Skocz do zawartości

Utrata pamięci


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Drodzy przyjaciele,

14 maja miałem dość poważny upadek na rowerze. Nie wiem co się stało, ale z opowieści wynika, że przeleciałem przez kierownicę i wpadłem prosto w twarde objęcia asfaltu drogi rowerowej. Wylądowałem w szpitalu, był tomograf, te sprawy. Niestety, utraciłem pamięć. Właściwie niczego na przestrzeni tygodnia nie pamiętam dobrze i nie mogę być pewien. Jeśli coś komuś ostatnio obiecałem lub na coś się umawiałem - przepraszam, ale dosłownie, przynajmniej na razie, tego nie pamiętam.

Odnośnik do komentarza

najważniejsze ,że nić Ci się nie stało zdrowie jest najcenniejsze :) Dobrze ,że tylko taki mały ułamek czasu Ci wypad a nie więcej.

 

p.s @Łabędź skoro nic nie pamiętasz to Ci przypomnę ,że obiecałeś mi sprzedać "szarą eminencje" za symboliczne 100zł :D:P taki żart oczywiscie

Edytowane przez samuel_87
Odnośnik do komentarza
4 minuty temu, samuel_87 napisał:

skoro nic nie pamiętasz to Ci przypomnę ,że obiecałeś mi sprzedać "szarą eminencje" za symboliczne 100zł :D:P

Mam nadzieję, że żona jeszcze pozwoli mi jeździć i nie będę musiał sprzedawać. ;) Ale jak tak wyjdzie, to ok, do Ciebie pierwszego się zgłoszę. :D 

Odnośnik do komentarza

taki mały żarcik, żona jak kocha to pozwoli :)  w swoją drogą jak to zrobiłeś ,że miałeś ten wypadek ? ostre hamowanie, uderzyłeś  w coś przednim kołem? czy sam jechałeś i zero świadków .

Edytowane przez samuel_87
Odnośnik do komentarza

Miałeś pewnie poważne wstrząśnienie mózgu. Pamiętaj teraz z początkiem upałów ochraniać głowę od słońca ;)  Też jak wpadłem w drzewo to nie pamiętałem nic z następnego dnia w szpitalu jak i drugiego z operacji z tego wszystkiego nie wiedziałem kto mnie operował :P Tylko że ja miałem lekkie wstrząśnienie mózgu i reszte nieprzyjemności.

Jeżeli będziesz miał w przyszłości jakieś problemy warto sie udać do neurologa, ponieważ z tym narządem nie ma już żartów i głupotą było by lekceważyć. Warto też poszukać fajnych ćwiczeń na wzmacnianie pamięci ;)

Odnośnik do komentarza
43 minuty temu, samuel_87 napisał:

swoją drogą jak to zrobiłeś ,że miałeś ten wypadek ? ostre hamowanie, uderzyłeś  w coś przednim kołem?

Sęk w tym, że nic z tego nie pamiętam. Szwagier, który jechał ze mną, też do końca nie umie powiedzieć jak to zrobiłem. Wynika, że po zjeździe skręcaliśmy w prawo, co wskazywałem ręką (prawą), a równocześnie nacisnąłem hamulec ręka lewą. Jak się pewnie domyślasz - przedni. Lot przez kierownicę był pewnie spektakularny... Szwagier nagrywał przejazd kamerką goPro, zobaczymy, może coś więcej będzie widać. :) 

22 minuty temu, LukasFR22 napisał:

Jeżeli będziesz miał w przyszłości jakieś problemy warto sie udać do neurologa, ponieważ z tym narządem nie ma już żartów i głupotą było by lekceważyć. Warto też poszukać fajnych ćwiczeń na wzmacnianie pamię

Mam skierowanie do poradni neurologicznej, mam się stawić. I oczywiście tak zrobię, dzięki.

Odnośnik do komentarza

Kiedyś ty wywinął takiego orła? Po maratonie?

Zmęczenie pewnie dało znać. Czasem tak się dzieje, ważne, że badania nic nie wykazały.

Będzie dobrze kolego Wojtku!

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza

Kuruj się i wracaj do zdrowia! Piękny szlif, swoją drogą ;) Dobrze, że cały jesteś, ale przy jakichkolwiek zaburzeniach w widzeniu, równowadze, pamięci itp. pędem leć do neurologa. Jeśli terminy będą odległe na NFZ, to odżałuj prywatnie, ale nie lekceważ niczego.

Odnośnik do komentarza
2 godziny temu, Łabędź napisał:

Na filmik jeszcze czekam, aż szwagier pomontuje i obrobi. :D Póki co, postraszę was zdjęciem, chociaż to nie haloween. ;)

CAM00022.thumb.jpg.3cd45d7fcdaa48e75e0be931efcb8599.jpg

 

Tak jak piszę. Full face ci potrzebny jak nic :P

Odnośnik do komentarza

Dzisiaj byłem na wizycie u neurologa. Pan doktor mnie zobaczył, poczytał dokumentację ze szpitala, odbyło się badanie (stukanie młoteczkiem w kolana, dotykanie palcem wskazującym nosa na przemian raz lewą ręką, raz prawą), no i to w zasadzie tyle. Zalecenia - oszczędny tryb życia, unikanie intelektualnych wyzwań, ogólnie jak najmniej myśleć, a jak najwięcej wypoczywać. Co najmniej trzy tygodnie zakazu prowadzenia pojazdów, a roweru to już w szczególności. :) 

Ale generalnie - jest ok. :) Niebawem wrócę na szlaki i zacznę odbijać zaległości.

Odnośnik do komentarza

Zadziwiająco dobrym. Parę nowych rys znalazłem (choć to może być akurat skutek sobotniego maratonu, a nie niedzielnej kraksy), pancerz linki od blokady amora uszkodzony, poza tym nic więcej nie zaobserwowałem na razie. Może jak wsiądę na maszynę to jeszcze coś wylezie, ale póki co to tyle. :)

Edytowane przez Gość
Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...