Skocz do zawartości

Szprychy proste czy gięte na końcu


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ostatnio powrócił problem pękających szprych do tego stopnia ze musiałem przerwać wyjazd i wrócić z rowerem na tarczy. Zastanawiam się nad nowym kompletem kół bo na aktualnych kołach nie mogę polegać w 100%.

Pytanie do was: Czy proste szprychy są lepsze od giętych?

Mam jednej komplet kół na prostych w innym rowerze i pomimo że mają katalogowo mniejszą wytrzymałość to nic się z nimi złego nie dzieje. Ani nie rozcentrowóją się ani nie pękają szprychy. Druga zaleta jaką widzę to teoretycznie łatwiejsza wymiana pękniętej szprychy w czasie wyjazdy (nie trzeba kombinować z odkręcaniem kasety).

W internecie jak się wystarczająco długo poszuka to można znaleźć tyle samo zwolenników jak i przeciwników poszczególnych technologii. Chciałbym was spytać jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii.

Opublikowano

To nie jest powiedziane jakie szprychy czy proste czy gięte są lepsze tylko jakiej firmy one są i ile jest ich w kole :)  Jak kupisz koło na 28 szprychach jakiś no name'ach za 1 złotych to się nie dziw, a zakup sobie koło/koła na 36 szprychach na Sapimach Laserach czy jakiś dobrych DT to zobaczysz różnice ale takie szprychy kosztują od 3 do 4 złotych za sztukę :)

Opublikowano

Przyczyn pękajacych szprych może być wiele. Najczęściej są to:

1. Zbyt miekka obręcz. Wówczas szprychy mocniej pracują, a nierówności dają im w kość. Wtedy słabsze ogniwo puszcza.

2. Źle naciągniete szprychy (za mocno, za słabo, nierówno)

3. Zaplot szprych nieadekwatny do działających na nie sił (czy też przeznaczenia koła)

4. Zbyt duża waga rowerzysty, która wymaga mocniejszych szprych lub innej konfoguracji (w obecnych czasach raczej rzadko wystęþujaca przyczyna,bo większość markowych szprych wytrzymuje nadwagę)

 

Szprychy haczykowe, szczególnie znanych marek SAPIM, DT SWISS, PILLAR, CN SPOKE nawet w wersji mocno cieniowanej są w stanie znieść duże obciążenia pracą. Mając 105kg użytkowałem SAPIM D-LIGHT i tylko raz strzeliła mi szprycha. Nie oznacza to, że jakieś no name są gorsze, bo nie są, gdyż zwykle nie są już tak mocno cieniowane, zwykle mają większą śrenicę i zbudowane są z mocniejszego materiału. Niestety wiąże się to z mocno odczuwalną wagą całego koła. Producenci idą w kierunku lekkich i zarazem sztywnych kół.

Szprychy proste pozwalają na budowę lżejszego koła, ponieważ ich kostrukcja pozwala zastosować ich mniejszą ilość w kole np.  28 zamiast 36. Choć o ile pamietam to piasta na standardowe szprychy haczykowe jest lżejsza niż na proste, więc to są już detale. Za to dają się też mocniej naciągnąć, a przy tym z uwagi na brak zagięcia są wytrzymalsze. 

 

Majac powyższe na uwadze - na rozwiązanie Twojego problemu może składać się kilka elementów. Począwszy od samego zaplotu, poprzez obręcz a na szprychach kończąc. 

Co do łatwiejszej wymiany szprychy prostej... to raczej mit. Tak czy inaczej postepowanie z uszkodzoną szprychą w obu przypadkach jest dokładnie takie same. Obie należy wymienić i odpowiednio naciągnąć.

  • Lubię to! 2
Opublikowano

Nie jest tak że przy prostych może być ich mniej? Częściej widzę piasty z 28 na proste niż z 32.

Moja historia w przypadku pękających szprych ma jeszcze jedną gwiazdkę. Przednie koła ani razu się nie zepsuły tylko tylne miało problemy.

27 minut temu, Kruk napisał:

Sapimach Laserach czy jakiś dobrych DT

Szukałem szprych od DT ale poza opisem marketingowym nie znalazłem info o ich maksymalnym naciągu/wytrzymałości. Sapim posiada te informację na stronie ale trochę odstrasza mnie ich cena bo jak mam się tak samo bawić z naprawianiem jak teraz to inwestycja się nie zwróci.

@Kruk Czy informacja o max naciągu jest wiarygodna? Czy lżejsze szprych opisane jako wyścigowe wytrzymają faktycznie większe obciążenie i można je dobrać do roweru trekkingowego ?

Opublikowano (edytowane)
13 minut temu, Yan napisał:

Nie jest tak że przy prostych może być ich mniej?

Przeciez to napisałem ;) 

Kwestia pękających szprych moze wynikać z miekkiej obręczy, tym bardziej w rowerze trekkingowym. To, że tył jest bardziej narażony na uszkodzenia szprych to raczej nie powinno dziwić. Tam idzie większa cześć cieżaru rowerzysty i przez to koło tylne jest mocniej narażone na uszkodzenia niż przód. 

Widzę, że nie do końca się orientujesz w sprawach związanych z kołami to sugeruję, abyś dał sobie spokój z kombinowaniem i zawiózł lub wysłał koło do fachowca, który sam będzie wiedział co nalezy zrobić. Druga rzecz to oszczędności...hmmm... jest takie powiedzenie: biednego na tanie rzczy nie stać. Zrób z tego użytek :)

 

Edytowane przez Franz Mauer
Opublikowano

Franz ma racje, jak nie kumasz o co chodzi w kołach to lepiej komuś to zleć.

Jak idzie o szprychy, ja Ci powiem tak ważę 110 kg i miałem Lasery i Mavic'owe obręcze i mój zaufany fachowiec sam mówił że prędzej obręcz jeb..e niż szprycha pęknie. Niestety mają swoją cenę ale są warte swoich cen, co ciekawe nawet po rozszprychowaniu koła szprychy dalej są proste i spokojnie można je zapleść na nowo :) Sapim, DT, CN Spoke, miałem i polecam, ostatecznie nawet kazałem napiąć mocniej szprychy i koło DT EX471 do enduro ma naciąg na nypel max 1200NM a szprychy Lasery 1550 NM także serio można je ostro napiąć i nie walną. Oczywiście to też zależy jak Franz pisał że dużo zależy od obręczy, jak bardzo jest sztywna.

Opublikowano
36 minut temu, Franz Mauer napisał:

1. Zbyt miekka obręcz. Wówczas szprychy mocniej pracują, a nierówności dają im w kość. Wtedy słabsze ogniwo puszcza.

Wydaje mi się że problem leży w obręczy ale zanim wydam kasę chce wiedzieć czy warto inwestować kase w stare koła i ile trzeba wydać żeby osiągnąć zadowalające efekty.

39 minut temu, Franz Mauer napisał:

2. Źle naciągniete szprychy (za mocno, za słabo, nierówno)

Naciąg jest ok.

40 minut temu, Franz Mauer napisał:

3. Zaplot szprych nieadekwatny do działających na nie sił (czy też przeznaczenia koła)

Zaplot jest zwykły na trzy krzyże.

40 minut temu, Franz Mauer napisał:

 4. Zbyt duża waga rowerzysty, która wymaga mocniejszych szprych lub innej konfoguracji (w obecnych czasach raczej rzadko wystęþujaca przyczyna,bo większość markowych szprych wytrzymuje nadwagę)

Waga może stanowić problem tym bardziej że czasem wożę ze sobą jakiś dodatkowy bagaż.

Godzinę temu, Franz Mauer napisał:

Co do łatwiejszej wymiany szprychy prostej... to raczej mit. Tak czy inaczej postepowanie z uszkodzoną szprychą w obu przypadkach jest dokładnie takie same. Obie należy wymienić i odpowiednio naciągnąć.

Sama instalacja i nakręcenie nypla raczej dużo się nie różni a nawet przy giętej jest to prostsze. W przypadku prostych nie trzeba demontować tarczy i kasety.

57 minut temu, Franz Mauer napisał:

Widzę, że nie do końca się orentujesz w sprawach związanych z kołąmi to sugerują, abyś dał sobie z tym spokój i zawiózł lub wysłał koło do fachowca, który sam będzie wiedział co nalezy zrobić. Druga rzecz to oszczędności...hmmm... jest takie powiedzenie: biednego na tanie rzczy nie stać. Zrób z tego użytek.

Odnośnie "fachowców" to nowe pewnie dam zrobić chociażby ze względu na niższy koszt. Jeżeli chodzi o naprawę to będę to robić sam. Nauka nie boli a mi sprawia przyjemność więc pytam, bardziej doświadczonych jak sobie radzić z problemami o których piszę.

Opublikowano
35 minut temu, Yan napisał:

Naciąg jest ok.

Na oko to oceniłeś?

36 minut temu, Yan napisał:

Nauka nie boli a mi sprawia przyjemność więc pytam, bardziej doświadczonych jak sobie radzić z problemami o których piszę.

Teoretycznie tak i rozumiem to, ale już nie ufam nikomu, kto przy naciąganiu szprych nie używa odpowiednich urządzeń pomiarowych np. tenspmetra. Wtedy mam pewność, że wszystko jets ok.

Opublikowano
40 minut temu, Franz Mauer napisał:

Na oko to oceniłeś?

Godzinę temu, Yan napisał:

Umysł ścisły nie rozumie pojęcia "na oko". Urządzeniem :)

  • Lubię to! 1
Opublikowano

Błogosławiony ten kto ma swoje narzędzia i potrafi nimi operować :D 

Nie mniej nie wszystko się potrafi i ja akurat mam szczęści do fachowca bo mam zaufanego który jest równie pedantyczny co i ja i jak coś nie podoba mu się w naciągu szprych to tak długo robi aż zrobi, fakt, ile powie tyle mu zapłacę, ale mam wtedy pewność że zrobi dobrze.

Jeśli ogólnie chodzi o koła to moim zdaniem jest tak, drożej złożysz koła pod siebie ale masz je po swojemu a jak kupisz zestaw to masz taniej ale może coś Ci nie pasować bo np. zestaw A ma szersze obręcze, a zestaw B ma lepsze szprychy. 

Opublikowano

Osobiście raz trafiło mi się takie koło, że się poddałem. Od nowości przez 3 lata było ok i nagle leci szprycha za szprychą. Finalnie sam koszt szprych, kłopotów roboty przy tym przekroczył wartość nowego koła. No powiedzmy poza piastą. Chcesz się bawić to ok ale znowu jaki sens wymieniać szprychę za szprychą bez rozebrania wszystkiego i złożenia na nowych. Raczej sam tego nie zrobisz. 

W samym temacie czy proste czy nie to jak obręcz, dobór szprych zaplot jest zrobiony fachowo to wybór staje się obojętny. Choć proste najbardziej są kojarzone z 28 szprychami co przy niektórych dyscyplinach jest bardzo istotną wadą. 

 

Opublikowano
15 godzin temu, Ares napisał:

No powiedzmy poza piastą. Chcesz się bawić to ok ale znowu jaki sens wymieniać szprychę za szprychą bez rozebrania wszystkiego i złożenia na nowych. Raczej sam tego nie zrobisz. 

Sam zaplatałem ponownie te koła jak postanowiłem wymienić szprychy na grubsze. Zaraz po nowym zaplocie miałem spokój teraz coś się skopało i co 1-2 miesiące muszę wplatać szprychę. Olał bym sprawę jak bym tylko jeździł wokoło komina. Planuje dłuższe wyjazdy na większe odległości jak i kilkudniowe więc wolałbym żeby problem szprych wynikał z wypadków losowych a nie w wyniku zwyczajnej jazdy po lesie czy po drodze. 

Zapewniam was że poradzę sobie z zaplecenim koła tylko muszę dobrać odpowiednie komponenty. Teraz jest za naprawą starego koła czyli wymiana obręczy na Dt Swiss R500 oraz szprych na Sapim Force. 

Opublikowano (edytowane)

Ja bym wziął przynajmniej Sapim Race :) Raz dasz więcej i masz spokój :)

Edytowane przez Kruk
Opublikowano

Witam , 

Mam różne koła , z prostymi i giętymi szprychami. Zachciało mi się pojechać na koniec polski do Świnoujścia z szprychami prostymi. Jako że prawo Murphiego działa , prowadząc rower po deptaku prosta szprycha strzeliła w przednim kole . Niby nic ale jak się okazało w Świnoujściu nie do zdobycia. Skończyło się na pożyczeniu koła...

Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, Kruk napisał:

Ja bym wziął przynajmniej Sapim Race :) Raz dasz więcej i masz spokój :)

Sapim Force dobrałem jako opcję najlepszą. Nad race zastanawiałem się ale według producenta Force jest przeznaczony do trakkingowych kół a Race jest nawet do jazdy Dwonhillowej ale nie do jazdy rekreacyjnej. W mojej małej głowie cieżko poukładać że szprychy do znacznie agresywniejszej jazdy nie sprawdzą się w rowerze z większym obciążeniem bez skoków dropów i innych akrobacji.

Powiem wam że samo złożenie koła nie jest trudne. Większy jest problem z dobraniem komponentu bo na stronie producentów informacje nie są do końca jasne a czasem mam wrażenie że się wykluczają bo jak szprycha o większej wytrzymałości np 1500N/mm2 nie nadaje się do trekkingu a z kolei szprycha o 1200N/mm2 jest idealna do E-Bika i trekkinga.

@Kruk z tego co widziałem ceny to był bym w stanie zaopatrzyć się w szprychy D-Ligth, Race, Force z tego Racy są w teorii najmniej wytrzymałe.

Edytowane przez Yan
Opublikowano

Nie jest tak jak napisałeś, Sapim race są raczej do XC i Trialu, do mocniejszego zastosowania są D-light i Lasery zyli np Enduro a do katowania są CX-ray i Super spoke czyli DH. Nie ma czegoś takiego jak szprycha tylko do Enduro, jeśli rozmiar pasuje rozmiarowo to naturalnie że możesz wziąć je do trekkingowego roweru :) Ja mam w swoim rowerze XC  obręcze do Enduro i szprychy do DH bo mam grube dupsko :D i co żyje? :D Także nie ma czegoś takiego że musisz takie i takie szprychy założyć,oczywiści w drugą stronę to nie działa, czyli do kół do Enduro lepiej nie dawać tanich i słabych szprych tylko konkretne ale do luźnej jazdy możesz jakie chcesz, a tak jak pisałeś masz dodatkowe bagaże na rowerze to tym bardziej warto by dać lepsze szprychy i może obręcze. Oczywiście wszystko zależy od kasy, ale aby nie powielać mitów, do np. XC możesz sobie dać szprychy nawet do DH jak Cię stać :)

Dzisiaj jest tylko poradników o zaplataniu koła że da się to zrobić w domu, z centrowaniem i odpowiednim napięciem szprych to już zależy od umiejętności i sprzętu :)

Opublikowano
38 minut temu, Yan napisał:

@Kruk z tego co widziałem ceny to był bym w stanie zaopatrzyć się w szprychy D-Ligth, Race, Force z tego Racy są w teorii najmniej wytrzymałe

Mam u siebie Race w tylnym kole i nic im nie jest mimo jazdy czysto XC. W przednim mam D-Light i też są okej choć to koło już centowałem a tylnego nie (oba koła po 32 szprychy 3 krzyże). 

Opublikowano
8 godzin temu, Yan napisał:

Większy jest problem z dobraniem komponentu bo na stronie producentów informacje nie są do końca jasne a czasem mam wrażenie że się wykluczają bo jak szprycha o większej wytrzymałości np 1500N/mm2 nie nadaje się do trekkingu a z kolei szprycha o 1200N/mm2 jest idealna do E-Bika i trekkinga.

1500 N na jeden mm kwadratowy. Cieniutka szprycha z lepszego materiału może być (choć nie musi) słabsza od grubej szprychy z gorszego. 

Opublikowano

Szprycha cieńsza , nawet z tego samego materiału może byc znacznie mocniejsza od grubszej. Wystarczy że w procesie produkcji jest odkuwana a nie walcowana i jej parametry zmieniają się diametralnie. Do Yan : szprycha 1500 może się nie nadawać do trekingu, jak najbardziej. W trekingowej jeździe występują zupełnie inne siły i naprężenia działające na szprychy podczas jazdy. Taka szprycha przeniesie większe obciążenie ale bardziej statyczne . Jest bardzo mocna ale zarazem mało elastyczna i bardziej krucha ( trochę materiałoznastwa...).

 

Opublikowano

No okey jak się znasz Kolego na materiałoznastwie to powiedz jaka szprychy by była dobra do trekkingowego koła, nie wiem to się chętnie dowiem :) Jak idzie o kucie to prostu przykład, wystarczy pooglądać jak tnie miecz ze stali kutej i hartowanej a jak ostrze z wyciętej jednej blachy :)

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Zdecydowałem się na klasyczne gięte szprychy i kupiłem markowe od Sapima model Force. Wymieniłem obręcz na DT Swiss R500 db. Tak jak planowałem zaplotłem koło sam. Dodatkowo zmieniłem kolor szprych z czarnych na srebrne więc w przednie również zaplotłem na Sapim`ach. Jeżdżę na obu kołach już miesiąc i nic złego się nie dzieje. Sprawdzałem czy wszytko jest proste po 100km i zapowiada się że będzie dobrze :)

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Nie wiem czy szprychy gięte są lepsze od prostych ale wiem, że koła złożone na prostych szprychach są conajmniej tak samo wytrzymałe przy mniejszej ilości szprych (mam komplet na 32 giętych i komplet na prostych 28szt), w dodatku są wyraźnie lżejsze. Największym plusem kół z prostymi szprychami jest to jak się na nich jeździ. A uwierzcie jest kosmiczna różnica. Koła z prostymi szprychami amortyzują! Gdy się pierwszy raz przesiadłem na proste szprychy nie mogłem się nadziwić. Sprawdzałem po każdej jeździe czy wszystko jest ok, czy naciąg szprych jest w normie, czy ciśnienie nie spadło. No i za każdym razem wszystko było w normie.  Szkoda że dopiero w tym roku dokonałem tego odkrycia...

Dodam że samo złożenie koła na prostych szprychach to bajka w porównaniu do giętych, jedyne co mnie zastanawia co będzie z centrowaniem po jakimś czasie bo proste szprychy będą siępoprostu kręcić jak nypel się utleni

Edytowane przez ziggi1
Opublikowano (edytowane)

Wszystko zależy od zaplotu, spasowania gniazd, konstrukcji obręczy jak i kołnierzy piasty i materiału z jakiego wykonano podzespoły koła w tym szprychy. W przypadku gdy mamy do czynienia z dobrą obręczą i szprychami to do zaplotu koła aby wytrzymało dane obciążenie można uzyć mniejszej ilosci szprych , a dodatkowo jeszcze obniżyć stosując zaplot  radialny.

Zatem:

Nie ma reguły ktora konstrukcja jest wytrzymalsza i która lżejsza.

20 godzin temu, ziggi1 napisał:

A uwierzcie jest kosmiczna różnica.

Nie ma żadnej różnicy.

 

20 godzin temu, ziggi1 napisał:

Koła z prostymi szprychami amortyzują!

No to masz luz na szprychach, albo zmieniłeś opony, albo obręcz to plastelina.

 

20 godzin temu, ziggi1 napisał:

Dodam że samo złożenie koła na prostych szprychach to bajka w porównaniu do giętych,

A w czym polega ów trudność?

Tu nawet nie potrzebujesz klucza, żeby rozebrać koło na części pierwsze jak strzeli szprycha aby ją wymienić.

69631093_3039422226198492_36008021961505

70413043_3039422386198476_16531942185935

 

 Z insertami w piastach pod proste szprychy bywa różnie, zazwyczaj trzymają ciasno.

20 godzin temu, ziggi1 napisał:

, jedyne co mnie zastanawia co będzie z centrowaniem po jakimś czasie bo proste szprychy będą siępoprostu kręcić jak nypel się utleni

Koła z prostymi szprychami centruje się za pomocą 2-ch kluczy ;)

Kluczem do nypli, oraz kluczem do trzymania szprych.

Wybieram oczywiście rozwiązania klasyczne z uwagi  na koszty eksploatacyjne i dostępność co nie oznacza, że nie mam styczności z kołami na prostych szprychach bo i takie posiadam.

Edytowane przez kaido2
  • Lubię to! 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...