Chino Opublikowano 28 Listopada 2019 Opublikowano 28 Listopada 2019 (edytowane) Witam wszystkich! C – jak custom .Bazą projektu jest aluminiowa rama Fuji Jari 1.1 z 2017 roku w rozmiarze 54 – chyba ostatni taki frameset w PL (czekał na mnie rok w sklepie). Malowanie to surowe, docierane alu, pokryte warstwą lakieru bezbarwnego i małymi akcentami w kolorze zgniłej zieleni. Wg Fuji, takie wykończenie zdejmuje ok. 150g z wagi ramy w stosunku do standardowego malowania (wygląda super). Rama A6 SL ma przedni trójkąt wykonany z alu 6061, natomiast tylny dodatkowo podgięty z alu 6066, co zwiększa odkształcalność (komfort). Rama ma wszystko co potrzebne: główka tapered, sztywne osie, w pełni karbonowy widelec, suport gwintowany BSA. Jari jest dobrze znany, ma gravelowo/przełajowy wygląd i taką charakterystykę oraz kilka smaczków, jak np. podkładka pod górną rurą do noszenia na ramieniu. Obawiałem się rozmiaru 54 przy 182, ale jeździłem na zeszłorocznym Jari 1.1 na Force'ie i było zaskakująco wygodnie, w 56 rurę górną w przekroku miałbym praktycznie w kontakcie z nabiałem (klasyczna geometria i ~5mm w górę w stosunku do typowego endurance'owo-gravelowego obniżenia środka suportu) . Nie planowałem tego projektu, raczej myślałem o zmianie szosy na karbonowego endurance'a na ultegrze, ale nic do mnie nie przemawiało (czekam, aż przejdzie moda na czarne, bure i ogólnie smutne, głównie matowe malowania), dlatego na przeczekanie wymyśliłem zimowy projekt budowy średniobudżetowej gravelówki, takiej jak sobie ją wyobrażam. Nigdy nie budowałem roweru od podstaw, ale od ponad 20 lat aktywnego rowerowania, nigdy też nie oddałem roweru do serwisu. Nie planowałem również wrzucania opisu swoich maszyn na forum, ale ze względu, że mamy do czynienia z projektem, a na forum jest wielu zapalonych gravelowców, prowadząc budowę, chciałbym pytać o różne kwestie, Wasze zdanie, wybór komponentów, krytyka mile widziana itp. Jeśli taka forma tematu w dziale „Nasze rowery” nie będzie jakimś nadszarpnięciem regulaminu, to startujemy z sagą Fuji Jari 1.1C. Wszystko będę ważył. Nie wiem, jak z cenami, ale te z chęcią będę podawał na priv, jeśli ktoś będzie zainteresowany. Frameset wyszedł na tyle w fajnej cenie, że ze wstępnych szacunków, zamierzam zamknąć projekt w ok. 5,5 tys. mając koła (leżą i się kurzą), które nie są spełnieniem marzeń przez wagę ok.2kg, ale ponoć są tubelessowe, całkiem sztywne i dość szerokie 21C (prawdopodobnie docelowo za jakiś czas rower dostanie set DT, który aktualnie siedzi w mojej szosie ~1570g na obręczy 20C internal). Tak wyglądała maszyna oparta na tej ramie w 2017 - był to pierwszy i zarazem najlżejszy Jari 1.1 alu ever (8,83 kg), mimo że rama jest w użytku już 4 rok. Obok znaleziona gdzieś wersja bikepackingowa, z jakże pasującym znanym zestawem sakw Adipury. Planowana specyfikacja: Fuji Jari 1.1 C 2017 Rozmiar: M (54cm) color: aluminum/graygreen Rama: A6-SL custom-butted alloy, semi-internal cable routing, flat-mount disc & convertible axle dropout 1460g (golas), 1528g (ze śrubami, hakiem) Widelec: FC-440 Cross carbon monocoque, 12mm thru-axle w/ flat-mount disc tabs, tapered steerer 477g (ścięty jak na zdjęciach) Przerzutka tylna: Shimano GRX RD-RX812 Shadow RD+ 1x11 265g Mechanizm korbowy: Shimano GRX FC-RX600 40T 172,5mm 1x11 747g Suport: Shimano SM-BBR60 76g Kaseta: Shimano XT CS-M8000 11-42T 432g Łańcuch: KMC X11.93 x2 252g Koła: Felt Variable Road VR19, tubeless ready, 19mm inner width (w rzeczywistości 21mm) 2030g Opony: Panaracer Gravelking SK 700x43C black 499+493g, przejściowo Schwalbe Sammy Slick 700x35C Manetki: Shimano ST-RX600 1x11 Hamulce: Shimano BR-RX400 Tarcze: Shimano XT SM-RT81 Kierownica: Pro Discover Medium 42cm 12° flare, 115mm drop 283g Owijka: Koga Gel Mostek: Kalloy Uno AS-025 100mm 107g Stery: FSA No. 42 Siodełko: PRO Griffon AF 142mm 219g Wspornik siodełka: Felt VR UHC Performance carbon fiber, Ø27.2mm x 330mm 267g Edytowane 16 Maja 2020 przez Chino 1
Fimala Opublikowano 29 Listopada 2019 Opublikowano 29 Listopada 2019 Z ciekawosci zaobserwuje. Mi się marzy frameset 1.1 ale w karbonie. Szkoda, że już nie oferują samych framesetów.
Chino Opublikowano 29 Listopada 2019 Autor Opublikowano 29 Listopada 2019 Akurat wycofali framesety, jak wprowadzili Jari Carbon w tym roku. Zerkałem chwilę w stronę Carbon 1.3 (ma też większe prześwity od alu), bo można wyrwać za powiedzmy rozsądne ~8,5k zł i nawet fajne malowanie, ale założeniem była jednak rama alu i zabawa ze składaniem. Jednak alu wytrzymalszy materiał, doświadczyłem złamania haka, które na pewno rozwaliło by tylne karbonowe rurki, widziałem też uszkodzenia ram karbonowych od samego nawinięcia błota z kamykami na oponę, które przetarło warstwę karbonu (ok, można pewnie jakoś zabezpieczyć te miejsca). Czasami niefortunny upadek może uszkodzić ramę. Karbon chyba najbardziej pasuje do szosy, ale wg mnie w gravelu/przełaju, jeśli nie jeździsz mega ambitnie, nie startujesz w zawodach, nie walczysz o każdą sekundę, chyba nie warto (chyba, że masz cash, to spoko). BTW, wstawiłem specyfikację do której będę dążył. Pogrubione to graty, które mam, podkreślone, to graty, które są na tapecie i poddaję pod rozwagę. O tym za chwilę. Jak widać, wchodzę w GRX 1x11 w wersji niższej, tj. RX600 - odpowiednik SH 105 (przerzutka wspólna RX812 dla obu systemów 1x11, hamulce będą RX400). Jeszcze niedawno negowałem te napędy, ale po wrzuceniu w kalkulator nie wygląda to źle - między ~20, a ~30kmh mam takie stopniowanie, jak 11-32T, tj. co dwa ząbki na kasecie, co mnie satysfakcjonuje. Mam już kupioną korbę za bardzo rozsądne ~350zł. Trzeba przyznać, że pewne części GRX są dostępne w wielu sklepach, choć rozbieżność cenowa jest olbrzymia (korby), ale manetki to horror, nic nie ma. Waga zestawu 747g (L: 278g + R: 469g), tj. nawet kilka g poniżej wagi deklarowanej przez producenta. Korba RX800 waży prawie 100g mniej (prawdopodobnie puste ramiona), ale kosztuje blisko 300zł więcej. Manetki i hamulce RX800 są właściwie w wadze RX600 + hample RX400 (chyba 10g różnicy na zaciskach). Lewa manetka RX800 ma możliwość sterowania sztycą regulowaną, czego nie ma RX600. Różnica w cenie zestawu RX800 i RX600 - klamki i zaciski + korba to ok. 600zł (dużo i mało) za ~100g w wadze. Wracając, zastanawiam się nad: 1. Suportem - SH BBR60 (105/Ultegra), a Tokenem 878EX. W specyfikacji korby podają BB-R500(Tiagra), ale ten suport ma słabe opinie w przeciwieństwie do rekomendowanego bbr60. Warto wydawać dwa razy więcej na Tokena? 2. Atrybut gravela, czyli kiera. Chciałbym coś z niskim dropem i flarą, nie oswoiłem się jeszcze z tymi szerokimi, ale może się przekonam. Podoba mi się Pro Discover Medium, mogłaby mieć większy reach, bo nie chciałbym niwelować długości roweru (krótka rama). Drugi typ to Richey Gravel WCS VentureMax (2xdroższa, ale fajnie lekka, ergo i niski drop, ale spora flara). Macie jeszcze jakieś pomysły - waga <300g?
Fimala Opublikowano 30 Listopada 2019 Opublikowano 30 Listopada 2019 11 godzin temu, Chino napisał: Akurat wycofali framesety, jak wprowadzili Jari Carbon w tym roku. Zerkałem chwilę w stronę Carbon 1.3 (ma też większe prześwity od alu), bo można wyrwać za powiedzmy rozsądne ~8,5k zł i nawet fajne malowanie, ale założeniem była jednak rama alu i zabawa ze składaniem. Jednak alu wytrzymalszy materiał, doświadczyłem złamania haka, które na pewno rozwaliło by tylne karbonowe rurki, widziałem też uszkodzenia ram karbonowych od samego nawinięcia błota z kamykami na oponę, które przetarło warstwę karbonu (ok, można pewnie jakoś zabezpieczyć te miejsca). Czasami niefortunny upadek może uszkodzić ramę. Karbon chyba najbardziej pasuje do szosy, ale wg mnie w gravelu/przełaju, jeśli nie jeździsz mega ambitnie, nie startujesz w zawodach, nie walczysz o każdą sekundę, chyba nie warto (chyba, że masz cash, to spoko). BTW, wstawiłem specyfikację do której będę dążył. Pogrubione to graty, które mam, podkreślone, to graty, które są na tapecie i poddaję pod rozwagę. O tym za chwilę. Jak widać, wchodzę w GRX 1x11 w wersji niższej, tj. RX600 - odpowiednik SH 105 (przerzutka wspólna RX812 dla obu systemów 1x11, hamulce będą RX400). Jeszcze niedawno negowałem te napędy, ale po wrzuceniu w kalkulator nie wygląda to źle - między ~20, a ~30kmh mam takie stopniowanie, jak 11-32T, tj. co dwa ząbki na kasecie, co mnie satysfakcjonuje. Mam już kupioną korbę za bardzo rozsądne ~350zł. Trzeba przyznać, że pewne części GRX są dostępne w wielu sklepach, choć rozbieżność cenowa jest olbrzymia (korby), ale manetki to horror, nic nie ma. Waga zestawu 747g (L: 278g + R: 469g), tj. nawet kilka g poniżej wagi deklarowanej przez producenta. Korba RX800 waży prawie 100g mniej (prawdopodobnie puste ramiona), ale kosztuje blisko 300zł więcej. Manetki i hamulce RX800 są właściwie w wadze RX600 + hample RX400 (chyba 10g różnicy na zaciskach). Lewa manetka RX800 ma możliwość sterowania sztycą regulowaną, czego nie ma RX600. Różnica w cenie zestawu RX800 i RX600 - klamki i zaciski + korba to ok. 600zł (dużo i mało) za ~100g w wadze. Wracając, zastanawiam się nad: 1. Suportem - SH BBR60 (105/Ultegra), a Tokenem 878EX. W specyfikacji korby podają BB-R500(Tiagra), ale ten suport ma słabe opinie w przeciwieństwie do rekomendowanego bbr60. Warto wydawać dwa razy więcej na Tokena? 2. Atrybut gravela, czyli kiera. Chciałbym coś z niskim dropem i flarą, nie oswoiłem się jeszcze z tymi szerokimi, ale może się przekonam. Podoba mi się Pro Discover Medium, mogłaby mieć większy reach, bo nie chciałbym niwelować długości roweru (krótka rama). Drugi typ to Richey Gravel WCS VentureMax (2xdroższa, ale fajnie lekka, ergo i niski drop, ale spora flara). Macie jeszcze jakieś pomysły - waga <300g? Chciałem sam frameset bo cała reszte gratow juz mam. Rzuc okiem na kierownice Specialized Hover bar. Moze akurat przypasuje. Ma małą flare i dodatkowo ma giecie ktore prostuje trochę pozycje. 1
Chino Opublikowano 30 Listopada 2019 Autor Opublikowano 30 Listopada 2019 Dzięki, bardzo fajna kiera, deczko cieższa, ale przez jej budowę (wznios) dorzucam, jako trzeci typ. Mam jakąś kierę, którą wrzucę próbnie, jak już postawię maszynę na kołach, sprawdzę pozycję, jeżeli będzie nisko, to ten Spec będzie dobrą alternatywą do klasycznych konstrukcji.
Chino Opublikowano 7 Grudnia 2019 Autor Opublikowano 7 Grudnia 2019 (edytowane) Wpadły kolejne fanty: - klamki ST-RX600 + zaciski BR-RX400 (sklep Rose) - przerzutka RD-RX812 - 265g - kaseta XT CS-M8000 11-42T - 432g - suport Ultegra SM-BBR60 - 76g Dodatkowo w Black Friday wpadła bardzo fajna koszulka od szwedzkiego Sigr pod zielone akcenty na ramie (1/3 ceny) Edytowane 17 Marca 2020 przez Chino
Chino Opublikowano 10 Stycznia 2020 Autor Opublikowano 10 Stycznia 2020 Dłubiemy powolutku. Założony wkład suportu i korba. Przymierzony kokpit, który kiedyś jeździł w szosie i sztyca karbon, która już docelowo zostanie w Jari, aby dodatkowo zmiękczyć ogon roweru. Taka pozycja mi odpowiada na początek, rura będzie cięta pod wszystkie podkładki, które były w komplecie z framesetem, jedna wąska pójdzie nad mostkiem. Można kupować docelowy kokpit, będzie WCS Venturemax (nie mogę się oprzeć, chociaż wygląda trochę szpetne, ale pasuje mi kąt flare, sweep, mały drop i 76mm reach). Koła oemowe z szosy z nałożonymi chwilowo Schwalbe Sammy Slick 35C, które wypadną. Koła będą przerobione na tubeless, pewnie zrobię też serwis piastom. Goła rama waży 1460g (M 54), całkiem spoko, chociaż liczyłem na trochę mniej. Widelec zważę po ucięciu, będzie ok. deklarowanych 400g.
Chino Opublikowano 19 Lutego 2020 Autor Opublikowano 19 Lutego 2020 (edytowane) Aktualizacja, W pierwszym poście pełna, zaktualizowana lista części, które składają się na projekt - ostatnia dostawa w drodze. Z głównych części mamy PRO w punktach podparcia: -kierownica PRO Discover Medium 42cm (47 na dropie) z małą flarą 12 stopni, dropik 115mm (283g - trochę więcej niż deklaruje PRO). Miał być Easton EA70 Ax, ale była prawie 2,5x droższa. PRO kupiłem w bardzo dobrej cenie 140 zł (znalazłem tylko tą jedną na polskiej stronie sklepu z Warszawy), - siodełko PRO Griffon AF - zobaczymy, tak wyszło w ich selektorze, nie miałem jeszcze większych problemów w siodłami w mojej przygodzie z rowerowaniem, - mostek sprawdzony przez rok w szosie, lekki Kalloy Uno 100mm - 107g - opony - będzie klasyka gatunku, tj. Panaracer Gravelking 43C SK - powinny bezpiecznie (~5mm zapasu do widełek tylnego trójkąta) zapełnić prześwity Jarka Co więcej..... przycięta rura sterowa i złożony ster, mostek i kiera. Waga widelca po ścięciu - 477g, cały frameset ze wszystkimi śrubkami ~2kg. Jest spory fun z dobierania i szukania części w najlepszych cenach i trochę wnerwu i główkowania przy składaniu. Jeszcze nie zacząłem na dobre, a już wkurzył mnie suport, który ma ciasne gwinty (nie nakręcał się do końca ręką, jak na filmach Dream Build :)) i ster, gdzie rura docięta zgodnie ze sztuką, niestety nie dla ''szyszki'' steru Jari okazała się za długa i było jechanie 2mm pilnikiem Już dręczą mnie koszmary na myśl o przeciąganiu linki z nałożoną końcówką pancerza z osłonką po całej długości wewnątrz ramy, dziura na dole ramy na ~3mm - czysty fun. Edytowane 19 Lutego 2020 przez Chino
RadS Opublikowano 20 Lutego 2020 Opublikowano 20 Lutego 2020 12 godzin temu, Chino napisał: Już dręczą mnie koszmary na myśl o przeciąganiu linki z nałożoną końcówką pancerza z osłonką po całej długości wewnątrz ramy, dziura na dole ramy na ~3mm - czysty fun. Przeciąganie przez ramę linki hamulca w pancerzu w moim Jari 1.3 2018 zajęło mi 3h, wywołało niepodobną do mnie ilość przekleństw, skończyło się grubo po północy, a i tak na koniec miałem wrażenie, że udało się tylko dzięki szczęściu 😜 Fajny rower i fajny projekt, widzę że z oryginalnych części nie zostało już prawie nic!
Fimala Opublikowano 20 Lutego 2020 Opublikowano 20 Lutego 2020 40 minut temu, RadS napisał: Przeciąganie przez ramę linki hamulca w pancerzu w moim Jari 1.3 2018 zajęło mi 3h, wywołało niepodobną do mnie ilość przekleństw, skończyło się grubo po północy, a i tak na koniec miałem wrażenie, że udało się tylko dzięki szczęściu 😜 Fajny rower i fajny projekt, widzę że z oryginalnych części nie zostało już prawie nic! To jest składane od zera. Był goły frameset
Chino Opublikowano 20 Lutego 2020 Autor Opublikowano 20 Lutego 2020 36 minut temu, RadS napisał: Przeciąganie przez ramę linki hamulca w pancerzu w moim Jari 1.3 2018 zajęło mi 3h, wywołało niepodobną do mnie ilość przekleństw, skończyło się grubo po północy, a i tak na koniec miałem wrażenie, że udało się tylko dzięki szczęściu 😜 Fajny rower i fajny projekt, widzę że z oryginalnych części nie zostało już prawie nic! To mnie pocieszyłeś 😂 Po wczorajszej debacie wewnętrznej, będę próbował przeciągnąć sondę - drut miedziany lub alu od dołu przez ten 2.5-3mm otworek do większego na górze ramy. Jak się uda, to podpinam linkę w osłonce i ciągnę już w docelowym kierunku. Jak będzie kłopot z drutem, to chyba spróbuję trik z magnesem. Oryginalnych części nie było, na początku była rama i własne pomysły na osprzęt i wszystkie graty, pzdr.
RadS Opublikowano 20 Lutego 2020 Opublikowano 20 Lutego 2020 36 minut temu, Chino napisał: To mnie pocieszyłeś 😂 Po wczorajszej debacie wewnętrznej, będę próbował przeciągnąć sondę - drut miedziany lub alu od dołu przez ten 2.5-3mm otworek do większego na górze ramy. Jak się uda, to podpinam linkę w osłonce i ciągnę już w docelowym kierunku. Jak będzie kłopot z drutem, to chyba spróbuję trik z magnesem. Oryginalnych części nie było, na początku była rama i własne pomysły na osprzęt i wszystkie graty, pzdr. Jeśli ta rama jest podobna do 2018, to przy dziurach są takie zaślepki, które da się odkręcić po odsunięciu pancerza. Wtedy otwór jest dużo większy (nie żeby to bardzo pomagało 😂). Ale jak składałeś wszystko od zera to to już pewnie wiesz i może opisujemy to samo, ale w inny sposób.
Chino Opublikowano 20 Lutego 2020 Autor Opublikowano 20 Lutego 2020 (edytowane) Rama tą sama, u góry mamy przelotkę na pancerz hydrauliczny i podparcie końcówki pancerza przerzutki. A na dole j.n. (podpatrzone w sklepie) dziureczka na linkę w osłonce, która przechodzi jeszcze kawałek za ślizg. Edytowane 17 Marca 2020 przez Chino
Chino Opublikowano 17 Marca 2020 Autor Opublikowano 17 Marca 2020 (edytowane) Kończy się "zima", kończy się i zimowy projekt Jari 1.1C. Sporo fajnej zabawy. Rzeczy z pozoru łatwe, jak wkręcenie suportu, przycięcie rury, okazywały się trochę trudniejsze, a te trudniejsze, jak przeciąganie linki i pancerzy oraz obsługa hydro, okazały się całkiem łatwe. Z efektu jestem zadowolony z kilku powodów: - rower tak, jak na zdjęciu poniżej kosztował mnie ~4,9kzł (wliczone też koszty dostaw). Na dobrą sprawę mógłbym od tej kwoty odliczyć jeszcze ok. 4 stówki, bo składanie rozpocząłem od sprzedania latem/jesienią na allegro kilku zalegających, niepotrzebnych części rowerowych. Ze swoich części wrzuciłem tylko sztycę karbonową, która miała iść na śmieci (pęknięcie kilka cm poniżej zacisku Jari - delikatnie wypchnięta bardzo dokładnie dopasowanym korkiem 22,5mm) oraz stockowe, zleżane koła z mojej szosy, zaopatrzone w opony Schwalbe Sammy Slick 35C. Tarcze wliczone w powyższą cenę to XT MT800, które jednak poszły do szosy - do Jarka wstawiłem tylną XT-RT81 140mm z szosy i dokupiłem taką samą 160mm do przodu (RT-70 z szosy poszła do szuflady). - składanie pod siebie (bardzo ważny punkt), każda część była przemyślana i taka, jaką chciałem, nie musiałem godzić się z przeciętnością tego, czy innego elementu, jego wymiaru, miękkości itp. jaką dostaję w rowerze z katalogu. Kierownica z małą flarą i dropem, nie ma sprawy, lekki i odpowiednio długi mostek, takie siodło, miękka owijka (polecam, 3,5mm czystego mięsa, jeszcze czegoś takiego nie czułem pod dłonią - 59zł allegro). Nie chciałem przesadzić z kosztami projektu, ale też nie szedłem po taniości (np. kaseta, tarcze XT) - wszystko było wyważone. - waga, tak jak na zdjęciu niżej, jeszcze na 35C z dętkami 160g to 9254g, co jest nawet lepszym wynikiem niż się spodziewałem, biorąc pod uwagę koła, które są kowadłami 2030g, chociaż są łożyskowane. Na kołach, które mam w szosie (1580g - kiedyś tu zagoszczą) całość ważyłaby 8,8 kg, bądź 8,9 kg na Gravelkingach 43C z mlekiem, które wpadną docelowo (czekają). - satysfakcja ze składania, zdobywanie umiejętności w rzeczach, które wcześniej się nie robiło oraz uzupełnienie kilku narzędzi (nie było tego dużo), których nie miałem w zestawie narzędziowym - bezcenne. Czy coś bym zmienił. Chyba nic, a może jeszcze za wcześnie, bo sprzęt nie jest oblatany, jedynie kilka kółek po garażu podziemnym (bardzo wygodnie w pierwszym odczuciu). Może w ramach fanaberii mógłbym zastosować droższą korbę RX800, która waży 100g mniej, ale kosztuje ok. 300zł więcej. Jak ktoś chce RX600 1x 40T w dobrej cenie, to proszę o kontakt Zdjęcie na razie z garażu, przepraszam za jakość. Na pewno będzie jakaś sesja plenerowa. Na zdjęciu jedynie bez korków kierownicy, które niestety są wypychane przez grubą owijkę - muszę kupić jakieś rozporowe (ostatni element układanki). W otwierającym poście zrobiłem aktualizację o wagę części, które ważyłem oraz zdjęcie bikepackingowego Jarka, które znalazłem w sieci. Edytowane 18 Marca 2020 przez Chino 4
Chino Opublikowano 1 Maja 2020 Autor Opublikowano 1 Maja 2020 Ok, pierwsze wrażenia i przemyślenia z jazdy na Jarku. Pierwsza jazda wykonana jeszcze na Schwalbe Sammy Slick 35C. Już ich nie ma, dlatego nie będę nic o nich pisał, wg mnie to jest za mała szerokość/objętość do gravela, chyba że robimy tylko równe szutry i nie zapuszczamy się w nieznane. Po pierwszej jeździe wpadły Gravelkingi SK 43C. Nie mając doświadczenia w jeździe hmm terenowej, jestem w szoku, jak dzielna jest ta opona mimo niewielkiego bieżnika. Po przemyśleniach zostawiłem póki co dętki. Nie jeżdżę bardzo dużo, a teraz jeszcze będę dzielił czas w siodle na dwa rowery. Nie chciałem się zastanawiać nad tym, czy mleko zadziała, czy wyschło po 2 tygodniach stania, kiedy dolać, czy czyścić po sezonie - dlatego póki co jest dętka. Ale.... nie do końca jestem zadowolony z komfortu jazdy na tych oponach. Takie uwagi do nich czytałem przed zakupem w internetowych testach i chyba muszę je potwierdzić. Z powyższego wynika to, że ciężko trafić w odpowiednie ciśnienie do jazdy asfalt/teren. Zacząłem od 3 barów, szybko zmniejszyłem do 2,5 bara, gdzie komfort w terenie jest wciąż średni, a opona zaczyna już słabiej jechać po asfalcie. Na pewno przejeżdżę ten sezon, a potem zobaczymy. Szerokość na obręczy 21mm to 42mm (w punkt do ramy Jari). A i jeszcze jedna sprawa, opona lubi strzelać kamykami, szczególnie jak nie jest jeszcze brudna/zakurzona. Pierwszy teren robiłem na kamienistym szutrze i tych kamyków leciało naprawdę mnóstwo, dobrze że w zabezpieczoną folią ramę. Po zakurzeniu opon jest akceptowalnie. Napęd. Utwierdziłem się mocno w przekonaniu o słuszności napędu 1x w rowerze typu gravel, mimo że kiedyś mocno negowałem to rozwiązanie. Wystarczający zakres i stopniowanie, uproszczenie, łatwość czyszczenia. Korba ma 40 zębów, kaseta 11-42. Uważam to za optymalne zestawienie. Raczej szedłbym w 38T (niedostępne w GRX) niż 42T (dostępne w GRX). Testowo przekroczyłem raz 50kmh i na 11tce z tyłu było dla mnie jeszcze twardo. Przy prędkościach asfaltowych poruszam się w zakresie biegów, gdzie skok jest co dwa ząbki, co jest akceptowalne (tak samo mam w szosie z kasetą 32T), a przy niższych prędkościach terenowych nieco większy skok ulega i tak wypłaszczeniu i zupełnie tego się nie czuje. Jedynie do czego można mieć uwagi, to linia łańcucha w GRX przesunięta na zewnątrz (tak na oko blisko dużego blatu w szosie), co skutkuje tym, że skos jest większy na skrajnym przełożeniu na największej tarczy, a mniejszy na najmniejszej. W gravelu raczej częściej korzysta się z najwolniejszego, niż najszybszego biegu, w skutek czego napęd jakoś tam mocniej dostaje w kość. Nie jest to zły pomysł ze strony Shimano (możliwość wsadzenia grubszej opony), ale za tym powinna iść również możliwość obsłużenia większej kasety z tyłu, tj. 46T i więcej. Co z tego, że założę oponę 2", jak nie będę miał na tyle lekkiego biegu, żeby wykorzystać jej możliwości w trudnym terenie. Zmiana biegów jest bardzo dobra, mam wrażenie że lepsza niż w 105 r7000, albo muszę popracować nad ustawieniem 105 w szosie. Stabilizacja łańcucha bez sprzęgła jest na tyle dobra, że nawet go nie zapiąłem, naprawdę, nic nie słyszę i nie widzę na osłonie trójkąta. Z reszty komponentów jestem bardzo zadowolony. Siodło na początku wydawało się twarde, ale po przyzwyczajeniu tyłka jest bardzo dobre. Owijka kupiona przypadkowo i promocyjnie, gruba, komfortowa (3,5mm). Kierownica bardzo wygodna, mały drop jest idealny dla mnie. Od całości odstają trochę zaadoptowane do projektu, ciężkie koła stockowe z szosy, ale jakoś na gravelu nie mam napinki na bardzo dynamiczną jazdę, da się żyć. Kiedyś pewnie wpadną DT z szosy. A największe odkrycie to.... woskowanie łańcucha. O woskowaniu można posłuchać na profilu youtubowym ''Vegereggae'', bądź ''oz cycle'' - chyba ten Australijczyk rozkręcił ten sposób smarowania łańcucha. Co więcej, ostatnio dowiódł przewagi tego smarowania w stosunku do smarów olejowych (zużycie łańcucha/napędu). Łańcuch po wyszejkowaniu (dobrze zrobić do dokładnie) wrzucamy do podgrzanej parafiny ~80*C na kilka minut, którą warto uszlachetnić sproszkowanym teflonem. Ostatnie doświadczenia wyeliminowany zasadność stosowania innego dodatku, tj. dwusiarczku molibdenu, który mimo że rzekomo zmniejsza tarcie, powodował wycieranie łańcucha (opiłki w szejku). Wrażenia po pierwszych kilometrach była takie, że napęd był niesłyszalny, ale na kółkach i szczególnie korbie widać było odkładającą się parafinę, która zastyga wewnątrz ogniw po wyjęciu z kąpieli. Ten nadmiar po pierwszej jeździe wytarłem i już później nie musiałem tego robić. Ostatnio po przebiegu ponad 100km zdjąłem łańcuch z zamiarem oczyszczenia i ponownego nasmarowania, mimo że wciąż nie wydawał jakichkolwiek dźwięków, choć pracował nieco głośniej niż na początku. Łańcuch po jeździe w piaszczystym, pyłowym terenie nie ma na sobie śladów piachu, jedynie sporo zewnętrznego kurzu. Nic nie trzeszczy między ogniwami, wciąż jest miękki, a na ogniwie spinki dalej była parafina. Oz cycle mówi o bezpiecznym dla łańcucha dystansie na poziomie 300km na szosie. Myślę, że i w terenie można zrobić 200km między woskowaniami. Będę dalej testował tą metodę i pewnie zastosuję ją też w szosie. Poniżej zdjęcia z pierwszego wyjazdu w teren (czystość) i zdjęcie przy leśnej "autostradzie" pożarowej. Pozdro;) 1
KonradTrek800 Opublikowano 1 Maja 2020 Opublikowano 1 Maja 2020 Super opis i rower. Rozmyślam o podobnym bajku. Czekam na lepsze czasy i ceny
synek Opublikowano 4 Maja 2020 Opublikowano 4 Maja 2020 Zaintrygowałeś mnie tym woskowaniem łańcucha, obadam. Poza tym naprawdę spoko ten Twój Fuji, zazdroszczę tyre clearance, bo u mnie 42 mm się nie zmieści. A by było. Gratuluję ukończonego projektu, no i życzę kilometrażu!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się