, mnie pozdrawiają i jadą dalej.

Dziękuje Krukowi i wejdę w tę przerzutkę.

Czemu obsługuję cały tył z różnych blatów? Bo się czasem zapominam i robię coś odruchowo. Zwłaszcza jadąc w nocy przez las, nie widzę, wskaźniki niepodświetlone. Wiem, że biegi się dublują, zależy mi aby popełniając błąd nie zaplątać łańcucha dookoła korby (ha, ha) - zwłaszcza w nocy w lesie.

alsew - faktycznie przy tym przełożeniu prędkość wynosi jakieś 2km/h ale jakoś mi się udaje jechać. Trzeba tylko mieć silne nerwy bo piesi idą szybciej a w weekendy na Szydzielnię walą tłumy, jak do Morskiego Oka. Przy starym napędzie największy problem miałem z bólem pleców, który się potwornie nasilał w miarę zdobywania wysokości i psuł mi całą radość z wyprawy.

Podsumowując, uważam osobiście, że napędy 1 na ... są faktycznie prostsze, chyba tańsze (mnie sporo kosztowało dokupienie manetki, korby i przerzutki przedniej) są dobre na tereny o względnie krótkich nachyleniach (np. Kaszuby - tam mi niczego nie brakuje) lub dla ludzi silnych, wysportowanych, tych co jeżdżą ostro na zawodach. Ja za 10 lat pewnie będę się rozglądał za napędem 4 na ... (ha, ha)

Jeszcze raz bardzo dziękuję

Opublikowano
Godzinę temu, Piotr Morawski napisał:

wskaźniki niepodświetlone

Zależy jaką masz lampkę. Te które dają sporą ilość światła bocznego podświetlają przy okazji wskaźniki. Warto takich używać zarówno z przodu jak i z tyłu.

Godzinę temu, Piotr Morawski napisał:

za 10 lat pewnie będę się rozglądał za napędem 4

Sądzę że raczej będziesz myślał o elektryku.

Opublikowano
1 godzinę temu, Piotr Morawski napisał:

Dziękuje Krukowi i wejdę w tę przerzutkę.

Czemu obsługuję cały tył z różnych blatów? Bo się czasem zapominam i robię coś odruchowo. Zwłaszcza jadąc w nocy przez las, nie widzę, wskaźniki niepodświetlone. Wiem, że biegi się dublują, zależy mi aby popełniając błąd nie zaplątać łańcucha dookoła korby (ha, ha) - zwłaszcza w nocy w lesie.

Nie ma za co, po prostu testowałem i ja i wielu innych XT M8000 SGS i jest bardzo dobra i warta swojej kasy ( ja mam XTR M9000 SGS na sprzedaż ale to praktycznie 2 razy tyle co XT , jak coś to pisz) 

Nie mniej krzyżowanie tak łańcucha jest nie zdrowe dla zarówno łańcucha jak i napędu. Lepiej byś wyszedł na 2x11 lub 2x12 ale to moje zdanie.

Napędy 1 na nie są już teraz przy Eaglu i serii Shimano MX1XX wcale głupie, ale fakt są mniej uniwersalne niż 2 na czy 3 na.

33 minuty temu, Chrismel napisał:
1 godzinę temu, Piotr Morawski napisał:

za 10 lat pewnie będę się rozglądał za napędem 4

Sądzę że raczej będziesz myślał o elektryku.

Też tak uważam i napęd 1 na 12 :) np NX czy GX

Opublikowano

Popieram Kruka lepiej chyba 2x11...przy dwublacie z przodu nie będzie pomyłek...obecnie mam 2x10 i myślałem o 1x11 ale nie mogę się przekonać, bo też sporo podjeżdżam i lubię szybciej pojechać , a tu są pewne ograniczenia...może kiedyś 1x12 możesz dać dwublat 36x22

Wysłane z mojego SM-A310F przy użyciu Tapatalka

Opublikowano
38 minut temu, wozo13 napisał:

Popieram Kruka emoji3.png lepiej chyba 2x11...przy dwublacie z przodu nie będzie pomyłek...obecnie mam 2x10 i myślałem o 1x11 ale nie mogę się przekonać, bo też sporo podjeżdżam i lubię szybciej pojechać , a tu są pewne ograniczenia...może kiedyś 1x12 emoji16.png możesz dać dwublat 36x22

Zrób sobie 2x11 baaardzo dobry napęd, ciut cięższy ale uniwersalny :)

Jak mi sięuda wyrwać bębenek na micro do mojego novateca to robię 2x12 aaa co :D 

Popieram ja bym zrobił 2x11 z korbą 36-24 czy 36-22 i kaseta 11-42 i by było miodzio. 

Opublikowano

Jaki ma sens rezygnowanie z blatu 30T na rzecz 36T kiedy ktoś jest zadowolony z przełożenia 0,47? Zapomnienie się w zrzucaniu z blatu jest raczej ze środkowej tarczy na młynek i nie dotyczy blatu 40T. Osobiście nic bym nie kombinował tylko zastawił tak jak jest właśnie ze względu na miękki środkowy blat w napędach 3x10 czy 3x11. 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Kruk napisał:

Też tak uważam i napęd 1 na 12 :) np NX czy GX

Nie miałem zbyt dużo do czynienia z elektrykami ale po ostatnich doświadczeniach ze zbyt gęstym stopniowaniem kasety 10s nie wiem czy nie zdecydowanie lepszym jest zastosowanie kasety SRAM EX1 (11-48) 8s. Odbyłem na takim rowerze zaledwie kilka jazd testowych i raz wypożyczyłem. Nie zwróciłem wtedy uwagi jakie kasety tam były ale biegi zmieniałem po dwa z reguły. Generalnie jest wg. mnie duży problem ze stopniowaniem kaset do jazdy rekreacyjnej. Skoki po 11-12% lub nawet mniej zamiast pomagać przeszkadzają. A w przypadku elektryka droga którą zaproponował SRAM jest chyba w dobrym kierunku.

Edytowane przez Chrismel
Opublikowano

Napędy 1x powyżej 9/10 rzędów na kasecie to jest w ogóle nieporozumienie w elektrykach i raczej na pewno to się nie utrzyma. 

Opublikowano

Dochodzimy tu do filozoficznego pytania, chyba na już  inny wątek: "Poco jeździmy na rowerze?". Nie umiem na to odpowiedzieć. Jeżeli zdarzy mi się pojechać do pracy samochodem (12km) to czuję się źle, boli mnie głowa i tak jakby cały dzień był stracony. Natomiast w  niedzielę z rozpędu budzę się o 7 rano. Rodzina śpi. Co tu zrobić? Pozostaje właściwie rower, krótkie 20km, i rodzina się budzi, można coś wtedy razem zrobić.

Każdy powinien jeździć w taki sposób jaki mu sprawia przyjemność. W promieniu 3km od domu mam chyba 10 tras enduro, dalej jest Szczyrk, potem Żar. Czasem zjeżdżam "Cyganką" tą dla dzieci. Reszta niestety mnie przeraża. Ale obserwuję ludzi, którzy tam jeżdżą i czasem oczom nie wierzę, że się tak da. Jak to jest, że się nie rozwalili i dalej żyją? Przecież wystarczy sekunda nieuwagi i lądujesz na drzewie. Jednak wypadków jest mało. Oni potrzebują zupełnie innego roweru niż ja. Inaczej czerpią radość z jazdy.

Bardziej inspiruje mnie "Gustav BikeVlog", nie znam go osobiście, choć mieszka gdzieś w mojej dzielnicy:). On potrafi w piątek po pracy siąść na rower i zatrzymać się w Ustce. Albo teraz w grudniu, przed pracą pojechał na Skrzyczne zobaczyć wschód słońca. Mógł jechać asfaltem do Szczyrku a wybrał się przez Szyndzielnię, o 4 rano, żeby było ciekawiej.

W lecie byłem ze starszym kolegą pod Baranią Górą. Przepiękna, widokowa trasa. Mieliśmy stromy podjazd po starej, zniszczonej kostce. Najgorsze, że on jechał a ja miałem problemy. Brakło mi mięciutkich przełożeń. Od tego wyjazdu, żyję chęcią odwetu. Gdy śniegi stopnieją to ruszymy i się odegram :).

Czyli dla mnie, jeśli to zadziała, a już trochę działa, jest super. Mogę się wspinać: 22T na 46T i mogę zjeżdżać: 40T na 11T. Jeszcze nie udało mi się tego przełożenia w pełni wykorzystać.

W całej rowerowej zabawie, przerażają mnie najbardziej koszta. Wszelkie przeróbki, usprawnienia... 1000zł można wydać od tak, na same drobiazgi. Żonie nawet nie mówię ile wydaję (jeszcze mam starego Kellysa, którego też ulepszam, a w planie mam remont mojej radzieckiej kolarki z lat młodości o pięknej nazwie:  "СТАРТ ШОССЕ"). Fajnie by było kupić po pięć korb, kaset, przerzutek, ram siodełek itd.... Wszystko ze sobą składać i patrzeć jak to działa - super zabawa.

Dlatego kolego Kruku, jeżeli nie sprzedasz przerzutki do lutego (teraz muszę przyoszczędzić) to się odezwę.

Resztę, serdecznie pozdrawiam, a odważnych i rozważnych, zapraszam na trasy enduro.

 

  • Lubię to! 2
Opublikowano
W dniu 2.01.2020 o 10:03, alsew napisał:

22:46=0.47 Ja rozumiem że są różne potrzeby jeśli chodzi o napęd i zawsze mnie śmieszą wypowiedzi jednoblatowcow w stylu "przelozenie 22x36 to już jest problem żeby utrzymać równowagę" No ale przy 0,47 sam o to zapytam. 😉

Równowagę na rowerze to się utrzymuje i przy zerowej prędkości.

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Tyle że przy zerowej prędkości utrzymasz równowagę kilka sekund. A spróbuj to zrobić kręcąc pedalami do tylu...

Opublikowano

Stójki najłatwiej się nauczyć na lekkim wzniesieniu (pod górę), na miękkim biegu. Myślę, że na gładkim asfaltowym podjeździe o bardzo dużym nachyleniu jazda na przełożeniu 0.47 byłaby możliwa z prędkością nawet 2 km/h albo mniej. Dopiero w trudnym terenie nagłe przeszkody lub zmiana przyczepności będą sprawiać problemy z utrzymaniem równowagi, a nie sama niska prędkość.

A po co mam kręcić pedałami do tyłu bez oporu?

W stójce wykorzystuje się balansowanie ciałem, kierownicą i właśnie oporem na pedałach (co właśnie pojawia się na wzniesieniu). Nie jestem jakimś mistrzem stójek, ale pod lekkie wzniesienie to potrafię znacznie dłużej, niż kilka sekund. 

Nigdy się tego jakoś specjalnie nie uczyłem, po prostu na pewnym etapie "rowerowania" samo zaczęło wychodzić.  

Opublikowano

Zbyt miękki napęd mało kto stosuje bo jazda poniżej pewnej prędkości jest już nie efektywna. Lepiej butować bo się mniej zmęczy i będzie szybciej lub wybrać inną trasę. Grawitacja też swoje robi. 

Opublikowano

Oczywiście że z buta często szybciej. Ale czasem podjechanie to taka sztuka dla sztuki i wtedy przydają się miękkie przełożenia. W zawodach, w ogólnym rozrachunku czasowym zwykle też bardzo krótkie ścianki lepiej pokonywać bez schodzenia z roweru i utraty płynności jazdy. Przełajowcy są pewnie innego zdania, ale ja nie lubię zsiadać z roweru. 

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Trochę czasu minęło i swego dopiąłem. Tylko teraz jazda na rowerze to przejaw anarchii🤨. Tylna przerzutka XT na 11 przełożeń rozwiązała sprawę. Wszystko działa, nic nie trze. Zanim wprowadzono ograniczenia, wjechałem pod strome zbocze do którego wcześniej nawet bym się nie zbliżał. Jednym słowem jest pięknie! 3x10 z opcją przejścia na 3x11. Zapas w górę, zapas w dół. Tylko czekać na lepsze czasy. Dziękuję za wszystkie porady.

 

Poniżej zdjęcia:

Zdjęcie3119.jpg Zdjęcie3120.jpg Zdjęcie3121.jpg Zdjęcie3122.jpg
  • Lubię to! 2
Opublikowano

Podziwiam ale w sumie jest w tym trochę logiki, bo jeśli zmieniasz biegi prawidłowo nie wrzucając na największe zębatki to nic się nie stanie.

Brawo za upartość :)

Czy to ma sens przy napędach 2x10 czy 2x11 czy nawet 2x12 to już inna kwestia, grunt że Ty jesteś zadowolony :)

  • Lubię to! 1
Opublikowano
10 godzin temu, Piotr Morawski napisał:

Wszystko działa, nic nie trze

Masz sprzęgło wyłączone.Zapnij,a napęd będzie działaj jeszcze lepiej ;) 

28 minut temu, Kruk napisał:

grunt że Ty jesteś zadowolony

Święte słowa.To przychodzi z wiekiem.Po pewnym czasie zauważasz,że niektóre rozwiązania są po prostu niewygodne.Przestajesz się przejmować opinią innych i robisz maszynę idealnie skrojoną pod siebie :D 

Tak trzymaj

  • Lubię to! 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...