stasiu Opublikowano 17 Maja 2019 Opublikowano 17 Maja 2019 Ciekawe jakie macie plany na turystykę rowerową .? jakie trasy ? jakie odległosci ? Szukam inspiracji gdzie by tu jechać, na tę chwile to wiem zę pojade ale nie wiem gdzie .( +/- 600 do 1000km - kwestia ile będe miał wolnego ) Byle tanio było bo tak lubie . ( nie to żebym kasy nie miał - mam jej full ) ale podróżuje według zasady "łowców niewygód" jak jest wygodnie to nie ma przygody a może ktoś ma taki sam plan jak ja, że planu nie ma?
pavello Opublikowano 17 Maja 2019 Opublikowano 17 Maja 2019 Ja rozważam przejechanie polskiego wybrzeża we wrześniu. Myślę o trasie o Świnoujście - Nowa Karczma omijając główne asfaltowe drogi, bez żadnej spiny, noclegi w jakieś agroturystyce czy kwaterach, pakowanie na bardzo lekko. Ale póki co nie planuję nic dokładniej bo nie wiem jak będzie z czasem 1
pizzaq Opublikowano 19 Maja 2019 Opublikowano 19 Maja 2019 Ja mam w planie dalszą eksplorację Borów Tucholskich, jako główny punkt programu mam to: https://www.gpsies.com/map.do?fileId=wsmsobbzmyytxtju oprócz gwoździa jeszcze kilka wypadów nad którymi rozmyślam w tamtym rejonie w granicach 70-100 km na jeden strzał. Kolejne trasy będą w okolicach Darłowa, będę próbował przejechać trochę plażą. A jak wszystko pójdzie dobrze, możliwe że zrobię wypad w Sudety.
Korposzczur Opublikowano 19 Maja 2019 Opublikowano 19 Maja 2019 (edytowane) Lista celów na ten rok była długa, ale ostatecznie pozostały: Rzeszów - Kraków (180 km) - jednak to będzie duże wyzwanie, bo na płaskich trasach szybko odcina mi prąd. Rzeszów - Przemyśl - Rzeszów (160 km) - trasa interwałowa, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie Rzeszów - Przeworsk - Rzeszów (100 km) - powtórka - jechałem zimą i o dziwo mnie nie odcięło Rzeszów - Strzyżów - Rzeszów (100 km) - powtórka, ale zmodyfikowaną i rozszerzoną trasą Rzeszów - Niwiska - Dębica (90 km) - tym razem przez lasy Z listy wypadły: Leżajsk, Miejsce Piastowe, Katowice, Częstochowa, Zamość, Roztocze, Lwów. Trasę do Leżajska prawdopodobnie pokonam w przyszłym roku. Co do pozostałych celów, to pomogę sobie pociągiem. Chodzi o to, żeby coś pozwiedzać niż pokonać trasę po asfalcie z punktu A do B. Chcę też zwiedzić okolice Krakowa. Edytowane 19 Maja 2019 przez Korposzczur
Gość Opublikowano 20 Maja 2019 Opublikowano 20 Maja 2019 (edytowane) hg Edytowane 21 Grudnia 2019 przez Gość
ola221081 Opublikowano 13 Czerwca 2019 Opublikowano 13 Czerwca 2019 Nasz plan to R 10 Świnoujście - Hel w lipcu. Marzę o tym od 2 lat
Książę z Bajkiem Opublikowano 14 Czerwca 2019 Opublikowano 14 Czerwca 2019 Z tego, co już przejechałem, może kogoś przyinteresuje: - Zgorzelec - Świnoujście - Gdańsk (~1070km) - Trójstyk PL/CZ/DE - trójstyk PL/BY/LT (~1000km) - Opole Lubelskie - Opole Główne 😉 (~430km) - wzdłuż Wisły (~1000km) [wcale nie trzeba się tłuc w #wisla1200 ;p) - na Koniec Świata (taka sobie miejscowość w Wielkopolsce - odległość zależna od współrzędnych domowych) Jak znajdę chwilę dłuższą, w planach: - Trójstyk PL/UA/SK - "Trójstyk" PL/DE/Morze Bałtyckie Z krótszych (taa.. :D) odcinków w planach: - pętelka miasta powiatowe woj. opolskiego (~400km) - polskie miasta wojewódzkie z Opola (pojedynczo, weekendowo, powrót pociągiem) Generalnie, podobnie jak @stasiu - nie wiem gdzie pojadę, ale pojadę tyle, że lubię się wyspać i zjeść ;D 2
Korposzczur Opublikowano 15 Czerwca 2019 Opublikowano 15 Czerwca 2019 U mnie trochę się pozmieniało. Ten rok jest typowo turystyczny. Dotychczas przejechane najciekawsze trasy: Rzeszów - Błażowa - Dynów - Przemyśl (100 km, 100% asfalt) Rzeszów - Kamionka - Niwiska - Dębica (90 km, bardzo fajna, 99% asfalt) Rzeszów - Raniżów - Wilcza Wola - Stalowa Wola (85 km, 99% asfalt) Rzeszów - Tarnów - Wojnicz (120 km, 90% asfalt, trochę lasu i terenu) Rzeszów - Strzyżów - Domaradz - Błażowa - Rzeszów (100 km, 100% asfalt) Rzeszów - Markowa - Gać - Przeworsk - Białobrzegi - Rzeszów (90 km, 100% asfalt) Rzeszów - Błażowa - Pruchnik - Markowa - Rzeszów (120 km, 80% asfalt, 20% las) Rzeszów - Łańcut - Białobrzegi - Julin - Jasionka - Rzeszów (90 km, 99% asfalt, polecam) Kraków - Puszcza Niepołomicka - Tarnów (90 km, 80% asfalt, 20% las) Gdyby ktoś potrzebował szczegółów odnośnie powyższych tras, to udostępnię GPX. W planach na ten rok są: Rzeszów - Krynica Zdrój (130 km) Rzeszów - Tarnów - Kraków (180 km) Rzeszów - Leżajsk - Rzeszów (130 km) Przy czym wszystkie 3 trasy przejadę dopiero wtedy, gdy zrobi się chłodniej. Chętnie wybrałbym się w Bieszczady, o ile będzie czym wrócić. Planowałem też z Krakowa ruszyć do Katowic i Częstochowy, ale w grę wchodzi jedynie wycieczka dwudniowa (ewentualnie jednodniowa wspomagana pociągiem). Za tydzień kolejna edycja Tour de Podkarpacie. Tym razem do pokonania 200 km. Czy dam radę? To będzie dla mnie sprawdzian.
stasiu Opublikowano 2 Lipca 2019 Autor Opublikowano 2 Lipca 2019 A ja włąśnie wymyśliłem że pojadę do Frankfurtu . Marne 450 km w jedną mańkę ale we Frankfurcie nie byłem . Koszyt jakie mam w planie ponieść ( nie licząs piwa po drodze ) to 18,50 PLNów jajka i sałatkę wezmę z sobą w słoiku do tego śledzie w occie i powinno wystarczyć . Termin - lipiec. dystanse ... około 200dziennie jak wyjdzie a jak nie to trudno . Jedzie ktoś ? ktoś chętny na pełną niewygód ale za to pełną przygód i późniejszych opowieści wyprawę ? Ja startuje z okolic trójmiasta. Ekipa wiekowo czy płciowo jest mi obojętna byle pozytywna ( myśl dobrze , rób dobrze , mów dobrze a będzie dobrze ) założenia wyjazdu .. żadne , żadnych terminów żadnych zegarków żadnych sztywnych planów czy trzymania się kurczowo tras z GePeeSu. Wycieczka krajoznawczo-turystyczna z elementami degustacji lokalnych piwerek ( dla wrażliwych - trzymam się zasady " piłęś nie jedz ) Pewnie jak zawsze nikt się nie zapisze ale żeby nie było że nie proponowałem Pozdrawiam 3majcie sie .
anets Opublikowano 24 Października 2019 Opublikowano 24 Października 2019 (edytowane) 2019 powoli dobiega końca. Nie wiem jak wam, ale mi minął dosyć szybko. Tutaj już trzeba zacząć planować rok 2020. Zastanawiam się całkiem poważnie, aby zakupić dodatkowy rower elektryczny, takim aby można było dojeżdżać do pracy - w sumie będzie to około 5,5 km w jedną stronę. Wydaje się to być całkiem fajna opcja, bo przynajmniej człowiek nie przyjeżdża zapocony. Problemem może być co najwyżej bezpieczeństwo - a więc kask - bo drogi są dosyć mocno uczęszczane, przez ruch samochodowy, co rzeczywiście jest problematyczne. Tutaj wrzucam kalkulator ubezpieczenia dla rowerzytów: https://wygodnie.pl/ubezpieczenie-rowerowe/kalkulator Może ktoś będzie zainteresowany. Edytowane 29 Października 2019 przez anets
mariuszm Opublikowano 24 Października 2019 Opublikowano 24 Października 2019 3 godziny temu, anets napisał: rower elektryczny, takim aby można było dojeżdżać do pracy - w sumie będzie to około 5,5 km w jedną stronę Elektryk dla 5,5km to wg mnie trochę przesada Na takim dystansie nie da się spocić nawet latem, chyba że masz mocno pagórkowatą drogę Ale co kto lubi 😎
mareq Opublikowano 24 Października 2019 Opublikowano 24 Października 2019 Jeśli będziesz w pracy musiał wnieść rower elektryczny na piętro to wtedy się spocisz .
Adrian Bednarz Opublikowano 4 Listopada 2019 Opublikowano 4 Listopada 2019 dodatkowy trening więc win - win
Greg29 Opublikowano 29 Listopada 2023 Opublikowano 29 Listopada 2023 Gratulacje, zdobyłeś właśnie "Złotą łopatę" za odkopanie tematu sprzed 4 lat
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się