buchtowisko Opublikowano 20 Czerwca 2020 Opublikowano 20 Czerwca 2020 Od tras 30-50 km to mam fulla właśnie i przy nim nie ograniczają mnie żadne pętle:P Potrzebuję czegoś stricte na dzień powszedni, żeby ostrym uphillem odreagować stresy codzienności. Siłą rzeczy są to mi trasy doskonale znane, bo w najbliższej okolicy, ale to nie problem. Jak ktoś się odstresowuje np. na strzelnicy, to ciągle strzela do tego samego celu, a mimo to się nie nudzi. Pomimo pewnych obaw, skłaniam się ku gravelowi. Każdy MTB jest genetycznie spokrewniony z fullem enduro, a gravel to coś innego. Chyba warto eksperymentować, wychodzić poza strefę własnego komfortu. To potężny argument, który trudno zbić
komandosek Opublikowano 20 Czerwca 2020 Opublikowano 20 Czerwca 2020 4 godziny temu, buchtowisko napisał: Od tras 30-50 km to mam fulla właśnie i przy nim nie ograniczają mnie żadne pętle:P Potrzebuję czegoś stricte na dzień powszedni, żeby ostrym uphillem odreagować stresy codzienności. Siłą rzeczy są to mi trasy doskonale znane, bo w najbliższej okolicy, ale to nie problem. Jak ktoś się odstresowuje np. na strzelnicy, to ciągle strzela do tego samego celu, a mimo to się nie nudzi. Pomimo pewnych obaw, skłaniam się ku gravelowi. Każdy MTB jest genetycznie spokrewniony z fullem enduro, a gravel to coś innego. Chyba warto eksperymentować, wychodzić poza strefę własnego komfortu. To potężny argument, który trudno zbić Szosa, spróbuj szosę. Wiem że niebezpieczne, ale wrażenia są mega. I bardzo potem się przekłada na jazdę w terenie, w terenie nie zrobisz tak kondycji jak na szosie bo zbyt gwałtowne skoki obciążenia przeszkadzają w tym. Gravelem też się na szosę wybierzesz, ostatnio z kolegą zrobiłem pętle 100km, on jechał na gravelu z napędem 1x10, ja na szosie i wlasciwie tylko na zjazdach mu brakowało. Sam byłem niechętnie do szosy nastawiony, myślałem że to panowie w lajkrowych spodenkach bez majtek i z ogolonymi nogami dopóki nie wpadłem przypadkowo na dni otwarte Gianta a jedynym wolnym rowerem była szosa. Szczególnie jak mieszkasz w górach to będzie i wpierdziel pod górę i mega zjazdy
Ares Opublikowano 20 Czerwca 2020 Opublikowano 20 Czerwca 2020 4 godziny temu, buchtowisko napisał: Pomimo pewnych obaw, skłaniam się ku gravelowi. Każdy MTB jest genetycznie spokrewniony z fullem enduro, a gravel to coś innego. Chyba warto eksperymentować, wychodzić poza strefę własnego komfortu. To potężny argument, który trudno zbić Też kupił bym gravela bo to rower który zwyczajnie nie ogranicza. Zrobi się szuter, pojedzie po mniejszych kamieniach i nawet na gładkim szlaku da radę. Masz rejony z gigantyczną ilością dobrych szutrów więc czemu nie. Szosa jest bez sensu bo po pierwsze ogranicza i to mocno a po drugie na chwilę obecną jazda w wielu miejscach to igranie z życiem. To co się obecnie dzieje na drogach to już naprawdę jest szczyt wszystkiego. No chyba, że ktoś ma sporo czasu na jazdę w tygodniu to jakoś da się przeżyć.
komandosek Opublikowano 20 Czerwca 2020 Opublikowano 20 Czerwca 2020 Ja problem aut rozwiązuje w ten sposób, że na większy trening wychodzę w sobotę o 6:00. Do 9 mam juz 100km lekko machnięte i reszte dnia dogorywam
Fraagles Opublikowano 29 Czerwca 2020 Opublikowano 29 Czerwca 2020 W dniu 20.06.2020 o 14:41, komandosek napisał: Ja problem aut rozwiązuje w ten sposób, że na większy trening wychodzę w sobotę o 6:00. Do 9 mam juz 100km lekko machnięte i reszte dnia dogorywam Sam w tym roku w weekend jak chcę machnąć więcej kilometrów jadę rano. W tygodniu jakaś oklepana traska 30km z dwa razy. Mieszkam 30km od morza, więc w weekend teraz jest szalony ruch. Ale wychodzę o 5:30, jedzie się świetnie, ciepło jest i o 9 jestem w domu. Przynajmniej nie słucham od żony, że nie możemy nic wspólnie porobić bo wychodzę na rower o 12 2
Fimala Opublikowano 29 Czerwca 2020 Opublikowano 29 Czerwca 2020 18 minut temu, Fraagles napisał: Sam w tym roku w weekend jak chcę machnąć więcej kilometrów jadę rano. W tygodniu jakaś oklepana traska 30km z dwa razy. Mieszkam 30km od morza, więc w weekend teraz jest szalony ruch. Ale wychodzę o 5:30, jedzie się świetnie, ciepło jest i o 9 jestem w domu. Przynajmniej nie słucham od żony, że nie możemy nic wspólnie porobić bo wychodzę na rower o 12 U mnie ta sama sytuacja 1
Rebeliant86 Opublikowano 17 Lipca 2020 Opublikowano 17 Lipca 2020 Cześć Wam, podepnę się pod temat żeby nie tworzyć nowego. Mam aktualnie Speca Epic 29 z napędem Eagle, muszę przyznać, że przyzwyczaiłem się do komfortu roweru z pełnym zawieszeniem, jednak coraz częściej się zastanawiam nad sensem roweru MTB/XC w moim przypadku. Mieszkam w Warszawie, i nawet jeśli zrobię sobie dłuższą wycieczkę np. do Kampinosu żeby pojeździć po lesie to i tak wychodzi, że większość tras robię po ścieżkach rowerowych albo jakichś trasach szutrowych. No i tak zrodziła mi się w głowie myśl o Gravelu. Niestety na dwa rowery sobie pozwolić nie mogę (ze względu na miejsce, dostępny czas i też finanse). Co w takiej sytuacji byście zrobili: 1.Zostaje Spec Epic - kasę którą ewentualnie bym dokładał do Gravela przebalować 2.Zostaje Spec Epic - wymieniam opony na bardziej gravelowe (myślę nad Vittoria Terreno G2.0) 3.Epic wita się z nowym właścicielem i szukam gravela w budżecie ok. 6kPLN. Z góry dzięki za Wasze opinie.
Motke Opublikowano 17 Lipca 2020 Opublikowano 17 Lipca 2020 10 godzin temu, Rebeliant86 napisał: Co w takiej sytuacji byście zrobili: Może zastanów się nad drugim kompletem kół.
Reset Opublikowano 17 Lipca 2020 Opublikowano 17 Lipca 2020 Może zastanów się nad drugim kompletem kół.O! I tu podłączam się ja! Mianowicie... jezdze na fullu 29” (Canyon Nerve). Koła o szerokosci wewnetrznej 30mm z oponami 2.4. Uwielbiam las, ale lubie tez zrobic sobie traskę po sciezkach nadmorskich i posiadam drugi zestaw kol o szerokosci wewnetrznej 19mm. Zastanawiam sie czy moglbym tam wsadzic jakies oponki takie podchodzace pod szosowe, lub moze 2.0(?) z bieznikiem troche mniej agresywnym niż X-kingi, bo po prostu szkoda mi tych opon na asfalty- znikaja w oczach.
Khemlish Opublikowano 1 Sierpnia 2020 Opublikowano 1 Sierpnia 2020 (edytowane) W dniu 29.06.2020 o 14:06, Fraagles napisał: Sam w tym roku w weekend jak chcę machnąć więcej kilometrów jadę rano. W tygodniu jakaś oklepana traska 30km z dwa razy. Mieszkam 30km od morza, więc w weekend teraz jest szalony ruch. Ale wychodzę o 5:30, jedzie się świetnie, ciepło jest i o 9 jestem w domu. Przynajmniej nie słucham od żony, że nie możemy nic wspólnie porobić bo wychodzę na rower o 12 Ja dopiero co zaczynam robić dłuższe trasy, ale sprzęt jaki posiadam nadaje się tylko do i z pracy, puki co trasy po za miasto ok 34km 2-3x w tyg. trasa do Gdańska raz 35km MASAKRA!! i raz trasa 53+/- 3 o niebo lepiej - lepsza droga głównie ścieżka i zero podjazdów. Jutro planuję trasę do Gdyni PKP powrót rowerem ok. 70km lub Jantar rowerem w obie strony lekko ponad 70km. Aktualnie nikt mi nie będzie marudził z drugiej strony jeszcze nie tak dawno temu nie miałem z tym problemu, kwestia dogadania się 😁 Chcę złożyć coś konkretnego i też nie wiem czy MTB czy Gravel. Wiem że co nie wybiorę i tak będzie lepsze od tego złomu co mam teraz. 05.08.2020 Edit: Jednak był Jantar i aż się prosiło o Gravela, ale w lesie to już MTB 🙉 Edytowane 5 Sierpnia 2020 przez Khemlish
Rebeliant86 Opublikowano 11 Września 2020 Opublikowano 11 Września 2020 W dniu 17.07.2020 o 11:15, Rebeliant86 napisał: Cześć Wam, podepnę się pod temat żeby nie tworzyć nowego. Mam aktualnie Speca Epic 29 z napędem Eagle, muszę przyznać, że przyzwyczaiłem się do komfortu roweru z pełnym zawieszeniem, jednak coraz częściej się zastanawiam nad sensem roweru MTB/XC w moim przypadku. Mieszkam w Warszawie, i nawet jeśli zrobię sobie dłuższą wycieczkę np. do Kampinosu żeby pojeździć po lesie to i tak wychodzi, że większość tras robię po ścieżkach rowerowych albo jakichś trasach szutrowych. No i tak zrodziła mi się w głowie myśl o Gravelu. Niestety na dwa rowery sobie pozwolić nie mogę (ze względu na miejsce, dostępny czas i też finanse). Co w takiej sytuacji byście zrobili: 1.Zostaje Spec Epic - kasę którą ewentualnie bym dokładał do Gravela przebalować 2.Zostaje Spec Epic - wymieniam opony na bardziej gravelowe (myślę nad Vittoria Terreno G2.0) 3.Epic wita się z nowym właścicielem i szukam gravela w budżecie ok. 6kPLN. Z góry dzięki za Wasze opinie. Cytowanie samego siebie to chyba głupota, ale chciałem się odnieść do powyższego... Na chwilę obecną poszła opcja 2, czyli wymieniłem sobie koła na Vittoria Terreno G2.0 i musze przyznać, że jest kolosalna różnica. NA tych oponach udało mi się podnieść średnią prędkość z 15 do 21km/h. Czuć pod nogami jak lekko toczą się te opony. Jak na razie nakręciłem się tym i jest spoko, ale oczywiście w głowie pojawiła się myśl - to jak to by się pomykało na gravelu :-D Ale tutaj pojawia się tez chwila zadumy nad tym, czy chciałbym zrezygnować z pełnego zawieszenia, to jednak jest niesamowity komfort.
Hunter S.T. Opublikowano 26 Lipca 2021 Opublikowano 26 Lipca 2021 (edytowane) Jak ktoś ma dylemat Gravel vs MTB, to zawsze powiem - bierz crossowy. Mam gravel (Anyroad 2) i crossowy (Trek DualSport) i porównując na podstawie tych dwóch - cross jest dużo wygodniejszy niż gravel, co jestważne jak kogoś interesują trasy > 50km. Przy tym dużo solidniejszy - o wiele mniej boję się na nim zjeżdżać z jakichś stromych kamienno-żwirowo-leśnych dróżek. A także niewiele od gravela wolniejszy - owszem jest cięższy, rozpędza się wolniej, pod górę na szosie będzie wolniej, ale summa summarum prędkości średnie nie są o wiele mniejsze. Z zablokowanym amorem, po asfaltowej prostej spokojnie można jechać te 30km/h średnio i więcej. A wygoda, mimo że gravel i tak jest dużo wygodniejszy niż typowa szosa, jest nieporównywalna. W każdym sezonie robię sobie trasę 100 km ciągiem (praktycznie bez zsiadania z roweru) i o ile crossowym jest to przyjemność, o tyle na gravelu po 50 km robi się już z tego mała udręka. Dodatkowo w tym treku można spokojnie założyć oponę MTB, bo ma szerokie widelce i robi się z tego hardtail. Mam te rowery już parę lat, ale jakbym celował w jeden rower, to brałbym właśnie jakiegoś crossa. A jak dwa, to obecnie szedłbym w typową szosę i właśnie crossa, bo te wszystkie górskie wypady w stylu mtb okazują się wystarczające dla crossa. I mam wrażenie, że tak jest w wypadku większości kupujących. W sensie wydaje im się, że będą nie wiadomo jak strome i terenowe szlaki zdobywać, a kończy się na ścieżkach rowerowych, jeździe po mieście i z 20% jeździe po jakimś szutrze czy lesie. Do czego cross jest idealnym wyborem. Edytowane 26 Lipca 2021 przez Hunter S.T. 2
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się