Skocz do zawartości

Zagotowany hamulec? Co do wymiany ?


Suraj

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej, mam pytanie, niestety dziś miałem nieprzyjemną sytuację, mianowicie pędząc z dość stromej górki, około 65 km/h może więcej,  starszy Pan stwierdził że zdąży wyjechać z posesji ale nie wziął pod uwagę że mu auto zgaśnie...  tak stanął że nie było szans go ominąć no i było dość mocne hamowanie .... duża prędkość + moje 110 kg wagi, hamulce praktycznie do oporu... i jakieś 7m przed autem jak już miałem może z 10km/h wpadła mi przednia klamka ... i teraz nie wiem co się wydarzyło, czy płyn się zagotował, czy coś z klockiem. Nie rozbierałem jeszcze, ale obecnie hamulec hamuje bardzo słabo. Jak dojechałem do domu juz lepiej łapał ale bez porównania z tym co było pierwotnie.  Hamulce deorki m6000, okładziny kevlarowe te od Szaja miały przejechane może z 400km, praktycznie jak nowe. Aha, pod wyhamowaniu, straszny smród spalenizny, taki charakterystyczny zapach, nie potrafię go opisać.

Opublikowano

Być może układ był minimalnie zapowietrzony i tak się stało. Odpowietrz i zobacz czy jest lepiej. Co do smrodu to trudno mi się odnieść bo nie mam pojęcia co to są te kevlarowe klocki. Być może taki ich urok, że śmierdzą. 

Opublikowano

Zagotowałeś układ, 65km/h noo to się nie dziwię mimo wszystko. Deorki są okey ale nie przystosowane do takich hamowań jak dla Sainta czy Zee hamulców. W najgorszym przypadku poszły uszczelnienia w zacisku, jak nic nie kapie to jest okey i wystarczy przelać układ i odpowietrzyć, jak zacisk ma wyciek, to w shimano nic nie pozostaje jak kupno nowego zacisku. 

To już sam musisz sprawdzić.

Opublikowano (edytowane)

Nie można zagotować shimano tak krótkim hamowaniem. Do tego tam jest olej. Przyczyna musi być inna. Chyba, że olej był nie wymieniany lata. 

Edytowane przez Ares
Opublikowano

Hamulce maja przebiegu koło 3,5 tysiąca km, a w czasie maja około kilku miesięcy. Właśnie rozebrałem wyjąłem klocki i w sumie wyglądają tak jak wcześniej. Na szczęście wszysto jest suche  wycieków brak... Jutro będę je w takim razie odpowietrzał i zaleje nowy płyn zobaczymy. Tarcza ma za to jakiś brązowawy nalot fragmentami, co gorsza nie mogę tego zmyć w żaden sposób

Opublikowano

Tarcza mogła się lekko przypalić ale to się olewa i jeżdzi dalej. Nie zmyjesz bo kolor lekko zmieniła stal. Za jakiś czas klocki to oczyszczą. 

Opublikowano

ehh no nic, dziś już późno, jutro się będę bawił, zobaczymy co z tego wyjdzie. Na początek wymienię płyn, odtłuszczę  tarcze i będę testował.

Opublikowano

Zobacz sobie też na klocki bo czasem występuje efekt zeszklenia. By się tego pozbyć daje się hamulcom solidnie w tyłek. Jak nie ma warunków to delikatnie przeczyścić papierem ściernym. 

  • Pomógł 1
Opublikowano

Dokładnie,  papier 800-1000 i leciutko je przetrzyj na np. szkle aby było idealnie równo, aby nie było zeszklenia. Ogólnie dałeś im w palnik za bardzo, bo 65km to trochę za dużo jak rower XC czy trail nie wiem jaki rower posiadasz :) Jak masz zamiar tak jeździć i przegrzewać system to może zainwestuj w Zee przynajmniej albo w nowy SLX M7100 4 tłoczkowy z radiatorami , albo na klocki metaliczne z radiatorami. 

Opublikowano

Od jakiegoś czasu nie ogarniam czemu tutaj jest tyle wałkowania na temat hamulców. 50 rodzajów klocków do jeżdzenia po płaskim... Deorki swego czasu były dość popularne w rowerach enduro i wielu przynajmniej sezon je użytkowało. To bardzo dobre heble, które spokojnie nie takie hamowanie mają wytrzymać. Czym jest takie hamowanie przy wielo km zjeżdzie? Bardziej bym się martwił jakością wykonania, czy coś się nie posypało bo to jest na dziś największy kłopot każdych hamulców. 

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Też prawda, no nic czekamy co autor wynajdzie, czy skończy się na przelaniu/dolaniu oleju i odpowietrzaniu czy na wymianie części.

Dla mnie w XC zawsze limit taki prędkości to był mak 55 km bo i gdzie tak cisnąć szybko? a Deorki to taki podstawowy ale dobry hebel właśnie do XC, także dla moim zdaniem za duża prędkość dla nich zwłaszcza przy kolarzu 110 kg.

Druga sprawa robią tarcze, jakie są wielkości, jakiej jakości.

Bardzo mnie zastanawia co się takiego stało, czy olej się zagotował czy faktycznie coś uszkodziło.

Opublikowano

Hamulec wrócił do żywych !!! Rozebrałem wszystko co się dało. Hamulec wyczyszczony odpowietrzony, zalany nowym płynem. Klocki faktycznie miały taka "szklaną" warstwę na powierzchni. Papierkiem delikatnie je zeszlifowałem i jest znów brzytwa.  Co do roweru to mój nie jest XC :D ultegra + kojaki + troche pary w nogach i z górki można lecieć sporo powyżej 50km/h. Faktycznie hamulce montowane fabrycznie mogłby by byc lepsze, ale z deorek zawsze byłem zadowolony.  Na przyszłość po prostu tzreba rozważniej jeździć = wolniej przede wszystkim. Ciesze się że udało się to naprawić bez dodatkowych kosztów, bo gdybym miał zmieniać zacisk to nie wiem czy był nie chciał czegoś powyżej deore na przód. Z drugiej strony nie oszukujmy się po płaskim, średnia prędkość u mnie to 27 więc do takich wojaży deorka to aż nad to :)
 

 

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Aaa to wyjaśnia czemu 65 km jechałeś :) Ja bym zmienił tarcze na coś normalnego a nie podstawowe za 30 złotych :) zwłaszcza że faktycznie potrzebujesz hamowania :D 

Super że się udało :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...