Zigfir

Jak się czujecie po treningach?

Rekomendowane odpowiedzi

Zigfir
Napisano (edytowane)

Tak z czystej ciekawości bardzo bywacie padnięci po treningach?

U mnie padniecie idealnie obrazuje stan regeneracji z aplikacji pulsometru od Polara. Treningi powyżej 1200-1500kcal (zazwyczaj tyle wyrabiam w max 1,5 godziny jazdy) zaczynają mieć wpływ na odczuwalne później zmęczenie. Jak się do kompletu zakumulują z wcześniejszymi aktywnościami to się czuję jak przysłowiowy koń po westernie a i często zmęczenie przełazi na popołudnie dnia następnego. Z aplikacji polara wynika, że niby jest to normalne ale ciekaw jestem na ile wytrenowanie pozwala zredukować ten efekt.

Edytowane przez Zigfir

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
patryg4

Szczerze mam tak samo, zawsze po treningu powyżej 1200 kcal jestem tak padnięty że już potem nawet wziąć prysznica się nie chcę :D

Wysłane z mojego GT-I9060I przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
marcusling

Te powiedzmy 1200 kcal w ciągu 1 godz / 1,5 godz to jakiej prędkości odpowiada? Pytam bo ja kompletnie nie wierzę w ilości kalorii pokazywane przez różnego rodzaju urządzenia elektroniczne. 

W moim przypadku jestem w dużym stopniu zmęczony po 5 godzinach jazdy z prędkością około 20 km/h co daje 100 km przejechanych w nizinnym ale urozmaiconym terenie na rowerze górskim. W pokonaną odległość można wierzyć bo jest to odległość od punktu A do B. Co do pomiaru czasu również jestem pewien. Mimo wszystko nie jest to zmęczenie, które nie pozwala na znalezienie sił na prysznic. Właściwie mogę zrobić jeszcze coś na ogrodzie czy jakieś tam porządki a następnego dnia pójść rano na siłownie.

Z drugiej strony gdybym miał pokonać 100 km w ciągu godziny to musiałbym jechać 100 km/h co jest oczywiście niemożliwe na rowerze górskim ani na chyba żadnym innym.

Wiec stąd moje pytanie z jaką prędkością jedziecie przez te 60-90 min, że jesteście aż tak zmęczeni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zigfir
6 minut temu, marcusling napisał:

Te powiedzmy 1200 kcal w ciągu 1 godz / 1,5 godz to jakiej prędkości odpowiada? Pytam bo ja kompletnie nie wierzę w ilości kalorii pokazywane przez różnego rodzaju urządzenia elektroniczne. 

W moim przypadku jestem w dużym stopniu zmęczony po 5 godzinach jazdy z prędkością około 20 km/h co daje 100 km przejechanych w nizinnym ale urozmaiconym terenie na rowerze górskim. W pokonaną odległość można wierzyć bo jest to odległość od punktu A do B. Co do pomiaru czasu również jestem pewien. Mimo wszystko nie jest to zmęczenie, które nie pozwala na znalezienie sił na prysznic. Właściwie mogę zrobić jeszcze coś na ogrodzie czy jakieś tam porządki a następnego dnia pójść rano na siłownie.

Z drugiej strony gdybym miał pokonać 100 km w ciągu godziny to musiałbym jechać 100 km/h co jest oczywiście niemożliwe na rowerze górskim ani na chyba żadnym innym.

Wiec stąd moje pytanie z jaką prędkością jedziecie przez te 60-90 min, że jesteście aż tak zmęczeni?

Pomiary robię przez Polar H10 na klatce sparowany z ich M430. Taki zestaw jest uznawany za raczej precyzyjny. Np już wahoo sparowany z tym samym H10 zaniża. 

Zmęczenie dopada mnie gdy organizm przerzuca się już na luz, już po prysznicu, wstępnym uzupełnieniu kalorii - tak godzinkę do dwóch po zakończeniu treningu. I nie jest to też stan kompletnego padu, ale już czuję wyraźne mocne zmęczenie fizyczne.

Przykładowe ostatnie wypady robione ciągiem bez odpoczynku w trakcie:

  • Czwartek: 41.20 km / 01:31:04 /1499 kcal / 27.1 km/h (kilka podjazdów w nieco bardziej pofałdowanym terenie, na starcie w pełni zregenerowany)
  • Sobota: basen z rana 650kcal i około 13-tej 40.04 km / 01:18:44 / 1366 kcal / 30.5 km/h
  • Niedziela: 50.10 km / 01:41:34 / 1665 kcal / 29.6 km/h (tu mordewind w szczerym polu trochę narozrabiał na końcówce bo 3/4 trasy powyżej 30).
    Po tym "kombo" według wskaźnika regeneracji Polara powinienem treningi zaczynać gdzieś koło czwartku w tym tygodniu.

Coś dłuższego z lata zeszłego roku:

  • 87.83 km / 03:01:22 / 3141 kcal / 29.1 km/h (z 20 minutową przerwą, tu już wyjątkowo czułem, że żyje na końcu trasy :))

Na poziomie 20 km/h ciężko coś wyszukać chyba, że zimowe z grudnia:

  • 1:02 / 20.04km / 757 kcal /20.0 km/h.

Trasy: asfalt. Rower MTB ze sztywnym widelcem, gumy Schwalbe Hurricane na kołach 26. Bez towarzystwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
budyn czekoladowy

kurde... rzeczywiście masa tych kalorii. Masz może wykresy tętna z tych tras?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Łukasz_P

Mi też tak Polar pokazywał. Tak samo H10 z M430, a potem z V650. 

Potem zacząłem jeździć z pomiarem mocy na Garminie i kalorie spadły o prawie połowę :). I te wyniki są bardziej wiarygodne. Po prostu algorytm Polara zawyża liczbę spalonych kalorii. 

  • Lubię to! 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
svoboda

U mnie regułą jest, że Endomondo znacznie zawyża w porównaniu ze Stravą. Kiedyś sprawdzałem to z ciekawości i ten sam efekt był przy treningach rejestrowanych danymi apkami, jak i przy treningach przerzucanych ze Stravy do Endo.

To tylko algorytmy, a nie pomiary, więc należy je też tak traktować - mocno orientacyjnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
15 godzin temu, Zigfir napisał:

Z aplikacji polara wynika, że niby jest to normalne ale ciekaw jestem na ile wytrenowanie pozwala zredukować ten efekt.

Nie, to nie jest normalne, chyba że ja już jestem nie normalny.

Przy odpowiednim wytrenowaniu amatora i stosowaniu uzupełniania proces ten przebiega od razu od wystygnięcia ( przejście w stan regeneracji) przez jakieś 2-4h max jeżeli intensywność  była w strefach 3 i 4 oraz avp  cirka 240W.

36 minut temu, svoboda napisał:

U mnie regułą jest, że Endomondo znacznie zawyża w porównaniu ze Stravą.

Nie ma co sugerować się ilościa spalonych kcal z tych aplikacji, tak samo jak pokazywanymi przewyższeniami z Endomondo, polecam w ogóle przestać korzystać z tej aplikacji, chyba , że jest wykupione  Premium, ale szkoda na to kasy.

Normalnie jest to zbędny parametr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zigfir
Napisano (edytowane)

Szczerze to bardziej wierzę w Polara niż w np Endomondo czy Stravę. Porównanie Wahoo z polarem: Niedziela - 1418/1665 kcal; Sobota - 1160/1366. Czyli wahoo pokazuje mniej ale bez przesady. Nie uwierzę też w to, że polar dwukrotnie u mnie zawyża. Dowodem na to jest dla mnie trzymanie wagi. Liczę posiłki i dostosowuje ilość jedzonka do wartości spalania dziennego już prawie od roku i ewidentnie od kilku miesięcy trzymam wagę na zerowych zmianach. Gdyby zawyżał i to sporo to widać byłoby przybieranie na wadze bo jadłbym za dużo. 

Czy na podstawie mocy można określić prawidłowo ilość spalonych kalorii? Po drodze może być sporo różnych strat choćby na opory roweru, masę ciała itp. Czujnika nie mam ale wydaje mi się że w tym przypadku tętno jest chyba lepszym parametrem pośrednim.

Wykresy mogę Wam podrzucić wieczorkiem.

Kaido z całym szacunkiem ale przy Twoich 7K km, tylko w tym roku, to Ty do normalnych pod względem fizycznym już nie masz prawa się zaliczać ;).

Edytowane przez Zigfir

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
patryg4

Co do tego zmęczenia to może przesadziłem, nie jest źle, ja jeżdżę ok. 1.5h przy średniej 15km/h przy przewyższeniu ok. 400-500metrów, kalorie mierzy strava więc szczerze wątpię żeby był to wiarygodny wynik.


Wysłane z mojego GT-I9060I przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
svoboda
Nie ma co sugerować się ilościa spalonych kcal z tych aplikacji, tak samo jak pokazywanymi przewyższeniami z Endomondo, polecam w ogóle przestać korzystać z tej aplikacji, chyba , że jest wykupione  Premium, ale szkoda na to kasy.
Normalnie jest to zbędny parametr.

Korzystam w sumie TYLKO dlatego, że większy potencjał na znalezienie znajomych i są tu różne rywalizacje (np. Ilość treningów o konkretnym dystansie Achoma). Ale rejestruję już teraz tylko licznikiem i dziś to on "liczy" kalorie, choć dla mnie ta wartość w ogóle jest pomijalna. Tzn. nie zwracam na kalorie kompletnie uwagi.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zigfir
Napisano (edytowane)

Dorzucam wykresy z endo (dane importowane z polara). Gratis dzisiejszy ;).

2019-04-03 (10).jpg2019-04-03-(9).thumb.jpg.0147c239cdbd869f0fa11eea8808a05b.jpg

17809078_2019-04-03(8).thumb.jpg.fab6aa9365edf3a18aa7452cea640edf.jpg1460200771_2019-04-03(7).thumb.jpg.1ad182393586fb084c32bb5f163a94fa.jpg

 

Edytowane przez Zigfir

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Artur1983

Hej. Co do zmęczenia to też tak miałem. Teraz zmieniłem stosunek intensywności do objętości. Jak jeżdżę sporo w 3 i 4 strefie to staram się żeby te jednostki trwały krócej czyli koło godziny i zabieram weglowodany w postaci płynnej, żeby glikogen jakoś bardzo się nie wyszczuplal. Przed treningiem pije baca. Jak planuje dłuższą jazdę to jednak staram się trzymać dolnej granicy strefy 2 i wtedy s migam sobie po 2 godzinki na samej wodzie. Spróbuj takiego rozwiązania bo jeżeli trening tak ścina Cię z nóg to wydaje mi się ze jest za mocny dla organizmu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zigfir
7 godzin temu, Artur1983 napisał:

Hej. Co do zmęczenia to też tak miałem. Teraz zmieniłem stosunek intensywności do objętości. Jak jeżdżę sporo w 3 i 4 strefie to staram się żeby te jednostki trwały krócej czyli koło godziny i zabieram weglowodany w postaci płynnej, żeby glikogen jakoś bardzo się nie wyszczuplal. Przed treningiem pije baca. Jak planuje dłuższą jazdę to jednak staram się trzymać dolnej granicy strefy 2 i wtedy s migam sobie po 2 godzinki na samej wodzie. Spróbuj takiego rozwiązania bo jeżeli trening tak ścina Cię z nóg to wydaje mi się ze jest za mocny dla organizmu.

Węgle zawsze ze sobą płynne biorę - izotonik ale race (około 225kcal). Raczej też planuję tak aktywność aby coś zjeść wartościowego o sporej zawartości węgli na godzinkę lub dwie przed wyjazdem. Na drogę batonik energ. lub dwa ewentualnie przy dłuższych trasach coś wrzucę w stylu gofra lub rybkę po drodze. Już po powrocie kolejna porcja węgli i białeczko z mleczkiem.

Z intensywnością mam na razie jeszcze odrobinę problemu bo w lubię taki intensywny wysiłek, ale uczę się powoli odpuszczać ;). W sumie jest też nadziej a że organizm się odrobinę dostosuje - obserwuję, że w dłuższej perspektywie tętno idzie mi powoli w dół przy tym samym wysiłku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Eibher
Napisano (edytowane)

Całkiem nieźle. Im częściej się trenuje, tym człowiek lepiej się czuje bo ciało przyzwyczaja się do wysiłku Podobnie jest z bieganiem. Jeśli biega się regularnie, po jakimś czasie przestaje się mieć problem z zadyszką oraz ciało się przyzwyczaja do biegania. I już przestajemy nawet się zastanawiać, ze biegniemy.

Przy regularnych treningach, szczególnie tych o podwyższonej intensywności, warto zdecydować się na suplement.Dobre efekty może dawać cytrulina. Dzięki zwiększonemu przepływowi krwi, z uwagi na rozszerzenie naczyń krwionośnych, do mięśni dociera większa ilość tlenu oraz składników odżywczych, co pozwala na intensywniejszą pracę.  https://swiatsupli.pl/pl/aakg-arginina-cytrulina/1705-2491-suplement-pompujacy-ostrovit-supreme-pure-citrulline-210g.html

Edytowane przez Eibher

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zigfir
Napisano (edytowane)

Odkopałeś temat z kwietnia i w sumie to dobrze bo przez ten czas nieco się zmieniło. Na dzień dzisiejszy mam w tym roku zrobione 5tysięcy z groszami km (a na początku kwietnia było ich raptem 500). Co prawda i inny rower ale i tolerancja na wysiłek też zwiększona. To co czułem na początku sezonu po trzech dniach a ściślej po km zrobionych raczej nie zrobiło by już na mnie wrażenia mimo utrzymania wyższego tempa :). Organizm się faktycznie dostosowuje i pozwala przy niższym tętnie wykonać tą samą pracę (choć nie mam miernika mocy aby to potwierdzić) ale i łatwiej znosi podobny wydatek energetyczny.
Choć nie powiem bo np wczorajsze 112km (3245 kcal) dziś czuję. Ale jak się po walce o koma goni solo kolegów szosowców uciekających grupką to tak bywa :). Nomen omen też wyszło małe kombo bo we wtorek, środę  i piątek poszło łącznie 195km rowerkiem + sobotni basen.

Edit: A i wczoraj (wtorek) 100tka wpadła :)

Edytowane przez Zigfir

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
panMarcin

Ja to jestem wykończony po treningu, to jednak spory wysiłek jest 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kaido2
Napisano (edytowane)

Zależy jakim treningu, wielu podstawowych rzeczy nie rozróżnia.

Trening wcale nie musi oznaczać naper..nia.

Oczywiście elementy siłowe i kondycyjne trenuje się w progach, natomiast reszta nie wymaga rzucania się na ścianę, ale to nie oznacza, że nie potrafi zmęczyć.

Edytowane przez kaido2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.