Skocz do zawartości

Duży tyłek a siodełko


SzalonyPokrecony

Rekomendowane odpowiedzi

SzalonyPokrecony
Opublikowano

Nie jestem najchudszy i mam duży tyłek. 

Wczoraj po rocznej przerwie usiadłem na rower, pojechałem sobie tu i tam... ale mnie tyłek boli. 
Obecne siodełko to https://archiwum.allegro.pl/oferta/siodelko-rowerowe-good-bike-extra-zelowe-siedzenie-i4304999486.html
Szerokość NIBY 17cm... ja mierzyłem to wyszło 15cm i nie ma szans, abym zaokrąglił do 17cm...

Pamiętam jak wcześniej jeździłem to po pewnym czasie dupa przestała tak boleć ale jednak bolała. Tyłek musi się przyzwyczaić a tłuszcz wypalić.

Myślę nad zmiana obecnego siodełka na Żelowe Siodełko WITTKOP TWIN MEDICUS 2.0, które ma w szerokości niby 19,5cm. Wersja 3.0 ma aż 21cm ale to już za duże chyba. Myślę czy wersja 2.0 będzie miała faktycznie te 19,5cm.
Chyba, że macie coś innego do polecenia do max 50zł? Raczej jeżdżę na siedząco mimo, że mam górala to nie stoję na nim i nie skaczę bo się rozsypie.

 

Opublikowano

Chłopie...siodełko musi trochę kosztować aby tyłek nie bolał, chyba że jeździsz tylko rekreacyjnie.

Szerokość siodła nie jest tak ważna jak rozstaw kości kulszowych, które wypada sobie zmierzyć w sklepie z siodłami. Ja mam ogromne 4 litery a mam tylko 11,5 cm rozstaw kości kulszowych i mam wąskie siodło i mi się dobrze jeździ.

Sorki ale za 50 złotych to nic Ci nie polecę.

Opublikowano

Jeśli nigdy dużo nie jeździłeś, a teraz miałeś roczną przerwę, to musi trochę poboleć. Wróciłbym do tematu po jakichś 10 jazdach.

Inna sprawa, że siodełek powyżej 15cm szerokości możesz potrzebować tylko w rowerze holenderskim, może miejskim i moooże turystycznym przy wyprostowanej pozycji.

Prawdą jest, że 50zł to niski budżet na siodełko... ale znam kogoś, kto zrobił 400km na raz na siodle za 60zł i chwali je bardziej niż Spece i inne takie :P

Opublikowano

Nic nie musi kosztować, miałem w przeciągu kilku miesięcy kilka siodełek w rozrzucie cenowym od 50PLN do 400PLN i te najdroższe wcale nie były najwygodniejsze. Najlepsze siodełko jakie miałem do tej pory to kellys'a kilkuletnie kosztujące sporo poniżej 100PLN. Potrafiłem na nim robić do 150km bez bólu 4 liter, niestety nie mogę go już znaleźć i muszę się zadowolić wtb rocket pro które nie jest idealne ale wygodniejsze od fizyków, bontragerów, SI SLR'ów w różnych szerokościach. Z siodełkiem to zawsze jest przekichana sprawa, nikt Ci nie da gwarancji że wydane 1000PLN, i dodatkowy pomiar w salonie sprawi że Ci "siądzie" Trzeba kupować i próbować, innego wyjścia nie ma.

SzalonyPokrecony
Opublikowano

Kupować i próbować, ja nie mam tyle kasy dlatego taki budżet. 

Te co podałem wizualnie są ładne, opinie w sieci ładne... ciekawe ja kw rzeczywistości.

Opublikowano

Nikt Ci nie każe kupować siodła za 500 złotych, ale licz się z tym że siodło za 50 złotych to nic specjalnego, by potem nie było krzyku że ''aaa czemu mi nie pisaliście".

SzalonyPokrecony
Opublikowano

Rozumiem Cię, że za 50 zł nie kupię nic sensownego, no ale cóż... wiec jak myślicie będzie różnica między tym co mam a tym co chcę kupić ?

Opublikowano

Jak już kolega wyżej napisał - nie wielkość tyłka, a rozstaw kości ma znaczenie. Kupisz coś zbyt szerokiego, będziesz ocierał uda. To wszystko trzeba wypośrodkować.

Opublikowano

Każdy kolarz wie że siodło to bardzo indywidualna sprawa i w miarę jeżdżenia coraz więcej, tym bardziej tyłek informuje że siodło jest nie takie. Na szczęście, jak już znajdziesz takie jak trzeba i kupisz je to potem wystarczy je przekręcać do nowego roweru i taki wydatek 300 złotych około, potem wydaje się bardzo dobrą inwestycją :)

Krótko mówiąc za 50 złotych kupisz taki bardzo podstawowy model i na długie jazdy nie spełni Twoich oczekiwań. 

Baa, na forum są posty o szukaniu siodeł przez miesiące, kupowanie i sprzedawanie siodeł, tak ważne jest odpowiednie dopasowanie siodła. Co jak co ale tutaj to nie jest naciąganie na kasę że trzeba zmienić bo coś, serio, kupisz jedno dobre i masz na lata :) 

Dodam że u nas chłopów jest czasami wręcz potrzebne wycięcie aby nie uwierało  :D 

kupisz za szerokie to Ci będzie obcierać o uda.

Kupisz za miękkie to odparzysz sobie tyłek i szybko się okażę że jest nie takie.

Kupisz nie tak wyprofilowane jak wymaga Twój tyłek i znów to samo.

 

Sumując...błogosławieni Ci którzy dobrali sobie dobre siodło, ten kto ma dopasowane siodło ten wie ile to znaczy :)

SzalonyPokrecony
Opublikowano

To kupię i ewentualnie zwrócę...

Opublikowano

A musi być koniecznie nówka sztuka to siodełko? Ludzie przechodzą dokładnie taką samą drogę, co Ty i pozbywają się nietrafionych siodełek za niewielkie pieniądze. 

Opublikowano (edytowane)

Szalony

Weź jeszcze pod uwagę, że są różne siodła do różnych zastosowań: mtb, szosa, trekking etc. Zależy to od pozycji jaka zajmuje się na rowerze.

Zacząłbym od pomiaru kości tyłka, bo wtedy można zacząć dobierać siodło pod kątem szerokości.

Ze zwracaniem nowego siodełka może być różnie - jeśli będzie nosiło ślady mocowania to nikt od Ciebie go nie przyjmie - żeby się przekonać czy Twoje 4 litery sa w stanie je zaakceptować trza zrobić kilkadziesiąt km jednego dnia najlepiej. Wtedy wychodzi tzw szydło z worka.

Ps. Zerknij: https://www.youtube.com/watch?v=LffbUXMubMI

Edytowane przez ahaja
Opublikowano

Dodam tylko że da się policzyć rozstaw kości kulszowych w domowych warunkach ale do tego potrzeba drugą osobę z jakąś miarką :D 

SzalonyPokrecony
Opublikowano (edytowane)

Jak to się liczy ? Jak się ma tłusta pupę to kości nie widać xD

Edytowane przez SzalonyPokrecony
SzalonyPokrecony
Opublikowano

Dlaczego powyższa wiadomość ukryta... ?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...