Skocz do zawartości

Niesnaski w peletonie po TdP 2019


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szczerze powiem, że nie oglądam TDP. Nie wiem nawet kto w nim startuje i kto wygrał. Wiem tylko, że jeden z kolarzy zginął w tym roku. Przykra sprawa...

Zastanawia mnie jednak inna rzecz. Niektórzy z Was piszą, że kolarze jeżdżą po dziurawym asfalcie wśród nieciekawej i chaotycznej zabudowy.

Nie wiem czy ktoś z was pamięta taki starożytny "event" sprzed 30 lat zwany "Wyścigiem Pokoju". Część jego trasy przebiegała przez Polskę. Pamiętam dobrze ten okres bo to był czas gdy byłem najbliżej zawodowego peletonu w życiu. Wtedy to właśnie (pod koniec lat 80-tych) spóźniłem się z mamą 15 minut na przejazd peletonu w mojej miejscowości. Nigdy bliżej zawodowego peletonu nie byłem... :D

Nikt mi nie powie, że asfalt pod koniec lat 80-tych był lepszy niż obecnie. W tamtych czasach na naszych drogach nie robiło się w zasadzie nic a budownictwo z wielkiej płyty święciło triumfy. Naprawdę chcecie mi powiedzieć, że dzisiaj po 30 latach od obaleniu komunizmu, po 15 latach od wejścia do Unii Europejskiej, ogromnych pieniądzach przeznaczonych na inwestycje, nie mamy czego pokazać Europie? 

Przypomnę, że w czasach wspomnianego "Wyścigu Pokoju" nazwiska czołowych zawodników peletonu znało każde dziecko w naszym kraju. Pamiętam jak dziś, że grając w kapsle z kolegami miałem "koszulkę" na kapslu z nazwiskiem Uwe Ampler'a i innych zawodników. 

TDP też by mógłby być tak popularny. To tylko kwestia promocji. Żyjemy w czasach gdy wszystko da się sprzedać jeśli zostanie to dobrze opakowane. Widać promocja nie jest wystarczająco dobra aby taką popularność tej imprezie zapewnić. 

 

Opublikowano

Jak ktoś lubi podziwiać widoki to właśnie na Eurosport transmisja Arctic Race of Norway (należący do cyklu UCi Europe Tour niższy ranga niż World Tour w którym jest TdP) Tam kasy nie brak i nie ma żadnych problemów z organizacją wyścigu. Norwedzy traktują go jako reklamę kraju dla potencjalnych turystów :)

 

Co do dróg to w Belgii wyścigi często prowadzone są po bruku. Taka tradycja.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Prokuratura podała przyczynę wypadku Bjorga Lambrechta: https://naszosie.pl/2019/08/27/prokuratura-podala-przyczyne-wypadku-bjorga-lambrechta/?fbclid=IwAR1CKJ8sSWee9kQIfyiyLW4619hi3msQuI3N3Tzj2V26KHx1ZHzArIo60q4

Odblask na szosie. 10x10 cm, 1,8 cm wysokości...

Moja refleksja jest taka: w dzisijszych czasach drogi ukichane są gęsto wszelakimi bajerami mającymi niby zwiększyć bezpieczeństwo (różne zwężenia, progi zwalniające, odblaski, pasy z chropowatej farby, wysepki, czerwone pasy śliskie jak diabli i mase innego dziadostwa), upychanym bez większego zastanowienia gdzie się da, bez ładu i składu, a zdecydowanie w nadmiarze. Wbrew zamierzeniom (o ile takowe istnieją, bo mam wrażenie że robi się to często bezrefleksyjnie, albo co najwyżej profilaktycznie - żeby sie nikt nie czepiał że nie zadbano o bezpieczeństwo), te wynalazki więcej przynoszą szkody i zagrożenia, zwłaszcza dla rowerzystów, niż pożytku. Może czas żeby coś z tym zrobić i zająć się faktycznymi niebezpieczeństwami - np. wymyślić jakiś sposób zabezpieczania tych nieszczęsnych przepustów?

Ja pamiętam dobrze czasy, kiedy nie było pieniędzy nawet na to, żeby porządnie namalować na asfalcie linie odgradzające pasy ruchu (ile razy na kursie prawa jazdy dostałem opieprz za zmianę pasa bez sygnalziacji, bo nie wiedziałem, że jadę po znikającym pasie, co nie było namalowane - trzeba było po prostu to wiedzieć...). Drogi to był po prostu pas prostego asfaltu, lepszej lub gorszej jakości, z czasem namalowanym (a czasem nie) pasem odgradzającym dwa kierunki ruchu lub dwa pasy. I wiecie co? Mam wrażenie, że było dużo bezpieczniej. I nie piszcie proszę, że to dlatego że ruch był mniejszy. Ludzie po prostu myśleli. A dziś zadowalają się wyobrażeniem, że ktoś za nich już pomyślał o bezpieczeńastwie, więc oni mogą jeździć bezrefleksyjnie i bez myślenia. W złym kierunku to wszystko idzie. 

Opublikowano
W dniu 28.08.2019 o 08:39, de Villars napisał:

Prokuratura podała przyczynę wypadku Bjorga Lambrechta: https://naszosie.pl/2019/08/27/prokuratura-podala-przyczyne-wypadku-bjorga-lambrechta/?fbclid=IwAR1CKJ8sSWee9kQIfyiyLW4619hi3msQuI3N3Tzj2V26KHx1ZHzArIo60q4

Odblask na szosie. 10x10 cm, 1,8 cm wysokości...

Moja refleksja jest taka: w dzisijszych czasach drogi ukichane są gęsto wszelakimi bajerami mającymi niby zwiększyć bezpieczeństwo (różne zwężenia, progi zwalniające, odblaski, pasy z chropowatej farby, wysepki, czerwone pasy śliskie jak diabli i mase innego dziadostwa), upychanym bez większego zastanowienia gdzie się da, bez ładu i składu, a zdecydowanie w nadmiarze. Wbrew zamierzeniom (o ile takowe istnieją, bo mam wrażenie że robi się to często bezrefleksyjnie, albo co najwyżej profilaktycznie - żeby sie nikt nie czepiał że nie zadbano o bezpieczeństwo), te wynalazki więcej przynoszą szkody i zagrożenia, zwłaszcza dla rowerzystów, niż pożytku. Może czas żeby coś z tym zrobić i zająć się faktycznymi niebezpieczeństwami - np. wymyślić jakiś sposób zabezpieczania tych nieszczęsnych przepustów?

Ja pamiętam dobrze czasy, kiedy nie było pieniędzy nawet na to, żeby porządnie namalować na asfalcie linie odgradzające pasy ruchu (ile razy na kursie prawa jazdy dostałem opieprz za zmianę pasa bez sygnalziacji, bo nie wiedziałem, że jadę po znikającym pasie, co nie było namalowane - trzeba było po prostu to wiedzieć...). Drogi to był po prostu pas prostego asfaltu, lepszej lub gorszej jakości, z czasem namalowanym (a czasem nie) pasem odgradzającym dwa kierunki ruchu lub dwa pasy. I wiecie co? Mam wrażenie, że było dużo bezpieczniej. I nie piszcie proszę, że to dlatego że ruch był mniejszy. Ludzie po prostu myśleli. A dziś zadowalają się wyobrażeniem, że ktoś za nich już pomyślał o bezpieczeńastwie, więc oni mogą jeździć bezrefleksyjnie i bez myślenia. W złym kierunku to wszystko idzie. 

Tragedia jest tragedią. Zginął człowiek i należy współczuć rodzinie. 

Zupełnie się jednak nie zgadzam z Twoją refleksją. Powiem więcej - mam wrażenie, że jest oderwana od rzeczywistości. Wyobraź sobie, że te "bajery z czegoś wynikają". A wynikają właśnie z tego, że na niektórych odcinkach dróg kiepska infrastruktura doprowadziła do tego, że mieliśmy coraz więcej wypadków. Niestety, kiedyś nie było pieniędzy na budowę nowych dróg (a nawet jeśli by były to ta budowa trwa lata). Trzeba było się ratować rozwiązaniami lokalnymi. Tymi rozwiązaniami były właśnie ronda, progi, zwężenia, wysepki itp. Innymi słowami: jak cię nie stać na Ferrari to kup malucha - to i tak lepsze niż chodzenie pieszo. Te wszystkie "wynalazki" były tworzone po to aby zapewnić bezpieczeństwo ruchu drogowego. A ruch drogowy w 99% to codzienny ruch samochodowy a nie wyścig który odbywa się raz w roku. Można się teraz oburzać bo zginął kolarz ale równie dobrze można by wyciągnąć statystyki śmiertelnych wypadków drogowych z czasów w których tych wszystkich "bajerów" nie było. Jestem pewien, że wyniki tych statystyk byłyby przerażające i zmiażdżyłyby tą pojedynczą tragedię. Zgadzam się z Tobą, że warto się pochylić na bezpieczeństwem tych przepustów. Jestem też przekonany, że po tej tragedii ktoś się tym zajmie. Trzeba jednak szczerze powiedzieć, że przypadki w których ktoś uderza w taki przepust z tak dużą prędkością są dużym marginesem i gdyby nie medialność całej sprawy z pewnością nie byłaby traktowana priorytetowo.

  • Lubię to! 1
Opublikowano (edytowane)

@edmundo  przeczytaj jeszcze raz refleksyjnie;

Cytat

 I nie piszcie proszę, że to dlatego że ruch był mniejszy. Ludzie po prostu myśleli. A dziś zadowalają się wyobrażeniem, że ktoś za nich już pomyślał o bezpieczeńastwie, więc oni mogą jeździć bezrefleksyjnie i bez myślenia. W złym kierunku to wszystko idzie. 

Ja widzę na nowych drogach coraz więcej badziewia w postaci takich czy innych zasieków na których coraz więcej ludzi się rozbija. Od tego typu zasieków czy odblasków na asfalcie nie będzie bezpieczniej jak ludziska nie zaczną myśleć za kierownicą i o tym wspomina przedmówca. Przepusty znikną to zostaną słupy, barierki, znaki drogowe, które potrafią przeciąć człowieka, drzewa czy betonowe murki ogrodzeniowe na posesjach. Na dziś najwięcej wypadków w tym śmiertelnych w peletonie zbiera trening. Chyba nie ma tu wzmianki jak Chris Froome przywalił w ścinę... 

Edytowane przez Ares
  • Lubię to! 2
Opublikowano
20 godzin temu, edmundo napisał:

Niestety, kiedyś nie było pieniędzy na budowę nowych dróg (a nawet jeśli by były to ta budowa trwa lata). Trzeba było się ratować rozwiązaniami lokalnymi. Tymi rozwiązaniami były właśnie ronda, progi, zwężenia, wysepki itp.

To są jakieś żarty chyba. Jeśli uważasz że to wszytsko jest efektem braku pieniędzy na drogi, to przejedź się tam, gdzie tych pieniędzy naprawdę brakuje. Np.na taką Ukrainę. I ciekawe, ile z tego wszytskiego zobaczysz. Z drugiej strony - przejedź się na zachód i zobacz jak tam drogi wyglądają. Albo - pooglądaj relacje z wyścigów.

 

Opublikowano

Też uważam, że głównym problemem jest to, że za kierownicą są bezmózgi, a nie słaba infrastruktura, bo jak ktoś ciśnie przysłowiową pakę dwadzieścia w zabudowanym terenie po kiepskiej jakości drodze to musi mieć coś nie tak z deklem. Druga sprawa to fakt, że poziom umiejętności (a co za tym idzie świadomości co może spowodować samochód - odsyłam do google -> Efekt Dunninga-Krugera) jest mega słaby. Każdy polak to miszcz kierownicy, ale niestety mało który umie poprawnie ustawić fotel do jazdy czy trzymać kierownicę. Nie wspominam o takich aspektach jak jazda na suwak.

Opublikowano
W dniu 2.09.2019 o 18:55, Ares napisał:

@edmundo  przeczytaj jeszcze raz refleksyjnie;

Ja widzę na nowych drogach coraz więcej badziewia w postaci takich czy innych zasieków na których coraz więcej ludzi się rozbija. Od tego typu zasieków czy odblasków na asfalcie nie będzie bezpieczniej jak ludziska nie zaczną myśleć za kierownicą i o tym wspomina przedmówca. Przepusty znikną to zostaną słupy, barierki, znaki drogowe, które potrafią przeciąć człowieka, drzewa czy betonowe murki ogrodzeniowe na posesjach. Na dziś najwięcej wypadków w tym śmiertelnych w peletonie zbiera trening. Chyba nie ma tu wzmianki jak Chris Froome przywalił w ścinę... 

Czytam czytam i nic się nie zmienia w moim punkcie widzenia. Infrastruktura drogowa z zasady nie jest tworzona po to aby jeden z drugim poprawiał swoje rekordy życiowe podczas jazdy z punktu A do punktu B. Nieważne przy tym czy jedzie rowerem czy samochodem. Pora to sobie uświadomić. Jeśli ktoś chce uprawiać sport wyczynowy w bezpiecznych warunkach to powinien wybrać kolarstwo torowe a nie oczekiwać, że cały świat dookoła się do niego dostosuje. Typowa "baba z mlekiem" raczej nie osiąga 40 km/h na prostym odcinku. Ja naprawdę nie wiem czego oczekujecie... Naprawdę chcemy dostosowywać każdą gminną drogę do tego, że raz na 10 lat przeleci nią Froome? Przecież to jakiś absurd....

W dniu 2.09.2019 o 19:51, de Villars napisał:

To są jakieś żarty chyba. Jeśli uważasz że to wszytsko jest efektem braku pieniędzy na drogi, to przejedź się tam, gdzie tych pieniędzy naprawdę brakuje. Np.na taką Ukrainę. I ciekawe, ile z tego wszytskiego zobaczysz. Z drugiej strony - przejedź się na zachód i zobacz jak tam drogi wyglądają. Albo - pooglądaj relacje z wyścigów.

 

Czytam Twój post i naprawdę nie wiem kto jest większym żartownisiem. Mam wrażenie, że mi do Ciebie to jednak sporo brakuje. 

Przypomnijmy sobie lata 90-te.  Byłem wtedy nastolatkiem ale pamiętam, że wtedy raczej nie budowało się dróg. Okazjonalnie robiło się jedynie remonty najbardziej uczęszczanych dróg krajowych (i to bardziej pod koniec lat 90-tych niż na początku). Gdybyś na początku lat 90-tych powiedział, że należy wybudować drogi rowerowe to pokazali by Cię w "Polskim Zoo" (taki program telewizyjny dla "wapniaków"). Oczywiście, z perspektywy czasu jesteśmy mądrzejsi i można powiedzieć, że należałoby je budować. Należy jednak pamiętać, że "jest prawda czasu i prawda ekranu". Nasze teorie za każdym razem trzeba skonfrontować z rzeczywistością. A ta niestety była w tych czasach straszliwa. Rozumiem, że dla kogoś dramatem było to, że nie może w stanie się wystarczająco rozpędzić na rowerze. Moi rodzice (i nie tylko oni) w tym czasie starali się zarobić na życie. Także przykro mi bardzo - nie potrafię być obiektywny w tej kwestii.  Może Ty masz inne doświadczenia.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...