bader Opublikowano 30 Marca 2019 Opublikowano 30 Marca 2019 Witam, mam dylemat szukam roweru do jazy głównie po lesie i polnych ścieżkach czasami wyskoczył bym na jakaś trase. Zastanawiam się czy warto inwestować w rower używany czyli roczniki około 2010 które będą miały osprzęt o pare półek wyżej czy może jednak lepiej kupić coś paru letniego np 2016 z gorszym osprzętem. Głównie obawiam się że kupie taki starszy rower i za chwilę może mi się zacząć wszystko sypać a z drugiej strony domyślam się że jazda na lepszym osprzęcie będzie nie porównywalna. Co myślicie?
IOO Opublikowano 30 Marca 2019 Opublikowano 30 Marca 2019 Starszy rower na topowym ostrzenie będzie bardziej kłopotliwy i droższy w serwisie.
bader Opublikowano 30 Marca 2019 Autor Opublikowano 30 Marca 2019 Co rozumiesz pod pojęciem kłopotliwy? W obu przypadkach będę musiał go serwisować, to nie będzie mój pierwszy rower więc w miare daję sobie rade z serwisem jedynie mogę mieć problemy z regulacją przerzutek 😉
WściekłyDzik Opublikowano 30 Marca 2019 Opublikowano 30 Marca 2019 2016 to nie jest nowy rower, tylko już dwulatek.. ogólnie to na twoje pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od stanu eksploatacji, ale generalnie 2010 to trochę leciwy sprzęt
IOO Opublikowano 30 Marca 2019 Opublikowano 30 Marca 2019 50 minut temu, bader napisał: Co rozumiesz pod pojęciem kłopotliwy? W obu przypadkach będę musiał go serwisować, to nie będzie mój pierwszy rower więc w miare daję sobie rade z serwisem jedynie mogę mieć problemy z regulacją przerzutek 😉 Cena i dostępność części, unikalne rozwiązania, czasem brak kompatybilności z innymi modelami/rocznikami.
Andrzej Sawicki Opublikowano 30 Marca 2019 Opublikowano 30 Marca 2019 Bez przesady. 10 lat to nie jest taka przepaść technologiczna, aby nie było części. Nie będzie natomiast nowoczesnych rozwiązań, tzn. rower kupisz ciężki, z napędem 3x, może 2x, na małych kołach, ze starym zawieszeniem itd. Miałoby to sens, jeśli koniecznie musisz już kupić i nie masz funduszy na nowy rower z nie najniższej półki.
TOMALA72 Opublikowano 30 Marca 2019 Opublikowano 30 Marca 2019 (edytowane) Ja bym wolał rower na nowym alivio m4000 niż na starym deore:) Z tą manią osprzętową nie ma co przesadzać bowiem wielu kupuje wylajtowane Carbony na xtr-ach a potem lata wokół komina po ścieżkach rowerowych co by się pokazać:))) Edytowane 30 Marca 2019 przez TOMALA72
Michal2008 Opublikowano 30 Marca 2019 Opublikowano 30 Marca 2019 25 minut temu, TOMALA72 napisał: Carbony na xtr-ach a potem lata wokół komina po ścieżkach rowerowych co by się pokazać:))) Ich sprawa, ich kasa, ich życie chyba że w kredycie...
bader Opublikowano 1 Kwietnia 2019 Autor Opublikowano 1 Kwietnia 2019 W dniu 30.03.2019 o 16:55, Andrzej Sawicki napisał: Bez przesady. 10 lat to nie jest taka przepaść technologiczna, aby nie było części. Nie będzie natomiast nowoczesnych rozwiązań, tzn. rower kupisz ciężki, z napędem 3x, może 2x, na małych kołach, ze starym zawieszeniem itd. Miałoby to sens, jeśli koniecznie musisz już kupić i nie masz funduszy na nowy rower z nie najniższej półki. No właśnie nie napisałem o funduszach a na rower mam tylko około 1500zł i stąd głównie to pytanie :D. Gdybym miał większy budżet brał bym coś nowego raczej ale w taki wypadku właśnie myślę o używkach. Dla przykładu znalazłem sobie Gianta Talon'a 1 z roku 2010 i ten sam model z 2017 cenowo podobnie i wiadomo osprzęt dwie rożne bajki
Donayo Opublikowano 1 Kwietnia 2019 Opublikowano 1 Kwietnia 2019 Miałem 1200zł, kupiłem używkę z Shimano Deore/XT, RockShox Judy i Magura Julie. Jeżdżę, jestem zadowolony, nic jeszcze nie zepsułem
GrochowaMTB Opublikowano 2 Kwietnia 2019 Opublikowano 2 Kwietnia 2019 (edytowane) Zależy ile chcesz wydać i jakie masz plany wobec roweru. Ale załóżmy, że szukamy roweru za ok 1500 zł. Co możemy w tej cenie kupić: 1. Sam sprzedałem kilkuletni rower MTB na ramie Treka na kole 29 cali za 1350 zł na kompletnym i prawie nowym kompletnym (poza korbą) osprzęcie SRAM GX 2x10, lekkich i wytrzymałych kołach DT Swiss, zalanych mlekiem, na średnich już oponach Specialized (trochę zrobiły kilometrów, ale szczelne i spokojnie nadające się do dalszej eksploatacji i co najważniejsze to dobre, świetnie trzymające, bezpieczne opony) i amortyzatorze powietrznym Raidon. Porządne hamulce Formula RX, tarcze Shimano XT na pająku. Do tego porządne, super lekkie i dobrze łożyskowane wygodne pedała platformy Octane One. Myślę, że w ciągu najbliższych dwóch lat trzeba będzie w tym rowerze przeserwisować amortyzator, wymienić łańcuch i być może opony. Koszt (serwis amortyzatora ok 150 zł, łańcuch 80 zł, opony ok 200 zł) Rower trochę obdarty, nieco poobijany, ale zbudowany na przemyślanych, dobrych komponentach. Gotowy nawet na maratony. Wszystko w nim chodziło jak w zegarku. Nasmarowany, wyregulowany. 2. W nowych rowerach za tą cenę otrzymamy rower ciężki, na ciężkim sprężynowym amortyzatorze, w systemie najpewniej 3x8 / 3x10 z korbą najprawdopodobniej na kwadrat lub maksymalnie octalink, ze słabymi hamulcami, zupełnie najtańszymi i podstawowymi tarczami shimano lub nawet Vbreakami. Rower właściwie zupełnie nie gotowy do ciężkiej eksploatacji, na pewno nie na maratony. Na pewno z ciężkimi kołami, oponami nie nadającymi się do pozbycia się dętek. Taki rower będzie ciężko się rozpędzał, pochłaniał energię, będzie ciężki na podjazdach itd. Świetnie sprawdzi się najwyżej na krótkich dystansach. Najtańszy rower może mieć za to bardziej zrelaksowaną pozycję za kierownicą bo nie będzie to raczej wyścigowa geometria. Logika od razu wskazuje, że w używce możemy dostać całkiem wypasioną konfigurację. Możemy dostać rower odpicowany, szanowany, na bieżąco serwisowany. Tylko aby kupić rower używany to trzeba się na tym trochę znać, trzeba uważać aby nie władować się na minę. Bo możemy owszem, niewiele zapłacić, ale rower będzie właściwie jeżdżącym już wrakiem i trzeba będzie wyłożyć nie małą sumę aby zreanimować napęd, hamulce i usunąć inne niedomagania roweru (np zajechane piasty) Trzeba wiedzieć co się kupuje. Dobrze mieć też zaprzyjaźniony serwis aby taki rower w razie czego wziął na warsztat. Kupując nowy rower mamy gwarancję, serwis. Nie musimy znać się super na tym wszystkim. Zresztą w tej cenie kupimy i tak najtańsze możliwe komponenty. Różnica będzie głównie w naklejce na ramie. Przesunięcie budżetu do 2 tyś tylko niewiele zmieni. Jak sam widzisz, trudno doradzić bo nie wiadomo na jaki rower trafisz kupując używkę. Nikt z podpowiadających nie da Ci gwarancji, że to jest dobrze poskładane, że to będzie dobre trafienie. Edytowane 2 Kwietnia 2019 przez GrochowaMTB
bader Opublikowano 3 Kwietnia 2019 Autor Opublikowano 3 Kwietnia 2019 Dzięki panowie za rady, będę celował w używke rocznikowo starszą ale z lepszym osprzętem 😉
Gość Opublikowano 24 Kwietnia 2019 Opublikowano 24 Kwietnia 2019 W dniu 30.03.2019 o 14:36, bader napisał: Co rozumiesz pod pojęciem kłopotliwy? W obu przypadkach będę musiał go serwisować, to nie będzie mój pierwszy rower więc w miare daję sobie rade z serwisem jedynie mogę mieć problemy z regulacją przerzutek 😉 Jeśli regulacja przerzutek to problem, to wierz mi, że nie radzisz sobie z serwisem. Smarowanie łańcucha to nie serwis, to jest konserwacja... Dla mnie osoba radząca sobie z serwisem potrafi rozebrać i złożyć rower do ostatniej śrubki, wyregulować przerzutki, skrócić przewody i odpowietrzyć hamulce hydrauliczne, i.t.p.
vipper Opublikowano 2 Czerwca 2020 Opublikowano 2 Czerwca 2020 (edytowane) Cześć! Szukam roweryu MTB na start, do nauki techniki ale też żeby pojeżdzić rekreacyjnie tu i tam. Zakładam budżet do 3000, uwazam, że powyżej tego nie ma sensu jeśli jestem początkujący. Mam tez możliwości kupienia uzywanego od znajomego za ~1000 Scotta Atacama: Kaseta nowa. Suport z octalinkiem. 2 największe zębatki przy korbie również nowe. Widelec nie jest w bardzo dobrym stanie ale podobno w dobrym. Kupiony w 2008 (lub 2007) ale z tego okresu tylko rama została. Reszta wymieniona. Co myślicie? Edytowane 2 Czerwca 2020 przez vipper
ahaja Opublikowano 3 Czerwca 2020 Opublikowano 3 Czerwca 2020 Nie uwłaczając Atacamie, ale to nie będzie mtb nigdy. Jak szukasz używki to w 1 kolejności bierz pod uwagę rozmiar ramy - nie może być za duża. I nie ma sensu się napalać na zbyt dużą ramę tylko dlatego, że ma zmieniarkę xt czy takowe pstrykajki - deore w zupełności wystarczy. Amor najlepiej jakby był powietrzny i solidne koła z możliwością zrobienia bezdętek. A w cenie +-3kzł powinieneś już znaleźć niezły sprzęt.
hudezz Opublikowano 6 Czerwca 2020 Opublikowano 6 Czerwca 2020 W dniu 3.06.2020 o 16:01, ahaja napisał: A w cenie +-3kzł powinieneś już znaleźć niezły sprzęt. Przecież napisał że ma 1500zł
ahaja Opublikowano 12 Czerwca 2020 Opublikowano 12 Czerwca 2020 W poście vippera nie ma słowa o 1500zł budżecie. Jest natomiast info 'Zakładam budżet do 3000...'
hudezz Opublikowano 15 Czerwca 2020 Opublikowano 15 Czerwca 2020 Chyba jednak napisał W dniu 1.04.2019 o 07:22, bader napisał: No właśnie nie napisałem o funduszach a na rower mam tylko około 1500zł i stąd głównie to pytanie :D. Gdybym miał większy budżet brał bym coś nowego raczej ale w taki wypadku właśnie myślę o używkach. Dla przykładu znalazłem sobie Gianta Talon'a 1 z roku 2010 i ten sam model z 2017 cenowo podobnie i wiadomo osprzęt dwie rożne bajki
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się